WITH A LITTLE HELP FROM MY FRIENDS


Byliście w ostatnim czasie na kilkudniowym pobycie w szpitalu? Nic przyjemnego prawda? Niby człowiek dorosły, silny psychicznie, ale takie rzeczy nie napawają optymizmem. A zdarzyło się Wam odwiedzać szpitalny przybytek będąc dzieckiem i spędzać dnie, tygodnie, w tych chłodnych szarych salach pełnych dziwnych urządzeń i innych zmęczonych dzieciaków? Ja miałam taką okazję niejednokrotnie. Nie spodziewajcie się tu jednak zwierzeń. W tym wpisie chcę Wam powiedzieć parę słów o pewnej akcji charytatywnej.



Mam nadzieję, że nie odjechaliście ze swoim wesołym grajdołkiem w inne przestworza internetu! Już tłumaczę o jakiej akcji charytatywnej mowa. To kolejna edycja "Poduszki dla maluszka". Pieniądze zbierane są na drobne upominki - poduszki - dla dzieci ze Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu i kliniki Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Trzeciego i szóstego grudnia dzielni mali pacjenci otrzymają kolorowe poduszki, dzięki którym na pewno choć przez chwilę zapomną o tym co je boli i będą się dobrze bawić. Do tego potrzeba jednak funduszy. Zbierane są one przez stronę internetową siepomaga.pl oraz w wybranych salonach JYSK do puszek kwestarskich, skąd później pieniądze trafią na konto Fundacji Śląskiego Centrum Chorób Serca. Do 21 listopada możemy jeszcze przesyłać środki przez wspomniany wyżej portal. 



Może dla niektórych to wyświechtana śpiewka, ale prawdą jest, że dla nas przeznaczenie 10 złotych na gazetę, danie w fastfoodzie, kawę ze Starbucksa (fujka!) czy garść słodyczy z pobliskiego spożywczaka albo kolejne 2 bluzki z ciucholandu w ogóle nie jest odczuwalne. Ani trochę. Oczywiście nie mam zamiaru nikomu do portfela zaglądać. Jeśli jednak zechcecie się przyłączyć do akcji i sprawić, żeby tym dzieciakom było choć trochę weselej, to super. Im więcej się dzielimy, tym więcej otrzymujemy. A pomaganie jest fajne. Tak zwyczajnie, po ludzku fajne.

Podziel się:

15 komentarzy :

  1. Wiesz co, dobrze, że są takie posty. Nie pomyślałabym o takiej idei i nie wpadłoby mi na pewno do glowy, by na ten zel coś wpłacić, a tak... chyba zaraz to zrobię.
    Dobro jest jak bumerang, wraca, więc warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wielu ludziom takie rzeczy umykają. A szkoda! Wszystkim pomóc nie możemy, ale od czasu do czasu warto się zainteresować i sprawdzić, czy przypadkiem nie możemy wspomóc fundacji paroma złotymi, czy zaangażować się w jakieś wydarzenie jako wolontariusz, a może zwyczajnie mamy sąsiadów - starszych ludzi, którzy czasem chcieliby z kimś pogadać przy herbacie, dzieciaki - których nie stać na korepetycje z matematyki, a my możemy poświęcić 2 godzinki tygodniowo np. na to :)

      Usuń
  2. Dobrze, że o tym piszesz. Warto przyłączyć się. Pozdrawiam Was.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Za to Cie lubie... za wrazliwosc i chec pomocy innym! Inspirujesz do dzialania..
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli można pomóc, to dlaczego tego nie zrobić :)

      Usuń
  4. Swietna akcja, trzeba sobie wzajemnie pomagac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno warto! może ktoś się zaangażuje :)

      Usuń
  5. Świetnie, że wspierasz takie akcje. Oby więcej takich ludzi na tym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to powinno być normalne, że wspieramy i angażujemy się w takie akcje. Tymczasem bywa różnie ;) ale im więcej informacji o tym, tym większa szansa że więcej osób się o niej dowie.

      Usuń
  6. Super akcja! Tak niewiele trzeba, żeby komuś chociaż trochę pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. To "niewiele", ale zrobione przez większą rzeszę ludzi może WIELE :)

      Usuń
  7. Pozwoliłam sobie udostępnić Twój post na moim fejsbuku. :)
    Pozdrawiam. Karola (ta sama co kiedyś, nadal tu zaglądam!) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję bardzo! Cieszę się, że nadal tu wpadasz :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes