I think I like who I am becoming


Narzekanie. Jak ja tego nie lubię. (To już narzekanie?) Każdy z nas ma gorsze dni. Wiadomo. Lepiej się pogrążać we własnej niedoli, kolejnej której los pozwala nam doświadczyć, czy jednak resztkami swoich depresyjnych uniesień kopnąć ten los w jego jakże szanowny zadek? Niektórzy w ogóle nie szanują swojego czasu. A takie nakładanie na swoją duszę i rozum siermiężnego wora pokutnego to nic innego jak tegoż czasu marnotrawienie. A tyle rzeczy jest do zrobienia. Albo i nierobienia, lenistwo też jest fajne. 

Na szczęście nadeszła WIOSNA. Bo przecież warunki meteorologiczne są uber-bardzo ważne. I bez słońca zdychamy. Ale jak go jest za dużo to też. Na szczęście (!) taka wyważona ona, ta pogoda jest. Teraz. 


Chyba wystarczy już tego ironizowania ;) Cieszę, się, że ludziska w ogóle znajdują jakikolwiek powód (nieważne, czy to ta pogoda, czy koleżanka, która też zaczęła .... <-- wpisać co, czy może wewnętrzny podmuch energii) do tego żeby działać. Nie tylko mówić o działaniu, ale faktycznie takową aktywność podejmować. Życie ma się jedno. Chyba, że ktoś wierzy w reinkarnację - ale i tak wracamy do punktu wyjścia - będziesz dobrze żyć, to nie odrodzisz się jako chwast, tylko raczej ktoś, kto będzie miał szansę na dłuższe i ciekawsze życie, które nie skończy się pod kołami kosiarki. True story. 

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ano. Z racji tej POGODY (#blogerkipiszoopogodzie #nieznajosie #pogodawkażdymwpisie #szafiarkipogodynki) zdarza mi się dość często, wracając z pracy czy uczelni, wysiąść kilka przystanków wcześniej lub w ogóle udać się pieszo do mieszkania. I tak słuchając na przykład soundtracku z Amelii, piosenek She&Him albo The Black Keys przemierzam Wrocław i obserwuję ludziska. Zadowolone, uśmiechnięte ludziska. I dużo ich jest. Bardzo. 

Chyba te ludziska lubią siebie. A ja to lubię. 



Słów kilka o stroju - spodnie. Tak. Nowiutkie. Kupiłam jeszcze drugą parę - luźne eleganckie różowe. Szaleństwo. Kamizelka to stary "łup" (ach my łowczynie okazji) z ciucholandu za kilka złotych. Płaszcz - prezent od bardzo dobrej znajomej, która wyszukuje najróżniejsze skarby i umożliwia nam ich nabycie oraz nadanie im drugiego (a kto wie, może nawet trzeciego, czy piątego) żywota. I jest to mój płaszcz marzenie - długo szukałam klasycznego prochowca z jednym rzędem guzików, lekko oversizowego, tak, żeby w razie chłodniejszych dni (a taki był ten) założyć jeszcze grubaśny sweter. I ot, przypadkiem trafił w moje ręce. Meta-filozoficzny wniosek z tego taki, że nie należy bać się przypadków i zwrotów akcji w swoim mniej lub bardziej poukładanym życiu, bo to zawsze jest to po coś! Ha.



kapelusz / hat: Reporter | szal / scarf: prezent/gift | płaszcz / coat: Nihil novi | kamizelka / vest: second hand | bluzka / blouse: Massimo Dutti | dżinsy / jeans: H&M | buty / shoes: Massimo Dutti | torebka / bag: CUBwear

------------
Drodzy, nie wiem czy wiecie, ale właśnie przekroczyliśmy (nawet nie wiem kiedy) 200 000 odsłon! DZIĘKUJĘ! 

Podziel się:

28 komentarzy :

  1. Kasiu, masz rację narzekanie to zły nawyk. Jak Ty ślicznie wyglądasz w tym płaszczu i zresztą w całym zestawie. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Pani Krystyno! Narzekanie to taka paskuda, która niestety często ludzi trafia ;)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Czasem sobie narzekam, jak każdy, ale nie znoszę ludzi, którym ulubionym zajeciem jest narzekanie i to dzień w dzien. Dostaje wówczas białej gorączki i czym prędzej uciekam ;))))

    Wyglądasz pieknie Kasiu, zdjecia też cudne, a ten płaszczyk to bym Ci chętnie podkradła.
    Wielki buziak ślę i cudownego dnia życze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może mieć słabszy moment. Byleby nie trwał on całe życie!

      Dziękuję pięknie! Płaszcz to taki skarb mój :)

      Usuń
  3. Uroczo wyszłaś na tych zdjęciach! Szczególnie na portretowych!

    To prawda - wiecznie narzekający ludzie odbierają energię sobie, ale także (niestety!!) innym. (A narzekanie na pogodę (że albo za zimno albo za gorąco itd) to już w ogóle klasyk ;) ) Dlatego lepiej trzymać się od malkontentów z daleka.

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplementy :)

      Czasem się nie da trzymać od nich z daleka, ale można ignorować ich narzekanie haha :)

      pozdrawiam!

      Usuń
  4. Kasiu, świetnie wyglądasz!!!! Zarówno w trenczu, jak i w bluzce, z tą bardzo ciekawą kamizelką. Kapitalnie to zestawiłaś. Zwłaszcza odcienie niebieskiego baaardzo mi się podobają. W rurkach wyglądasz fantastycznie. Chyba pisałam Ci już kiedyś, że moim zdaniem spodnie to strój dla Twojej figury/wiem, wiem, ze nie przepadasz/ :) Niebieski to Twój kolor. Całość doskonała: jest harmonia, jest syl i patrząc na Ciebie, mam wrażenie, że ten styl to właśnie Twoja "skóra". Jestem szczerze zachwycona.Brawo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dawno nie pisałaś! :)
      Dziękuję za te wszystkie miłe słowa. Cieszę się, że nawet taki zwykły strój może być pozytywnie odebrany! Owszem, za spodniami nie przepadam jakoś szczególnie, ale ostatnio częściej noszę. I próbuję je ogrywać po swojemu ;)

      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  5. Nom, ja jestem świetna w pałowaniu się, że za mało robię, tracąc na energię. Ale podobno sama świadomość takiego zachowania to już duży krok naprzód, więc jestem pełna wiary ;) Wyglądasz świetnie! Kolory, fasony, wszystko mi się mega podoba! Trenczyk podobny trafił niedawno do mojej szafy i ze zdziwieniem odkryłam, że do adidasów, shirtu z nadrukiem i wełnianej czapki też działa. Tak na sportowo, a to zaskoczenie. Twój boho chic zjawiskowy, kamizelka do ukradnięcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, Ty jesteś jedną z osób, które krok po kroku działają i realizują swoje cele i marzenia :) Takie rzeczy się chwali!
      Sprawdza się zasada, że uniwersalne odzienie, takie jak trencz, nadaje się na każdą okazję. Ze wszystkim wygląda stylowo i modnie!
      Dzięki za komentarz :)

      Usuń
  6. Ale pięknie wyglądasz, zestaw jest rewelacyjny :))
    Ja staram się nie narzekać i szukam zawsze pozytywnych stron danej sytuacji - choć wiadomo, bywa nieraz ciężko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Oby tak dalej, choć też nie ma co się biczować z powodu jakiejś gorszej chwili. Każdy z nas je miewa. Nie jesteśmy z kamienia ;)

      Usuń
  7. Boże, Kasia, jakie Ty masz cudowne te nogi.

    I, kurczę, w życiu nie pomyślałabym, że ta kamizelka i taka bluzeczka będą ze sobą pasować, a razem wyglądają naprawdę rewelacyjnie!
    To jest w stylu boho, czy źle mi się kojarzy? #korepetycjezSzafiarstwa #pisząNaZeberce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja, nogi jak nogi :D moje tylko trochę dłuższe niż przeciętnej kobiety!
      Nieoczywiste połączenia w codzienny sposób to moje drugie imię hehe. Jest tu wyczuwalne lekkie boho, owszem!
      #feszyn #aleałtfit

      Usuń
  8. Trencz we właściwych rękach :) Ale ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki!
      Taki krój to mój ideał! Tyle czasu szukać i otrzymać przypadkiem - zrządzenie losu! :))

      Usuń
  9. Kasia Ty jak zawsze wszystko rozumiesz <3 Pięknie wyglądasz! Świeżo i wiosennie. Muzyka z Amelii, moja odwieczna miłość <3 <3 Jestem również ciekawa co tam knujesz sobie sprawić u fryzjera, czy tylko standardowe podcięcie, czy moze coś jeszcze :> Pozdrawiam najserdeczniej jak się da i mam nadzieję że już wkrótce do zobaczenia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tematów mam na myśli, które mogłybyśmy przy pysznej herbacie i ciachu omówić. Koniecznie! Odezwę się do Ciebie.
      A do fryzjera na delikatne cięcie i grzywkę (choć nie wiem jeszcze w jakiej formie).
      Buziaków moc artystko!

      Usuń
  10. wow, super! bardzo ciekawie:) piękny płaszczyk:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudownie Kasiu!!! Artsytycznie, z nutką boho!!! Rewelacyjnie, jesteś jedyna w swoim rodzaju
    pozdrawiam z Gdyni,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  12. bluzka jest przepiękna, jej połączenie z kamizelką to strzał w 10tkę, a płaszcz mnie zachwyca! Ja uwielbiam, gdy pogoda dopisuje, a ja mogę troszkę zwolnić tempa przemieszczając się gdzieś i porozmyślać. Tak mi się przypomniało przy narzekaniu, kiedyś był projekt by spróbować przez 3 dni nie używać słów narzekania, marudzenia. Nie podoba mi się, nie chce mi się, brzydko jest, nie chce mi się.. bardzo pobudzające ćwiczenie, bardzo trudne ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nawet nie spodziewałam się, że zwrócicie uwagę na połączenie tej kamizelki z bluzką. Tak jakoś wydało mi się oczywiste i wręcz nudne (!).

      A ćwiczenie bardzo fajne! Warto praktykować :D

      dzięki za komentarz!

      Usuń
  13. O rety jaka hippisowska i elegancka zarazem Kasia, super! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, takie rzeczy to u mnie norma - sprzeczność goni sprzeczność :D
      ale nawet pasuje!

      dzięki!

      Usuń
  14. świetna stylizacja na 10! piękne połączenie kamizelki i koszuli , chętnie bym sie tak ubrała, super! Ps. oglądałam odc z tobą na baskie tv:) ps Pozdrawiam i obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że się podoba! A taki zwykły zestaw można spokojnie powielać w różnych wersjach :)
      Ten odcinek kręcony był w grudniu, a mnie się wydaje, że to już wieczność minęła haha :)

      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes