Dzień dobry Marilyn!


Jej filmowe role to źródło inspiracji dla wielu kobiet do dziś. Kiedy myślimy o stylu Marilyn Monroe mamy przed oczami seksowne kreacje, bogatą biżuterię i perfekcyjny makijaż. Tymczasem jej prywatna szafa charakteryzowała się bielą, beżem, czernią i czerwienią, czyli klasycznymi kolorami. Jej ulubionymi rzeczami były buty Ferragamo i sukienki Pucci. Nie przejmowała się cellulitem, z dumą nosiła dopasowane kostiumy kąpielowe i mimo, że miała kompleksy jak każda z nas, to nigdy się nimi nie przejmowała. Niedawno miałam okazję być na wystawie zdjęć "Dzień dobry Marilyn. Ikony Hollywood w obiektywie Miltona H. Greene'a". Zapraszam Was do mojej krótkiej analizy stylu aktorki i paru słów o jej filmowym dorobku.




Dżinsy, białe koszule, duże kurtki w kowbojskim stylu, botki i kapelusze - oto wydanie Marilyn Monroe z filmu "Skłóceni z życiem". Mnie jednak najbardziej podobała się sukienka w wiśnie z troczkami wiązanymi na ramionach, dekoltem w szpic i podkreśloną talią. Aktorka doskonale wiedziała jakie stroje podkreślają jej figurę.

Duży sweter oversize w męskim stylu to kolejna rzecz, którą Marilyn Monroe ogrywała na różne sposoby. Zawsze jednak zakładała go w bardzo kobiecy, seksowny sposób. Tak jak w filmie "Pokochajmy się".

"Słomiany wdowiec" to klasyk kina! Nie mniej kultowe są kreacje aktorki z tego obrazu. Biała, zwiewna sukienka w amerykańskim stylu jest (oprócz stroju z "Mężczyźni wolą blondynki" i piosenki "Diamonds are girls best friends") jednym z najbardziej charakterystycznych ubiorów z historii kinematografii.

W "Mężczyźni wolą blondynki" towarzysząca Marilyn Jane Russel również inspiruje. Aktorki nosiły m.in. grzeczne garsonki w stylu Diora i Chanel, dopasowane golfy i zachwycającą biżuterię. Jednym z moich kostiumowych faworytów jest "Jak poślubić milionera". Genialne rozkloszowane sukienki i spódnice, podkreślone talie i delikatne koronki - nic tylko się zachwycać. Lauren Bacall i Betty Grable ani trochę nie ustępowały Monroe.




Marilyn inspiruje kobiety nie tylko swoimi filmowymi kreacjami, ale też tym jak nosiła się na co dzień. Zdecydowanie bardziej klasycznie, nie tak ostentacyjnie, ale nadal kobieco i podkreślając naturalność. Golfy, ołówkowe spódnice, spodnie typu capri, koszule i świetnie skrojone płaszcze były podstawą jej garderoby. 
Jednak ta ubraniowa otoczka to tylko uzupełnienie osobowości - akceptacji siebie, swoich kompleksów i mnóstwa uśmiechu. Bez tego nawet najlepsze stroje nie miałyby "tego czegoś".




Marylin Monroe, ikona popkultury i kobiecości. We Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Pergoli możecie za darmo obejrzeć wystawę zdjęć „Dzień dobry Marilyn Ikony Hollywood w obiektywie Miltona H. Greene'a”, gdzie część ekspozycji stanowią zdjęcia i gadżety związane z aktorką i światem filmu, a pozostałe to inne gwiazdy kina, m. in. Sophia Loren, Kim Novak, Joan Collins, Marlena Dietrich i wiele innych. Wystawa czynna jest codziennie (oprócz poniedziałków) od godz. 12 do 18, jeszcze do 15 sierpnia! Jak do tej pory obejrzało ją kilkanaście tysięcy osób. Dodatkową atrakcją jest różowy Cadillac z 1957 roku! Wystawą towarzyszącą są prace Krzysztofa Skarbka, który kieruje pracownią malarstwa studiów dziennych wrocławskiej ASP. 


Przecież jesteś tylko chłopcem!
A ty tylko dziewczyną!
Fotograf Milton H. Greene i aktorka poznali się w 1953 roku przy okazji sesji do Look Magazine. Tą sesją rozpoczęła się ich przyjaźń, Marilyn nawet przez 4 lata mieszkała razem z Greeene’em i jego rodziną. To czas, kiedy można było zrobić jej zdjęcia w codziennych sytuacjach, bez zbędnego blichtru Hollywood. Niestety ich wspólne dzieje dobiegły końca, kiedy Marilyn wyszła za mąż za Arthura Millera, który z zazdrości zabronił im dalszych kontaktów. Ich ostatnia rozmowa miała miejsce na miesiąc przed śmiercią aktorki.



Od wielu lat Marilyn inspiruje też twórców świata mody. Czy można uznać ją za ikonę stylu? Jeśli miliony kobiet na całym świecie próbują ją naśladować, to chyba coś w tym jest. Potwierdza to również np. tegoroczna kampania marki Max Mara, w której pozuje Gigi Hadid wystylizowana na Marilyn Monroe.

A Wam podoba się styl Marilyn? Ciekawa jestem Waszych opinii!

Podziel się:

13 komentarzy :

  1. piękne zdjęcia :)
    licho Cie podwiało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. MM jest dla mnie kwintesencją kobiecości. Uwielbiam ją w białej koszuli noszonej do dżinsów i ołówkowych spódnic.
    Miała świetną fryzurę, która podkreślała, uzupełniała jej image.
    Na wystawę zamierzam się wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystawa nie porywa jakoś dogłębnie, ale można zobaczyć :)
      Zgadzam się co do fryzury - idealnie dopasowana!

      Usuń
  3. chociaż wolę Audrey, nie można jej tego odmówić, jest niezwykle inspirująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, ja też jakąś wielką fanką MM nie jestem, ale na pewno jest ikoną, więc warto się jej przyjrzeć :)

      Usuń
  4. Kobieta która wzbudza tyle samo kontrowersji co zachwytu! Wiec jak mozna jej nie kochać?!?! :)

    Swoim postem sprawiłas ze zamiast w weekend leżeć na plazy, jade do Wrocławia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, serio? <3
      To zaplanuj sobie coś jeszcze do zrobienia we Wrocławiu, bo na wystawę wystarczy 40 minut :D nie ma tam aż tylu eksponatów :)

      Usuń
  5. Co tam Marilyn - jak Ty się pięknie prezentujesz! Zauroczyłaś mnie w tym zestawie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. a JA UWIELBIAM TAKIE MIEJSCA! pełne energii minionych epok!
    pozdrawiam:*
    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu, jak pięknie przygotowany wpis!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes