Skandynawskie boho z polsko-hiszpańskimi korzeniami



Dożyliśmy czasów, kiedy jakość jest towarem deficytowym, albo trudno-osiągalnym, ze względu na, oczywiście, finanse. Gdy czytam, że ubranie z gwarancją na 10 lat jest innowacją i patrzę na kilkudziesięcioletnią torbę po dziadku (w stanie idealnym), czy tweedowy żakiet, który mam w swojej szafie od około 8 lat (też niezniszczony), to się zastanawiam, gdzie zdąża zapęd masowej produkcji, a co za tym idzie, taniego i szybkiego masowego zarobku. Amerykańska firma Flint & Tinder odkryła (no wow.), że tkaniny w fabrykach są mechanicznie przecierane, w celu, a jakże, szybszego się ich zużycia podczas noszenia. Tak działa wiele firm odzieżowych. I jest to działanie z ich punktu widzenia korzystne, bo im więcej gorszej jakości ubrań sprzedają, tym więcej zarabiają, a konsument średnio co sezon musi wymienić jakąś konkretną część garderoby i swoje kroki kieruje najczęściej do sklepów sieciowych. Flint & Tinder postanowili wobec tego, dawać 10-letnią gwarancję na swoje bluzy, wykonane z najlepszych materiałów, w całości (łącznie z metką) w USA. Cena takiej bluzy to 99$. A do wyboru mamy, a raczej panowie mają (choć w sumie, to odzienie ma tak uniwersalny krój, że nawet my nosić możemy) 5 kolorów i 5 rozmiarów. 


A teraz, jak zawsze płynnie, przechodzimy do tego, co mam na sobie i dlaczego jest to powiązane z tym, co napisałam powyżej. Mam na sobie m.in. wełniany kapelusz z H&M (jest jakościowo dobry materiał!), kilkuletnią sukienkę z Zary (jestem zdziwiona, że przy na prawdę częstym użytkowaniu, tak fantastycznie się trzyma), sweter z House'a (trochę już się zmechacił, ale też od dłuższego czasu go noszę) oraz skórzane botki Massimo Dutti (te buty bardzo rzadko goszczą na blogu, a przyznam, że w okresach jesiennym i wiosennym są przeze mnie najbardziej eksploatowane). Te części garderoby są dowodem na to, że w popularnych sieciówkach można znaleźć ubrania i dodatki "na lata". Jednak przychodzi to niełatwo. Trzeba niestety przekopać się przez sterty bylejakości, poliestru i szmatek. Pytanie, czy kogoś to jeszcze dziwi? 








 kapelusz / hat : H&M | szal / scarf : I am | płaszcz / coat : Zalando | sweter / sweater : House | sukienka / dress : Zara | torba / bag : WrocloveDesign (o którym Wam tu pisałam) | bransoletki / bracelets : prezenty od rodziny i przyjaciółki Marty / gifts from my family and friend Marta | pierścionki / rings : Parfois, C&A | buty / shoes : Massimo Dutti

Podziel się:

35 komentarzy :

  1. KAsiu, wspaniale!!! Idealne zestawienie BOHO! Już nie mogę doczekać się wiosny

    pozdrawiam, Ola:* z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Olu! Wiosna już prawie jest z nami, tylko obawiam się, że zima nie odpuści tak łatwo ;)

      Usuń
  2. Wreszcie moge oglądać ta sukienkę w zimowo- jesiennej albo wiosennej (zwał jak zwał- nie letniej na pewno) wersji :) naprawdę fajnie wyglada to połączenie z grubym swetrem i botkami! Co do jakości ubrań- mam naprawdę mnóstwo takich które noszę któryś sezon i nic sie z nimi nie dzieje. Wydaje mi sie, ze to rownież kwestia obchodzenia sie z nimi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) dobrze się czuję w takim zestawie.
      Co do kwestii obchodzenia się - jasne! To też ma duże znaczenie. Ale są rzeczy, tak wykonane, że choćby ich nie oszczędzać to wyglądają i noszą się super przez długi czas.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Super, sukienka świetnie się spisała w jesienno-wiosennym zestawieniu, aż trudno uwierzyć, że to luty :P
    p.s. budynek o który pytałaś jest u zbiegu ul. Szczytnickiej i Wyszyńskiego ;) To chyba będzie jakiś uniwersytecki obiekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal nie wierzę, że jest luty, a właściwie to mogłabym biegać w trampkach :D
      Dzięki!
      Już wiem który to budynek! Mam tam niedaleko zajęcia, to muszę się przejść i pooglądać go ;)

      Usuń
  4. Świetny post Kasiu. Amerykaśki poglad jest jak zwykle bardzo odkywczy ;))) (sarkazm)
    Własnie dlatego coraz bardziej stram się zwracać na jakoś i wyrób danego materiału zanmi go kupie.
    Oczywiscie, ze wciąż możemy coś dobrego znaleźć, nawet w sieciówkach - bo one poniekąd też pracują na swoją normę w świetle masowych konkurencji :)
    Przyjemnego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądrze powiedziane! Faktycznie, marki wiedzą, że na tle konkurencji, która w sumie robi to samo, muszą się czymś wyróżnić ;)

      Miłego weekendu!

      Usuń
  5. Faktem jest że kapelusze z H&M są dobre jakościowo :) Rzekłabym że bardzo dobre. Piękna stylizacja w moim ulubionym stylu boho. Sukienka z Zary bardzo ładna, czekam na letnie zdjęcia w niej ;) Chyba ,że gdzieś już są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie!
      Właśnie z tego kapelusza jestem bardzo zadowolona. :)
      A zdjęcia latem są, prawie dwa lata temu wykonane - http://www.babeczkinawybiegu.pl/2012/04/rodzinna-wycieczka.html zapraszam do obejrzenia :)

      Usuń
  6. Widać, że buty są już bardzo podniszczone. Ale pewnie są wygodne i na okrągło w nich chodzisz. Sukienka bardzo pasuje do Twojego stylu. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, czubki szczególnie podniszczone, ale tak poza tym, to dobrze się trzymają i są bardzo wygodne!

      Dziękuję i pozdrawiam Pani Krystyno! :)

      Usuń
  7. Będę szczera, tym razem jestem na nie! Niestety! Wiem , że chciałaś pokazać ubrania stare lecz jare, ale mimo wszystko, moim zdaniem, całość sprawia wrażenie "zbieraniny". Jedynie Twój uśmiech ratuje sytuację:) To, że generalnie większa część produkcji dóbr konsumpcyjnych opiera się na krótkotrwałych w użytkowaniu wyrobach, jest tajemnicą poliszynela. Tym bardziej, w takiej rzeczywistości, firmy dające długie gwarancje na ubrania, wykorzystały swój świetny pomysł marketingowy pozwalający na utrzymanie potencjalnie wysokiej ceny i w miarę stałego miejsca na rynku. Zresztą jest to stare zapożyczenie z innego segmentu rynku, z czasów gdy nowinki technologiczne nie "deptały sobie po piętach". Jaki bowiem odsetek nabywców będzie analizował zużycie ubrań po 10 latach?! Zwłaszcza, że generalnie lubimy zakupy i zmiany i nieustanne "porządki" w szafach! Wystarczy zatem, w dobie bylejakości, niezły materiał, w uniwersalnym fasonie dobrze uszyć i umiejętnie zareklamować i już mamy gotowy produkt do wypuszczenia na rynku. Nie chcę spłycać tematu, ale wybacz tak to postrzegam. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię, szanuję Twoje zdanie. Każdy z nas ma przecież prawo do swoich odczuć i preferencji :)
      Wiadomo, że taka zagrywka marketingowa ma zadziałać tu i teraz, większości ludzi nie będzie się chciało sprawdzać i pamiętać, czy ta bluza już ma 10 lat i w jakim jest stanie. A o sprzedaży decyduje w dużej mierze też sytuacja na danym rynku i konkurencja.
      Co do zdania - "Wystarczy zatem, w dobie bylejakości, niezły materiał, w uniwersalnym fasonie dobrze uszyć i umiejętnie zareklamować i już mamy gotowy produkt do wypuszczenia na rynku." To wszystko wydaje się takie banalnie proste. Ale nie jest. Z produkcją takiej odzieży trzeba się trochę nagłowić, a już tym bardziej z umiejętnym i inteligentnym zareklamowaniem go, nie mówiąc już o kompleksowym stworzeniu marki danego produktu. Mimo, że najprościej brzmiące hasło czy pomysł wydają się być oczywiste. Ale z tym poglądem niewielu ludzi się zgadza. To temat na trochę inną dyskusję.

      Pozdrawiam i życzę miłego weekendu! :)

      Usuń
    2. Zwłaszcza, że generalnie lubimy zakupy i zmiany i nieustanne "porządki" w szafach!

      Bądź uprzejma pisać za siebie.

      Ja staję na głowie, żeby wyszukać rzeczy dobrej jakości i nie musieć bez przerwy latać po handlowych molochach.

      Usuń
  8. faktycznie jeśli chodzi o dobrą jakość to jest coraz gorzej - kupisz sweter i już po kilku otarciach torebki masz zmechacony bok. Buty - albo podeszwa op prostu się "zjada" albo pęka ... ja jeszcze nie trafiłam na taki super trwały ciuch ALE u mnie to chyba nawet i dobrze, ponieważ szybko się nudzę i często wymieniam garderobę a więc i jakaś "rzecz na lata" mogłaby okazać się problemem ;)
    PS piękny zestaw w klimacie boho!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no to racja, jeśli komuś szybko się nudzą ubrania czy dodatki to faktycznie, woli kupować częściej niekoniecznie świetnej jakości rzeczy ;) i jest to jakieś rozwiązanie.
      choć ja np. czasami przywiązuję się do jakichś rzeczy i wtedy jest mi strasznie szkoda, gdy muszę je oddać/wyrzucić :)

      dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  9. Oryginalne, nietuzinkowo złaszcza o tej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pora roku płata nam takie pozytywne i słoneczne figle pogodowe, więc można się i tak nosić :))

      Usuń
  10. Oj jakość jest zdecydowanie towarem deficytowym. Moje mysli krążą wokół podobnych obszarów kiedy przemierzam świecówki, a tam tony materiałów, które wyglądem i w dotyku sugerują rychłe zmechacenie się, spranie, tzw "zeszmacenie" mówiąc brzydko, ale niestety ładnie się w tym wypadku mówić nie da, trzeba albo bluzgać, albo się załamać i ulec, albo dzielnie walczyć i się nie ulegać masówce, zastępować ją za to sukcesywnie tym co oferują małe lokalne firmy stawiające na jakość, rzeczami jeszcze z czasów kiedy zepsuty telewizor się naprawiało a nie wyrzucało, czyli vintage, albo postawić na wyrób własny, czyli zupełnie coś na zasadzie uprawy warzyw we własnym ogrodzie, gdzie od początku do końca ma się wszystko pod kontrolą :).

    Przez sekundę myślałam, ze masz na sobie moja spódnicę, mam praktycznie z identycznego materiału i o podobnych wzorach :D tudzież miałam, bo chyba się kiedyś wymieniłam na jakimś swapie... przepięknie wyglądasz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Choć można też i w sieciówkach znaleźć podstawowe rzeczy z dobrej jakości materiałów. Ale większość rzeczy woła o pomstę do nieba!

      dziękuję :))

      Usuń
  11. ciekawy outfit, świetny kapelusz oraz dodatki :) <3
    manequinss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja przez taką pozorną jakość wpadłam w wir zakupów. Moja praca dzieliła się na dwie skrajności, w których w jednej sprawdzały się tylko sportowe, luźne zestawenia w innej odrobina elegancji (uważam, że ona przejawia się przede wszystkim jakością i dobrym dopasowaniem ubrań do sylwetki i rozmiaru) niestety wiekszość idealnych ubrań (głównie swetrów czy materiałowych spodni) po 2-3 wyjściach się mechaciło czy rozciągało, a ja od razu pędziłam po coś nowego. Teraz obserwując to wszystko troszkę się zdystansowałam. Zauważyłam, że ważne są dodatki dobrej jakości - buty, torebka, biżuteria, okulary stworzą dobrą otoczkę, a są to rzeczy, w które o wiele mniej szkoda mi inwestować. Pięknie wygladasz! Ta sukienka w zestawieniu z kapeluszem i butami jest obłędna!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za ten komentarz.
      Też kiedyś kupowałam dużo i często. Z perspektywy czasu uważam to za błąd! Teraz sto razy się zastanawiam czy dana rzecz jest mi potrzebna, z czego jest wykonana i jakie są warunki dbania o nią - szczególnie jeśli ma mi posłużyć na dłużej.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Świetne buty :) piękne zdjecia !

    OdpowiedzUsuń
  14. Awesome outfit and super cool pics Loved :)
    http://heyhadrien.blogspot.com/2014/02/first-cap.html

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie to kompletnie nie w moim stylu, ale tak wiosennie, że ciężko nie uśmiechnąć się na widok tego zestawu :) botki spodobały mi się najbardziej. Odnośnie tekstu - podobnie jest z wszelkiego rodzaju sprzętem. Gwarancja na dwa lata, mija 2,5 roku i sprzęt pada :/
    A pierwszy telewizor Neptun moich rodzicow dalej działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      O sprzęcie to już szkoda mówić, ile już odkurzaczy zepsuło się tuż po gwarancji... to temat na osobną dyskusję - polityki firm technologicznych ;)

      Usuń
  16. Stylizacja nie w moim typie aczkolwiek Ty wyglądasz w niej prześlicznie :))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes