Miejski poszukiwacz przygód, czy może sentymentalny podróżnik?


Dziś lekko i przyjemnie. Trochę miejskiego poszukiwacza, trochę podróżnika w czasie. Donna Karan, amerykańska projektantka mody, która znana stała się ze swojej pierwszej kapsulowej kolekcji, w której każdy element można było ze sobą dowolnie łączyć, powiedziała kiedyś: 
"It's all about finding the calm in the chaos."
 Chodzi o to, aby znaleźć spokój w chaosie.

Tę prostą zasadę możemy zastosować do organizacji swojego życia, jak i szafy.



Jedną z moich ulubionych, najczęściej noszonych i najbardziej uniwersalnych rzeczy w szafie jest ta rozkloszowana dresowa spódnica Boom Bloom. Z bazowych dodatków nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez wygodnych tenisówek i trampek. KEDSy są bardziej zgrabne i dziewczęce, a Conversy pasują do wszystkiego. Do takiej podstawy wybrałam koszulę w modną w tym sezonie kratkę gingham (vichy) i torebkę odziedziczoną po Mamie. Zwieńczeniem stroju jest cudownej urody żółty płaszczyk, który jakością ani trochę nie grzeszy. Jednak dzisiejsza Zara to wręcz podręcznikowy przykład fast fashion. Głupi człowiek się skusił, no i cóż. 






W przerwie Nocy Muzeów, do kawki, herbaty czy garści świeżych owoców zapraszam Was do przeczytania mojego artykułu na temat DNA marki na serwisie Fashion PR Talks. Pod lupę wzięłam Abercrombie&Fitch.

płaszcz / coat: ZARA | koszula / shirt: MARC O'POLO | spódnica / skirt: BOOM BLOOM | torebka / bag: VINATGE | buty / shoes: KEDS | okulary / sunglasses: BRYLOVE



Podziel się:

20 komentarzy :

  1. świetnie to wygląda!
    ten energetyczny bardzo kolor płaszczyka!
    te wystające spod niego mankiety i rękawy koszuli!

    ta grzeczność (rzeczywiście - spokój :)) skontrastowana z Twoim uśmiechem - bardzo jest to ładne połączenie!
    bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! jak tak patrzę na te zdjęcia, to myślę, że bardziej pasowałby mi tu klasyczny beżowy trencz, ale wtedy byłoby zdecydowanie za mało kolorowych akcentów!

      Usuń
  2. Świetny zestaw. I choć zamiast tenisówek wybrałabym raczej baleriny, bardzo chętnie przywdziałabym taki strój :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a powiem Ci, że właśnie zamiennie z balerinami się tak noszę :)

      Usuń
  3. Taka sytuacja, że spódnica podoba mi się i się nie podoba. Otóż jest bajecznie rozkloszowana i dziewczęca, ale to rozwiązanie paska na gumce kojarzy mi się z PRLowskim przedszkolem. No nie lubię.
    Ale ale. Wiesz, że właśnie po tym zółtyym płaszczyku do Ciebie trafiłam kilka miesięcy temu? To jest Twój znak rozpoznawczy;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nigdy mi takie skojarzenie nie przyszło do głowy? ciekawe spostrzeżenie :D
      żółty kolor bardzo lubię, więc faktycznie nierzadko się u mnie pojawia :)

      Usuń
  4. Wyglądasz przepieknie Kasiu, jak zwykle i z tym cudownym pieknym uśmiechem :)
    Radosnej niedzieli zycze.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. To wszytsko jest bardzo spójne ze soba. Czułabym sie w tym idealnie. Koszula ma przepiękny kolor i kratkę. Slyszalam określenie na nia: "ceratowa" ;) to moze troche do niej zniechęcić ale nie mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, ceratową też ją zwą :)

      Usuń
  6. Całe szczęście nie widzę tej złej jakości na zdjęciach, a kolor jest nie do przeoczenia, wręcz świeci:) Pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. no bardzo ładnie wiosennie, trochę jak pani doktor! B-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, doktor psychologii to moja druga natura :D

      Usuń
  8. płaszczyk zdecydowanie ma moc!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boskie okulary - niczym Sophia Loren!
    Pięknie wyglądasz i widać, że się dobrze czujesz w tym ubraniu - kwitniesz:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi sie podoba koszula... krateczke vichy lubie bardzo, jest klasyczna i taka dziewczeca zarazem... Fajnie polaczylas ja z fruwajaca spodniczka i zoltym plaszykiem! Jest pieknie...
    Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
  11. Pieknie Kasiu! Super zestaw no i ten twoj usmiech! Moze tylko okulary bym zmienila, bo troszke sie zlaly z twoja buzia.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes