Magia Fendi - pokazy na Fontannie di Trevi i Murze Chińskim.


Guccio Gucci zaczynał jako twórca toreb, Mario Prada również się w nich specjalizował (w walizkach i obuwiu też), Salvatore Ferragamo był projektantem butów, a Edoardo i Adele Fendi - wyrobów futrzanych. Nie byli jednak w stanie dorównać w tej materii francuskiemu potentatowi futrzanych dóbr luksusowych, istniejącemu od 1839 roku - Revillon. Państwo Fendi znaleźli jednak sposób na zawładnięcie światem mody. Jaki? Częścią przepisu na sukces na pewno było zatrudnienie Karla Lagerfelda!

Fendi - jaka jest historia marki?


Poniżej kilka faktów z historii marki, które musicie znać:
1. Via del Plebiscito, tuż obok Piazza Venezia, łącząca się z Via del Corso. Tu w 1925 wszystko się zaczęło. Edoard i Adele Fendi wyspecjalizowali się w futrzanych produktach.
2. Tuż po wojnie stery zarządzania marką przejmuje drugie pokolenie Fendich - 5 córek - Paola, Anna, Franca, Carla i Alda. 
3. Za sprawą Karla Lagerfelda marka nie tylko powróciła do swoich rzemieślniczych tradycji futrzarskich, ale też rozpoczęła ekspansję na rynek japoński (1968 r.). O roli jego przeczytacie poniżej. Tutaj tylko napomknę, że niemiecki projektant idealnie wpisał się w DNA Fendi ze swoim nieszablonowym myśleniem i ekstrawagancją. Już pod koniec lat 70. promował nowe kolekcje za pomocą product placementu w kinie. W filmie "Histoire d’Eau" główna bohaterka nosi ubrania tej marki od stóp do głów, przechadzając się rzymskimi uliczkami. 
4. Na dwudziestolecie współpracy Fendi sprawiło, że po raz pierwszy w muzeum narodowym we Włoszech powstała wystawa poświęcona modzie.



5. Na początku XXI wieku większość udziałów firmy kupuje LVMH (Louis Vuitton Moet Hennessy), francuski koncern zarządzany przez Bernarda Arnaulta.
6. Pieczę nad akcesoriami i linią męską sprawuje Silvia Venturini Fendi, a biżuterią zajmuje się jej córka - Delfina Delettrez. Jak każdy duży dom mody, Fendi ma swoje produkty ikony - są to torebki - Baguette (od końca lat dziewięćdziesiątych powstało ponad 1000 jej wersji) i Peekaboo.

Karl Lagerfeld i jego zasługi dla Fendi 



Wielu kojarzy Karla Lagerfelda głównie z tego, że jest dyrektorem artystycznym Chanel (ostatnio jeszcze z jego przekomicznych projektów dla marki sygnowanej własnym nazwiskiem - też macie wrażenie, że Karl trochę naśmiewa się ze światka luksusu? - oraz kolekcji szlafroków, ręczników i kilku innych tekstyliów do domu dla Carrefour). Tymczasem w 2015 roku obchodził 50-lecie pracy dla domu mody Fendi. To najdłużej trwająca współpraca projektanta z marką w historii mody! Czy ktoś będzie w stanie pobić ten rekord? W obecnych czasach chyba nie (niewielu jest ludzi, którzy pamiętają wszystkie roszady w domach mody, które zadziały się w ciągu ostatniego roku). Jak swoją pracę komentuje sam mistrz Lagerfeld?


"Fendi to moja włoska wersja, Chanel francuska, a marka Lagerfeld - moja własna, to czego zawsze pragnąłem. Nigdy ich ze sobą nie łączę." / "Fendi is my Italian version, Chanel my French version and Lagerfeld is my own version, what I always wanted. I never mix it up"

Poczciwy Karl w 1965 roku objął stanowisko dyrektora kreatywnego (damskiej linii ready to wear, czyli kolekcji gotowych do noszenia ubrań) i pełni tę funkcję do dziś. Z tej okazji w ubiegłym roku zorganizowano pierwszy pokaz haute couture marki zadedykowany dziedzictwu Fendi, czyli futrom (Haute Fourrure). Nie wiem czy wiecie, ale nie obył się on bez protestu aktywistów sprzeciwiających się produkcji naturalnych futer. Jeden z nich przebrał się za gigantyczną kukłę, która wyglądała jak Lagerfeld (zobaczcie ten filmik na instagramie PETA UK).






Logo Fendi - historia projektowania


Karl Lagerfeld jest też twórcą logo Fendi - dwóch odwróconych liter F. Ten urodzony w Niemczech w 1933 roku projektant (oryginalne nazwisko - Karl Otto Lagerfeldt) postawił na symboliczne graficzne logo. Kiedy dołączył do firmy został poproszony o krótką kolekcję opartą na futrze, ale noszonym w inny sposób. Połączył Fendi i Fun, stąd Fun Furs, Podwójne "f" używane jest jako logo i emblemat na wszystkich produktach marki. 


Pokaz Fendi na fontannie di Trevi


Nie wiem, czy jest coś, co będzie większym wydarzeniem niż wart 10 milionów dolarów pokaz mody Fendi z 2007 roku, którego wybiegiem był Mur Chiński (to trzeba zobaczyć! można tutaj), ale bez wątpienia Legends and Fairytales zrobiło wrażenie na dziennikarzach i osobach zainteresowanych modą. Mając w pamięci film Ferderico Felliniego La dolce vita (Słodkie życie) z 1960 r. obejrzałam prezentację i przyznam, że trudno było od niej oderwać wzrok. Na Fontannie di Trevi zbudowano wybieg ze szkła akrylowego (plexiglass), dzięki czemu modelki wyglądały, jakby chodziły po wodzie (w Słodkim Życiu Anita Ekberg zażywała w niej kąpieli). 




Miejsca nie wybrano przypadkowo. Fendi pokryło część kosztów renowacji tej ikony zabytków dla turystów i dumy wszystkich Włochów. Projekt Fendi for Fountains rozpoczyna trwająca 17 miesięcy renowacja fontanny (pochłonęła 2,4 mln dolarów). Kokieterii całości dodaje (o ile faktycznie te słowa padły) Pietro Beccari, CEO Fendi, który powiedział, że mimo ogromnego zaangażowania marki i jej światowej renomy uzyskanie zgody na pokaz od miejskich władz i urbanistów wcale nie było takie łatwe - podobno ostateczną akceptację dostali na zaledwie 18 godzin przed pokazem (jeśli to prawda - uczcie się wszyscy zadzierający nosa projektanci)! Cóż, czego się nie robi dla kilkuminutowego show przed 600 gośćmi.


Bajkowa sceneria idealnie wpisała się w kolekcję marki. Podczas pokazu o zachodzie słońca zabrzmiała muzyka skomponowana przez Nino Rota, autora muzyki do filmów Felliniego. Zwieńczeniem tego wydarzenia było dinner party w Villa Borghese na wzgórzu Pinicio, skąd roztacza się piękny widok na Rzym.




Co do samej kolekcji - odniesienia do szekspirowskiego romantyzmu pojawiają się same. Niektóre kreacje przypominały też stroje wyjęte wprost z "Dumy i uprzedzenia". Doszukujemy się tu również inspiracji baśniami Hansa Christiana Andersena - niepokojącego, zaskakującego piękna. Modelki pojawiały się niczym nimfy wodne lub leśne z szumiącymi w takt muzyki i wody szyfonowymi kreacjami obszytymi kwiatami i spowitymi w koronkach, żorżetowe stroje i futrzane elementy.






Marki luksusowe w zasadzie prowadzą inny PR niż standardowe (nawet światowe i bardzo dobrze zarabiające) sieciówki. Dla nich nie liczy się pieniądz, sensacja, czy podążanie za trendami w erze digital. Znaczenie ma idealne dopasowanie do DNA marki i efekt, który zapisze się w historii mody. Stąd zupełnie nie dziwi wyczarterowanie samolotów dla gości pokazu Fendi, dzięki którym w mig mogli przemieścić się w serce Rzymu wprost z paryskiego tygodnia mody couture.

Pokaz otworzyła współczesna topmodelka - Kendall Jenner, a finałowy spacer modelek poprowadziła Bella Hadid. Angażowanie modelek młodego pokolenia, bardzo aktywnych w mediach społecznościowych gwarantuje dotarcie z przekazem marki nie tylko do wąskiego grona koneserów wysokiego krawiectwa i specjalistów z branży mody, ale też milionów ludzi na świecie, którzy za swoimi idolami chętnie zostaną wciągnięci w luksusową bajkę Fendi. A trzeba przyznać, że wśród odbiorców Kendall i sióstr Hadid są także młodzi, piękni i bardzo bogaci następcy biznesmenów, gwiazd kina światowego formatu i wszelkiej maści krezusów, którzy z chęcią zostawią stosy zielonych dolarów lub użyją swoich platynowych kart płatniczych, żeby kupić to, co pokazuje na sobie ikona XXI wieku.

Włoskie firmy w ostatnim czasie odświeżyły swoje wizerunki i znowu nadają ton modzie. Idealnym podsumowaniem tego artykułu będą więc słowa Karla Lagerfelda:

"Moda włoska ma nową energię, nie sądzisz? Rozkiwtające Fendi jest jej ogromną częścią. / It has a new energy, don’t you think? And Fendi, which is booming, is very much part of that energy."

Nie sposób się z nim nie zgodzić, kiedy patrzymy na niesamowitą markę Gucci pod wodzą Alessandro Michele, niezmiennie ekspresyjną Pradę i Miu Miu oraz Dolce & Gabbana czerpiących z włoskiej tradycji i kultury garściami. 


Ja co prawda nie mam na sobie nic Fendi, ale przyznajcie, że włoskie uliczki i czerwień sukienki idealnie ze sobą współgrają i pasują do opowieści o marce! 



źródła:

Podziel się:

5 komentarzy :

  1. Kasia jak Ty pięknie wyglądasz w czerwieni! Zakochałam się! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. oh, zobaczyć pokaz mody na żywo... marzenie! Dodatkowo w miejscu takim jak Rzym - jeszcze większe marzenie :) Kochana a Ty ze swoją czerwoną sukienką idealnie wpasowałaś się w klimat tamtejszych miejsc.
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. pokazem na fontannie jestem zachwycona. W nim nic nie wydaje się byc przypadkowe, wszystko spójne, zachwycające, cudowne!! ♥ tak jak Twoja sukienka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, pasuje wszystko - pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes