Spódnice plisowane: krótka historia i 5 sposobów na to, jak je nosić.

Dziewczęcy sweter z zabawnym napisem i kształtem serca połączony jest z plisowaną spódnicą.


Od królowej Nefertiti, przez klasyczną Grecję (peplos i chiton dress), szesnastowieczny niemiecki renesans i Wenecję, aż do La belle epoque i Jazz age z Coco Chanel i Jeanem Patou, gdzie ta pierwsza wyzwalała kobiety od długich i powłóczystych sukien, a ten drugi projektował dla nich stroje do uprawiania sportu.


Skórzana ramoneska dobrze wygląda z kobiecą spódnicą z plisami i swetrem.


PLISOWANE KREACJE DLA ARYSTOKRACJI


Jak wiele przypadków z rozwoju naszej cywilizacji, plisowania miały swój początek w starożytnym Egipcie, gdzie do uzyskania plis na lnie używano jajek, które rozbijano na tkaninę, a ubranie suszono na słońcu. Plisowane suknie były symbolem bogactwa i władzy, bowiem proces ten był bardzo kosztowny i dostępny właściwie tylko dla arystokratycznych rodów.

Jednak częściej plisowane sukienki kojarzymy ze starożytną Grecją. Powłóczyste drapowane i upinane ozdobnymi broszkami kreacje zwane peplos były plisowane z kwadratowego lub prostokątnego materiału (jedwabiu, lnu lub bawełny) za każdym razem „na osobie”. I tutaj znów – plisy to ubrania dla bogaczy. Biedni mieszkańcy Aten czy innych greckich państw-miast nie mogli sobie pozwolić na służbę i godziny spędzane na upinaniu stroju.

Sweter z wiązaniem na plecach i spódnica plisowana to modny zestaw na 2016 rok.


Podobnie było w średniowieczu i renesansie – z racji wysokich kosztów produkcji – plisowane suknie nosili dostojnicy kościelni, rodziny królewskie i ówczesna arystokracja. Później na wiele setek lat plisy zniknęły ze świata mody, pojawiając się jedynie w detalach – kołnierzach, mankietach czy drapowanych okryciach wierzchnich.

Aż do lat 1910-1915, kiedy Mariano Fortuny, hiszpański projektant zaprezentował delficką suknię – delphos pleated dress - co było swego rodzaju radykalnym posunięciem, bo kreacja uwypuklała kobiece kształty, które do tej pory były ukryte. Można powiedzieć, że to początek modowego wyzwolenia kobiet w XX wieku.


Historia plisowanych spódnic i sukienek od czasów antycznych do XX wieku.
1| Drapowana sukienka z antycznej Grecji 2| Suknia wenecka 3| Delphos dress Mariano Fortuny 4| Projekt Coco Chanel 5| Suzanne Lenglen 6| Edward Steichen dla Vogue

PLISOWANE SPÓDNICE W XX WIEKU


Kreacje Jeana Patou w początku lat 20. nosiła m. in. Suzanne Lenglen, francuska tenisistka, którą okrzyknięto tytułem pierwszej międzynarodowej gwiazdy kobiecego sportu. Dziś ubrania tenisistek są bardziej jeszcze krótsze i bardziej dopasowane, ale forma została podobna: plisowana spódnica, dekolt w kształcie litery V, t-shirty polo i czapka chroniąca przed oślepiającymi promieniami słonecznymi lub opaska, która ujarzmia włosy. Sukienki i spódnice występowały oczywiście w jasnych kolorach. Stroje dla tenisistek w latach 20. stały się bardzo modnym tematem wykorzystywanym m. in. przez Vogue’a, a sama Suzanne Lenglen była swego rodzaju trendsetterką. W roku 1927 na łamach Vogue’a można było znaleźć zdjęcie wykonane przez Edwarda Steichena, które widzicie na powyższym kolażu. Charakterystycznym elementem mody dla kobiet w dwudziestoleciu międzywojennym była też obniżona talia.





I tak to się właśnie wszystko zaczęło na nowo.





W 2016 roku plisowane spódnice i sukienki wróciły do mody na dobre – noszą je nawet zagorzałe fanki typowego streetstyle i glamour. Babcine spódnice pokochały za sprawą kolekcji Gucci, Prady i Chanel. Ja ten romans z plisowanymi kreacjami mam od zawsze i nie wyobrażam sobie bez nich szafy!

Od strony technicznej, wyróżniamy plisy wykonywane ręcznie (solejki, godety, fałdy płaskie, kontrafałdy i wszelkie niestandardowe plisowania) i maszynowo.

Z perspektywy modowej najpopularniejsze obecnie sposoby na noszenie spódnicy plisowanej to: boho, retro, styl sportowy, jak z szafy babci i glamour.



boho | Celine via Vogue.com retro | Gucci via Vogue.com sport | The Sartorialist babciny | Human woman glamour | Refinery29



Plisowaną spódnicę midi połączyłam z dziewczęcym swetrem, skórzaną ramoneską w motocyklowym stylu, ogromną torbą i brokatowymi butami. Taki eklektyzm nie sprawdzi się u każdego – ja mam 178 cm wzrostu, więc te wszystkie elementy z różnych bajek łączą się ze sobą. 

Brokatowe buty typu jazz shoes.

okulary / sunglasses: QUAY OF AUSTRALIA (to tzw. motyli kształt) | kurtka / jacket: KAPPAHL (jest wykonana ze skóry syntetycznej) | sweter / sweater: SPRINGFIELD (to jedna z moich ulubionych marek od prostych bawełnianych sweterków) | spódnica / skirt: VINTAGE (podobne spódnice można znaleźć w szafie mamy, babci lub przeciętnej urody ciucholandzie za kilka złotych) | torebka / bag: MOLEHILL (wiecie, że ta torba może unieść ciężar 65 kg?) | buty / shoes: STYLISTCLICK via spartoo.pl  (są dostępne! i to w promocyjnej cenie)

FOT. moja siostra 


Jeśli zastanawiacie się z czym nosić plisowane spódnice to zapraszam na mój profil w serwisie Pinterest. Spódnicę ze zdjęć zakładałam też do koszuli w grochy i długiej kamizelki w fuksjowym kolorze czy krótkiego topu (crop top) w paski, sandałów i wakacyjnego koszyka. Zimą z kolei świetnie sprawdzała się w towarzystwie klasycznych zamszowych sztybletów (botki na płaskim obcasie) i swetra oversize lub kurtki z jeansu. 

A Wy zakładacie plisowanki (solejki)? Z czym je łączycie? 

Podziel się:

17 komentarzy :

  1. ja się jeszcze nie przekonałam do tych spódnic ale ty wyglądasz świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spódnice plisowane kojarzą mi się z czasami szkolnymi, miałam w swojej kolekcji granat i czerwień ;) Darzę je ogromnym sentymentem i ostatnio poszukuję idealnej dla siebie. Marzy mi się soczysta czerwień ;) Poza tym Twoja jest boska! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo czerwonej jeszcze nie mam! :)
      Na pewno byłaby super!

      Usuń
  3. Lubie takie spódnice - mam w sumie dwie. Twoja stylizacja bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ja się z plisowankami nie rozstaję :)

      Usuń
  4. Mnie się plisy bardzo podobają, ale jak zwykle mam duży problem z doborem butów do plisowanych spódnic, więc z tego powodu nie noszę ich ;P

    choć dwie takie mam w swojej szafie ;)

    Ty wyglądasz w plisach super, to pokazuj je nam na sobie częściej!

    P.S. jesteś chyba jedną z niewielu blogerek, którym chce się tak nam przybliżać historię mody :> ode mnie duży szacunek, bo ja też do tych leniwych bardziej należę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      Staram się przekazywać Wam dużo dobrych treści :)

      Pokaż się też w plisach!

      Usuń
  5. Masz niepowtarzalny styl. Całość rewelacyjnie skomponowana :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietnie wygladasz :) mnie sie marzy maksi plisowana spodnica w pudrowym kolorze. Twoja jest sliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! a takiej pastelowej nie mam, choć może lekko limonkowa się w to wpisuje? ;)

      Usuń
  7. Wyglądasz w niej pięknie i trochę historii fajnie znać :D <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam prawie identyczną spódnicę i łączę ją z podkoszulkiem na ramiączkach, oversizowym swetrem, kataną - eh, jest mnóstwo możliwości;)

    OdpowiedzUsuń
  9. spódnice plisowane rozkochały mnie w sobie w tym sezonie!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes