Paski w pasy, tęczowe lampasy


Jak skutecznie dodać sobie kilogramów, dorobić się brzucha, skrócić sylwetkę i przyciągnąć wzrok przechodniów w kilka minut? Nic trudnego! Potrzebujemy:

  • kolorową sukienkę w poziome pasy, długości za kolano,
  • oversize'owy żakiet w energetycznym kolorze,
  • płaskie buty, np. trampki,
  • kolorowy szal na szyi.

Tym oto sposobem z 1,78 m wzrostu robi się... trochę mniej ;)




Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę sukienkę (jakieś 3-4 lata temu? nie pamiętam) to nie byłam do niej do końca przekonana. Ale przyjaciółka powiedziała, żebym chociaż przymierzyła. I okazało się, że fajna. To wzięłam, tym bardziej, że cena była korzystna i projekt przypominał mi kolekcje barwnej Sonii Rykiel. A królową dzianin cenię! Energetyczna pozytywna bomba zawsze się w szafie przyda - szczególnie, że człowiek chce się do wiosny już nastroić. Żakiet też okazyjnie nabyłam, w outlecie w Sosnowcu, chyba 1-1,5 roku temu. Wtedy też kupiłam żółte jazzówki, które mam nadzieję - będę Wam mogła w niedługim czasie pokazać. 


Poprzez takie kolorowe elementy ciągle mam wrażenie, że w mojej szafie brak prostych podstawowych rzeczy. Co nie do końca jest prawdą, bo szarości i granatu akurat mam pod dostatkiem. Ale! Ciągle się dziwię jakże obchodzę się bez:

  • dobrze skrojonych i dopasowanych dżinsów,
  • porządnych płaskich półbutów (najlepiej typu oxfordki/jazzówki) w neutralnym kolorze,
  • LBD - małej czarnej sukienki (czyli takiej uniwersalnej, na wszelkie okazje),
  • czarnego bądź grafitowego kapelusza (umówmy się! śliwka i turkus są piękne, ale wcale nie takie praktyczne!),
  • kaszmirowego sweterka w ...... kolorze (tu jeszcze nie jestem pewna, który kolor najlepiej skomponowałby się z moją garderobą, ale raczej postawiłabym na czerwień, amarant lub cytrynę).

Ot takie przemyślenia. Tym razem nieco lżejsze niż ostatnio!
Dzięki swojemu odwykowi zakupowemu potrafię przewidzieć czego faktycznie mi potrzeba, a które "marzenia" były zupełnie zbędne. Ale o tym pisałam Wam już TU.


| okulary przeciwsłoneczne / sunglasses: Le Specs via zalando.pl | żakiet / jacket: House | sukienka / dress: H&M | szal / scarf: Lolita Accessories | buty / shoes: Converse via zalando.pl

zdjęcia: Marta Gutsche Studio

Nosicie czasem takie "trudne" ubrania? Nie stronicie od kolorów? Czy raczej wybieracie bezpieczne połączenia barw? :)

Podziel się:

31 komentarzy :

  1. wow przepięknie kolorowo u Ciebie, widać juz wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :) trochę wiosny w lutym nie zaszkodzi!

      Usuń
  2. Przy Twoim wzroście i figurze, nawet takie "ciężkie" do noszenia rzeczy- wyglądają bardzo dobrze! Założyłabyś buty na obcasie i problem wzrostu zniknąłby od razu :)))
    Kolory tej sukienki są przepiękne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karolina! Faktycznie, z racji swojej "długości" nawet taką kiecką sobie dużej krzywdy nie zrobię ;) Poza tym taka wygoda i pozytywne kolory, że nie mogę sobie odmówić jej noszenia!

      Usuń
  3. Bardzo optymistyczna i wiosenna stylizacja, a przede wszystkim - wygodna :)))
    Udanego tygodnia Kasiu, gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Wygoda przede wszystkim!

      Dziękuję i również życzę udanego tygodnia!

      Usuń
  4. O jak tu dzisiaj u Ciebie kolorowo!!! Uwielbiam intensywne kolory na wiosnę. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Kolory dobre są na każdą porę roku :))

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale jesteś wysoka :) mimo tej sukienki :) Pięknie, kolorowo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia! Wiosna tuż tuż:)) Kolorowo! Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! mam nadzieję, że zima się do nas nie wybiera już ;)

      Usuń
  8. Wiosenne wydanie już widzę! Super, oby się utrzymało. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj oby! Takiego pięknego lutego to nie pamiętam ;)

      pozdrawiam!

      Usuń
  9. haha, fajny wpis :) sukienka wcale nie wydaje mi się na Tobie problematyczna. Owszem, wszelkie modowe podręczniki mówią j.w ale juz kilka razy przekonałam się, że to nie jest żadna wyrocznia i czasem się mylą ;) Sukienka jest na prawdę super a kolory - jestem ZAAA!!!!! Dość jest szarości i chodzących brązów wokoło. Dawaj Kasia, niech kolor i zabawa modą rządzą! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że żadna wyrocznia. Są tam takie wskazówki które da się wykorzystać, ale i takie zupełnie bezsensowne ;) wszystko zależy od jak się z czym czujemy!

      Dzięki!

      Usuń
  10. Zestaw jest bardzo udany, a ty pięknie wyglądasz:)Wspaniałe zdjęcia i ciekawy blog:)
    W wolnej chwili zapraszam Cię do wzięcia udziału w konkursie na naszym blogu
    TUTAJ

    OdpowiedzUsuń
  11. kasia bosko!!!! energia jest na medal!!!
    Uwielbiam cię w kolorach!!!

    pozdrawiam:*
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Olu! Czasem taki zastrzyk potrzebny!

      Usuń
  12. Eee tam, co tam teoria proporcji..;) Ma byc wygodnie i w zgodzie z wlasnym charakterem. A u Ciebie wszystko jest na swoim miejscu - i jest pieknie!!! I kolorowo i radosnie…
    Ja tez ostatnio zrobilam z siebie krotkonogiego grubaska i bylo mi z tym swietnie! Tak trzymac Kasiu!!
    Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anka!
      o to chodzi, żeby gdy mamy ochotę nosić się kolorowo to tak właśnie robić, a jak czasem chcemy przyszarować to zakładać szarości ;) mamy taki wybór!

      Usuń
  13. These colors suit you a lot and the combination is very cool <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak kolorowo :)) Na Tobie sukienka wygląda świetnie :))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes