PEPITKA CZY KURZA STOPKA?

Pepitka (z hiszp. pestka), czy też houndstooth (brytyjski psi ząb) lub pied de poule (francuska kurza stopka) zaczęła funkcjonować w takiej formie jaką znamy ją dziś na początku XIX wieku, choć niektóre źródła podają, że już w III w. Skandynawowie stworzyli coś na jej kształt. Nie zdziwiłabym się, gdyby faktycznie tak było, bo to wyjątkowo "myśląco-perspektywiczne" ludy;) Ten deseń w klasycznej formie występuje w czerni i bieli, ale obecnie stosowany jest już w całej gamie kolorystycznej i różnych wariacjach: tradycyjnym, bardzo drobnym i maksymalnie powiększonym wzorze. Jak to się stało, że pepitka noszona przez szkockich pasterzy ewoluowała i stała się ikoną wyrafinowania i elegancji w stylu Chanel czy Christiana Diora?



Na salony pepitkę wprowadził Christian Dior, a prawdziwym rewolucjonistą w modzie, z wykorzystaniem tego motywu, był w latach 60. Geoffrey Beene, który jako pierwszy nadał jej innych barw i połączył z koronkami. Cała nowojorska socjeta tamtych czasów wybierała właśnie jego projekty. Po hippisowskiej burzy kurza stopka wróciła do łask pod koniec lat 80. i 90. Do 2000 roku pojawiła się m.in. na pokazach Chanel, Vuittona i Moschino. Pokolenie yuppies w idealnie skrojonych i modnych kostiumach zmierzało po ścieżkach swoich karier. Dziś właściwie możemy spodziewać się znaleźć ją w każdej formie - cekinowej na krótkim topie albo spódniczce mini, ciętej laserowo na płaszczu nowoczesnego projektanta mody Yohji Yamamoto, czy rzemieślniczo tkanej, wykorzystanej do uszycia marynarki.
Pepitka jest wzorem dodającym powagi, więc jeśli nie chcemy się postarzyć, to warto postawić na następujące połączenia:
  • z dżinsem,
  • z innymi wzorami, w podobnej tonacji kolorystycznej,
  •  w nowoczesnym fasonie,
  • wybrać deseń o bardzo prostych, regularnych i geometrycznych kształtach,
  • lub taki w pastelowym kolorze,
  • z rockowym pazurem: skórzaną kutką i botkami motocyklowymi,
  • pepitkę na zwiewnym materiale,
  • tylko w dodatkach - torebce, oprawkach okularów czy rękawiczkach.
Ja zdecydowałam się na mix wzorów. Do płaszcza z New Yorkera, który wisi w mojej szafie już dobre 7 lat, dobrałam pożyczoną od siostry zwiewną spódnicę w grochy, prosty t-shirt Las, szary sweter i motocyklowe botki (w sam raz na błotniste wiejskie wycieczki!). Do tego ciepły szal w stylu boho, który dostałam pod choinkę. 
Więcej inspiracji na stroje z pepitką znajdziecie na moim Pinterest.

Reinterpretacja pepitki ma miejsce średnio co 20-30 lat, więc pozostaje nam tylko czekać co nowego pokażą projektanci już w najbliższym czasie!



Na sam koniec jeszcze ciekawostka: jeden z australijskich domów handlowych David Jones, ma w swoim logo właśnie kurzą stopkę.
szal / scarf: H&M | płaszcz / coat: NEW YORKER | t-shirt: LAS | spódnica / skirt: SIOSTRY / MY SISTERS'S | buty / shoes: ZALANDO

zdjęcia: moja siostra


Podziel się:

40 komentarzy :

  1. O jak ładnie :) szal pięknie rozjaśnia całą stylizację :)) ślicznie wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwał jak zwał, grunt, że pieknie wygladasz Kasiu, jak zawsze z resztą :))
    Udanego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie ten wzor....
    Twoj plaszczyk jest genialny!!!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię pepitkę ;)
    chociaż zdecydowanie na kimś bardziej, niż na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czasem jest z pewnymi wzorami lub kolorami. Mnie np. podoba się taki "siateczkowaty" materiał, ale sama bym nie założyła. Za to niektóre dziewczyny tak świetnie zestawiają spódnice czy tuniki z niego wykonane, że jestem pod wrażeniem.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Pięknie wyglądasz:) i taki płaszcz chętnie podkradłabym do swojej szafy;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie życzę pomyślności!

      Usuń
  6. Według mnie jest to kurza stopka.Ale do takiego płaszcza założyła bym wąską spódnicę,bez wzoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz! Te nazwy funkcjonują zamiennie dla tego jednego wzoru. Choć zapewne można znaleźć gdzieś dokładne sprecyzowanie wraz z nazwami, konkretnych rodzajów pepitek. Ja jeszcze do niego nie dotarłam, ale może kiedyś uda mi się wejść w posiadanie studium deseni dla projektantów czy czegoś podobnego :)
      Z wąską spódnicą byłoby chyba zbyt klasycznie jak dla mnie.

      Usuń
  7. JAKI CUDOWNY KLIMAT ZDJĘĆ!! UWIELBIAM TAKIE CIEPŁE ŁĄCZENIA

    Wszystkiego najlepszego w nowym roku!
    pozdrawiam,
    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  8. ja pepitki nie lubię, może właśnie przez to, że dodaje powagi ;)
    szal za to bardzo wpadł mi w oko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie powiem,żebym za tym wzorem szalała, ale płaszcz mi się podoba :)

      Usuń
  9. świetny zestaw, bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne pomieszanie wzorów i dobre rady z czym łączyć "psi ząb" (strasznie spodobało mi się to określenie;).
    Ostatnio w sh widziałam fajny płaszcz w ten deseń, no i właśnie się zastanawiam...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może nie ma nad czym się zastanawiać :)

      Usuń
  11. Mi pepitka kojarzy się z Chanel i chyba będzie tak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O jacie, przypomniał mi się nasz płaszcz w pepitkę, który nosiłyśmy w gimnazjum, jestem ciekawa gdzie on się podziewa, bo jak widzę Twoje zestawienie to mam ochotę go znów założyć. Sama w sobie pepitka jakoś do mnie nie przemawia, a w takim "egzotycznym", hipisowskim połączeniu wygląda to naprawdę ciekawie;) Lubię miszmasz wzorów!
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba poszukać i zobaczyć jak tam się prezentuje płaszcz w nowej odsłonie!
      Dzięki bardzo, ja też czasem lubię taki miszmasz, szczególnie zimową porą kiedy wszyscy noszą tylko ciemne płaszcze i dżinsy :D

      Usuń
  13. Uwielbiam pepitkę, jednak do mnie przemawia tylko w stonowanych kolorach :)
    I kiecka jets świetna, grochy z kolei kocham pok każdą postacią :) hehe
    Miłego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj groszki to jeden z moich ulubionych wzorow!

      Usuń
  14. Nie wiedziałam, że pepitka ma taką ciekawą historię! Fajny płaszcz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie ma jeszcze ciekawszą, ale miałam mało dostępnych materiałów książkowych :)

      Usuń
  15. Bardzo lubie ten motyw, choc np. moja mama jej nie znosi. Ma skojarzenia ze starszymi paniami ;) ja natomiast noszę go na wiele sposobów, szczegolnie jako dodatek w postaci szala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szal to bardzo dobra opcja! I daje wiele możliwości do komponowania stroju :)

      Usuń
  16. A to ciekawe... kurza stopka ;)


    www.littlecupofart.pl - zapraszam na post związany z etyką w modzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajnie wyglądasz :) szalik rewelacja!
    http://invisiblefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! szalik nie tylko fajnie wygląda ale jest bardzo ciepły!

      Usuń
  18. Lubię pepitkę, ale to jednak nakrapiana spódnica mnie urzekła. Ciekawy look :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy post i równie ciekawy zestaw. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Pepitka tak, ale dla mnie tylko w wydaniu czarno-białym czy szaro-czarnym jak u Ciebie ;) te wszystkie kolorystyczne wersje (i o zgrozo neony) bardzo mi się nie podobają. Świetny szal, bardzo Ci w nim do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie tkaniny,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny płaszcz i szal <3 pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes