Skarb kuchni arabskiej

Nie jest to wpis o wycieczce, tytuł książki czy recenzja nowej marki z odległego kraju. Dziś prezentuję Wam przepis na zwyczajnie i po prostu smaczny obiad: tortille z humusem, pyszną sałatkę i napój imbirowy. 

Co to jest ten humus?
Skarb, który przywędrował do świata kulinariów z Libanu lub Izraela (nie jest to do końca wiadome) wedle legendy wymyślony podczas wypraw krzyżowych sułtana Saladyna w XII wieku. Pod tajemniczą nazwą tej potrawy kryje się bogactwo fosforu, żelaza, witaminy C, kwasu foliowego i witaminy B6, a także błonnika i białka. Czyli dla wegetarian super opcja zamiast mięsa.

Składniki:
ciecierzyca
cytryna
oliwa z oliwek
przyprawy

Przygotowanie
Ciecierzycę (inaczej groch włoski) namaczamy (najlepiej przez noc), następnie gotujemy i rozgniatamy widelcem na gładką masę (albo używamy blendera czy innego urządzenia elektro). Dodajemy sok z cytryny i ulubione przyprawy, albo tylko pieprz i sól. Zależy jaki smak chcemy uzyskać. 

Humus to składnik mojego przepisu na tortille
Oprócz tego potrzebujemy:
rukolę
czerwoną cebulę
mozarellę
sos paprykowy Domowe Rarytasy
czosnek
pierś z kurczaka (dla mięsożernych)
przyprawy
tortille wieloziarniste (jeśli ma się czas i umiejętności i tortille można wykonać samemu)

Przygotowanie
Oczywiście rukolę myjemy, cebulę kroimy w piórka, a kurczaka gotujemy z przyprawami np. w bulionie, albo smażymy na patelni z czosnkiem, pieprzem i solą uprzednio pokroiwszy go w drobne kawałki. Tortille podgrzewamy chwilę na patelni. Smarujemy je hummusem, dodajemy troszkę posiekanej cebuli, garść rukoli i ugotowane/usmażone mięso z kurczaka. Do tego kilka kropli sosu paprykowego i plaster mozarelli. Zawijamy, przebijamy wykałaczką żeby nam się nie rozwinęły i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, na kilka minut. (Chyba, że nie lubimy gdy placki tortilli są chrupkie. Wtedy zawijamy je w folię aluminiową i dopiero umieszczamy w piekarniku.)



Sałatkę z dzisiejszego pomysłu na obiad przygotowała Kokijaże

Składniki:
sałata lodowa
rukola
czerwona cebula
słonecznik łuskany
ser feta
oliwa z oliwek
przyprawy
pomidor
awokado
pietruszka

Przygotowanie
Wszystko co możliwe kroimy, słonecznik prażymy na rozgrzanej patelni. Łączymy ze sobą i polewamy sosem przygotowanym na bazie oliwy z oliwek. Coś pysznego!


Co prawda zima tego roku (przynajmniej we Wrocławiu, na razie) nie pojawia się zbyt często, to jednak zdarzają się dni chłodne. Wtedy nie wyobrażam sobie nic lepszego niż rozgrzewający napój imbirowy.
Składniki:
korzeń imibru
miód polski
cytryna
woda / herbata zielona
cynamon
mandarynki

Przygotowanie
Obieramy imbir i kroimy 3-4 plasterki, które wrzucamy do dzbanka i zalewamy szklanką gorącej wody. Parzymy mocną zieloną herbatę w dużym kubku. Po kilku minutach przelewamy herbatę do dzbanka, dodajemy laskę cynamonu, cząstki mandarynki i sok (albo 2-3 plastry) z cytryny oraz miód (tyle ile lubimy). Na sam koniec wypełniamy jeszcze dzbanek gorącą wodą (to już trzeba zadecydować, jak intensywny smak się lubi). Pomyślałam, że można też dodać do całej kompozycji goździki ;)


Smacznego!

Podziel się:

17 komentarzy :

  1. Wow jakie piękne zdjęcia!!!

    Humus dobry na wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokijaże świetny fotograf z dobrym aparatem :)

      Usuń
  2. a gdzie w humusie tahini -pasta sezamowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam, że nie jest koniecznym składnikiem :)
      to "mój pierwszy humus", a na pewno nie ostatni, więc następnym razem spróbuję wersji z tahini.
      choć pewnie dla części społeczeństwa ten przepis, który dziś przedstawiłam, czyli humus bez tahini, to nie humus :D

      Usuń
    2. wymądrzałam się bo sama humus jadłam raz! :D
      podczas warsztatów fast food w synagodze pod bialym bocianem.
      ale było dodawane tahini.

      pozdrawiam, wrocławinka ;)

      Usuń
    3. to przed Tobą, jak i przede mną, jeszcze wiele w humusie do odkrycia :D
      będziemy eksperymentować!

      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Pychota, lubie odkrywać nowe smaki :)
    Udanego weekendu Kasiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię, ale najbardziej to w domowych warunkach haha ;)
      Wzajemnie! Miłego weekendu :)

      Usuń
  4. Brzmi bardzo smacznie, chyba po sesji pokuszę się na przygotowanie takiego obiadu:) A napój imbirowy uwielbiam!;)
    PS Portfel, który wygrałam w twoim konkursie udało mi się fajnie w komponować w najnowszą stylizację - uwielbiam go ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne było, wypróbuj koniecznie!
      Już lecę oglądać stylizację :)

      Usuń
  5. Dziwna jestem - nie jadłam ;p ale ja ogólnie mam straszny problem z próbowaniem nowych dań ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest zbyt popularne danie w naszej części świata, więc nic dziwnego, że jeszcze nie jadłaś ;) ale trochę odwagi nie zaszkodzi :D

      Usuń
  6. Sos paprykowy "Domowe Rarytasy" - omnomnomnom!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tortille, ale zazwyczaj dodaję bardziej meksykańskie dodatki. Muszę spróbować Twojej propozycji, bo brzmi zdrowo i pysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka w sumie jest :) dzięki!
      ja nie przepadam za czerwoną fasolą, a kukurydzę ciężko trawię (choć uwielbiam!), dlatego wersje meksykańskie bardzo rzadko przygotowuję :)

      pozdrawiam!

      Usuń
  8. O, świetna opcja, też muszę kiedyś zrobić :). Wygląda smakowicie, a i zdjęcia piękne są :). Ostatnio z braku chleba zrobiłam sobie jajecznicę w tortilli ;) (śniadanie z serii "Przyjechałam na dwa dni, więc wykorzystuję to, co akurat mam na stanie" ;p).

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes