Art & Fashion Forum: obóz przetrwania dla dorosłych




Art & Fashion Forum edycja 10 zakończona! Jak było? Jak na kolonii, obozie przetrwania i zielonej szkole dla dorosłych zarazem. Po tygodniu wracam do zapisanego notesu, pocztówek i zdjęć, liczę siniaki i zabieram się za podsumowanie.  


ART & FASHION FORUM: ZGŁOSZENIA I INFORMACJE PRAKTYCZNE


O idei AFF Grażyny Kulczyk pisałam Wam już tutaj. W telegraficznym skrócie to prestiżowe warsztaty, spotkania i dyskusje w temacie mody, nowych technologii i sztuki. W 2016 roku jako OPIEKUNOWIE KOLONII towarzyszyli nam mentorzy: Piotr Zachara, Anna Orska, Olka Osadzińska, Marta Wajszczyk i Adam Pluciński oraz Mark Fast. 2 intensywne tygodnie, przepracowane noce i adrenalina, dzięki której w ogóle jest się w stanie przetrwać to tempo. Jak na każdy wyjazd, potrzebna jest ZGODA od rodziców, czyli w "dorosłym życiu" pracodawców. Wiecie, to nie trzydniowe szkolenie za rogiem. Na szczęście ci warsztatowicze, którzy są gdzieś zatrudnieni, mają naprawdę fajnych szefów (w tym i ja!). Strasznie mi miło, że dostałam wsparcie od Domodi i że wszyscy mi kibicowali! Logistyczne zorganizowanie się w tydzień było nie lada wyzwaniem, ale udało się spakować, zamknąć bieżące sprawy w pracy i wyruszyć z otwartą głową na fashion writing.

Co trzeba zrobić, żeby dostać się na Art & Fashion Forum? Wypełnić formularz i wysłać portfolio. Jak je zrobić? To już zależy od Ciebie, nie ma jednej recepty na perfekcyjne portfolio. Przedstaw się, pokaż co robiłeś, z czego jesteś dumny, podaj do siebie kontakt i linki do profili w mediach społecznościowych. Jeżeli zgłoszenie tego wymaga, powinieneś zinterpretować hasło przewodnie. Czytaj regulamin.

Mija 10 lat organizacji Art & Fashion Forum, które ciągle pozostaje wydarzeniem niszowym, nie na skalę masową. Grażyna Kulczyk, inicjatorka AFF, to prawdziwa współczesna kobieta renesansu, a przy tym osoba z ogromną klasą. Dzięki jej wsparciu i otwartym podejściu do biznesu możemy uczestniczyć w wydarzeniu, które jest dyskusją, próbą i wyzwaniem.


ART & FASHION FORUM: ZAKWATEROWANIE


Przyjeżdżasz do Poznania, a razem z Tobą 9 innych osób z danego warsztatu. Wszystkie zajęcia odbywają się w Starym Browarze. Fashion writing ma swoją miejscówkę w Bookarest, świetnej księgarni pełnej książek m. in. o modzie, społeczeństwie, filozofii i sztuce. Zwieńczyłam AFF wizytą tam i zakupem książki "Design to grow. How Coca-Cola learned to combine scale and agility" Davida Butlera i Lindy Tischler oraz kalendarza Moleskine (jesień to piękny czas na nowe kalendarze i snucie w nich pierwszych myśli). Mimo fajnej przestrzeni, ogólnie warunki do tworzenia nie sprzyjają skupieniu. Galeria handlowa to hałas, mnóstwo ludzi, zapachów i dźwięków, które skutecznie wystawiają nas na próbę. A zadań do wykonania z dnia na dzień przybywa!



Jak to wszystko ogarnąć? Po prostu robić swoje! Krok po kroku. Słuchać, pisać, czytać, oglądać. Do napisania rzetelnego artykułu, krótkiej notki czy relacji nie wystarczy kubek z kawą i dobry pomysł. Bierzemy odpowiedzialność za to, że ktoś uznaje nasze słowa za prawdę.

WARSZTATY AFF: ZIELONA NOC


Nie jedna. W Starym Browarze. W skupieniu, czasem już lekko przysypiając, w przerwie oglądając produkcje Showstudio, przyglądając się ukradkiem tańcom fotografów i tworzeniu ilustratorów. Galeria handlowa nocą żyła nie tylko naszymi podchodami do pracy konkursowej, ale przede wszystkim ekipą sprzątajacą i ochroniarską, konserwatorami i widzami ostatniego seansu w kinie.

Warsztaty z pisania prowadził Piotr Zachara, obecnie wykładowca poznańskiej School of Form oraz polski dziennikarz z ogromnym doświadczeniem. Wcześniej wprowadził na polski rynek i był redaktorem naczelnym InStyle. W „Twoim Stylu” kierował działem mody oraz kwartalnikiem „Twój Styl Trendy”, był zastępcą redaktor naczelnej Elle.

Naszym zadaniem było stworzenie magazynu. Od koncepcji, przez napisanie tekstów, zaproszenie osób do współpracy, skład czasopisma i jego wyeksponowanie w przestrzeni Starego Browaru.

Oprócz tego mieliśmy kolegia redakcyjne, przeprowadzaliśmy 2 wywiady w formule roundtable (z Grażyną Hase, polską projektantką mody i Piotrem Szaradowskim, wykładowcą, kuratorem, autorem książki "Francja elegancja. Z historii haute couture"). Ogrom czasu spędziliśmy na researchu i poszerzaniu wiedzy. W trakcie tych dwóch tygodni byliśmy też w teatrze i muzeum, ale niestety Poznania nie udało się zwiedzić. AFF to nie wakacje. W tzw. międzyczasie prowadziliśmy też instagram Art & Fashion Forum relacjonując na bieżąco to, co się dzieje.



Mając okazję do wydania własnego (drukowanego!!) czasopisma, wybrałam oczywiście kwestię tożsamości marek i tego jak my kreujemy je, a one nas. Branding to coś więcej niż ładne logo, tak samo jak my jako osoby, to coś więcej niż nasze ubranie. A moda jest zjawiskiem o wielu odcieniach, dlatego żeby lepiej wykorzystać potencjał budowania wizerunku, w DNA znajdziecie też teksty o markach z innych branż.

KONKURS TALENTÓW I INTEGRACJA


Poranki i wieczory w hostelu spędzaliśmy na dogadywaniu swoich projektów, omawianiu ich i tworzeniu, ciągłym tworzeniu. Punkt 12:00 stawialiśmy się każdego dnia NA ZBIÓRKĘ w Starym Browarze, ale dzień zaczynaliśmy kilka godzin wcześniej. Podczas śniadania obstawialiśmy z Olą, Anią i Kubą pierwsze miejsca przy stole, a zazwyczaj niedługo później dołączali do nas warsztatowicze z fotografii i projektowania ubioru oraz biżuterii. Tam przygotowywaliśmy się do wywiadów, pisaliśmy teksty, powstawały sesje zdjęciowe i pomysły. W międzyczasie udało nam się nawet zorganizować urodzinową niespodziankę dla Asi, uczestniczki fashion writing.


Każda z kategorii warsztatu miała swoją pracę konkursową do zrobienia, a oprócz tego, tak jak pisałam wyżej, robiliśmy różne zadania dodatkowe. Wydawca mediów musi być przygotowany na to, że inspiracja i informacja czają się za rogiem, więc czujność szkoliliśmy z minuty na minutę.

BIEG Z PRZESZKODAMI


Jak to często bywa, niedość, że czas biegł jak szalony, tak i los stawiał kolejne płotki do przeskoczenia. Moje dwie największe bolączki? Zepsuła mi się ładowarka do laptopa i musiałam kupić jakąś zastępczą, która jak się okazało, nie chciała się z nim sparować, więc raz działała bez baterii, innym razem w ogóle. Druga rzecz, dużo gorsza, przytrafiła mi się na 2 godziny przed wysłaniem złożonej gazety do drukarni. A mianowicie, skończyła mi się darmowa licencja na Indesign, wobec czego w tempie ekspresowym i posiłkując się zastępczym Publisherem musiałam złożyć swoją gazetę od nowa (40 stron!). Na szczęście udało się, choć wersja drukowana zawiera kilka niefrasobliwych literówek i braków. 

JAK STWORZYĆ WŁASNY MAGAZYN?


Trzeba przede wszystkim wiedzieć dla kogo, co i dlaczego się robi. Wymaga mnóstwa pracy. Ale da się!

W moim magazynie bazowałam na motywie przewodnim 10 edycji Art & Fashion Forum, czyli different = irreplaceable: inny, nie do zastąpienia. To, co z perspektywy biologii odróżnia nas od siebie, to kod dna. Dzięki niemu już na starcie, od urodzenia, każdy z nas jest inny. W procesach socjalizacji przybywa nam nowych cech wewnętrznych, ale też zewnętrznych. Tak samo jest z markami. Marki są jak ludzie. Tyle tylko, że ich tożsamość możemy sobie zaprojektować od zera. 


Dlatego mój magazyn o brandingu nazywa się DNA. Marki i ludzie.
Pierwszy numer współtworzyłam razem z 3 uczestnikami warsztatów.

Igor Marcel Strosin i Taleksandra Nika Smolinska pomogli mi w zwizualizowaniu idei DNA w formie graficznej: ogólnym koncepcie jak to powinno wyglądać i wykonaniu (sesja zdjęciowa, okładka, elementy dekoracyjne, sygnet w postaci kodu kreskowego). Sylwia Dębicka przygotowała minimalistyczne ilustracje. 


Ja wzięłam na swoje barki napisanie tekstów i skład. W wersji online, którą wkrótce udostępnię dostaniecie w bonusie więcej treści. Z DNA dowiecie się, jak budować marki i co tworzy wizerunek, jak docierać do klientów i czego nie robić. Zależy mi na tym, żeby Wam pokazać, że branding nie jest oderwany od biznesu, ani od rzeczywistości.

JUŻ WKRÓTCE W ROZSZERZONEJ I ULEPSZONEJ WERSJI ONLINE!




BAL ABSOLWENTÓW I ODZNAKI DLA NAJLEPSZYCH


Każdy z nas miał przygotować 30 sekundowe wystąpienie i slajdy z prezentacją swojego projektu. Stawka konkursowa była wysoka (kurs w Central Saint Martins), ale chyba nie ma osoby, która nie potwierdzi, że poznanie i współpraca z kilkudziesięcioma hiperutalentowanymi osobami, to wyróżnienie. Obóz przetrwania AFF ma w sobie coś z zabawy, ale traktujemy go na serio, wykraczamy poza strefę komfortu biznesowych głów. Z szacunkiem dla czasu, siebie i pomysłów. To świetne uczucie spotkać ludzi, z którymi nadaje się na tych samych falach. Nie narzekajmy na brak talentów. Uczestnicy AFF, a wśród nich zwycięzcy (lista poniżej), potwierdzają, że do polskiej mody i branży kreatywnej idzie nowe, a nawet już w niej jest i powoli zmienia rzeczywistość.

Bardzo bardzo gratuluję zwycięzcom z każdej kategorii!
Fashion Writing: Magda Machajska
Fashion Ilustration: Arek Bączyk
Fashion Photography: Grzegorz Mikrut
Fashion Jewellery: Alexandra Jolie Su
Fashion Design: Jagoda Bartczak

Z uściskami dla pisania:




Z pozdrowieniami dla współlokatorów z pokoju:

  • Ganny, dla której nie ma projektów niemożliwych (klik)
  • Iry, która pracuje bez ustanku (klik)
  • i Arka, który oprócz wyrazu artystycznego, jest człowiekiem, który wie, jak to przekuć na rynek (@arekvaz).


I podziękowaniami dla rozmówców z DNA Marki i ludzie:





p.s. mam nadzieję, że dasz się namówić na pełny wywiad!






Wieczór z galą finałową poprzedzały panele dyskusyjne: dziesięciolecia AFF, mody oraz sztuki.
Nad przyszłością wydarzenia i podejmowanymi na nim tematami rozprawiali m. in. Wojciech Dziedzic, Carol Morgan, Ania Orska, Joanna Bojańczyk, Marta Kowalska i Paweł Zawiślak/Kropki Kreski. Ze spotkań popołudniowych mam zrobionych kilka stron notatek, które będą bazą do moich nowych artykułów. W panelu mody mogliśmy posłuchać jak widzą jej połączenia ze sztuką: Stephen Jones, słynny brytyjski modysta, Philippe Garner, ekspert od fotografii i designu XX wieku, Oriole Cullen kuratorka z londyńskiego Victoria&Albert Museum, Joseph Bennett – scenograf związany z SHOWstudio. Z kolei gośćmi panelu sztuki byli Nick Knight, twórca SHOWstudio, Kate Bryan, dziennikarka i specjalistka w temacie sztuki współczesnej oraz Hugo Wilson, artysta.

WYJAZD


Kiedyś pisało się listy z kolegami, dziś wymieniamy się mailami i dodajemy do znajomych / obserwowanych w mediach społecznościowych. Wielu z nas już gdzieś pracuje, więc te kontakty pomogą nam tworzyć wspólne fajne projekty zawodowe. Niektórzy nazywają to networkingiem, ja wolę poznawaniem nowych ludzi. Dzięki Wszystkim za ten wspólny czas!


zdjęcia z Gali i warsztatów: Wittchen Jakub (klik)
więcej informacji o Art & Fashion Forum TUTAJ >>>

śledźcie Fashion Branding na INSTAGRAMIE i FB to tu pojawi się informacja o DNA :)

Podziel się:

4 komentarze :

  1. Niesamowite wydarzenie i bardzo ciekawa interpretacja pobytu:) Taka osobista relacja daje do myślenia, że te dni były warte poświęcenia :)
    Dziękuję Ci Kasiu za ten wpis oraz przywrócenie wspomnień, i za to, że byłaś w ekipie Fashion Writing, bo bez Ciebie to miałoby inny kolor i powiem kobiecości ( ach, te spódnice).

    OdpowiedzUsuń
  2. chociaż nie do końca widziałabym tam siebie to czytając wpis pragnęłam spróbować swoich sił. Jestem ciekawa waszych wspolnych projektow ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Luv ya! Pięknie napisane, dziękuję, że mogłem Cie poznać i mogliśmy podzielić opinie na kilak fajnych tematów :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes