Rozchmurz się! Dlaczego szafa nie musi być klasyczna?


Cekinowa chmura z deszczem dołączyła do mojej kolekcji dziwnych / śmiesznych / nietypowych swetrów i okryć (wśród nich np. arbuz i ananasy). Mogę być poważną panią od marketingu i wizerunku, mogę robić branding. I wcale nie muszę nosić białej lub jasnobłękitnej koszuli, cygaretek lub ołówkowych spódnic. Będę zakładać cekiny, tiule i intensywne barwy od 6 rano do 3 w nocy. Czemu by nie? 


Już zbyt wielu ludzi nosi się na czarno z szarymi wariacjami. Kierując się słowami przecudnej Iris Apfel: "Listen to your inner muse" (Słuchaj swojej wewnętrznej intuicji) czas postawić na to, jak Ty , osobiście czujesz modę. Gdyby nie to, że zakładam sukienki i spódnice, na co dzień wyglądałabym jak włóczykij. Kiedy robiłyśmy te zdjęcia z The Wild Story, mżyło, niebo było szaro-mleczne, a chłód przeszywał nasze przemarznięte ręce. Aura przypominała listopad, a nie pierwsze chwile wiosny. Wybierałam się wtedy na uczelnię, więc ubranie na cebulkę było koniecznie! Nie obyło się też bez wełnianej czapki i szalu, który wygląda jak koc. Zawsze mam ze sobą jedną wielką torbę, a czasem i dwie dodatkowe na podorędziu. Na zakupy, na laptopa, a to niosę komuś książki do pożyczenia, a to jakiś sprzęt. Tragarz na posterunku! 



Zazwyczaj unikam brązów i wszelkich rudości, bo wydaje mi się, że moja cera nabiera wtedy ziemistego koloru, a całość dodatkowo ma jakąś dziwną żółtą poświatę. Odkąd jednak mam ten płaszcz w kratę, szal w etniczne wzory i przyjemną w dotyku czapkę - trochę się z barwami ziemi przeprosiłam. Tym bardziej, że jak się okazuje zdjęcia w takiej tonacji mają niesamowity klimat! 



Carolina Herrera powiedziała, że nie lubi trendów, bo zmuszają ludzi do wyglądania tak samo. Zapatrując się na innych mamy pewność, że coś powtórzymy. Nawet nieintencjonalnie! Poza tym, skoro pierwsze wrażenie jest takie istotne, to chyba dobrze, żeby ubranie pokazywało nas takich, jakimi jesteśmy, a nie ustawiało w szeregu identycznych XYZ. Ja podświadomie często dobieram coś na przekór, nawet o tym nie myśląc. Nie łączę kolorów z jednej palety i tonacji, mieszam wzory, do zwiewnego tiulu dodaję ciężką wełnę lub skórę. Podstawą każdego włóczykija jest wygoda, więc nie wyobrażam sobie szafy bez tenisówek i trampek. Te mają srebrne grochy i złotą przywieszkę pik z tyłu. W sam raz na podbój okolic Parku Grabiszyńskiego. 



O torbie już Wam wspominałam. Podobno może unieść nawet 65 kg. Potwierdzam - zniesie wiele! Do tego ma świetny napis: astronaut. Znacie markę Femi Pleasure? To coś dla fanów snowboardowo-surferskich klimatów. Jakby nie było - wydaje się, że do mnie ni przypiął, ni przyłatał. A tu nic bardziej mylnego! Oversize w kratę, z podszewką w motyle, idealnie wpisuje się w styl retro. Przełamanie schematu nie musi od razu oznaczać, że będę wskakiwać w dres, nosić Air Maxy, albo - na drugim biegunie - kuse topy i legginsy zamiast spodni. Dla osób, które modą się interesują, jest ona po to, żeby z niej korzystać i nadawać jej własny ton, a nie zakładać co wieszak czy inny manekin przyniesie. Z żalem obserwuję, że wiele blogerek kropka w kropkę przekłada lookbooki marek na siebie, zamiast pokazywać tym osobom, które nie są zainteresowane modą w szczególnym stopniu (ale nadal chcą dobrze wyglądać), że można po swojemu i inaczej. W dodatku nie kombinując aż tak bardzo. 



O tej kurtce typu ramoneska mogłabym napisać osobną historię. Otóż pewnego dnia, wraz z ręcznikami... wyprałam ją w pralce. I nic się jej złego nie przytrafiło! Żadnych załamań, przebarwień, wgnieceń czy innych uszczerbków. Nie wiem, czy jesteście gotowi ryzykować, ale ja stwierdziłam, że kurtce ze skóry syntetycznej nic się nie stanie, więc po prostu rzuciłam ją w wir prania. 



Ubrania to nasi dobrzy kumple, więc nie traktujmy ich jako zła koniecznego, ani uświęconego bóstwa. Jak trzeba - pomogą, innym razem będą kryć, a poza tym mogą nam zapewnić dużo zabawy i radochy. Idąc za przysłowiem: z kim przestajesz, takim się stajesz, nosząc rzeczy, które nijak się mają do naszego charakteru albo wręcz są jego przeciwieństwem wtłaczamy się w towarzystwo, o jakim wcale nie marzymy. Pytanie, po co? 
(Pomijam sytuacje, kiedy trzeba zachować jakieś normy kulturowe / społeczne lub dress code w pracy.)



Pokręcone połączenie dziewczęcej stylówki z włóczykijskim żywotem łączącym studia, pracę na etacie i taką dodatkową, bloga oraz mniejsze i większe miejsko-wiejskie podróże w moim przypadku wygląda całkiem normalnie. Nie ma w tym nic dziwnego, dlatego, że to po prostu pasuje do mojej osobowości. Tylko i aż tyle.




czapka / cap: ELEMENTY | szal / scarf: H&M | płaszcz / coat: FEMI PLEASURE | kurtka / jacket: DIVERSE | sweter / sweater; H&M | spódnica / skirt: ALLEGRO | torba / bag: MOLEHILL | buty / shoes: KEDS x KATE SPADE


zdjęcia do tego wpisu są autorstwa The Wild Story
prawda, że super? ;)

Podziel się:

25 komentarzy :

  1. Świetna spódnica! :) Kurtkę powiadasz wyprałaś w pralce i nic jej się nie stało? Nie mam co prawda takiej, ale zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Taki ryzykant ze mnie ;)

      Usuń
  2. Świetne zdjecia! Cudownie wygladasz, Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Różne określenia mam jakoś z Tobą zakonotowane, ale włóczykij?
    Jakoś mi do Ciebie nie pasuje ;)
    Owszem, raczej garsonkowej elegancji u Ciebie nie znajdę (i dobrze!!!!), ale nie tę włóczykijową nonszalancję też - z Tobą najbardziej kojarzy mi się taki dziewczęcy styl retro :)
    I rzeczywiście - spódnice!

    Nawet tym płaszczem, torbą i trampkami włóczykija mi na myśl nie przywodzisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to włóczykij mentalny! Ja mam taką urodę i styl bycia, że cokolwiek nie założę i tak wyglądam jak dama retro :D

      Usuń
  4. Znajomy warszawski stylista (taki z gatunku kogo on tam nie ubrał) sprzedał mi genialne motto pt. "możesz ubrać wszystko pod warunkiem, że masz poczucie humoru".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, może oprócz paru "kardynalnych" stylówek z cyklu: chcę to odzobaczyć: wcinające się, prześwitujące legginsy itp ;)

      Usuń
  5. Kasiu, bardzo mądrze piszesz o modzie. Inne młode blogerki powinny brać z Ciebie dobry przykład. Jesteś jedną z niewielu, które nie "papugują" manekinów lub siebie nawzajem, a potem podają się za stylistki:):):).
    Myślę, że one nawet sobie nie potrafią pomóc. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło to czytać!
      Te stylistki "z powołania" robią więcej krzywdy niż pomocy :)

      Usuń
  6. Taka torba mogła by mnie unieść;)
    Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Lubię tu zaglądać, ponieważ widać, że nikogo nie udajesz, nie chcesz się przypodobać jakiejś grupie.
    Sweterek jest świetny, lubię ciuchy z przymrużeniem oka - preferuję t-shirty z przesłaniem.
    A trendy? W tym roku nawet mi się podobają, ważne żeby coś przerobić na swój sposób:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz!
      Zdecydowanie jestem za tym, żeby po swojemu interpretować to, co modne.

      Ubrania z przymrużeniem oka to moje drugie imię!

      Usuń
  7. Świetna spódnica :) fajnie jak ktoś nie kopiuje tego tylko jest indywidualsta w sprawach mody :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, do Ciebie to wszystko zawsze pasuje i nigdy nie jesteś przebrana :) Do nikogo bardziej ta bluza by nie pasowała! Torba jest bajeczna. A moje ulubione zdjęcia to te trzy pierwsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3

      Ja sama nie wiem, które są moje ulubione. A jeszcze nie wszystkie opublikowałam!

      Usuń
  9. zawsze chciałam miec taką spódnice baleriny

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post! ;)


    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiu, z Twoich tekstów można by skleić naprawdę porządną, mądrą książkę, to byłaby taka książka-odtrutka na inne książki i tanie pisemka, które tylko zaśmiecają ludziom umysły (wow, ale mnie refleksje tu u Ciebie nachodzą!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za te słowa!
      z chęcią bym coś napisała, ba! nawet została zawodową pisarką mieszkającą raz w wielkim mieście, raz na wsi nad jeziorem lub w górach :)

      Usuń
  12. A ja chciałabym spytać jak sprawuje się ta torba od Molehill? Znalazłam je właśnie podczas szperania na stronie
    https://showroom.pl i chciałabym poznać czyjąś opinię odnośnie tej marki zanim dokonam zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem torba świetna :) jest w stanie wiele unieść, wykonanie bardzo porządne.

      jedyny minus to jasny kolor, ale to wiadoma sprawa - brudzi się dużo szybciej :)

      Usuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes