MODA POLSKA 2014


Jak wygląda statystyczny Polak? 
Jakie ubrania nosi?
Gdzie robi zakupy?
Jak często kupuje nową odzież i obuwie?
Czym kieruje się przy swoich wyborach?
Na jakie cechy produktowe zwraca największą uwagę?

A Ty? 
Jak odpowiedziałbyś/odpowiedziałabyś na takie pytania?

Instytut Badań ARC Rynek i Opinie przy użyciu metody CAWI (computer assisted web interview czyli po prostu przez kwestionariusze internetowe) przeprowadził badanie, zadając kilka pytań naszym rodakom, którzy w ciągu ostatnich 3 miesięcy dokonali zakupu odzieży/obuwia i w centrach handlowych wydają więcej niż 200zł miesięcznie, są w wieku 18-55. 60% z nich stanowiły kobiety. Nad metodologią i formułowaniem pytań można by popracować, ale poniższe wyniki są jakimś obrazem społeczeństwa i można na ich podstawie wysnuć pewne wnioski, choć jak każde badanie ilościowe, trzeba przyjąć je z wszystkimi uogólnieniami, jakie niesie ze sobą. Dlaczego w ogóle warto zastanawiać się nad tym, jaki mamy styl, co nas motywuje do zakupów i gdzie je robimy?



Przede wszystkim mamy już co badać. Polski rynek po okresie PRL zapełnił się różnego rodzaju opcjami, wiele polskich firm na nim zaistniało, wiele zagranicznych zdecydowało się zainwestować. Poprzez media tradycyjne i internet jesteśmy poddawani przekazom reklamowym i informacje wyselekcjonowanym wedle reguł medium z którego je czerpiemy. Nasz organizm pewne bodźce odbiera, inne nasz mózg upraszcza stosując np. heurystyki. Więcej podróżujemy, ciągle się rozwijamy. Jesteśmy w takim punkcie, że i my sami z chęcią poznamy, jaki jest ogólny obraz polskich konsumentów (choć wolę stwierdzenie odbiorców) mody współcześnie, a i przedsiębiorstwa z branży również będą takimi wynikami zainteresowane. 



Korzystając z dostępnych danych, krótko opiszę Wam co wyłoniło się z wyżej wspomnianych badań. Na pytanie w jakim stylu ubiera się Pan/Pani: 
  • 39% respondentów udzieliło odpowiedzi "casual, miejski", 
  • 14% "sportowy", 
  • 12% "klasyczna elegancja", 
  • 9% "romantyczny", 
  • a inny aż 26%. 
Nie znalazłam informacji czy były to pytania otwarte, czy zamknięte (przypuszczam, że zamknięte), ale różnorodność odpowiedzi nie jest porywająca, choć 26% "innych" napawa optymizmem, że czai się tam nasza słowiańska dusza eksperymentowania i korzystania z mniej utartych ścieżek. Z badań wynika, że Polki najczęściej wybierają H&M, a mężczyźni Reserved oraz odpowiednio CCC i Nike w kwestii tego, co nosimy na stopach ;) W pytaniach o częstotliwość zakupów odzieży i obuwia pojawiały się różne odpowiedzi, najczęściej: buty kilka razy w roku, ubrania: kilka razy w sezonie (dla obu płci). Biorący udział w ankiecie informacje na temat trendów czerpią głównie z internetu, a kobiety porównywalnie często także z prasy oraz sklepów i galerii handlowych. Prawie 49% mężczyzn słucha w tej kwestii swoich znajomych. Z własnego doświadczenia (słów kluczowych, które internauci wpisują w Google i po których trafiają na mojego bloga) faktycznie widzę, że wielu  z nas poszukuje informacji o tym, co z czym łączyć, jak dobrać odzież do sylwetki, czy co jest aktualnie modne. 



Moda ma znaczenie dla 57% badanych, 52% przyznaje, że dobrze orientuje się w trendach. 61% kobiet stwierdziło, że zna się na modzie, w przypadku mężczyzn było to tylko 37%. Ilu ludzi tyle opinii! Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Stendi.pl do udziału w badaniu co blogerzy sądzą na temat stylu Polaków. I patrząc na wyniki ARC Rynek i Opinie oraz te poprzednie, widzę kilka rozbieżności. Myślę, że przydałoby nam się porządne, duże badanie na reprezentatywnej grupie naszego narodu, najlepiej uzupełnione o indywidualne wywiady. Wtedy faktycznie można by było wysnuć wnioski, które mają sens i są przydatne nie tylko dla marek związanych z branżą mody, ale i socjologów, obserwujących nas jako jednostki w społeczeństwie i społeczeństwo jako całość. Wtedy Moda Polska 2014 stanowiłaby kompleksowe (w miarę możliwości) studium przypadku Polaka w gąszczu mody ;)




czapka / cap: F&F | kurtka / jacket: VERO MODA | sweter / sweater: BIK BOK SH | sukienka / dress: SINSAY | buty / shoes: CONVERSE

zdjęcia: Daria z Let Them Wear 


Podziel się:

24 komentarze :

  1. Polacy chcą się ubierać modnie, ale nie chcą wydawać na ciuchy kupy pieniędzy - cena, ceną się kierują.
    Są przez to krytykowani przez wielu "ekspertów", przez stylistki, forumowiczki, projektantów i sprzedawców (takich, jak moja Szefowa).
    a ja nie widzę w tym niczego złego.
    Oczywiście, mamy tu do czynienia z dwiema grupami kierującymi się ceną - ludzie, którzy rzeczywiście nie mają pieniędzy i kupują cokolwiek co jest tanie, bo coś muszą na grzbiet wdziać (no i chyba trzeba to uszanować, bo obiad jest ważniejszy od skórzanych butów w pewnych wypadkach) i ludzie, którzy zdają sobie sprawę, że skórzana torba czy but to dobrze ulokowana kasa, ale wiedzą że przy dzisiejszej zmianie trendów kupno skórzanego buta za sześć stów innego niż klasyczna szpilka czy kozak na zimę jest głupotą. Po co płacić za coś, co się znudzi za rok. I potem na siłę w tym chodzić. Tak samo ze swetrem. Naprawdę sweterek w najmodniejszym danego sezonu neonowym kolorze musi być z merynosów? Od Jemioła, za tysiaka?
    Uważam, że Polki nie straciły głowy do zakupów i długo tak się nie stanie - i dobrze, bo kupowanie drogich ubrań dla ich rzekomo lepszej jakości jest często ułudą. To wełna i to wełna. To bawełna i to bawełna. Wciskanie przez projektantów ludziom kiecek z szarej dresówki za osiem stów jest wyciąganiem pieniędzy - taką samą kieckę kupi się w sieciówce albo chińskim/japońskim/włoskim butiku za maksymalnie stówę. Będzie to ta sama dresówka. Często lepiej skrojona konstrukcyjnie niż wytwór dziewczęcia które z kaprysu postanowiło zostać projektantką i jest to jej czasem czwarta dopiero co uszyta rzecz ;)

    a co do stylu - moim zdanie Polki wyglądają bardzo dobrze.
    z Polakami jest gorzej, ale według mnie facet nie jest od strojenia się.
    jestem stara mentalnie i metrykowo.
    ;)

    ale kobiety polskie naprawdę mają pojęcie o tym co jest modne.
    ich zachowawczość w stroju wynika chyba często z tego, że: ciemne kolory są praktyczniejsze, bo biorąc pod uwagę polską aurę jasne kolory płaszczy czy butów szybko jasnymi być przestają a poza tym większość z nich pracuje - jeśli jest się całymi dniami w miejscu, gdzie obowiązuje jakiś dress code albo konieczność dość skromnego stroju a po pracy nigdzie nie wychodzą poza osiedlowym warzywniakiem, to gdzie mają w tych ekstrawaganckich, kolorowych ciuchach chodzić?


    P.S. a Twój swetrzak jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwróciłaś uwagę na kilka istotnych kwestii!
      Cena to punkt newralgiczny, każdy ma swoje motywacje i okoliczności, które wpływają na nie i ostatecznie na ewentualny zakup. Jednak prawda jest taka, że gdyby nie było chętnych na te dresówki po 800zł i skórzane torby Celine (przecież dobrą skórzaną torebkę kupimy dużo taniej) to rynek by zmiótł te marki. Tymczasem tak się nie dzieje, mają one swoich klientów i tych, którzy wręcz pożądają takiego "luksusu". Jeżeli ktoś chce w taki sposób inwestować swoje pieniądze, to nikt mu nie zabroni, tak samo jak kupowania ekstra ciuchów po 3zł w second handach, albo po 200 zł w nieodpowiedzialnych społecznie sieciówkach. Rynek mody jest tak ogromny, że dla każdego znajdzie się miejsce. A my mamy prawo wyrażać zdanie jeśli coś nam się nie podoba :)

      Też mi się wydaje, że wiele Polek ma wyczucie (szczególnie tych w wieku 20+), a ma to swoje uwarunkowania historyczne. Niewątpliwie! Im bardziej ograniczony mamy wybór, tym bardziej kreatywnie myślimy i kombinujemy coś z niczego. Dlatego nasze babcie i mamy, a także i my mamy w szafach cudne rzeczy, często własnoręcznie szyte. Jednak te kolejne pokolenia, wychowywane na tym, że wszystko i wszędzie jest dostępne mogą być przytłoczone zmieniającymi się modami.

      Dress code w pracy - wiadomo! Nie da się ukryć, że nie wszyscy jesteśmy artystami,czy wykonujemy inny wolny zawód, aby móc nosić szalone stroje od rana do wieczora. (Dlatego tak dobrze sprzedaje się ten bezpieczny szary dres :D) Stąd uzupełnianie swej szafy o rzeczy klasyczne jest praktyczne i rozsądne.

      Ale z drugiej strony: ilu naszych znajomych posiada kolorowe buty, ubrania w dziwne wzory, t-shirty z nadrukami, neonowe czapki, zbyt wąskie spódnice, za szerokie spodnie? Tak naprawdę wielu z nich ma takie rzeczy, które są ekstrawaganckie, czy mniej standardowe niż wymaga tego dress code w pracy.

      Dzięki bardzo za tak rozbudowaną opinię!

      Usuń
    2. Podpisuję się pod tym co napisała Lilly Marlenne.
      Mnie inspirują blogi, ulica i różnoracy artyści, a i czasami starsze panie;)
      Ubieram się głównie w lumpexach, bo tam mogę natknąć się na dżinsy Acne, ciekawe płaszcze, albo futerka (sztuczne). Na pewno nie inspiruję się galerią handlową.

      Poza tym - fajna czapa Kasiu:)

      Usuń
    3. wrrrrr, dostaję szału zawsze jak czytam "nieodpowiedzialne społecznie sieciówki".
      dwie z projektantek których ciuchy sprzedaje butik, w którym pracuję mają szwalnie w Rzgowie, tuż koło mojej "wsi".
      szwaczkom płacą 5 złotych za godzinę.
      nie sądzę, żeby tym szwaczkom żyło się lepiej, niż chińskim ;)
      demonizujemy Chiny, a nie dostrzegamy że polscy przedsiębiorcy swoich pracowników wyzyskują tak samo - a nawet jeszcze bardziej mnie oni złoszczą, bo te projektantki reklamują swoje produkty jako szyte rzekomo w zgodzie z filozofią Slow Fashion i chwalą się tym, że nie odwalają tego, co Chińczycy ;)

      Usuń
    4. Jest to pewne uogólnienie z tą nieodpowiedzialnością sieciówek. Błąd z mojej strony :) Ale doskonale wiem, że wiele polskich marek czy młodych projektantów wcale nie lepiej traktuje swoje szwaczki. I myślą, że ujdzie to naszej uwadze, bo przecież są "niezależnym polską marką". Tyle tylko, że ten temat nie jest jeszcze do końca zbadany i ciężko dotrzeć do jakichkolwiek 100% sprawdzonych informacji. Choć jak widać Tobie się udało! Niestety przykre jest to, że projektanci nie potrafią docenić warsztatu i kunsztu swoich pracowników.
      Ale ten problem nie dotyka tylko branży mody. Pomyśl, ile na godzinę dostaje pracownik supermarketu, jakiegoś sklepiku np. z rzeczami elektrycznymi, piekarni, fryzjerka w niemarkowym salonie albo listonosz?
      I tu jest temat na dyskusję o rynku pracy i o warunkach funkcjonowania przedsiębiorstw w Polsce :)
      Dzięki za opinie!

      Usuń
  2. nie podoba mi się połączenie swetra z sukienką dresową

    http://iamemilia.blogspot.com/2014/11/tutorial-jak-uszyc-spodniczke-z-t-hirt.html#more

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wyrażenie opinii!
      Jakby się wszystkim podobało to samo, to byłoby nudno.

      Usuń
  3. Podoba mi się ten sweter a jeśli chodzi o modę na ulicy widać ze jest coraz lepiej i odważniej ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!
      przynajmniej próbujemy kombinować ;)

      Usuń
  4. Dla mojego męża też tylko reserved mógłby istnieć :D Ogólnie faceci może na modzie się gorzej znają, ale zazwyczaj kupują lepsze gatunkowo rzeczy i bardziej praktyczne niż kobiety. Zaskoczyła mnie informacja, że drugim w kolejności źródłem modowych inspiracji dla kobiet są blogi :D Ale potem uświadomiłam sobie, że przecież badanie było prowadzone na blogerach, więc utwierdzam się w przekonaniu, że blogi głównie inni blogujący oglądają :D Ogólnie ciekawy post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) widzisz!
      Też mi się wydaje, że blogi modowe zostały wymienione właśnie dlatego, że badanie przeprowadzane było na blogerach :) Pozostali jednak chyba korzystają z portali internetowych i tradycyjnej prasy.

      dzięki za komentarz!

      Usuń
    2. No właśnie mnie też zaskoczyło, że jest to aż 71% wow! Ładna, napawająca optymizmem liczba :)
      Co do lepszych gatunkowo rzeczy wybieranych przez mężczyzn to również to zaobserwowałam... zastanawiam się jednak czy mężczyźni po prostu wybierają lepsze gatunkowo rzeczy, czy może raczej dział kobiecy jest wprost lawinowo zalewany badziestwem, A JEST. Ostatnio np zmuszona zostałam za szalami/kominami/czapkami zawsze łazić na dział męski (w jakiejkolwiek sieciówce bym się nie znalazła) bo zawsze znajdywałam tam solidniejsze produkty. W dziale dla babeczek wybór był co prawda większy, ale cóż mi z tego skoro wszystko zionęło tandetą i prowizorką, która nie wiadomo czy wytrzyma chociażby jedno pranie... także jest to też kwestia warta przemyślenia, dlaczego tak jest, skąd to się bierze? Czyżby producenci postrzegali kobiety (może i nie bez przyczyny) jako istoty o wiele bardziej podatne na wpływ konsumpcjonizmu i nie ważne co im się podetknie pod nos to i tak wszystko kupią? Może dlatego w wielu sklepach sieciowych aż dwa piętra poświęcone są ciuchom dla płci pięknej, a tylko jeden poziom jest z odzieżą męską... tak sobie tylko głośno myślę :>

      Usuń
    3. zgodzę się co do działu męskiego - np. swetry są 100 razy lepiej wykonane niż rzeczy z kolekcji damskiej, nawet w sieciówkach! Myślę, że kobiety są bardziej podatne na reklamy i działalność marek z branży odzieżowej i kosmetycznej, ale i zwyczajnie częściej po prostu robimy zakupy, przynajmniej statystycznie. Poza tym większość sieciówek używa naprawdę parszywych materiałów, które po kilku założeniach nie nadają się nawet na szmatki do sprzątania. Temat na rozległą dyskusję jest!

      Usuń
    4. zgadzam się, większość szali/kominów to głównie akryl.
      żeby tam była jeszcze wełny domieszka jakaś, to już, przełknę.
      ale bez jaj - za sto procent akrylu w kominie stówa... r'ly?

      Usuń
    5. masakra prawda! ostatnio mam wrażenie, że kupić porządny szalik nie z akrylu, a z udziałem chociaż 30% wełny, to jak szukanie igły w stogu siana. Mam jeden szal z wełny, który zrobiła dla mnie ciocia jakieś 10 lat temu i do tej pory sprawuje się fantastycznie!

      Usuń
  5. Kasiu z różem Ci idealnie!
    ...chociaż jak to mówią ładnemu we wszystkim ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Polsczenie czapki, apaszki i koloru na ustach-idealne!
    Myślę, że Polacy (Polki) nadal ubierają się w większości bardzo zachowawczo. Jest tez pokaźna grupa kobiet, ktora stara się za bardzo (przesadna elegancja, obcasy, loki itd). Brakuje niestety luzu, zabawy modą. Na szczęście to się zmienia (co widać na wielu blogach :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo!
      Zgodzę się, że większość Polaków nosi się bezpiecznie i dość klasycznie. Trochę brakuje dystansu do mody, ale faktycznie społeczeństwo w zakładach pracy musi dorosnąć do tego, żeby akceptować pracownika takim jakim jest, bez narzucania mu sztucznych reguł, które hamują próby modowych eksperymentów. Choć z drugiej strony pewne zawody zaufania: bankierzy, urzędnicy raczej powinny trzymać się dress codu.

      Dzięki uprzejme!

      Usuń
    2. Nie miałam na myśli dress codu. W końcu nie tylko w Polsce jest narzucany. Chodziło mi o pewien ogólny luz (nie mylić z abnegacją) panujący np na ulicach Londynu (poza City w godzinach pracy), Barcelony czy nawet Paryża.

      Usuń
    3. Dlatego też o tym wspomniałam :) Może to kwestia tego, że trochę obawiamy się opinii innych ludzi i stąd to bezpieczne noszenie się. Ale i tak jest już dużo ciekawiej i odważniej niż jeszcze 5 lat temu. Pozdrawiam!

      Usuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes