Trendologia, lekcje i przełomy... przepisy na dobrą literaturę

Godzina 9, na ławkach, na skwerku pod blokiem, gdzie zamieszkuję, siedzą panowie i piją wódeczkę. Policja przyszła, spisała, a oni delektowali się swoją ambrozją dalej. Ja mam dla Was sto razy lepszą weekendową rozrywkę. O książkach mowa będzie! Część z nich kupuję sama, część dostaję od rodziny i przyjaciół. Dziś przedstawię Wam te, które w mniejszym lub większym stopniu związane są z tematyką bloga. I nie jest to cały zbiór!

Wpadłam też na pomysł, że fajnie byłoby mieć taką blogerską bibliotekę - pożyczamy sobie książka za książkę, spisujemy co z kim, żeby się nie zagubić... i czytamy :)


Szczypta przepisów, pół litra (pozdrowienia dla panów ze skwerku!) filozofii, kilogram literatury i całe bogactwo języka polskiego pięknie używanego. Jeszcze jej do końca nie przeczytałam, więc nie oceniam. Na pewno jest ładnie wydana, a to po części zasługa ilustratora Macieja Jędrusika. 


Małe cuda, dzieła sztuki. Czekoladki, które możemy wykonać sami w domu. Nie raz korzystałam z tej książki (oczywiście z drobnymi modyfikacjami) i trzeba przyznać, że jest... pysznie!



Jak widzicie czekolady w mojej biblioteczce nie brakuje. W wersji na bogato (pozłacane strony no no) lub kieszonkowej.


Jak zrobić ciasto francuskie? Czego potrzeba do wykonania idealnego ciasta kruchego lub drożdżowego? I najważniejsze - jak kreatywnie wykorzystać te podstawy? Odpowiedzi na te pytania w książce "Ciasta pikantne i słodkie" Michela Roux!


Zbiór przepisów od różnych blogerów, ułożony w pyszne tematy, m.in. "Finger food - karnawałowe przekąski po polsku" czy "Kulinarne grzybobranie". Dość proste, na każdą okazję, a jednak wyróżniające się kreatywnością i finezją. Ja na pewno tego lata zrobię lody rabarbarowe!


Teen Vogue. Też PRZEPIS. Na sukces w modzie oczywiście. Ale według mnie sprawdzający się 20 lat temu. "Fajne historyjki" o tym jak ciężko trzeba pracować i jak wielkie mieć marzenia oraz determinację, aby skąpać się w łasce branży mody. 
p.s. Wiecie, że wydawnictwo Conde Nast (m.in. Vogue, Glamour, The New Yorker) zawiesiło możliwość odbywania u nich staży? Powód: grupa byłych stażystów oskarżyła ich o zmuszanie do pracy po kilkanaście godzin dziennie za wynagrodzenie, które nie osiągnęło pułapu pensji minimalnej (dostawali po prostu mniej niż 1$ na godzinę).


O markach, na konkretnych przykładach, co z czym się je i dlaczego. Np. "Chanel - torebka do oglądania oraz do tego, żeby być z nią oglądaną, ale na pewno nie do przynoszenia do domu zakupów dokonanych w supermarkecie." 


Tak sobie pomyślałam, że jakby na lekcjach historii od podstawówki, aż do liceum (a nawet na studiach, jeżeli takową ktoś ma) poza wykładami czysto wojenno-małżeńsko-kościelno-takąważnąhistoryczną podawać informacje typu: "Wynaleziony w 1938 roku nylon był w czasie wojny wykorzystywany do produkcji spadochronów. Po wojnie ogłoszono go cudem nowoczesności, a nylonowe pończochy stały się elementem amerykańskiej popkultury." albo, że Hitler (będąc już u władzy) dowiedział się o eksperymentach Porsche i zamówił kilka prototypów samochodów "dla ludzi", spełniających konkretne wymogi: takie auto miało kosztować mniej niż 1000 marek, posiadać klimatyzację, rozwijać prędkość do max 100km/h i palić nie więcej niż 8 litrów na 100 km. Dodatkowo miał pomieścić 2 dorosłych i 3 dzieci. Po testach Hitler sfinansował projekt "auta dla ludzi" i utworzył Towarzystwo Wspierania Niemieckiego Volkswagena. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak w całej historii ludzkości, wojny napędzały rozwój technologiczny.


Książka spełniałaby swoje zadanie, gdyby nie to, że wprowadza niepopularny podział na typy kobiecych sylwetek. Wobec tego osoba, która poszukuje odpowiedzi na pytanie jaką ma figurę poczuje się zagubiona i zdezorientowana. Mimo, że graficznie książka jest lekka i przejrzysta, to już pewne sformułowania językowe  - "słodziaśne" nie pasują mi do takiej literatury. Na blogu, w rozmowach, mediach społecznościowych ok, ale tu to jakoś zgrzyta. 


Pięknie wydana pozycja! Całość w języku angielskim. Oprócz historii marki, opisu procesów produkcji, znajdziemy tu też ważne dla firmy osoby, "smaczki" z sesji zdjęciowych i mnóstwo zdjęć. 

Coco Chanel autorstwa Lisy Chaney to dobra lektura na długie wieczory. Dowiadujemy się z niej więcej jakim człowiekiem była jedna z najsłynniejszych projektantek mody. Jednak, jak dla mnie, zbyt długie opisy jej miłosnych afektów i historii układów z krewnymi zniechęcały do dalszego czytania. Musiałam sobie robić przerwy ;) 
p.s. Tak, zrozumiałam, że rodzinne perypetie oraz związki Chanel z mężczyznami miały istotny wpływ na jej życie i twórczość. 
"Lekcje Madame Chic" - przyjemna książka, ale nie dowiedziałam się z niej niczego nowego, ani fascynującego. Utarte schematy, choć w przystępnej i nieirytującej formie.

Jeśli myślicie, że "Trendologia" to nauka jak przewidywać modowe musthave'y i sukienki w kratkę kupować wcześniej niż inni, to się mylicie. No może nie do końca, ale to... trzeba umiejętności analizy rynku i nie tylko. Grubsza sprawa! Książka świetna, trochę za krótka ;) 
"Badvertising", "Cyfrowy maoizm", "Paradoks wyboru", "Społeczny jet lag", "Zmęczenie współczuciem" - brzmi obco? Czas się zapoznać, tym  żyje i będzie żyło społeczeństwo 21 wieku.





Pozycja zupełnie nieobowiązkowa, raczej dla wkręconych w branding i świat marek. Albo dla kogoś, kto chce spojrzeć na swój biznes z nowej perspektywy. 








Genialna rzecz! Dość trafny przegląd przełomowych projektów sukienek. Kontrowersyjnych / innych / zaskakujących jak na swoje czasy. Całość w języku angielskim, ale przy niewielkiej pomocy dobrego słownika (pojawiają się tu wyrazy branżowe, których nie używamy na co dzień) każdy sobie poradzi! Duży plus za fotografie. 







Ostatnia książka, którą chcę Wam pokazać. Tym razem buty. Po takiej lekturze wreszcie wiadomo, co się na swych stopach nosi! Polecam!






O takim bibliotecznym wpisie anonsowałam Wam już chyba bardzo dawno temu, ale w końcu po trudach i mojej wątpliwej mobilizacji w tym temacie, jest. Mam nadzieję, że skusicie się na którąś z wymienionych przeze mnie lektur! A Wy co możecie mi polecić? Ja najchętniej wykupiłabym wszystko z BOOKOFF.PL.  A między innymi: Out of the Box!: Brand Experiences Between Pop-Up and FlagshipBig Brand Theory, Hello My Name is Paul Smith Full of Flavour: Create . . . How to Think Like a Chef, Fashion Branding i Books That Changed the World: The 50 Most Influential Books in Human History...
 Gdybym tylko miała tyle złotych monet ;) 

Podziel się:

24 komentarze :

  1. Świetne książki. Na pewno warto je mieć. :) Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę spełnienia marzeń w Nowym Roku!

      Usuń
  2. Kasiu, zadałaś sobie sporo trudu prezentacją biblioteczki. Pozwolisz zatem na komentarz?! Coraz częściej czytamy e- books zatem wypożyczanie papierowych nie byłoby chyba praktyczne?! :) Poz. 1 mogłaby być ciekawa, z tym,że fragmentów filozoficznych, Panom z Twojej ławeczki nie polecałabym jednak. Swoją drogą niejednokrotnie bezdomni i kloszardzi / nie mylić z umysłami przetrawionymi wysokooktanowymi promilami/ mają ciekawszą filozofię życiową , czyli w skrócie odpowiedź na odwiecznie pytanie filozofów: jak żyć? jak być szczęśliwym? niż niektóre przepisy z tzw. książek filozoficznych. Gwiazdy kulinarne i ich dzieła średnio mnie interesują. Obecnie, na rynku jest ich taki ich zalew, że zwłaszcza, że lubię proste jedzenie i z zasady jem to co rośnie w kraju, w którym akurat mieszkam. Przemysł modowy jest biznesem jak każdy inny i dawniej, chociaż nie tak dawno zresztą, normą było, że młodzi ludzie terminowali za "darmo" w wielkich firmach, które pozwoliły im dać się poznać od podszewki. Jest to po prostu częścią edukacji i własnego wyboru, i tyle. Marka to wg mnie czysty marketing dla snobów i.... nic więcej. Wojny zawsze nakręcały koniunkturę i były najlepszym poligonem dla nowinek technologicznych. Na koniec: Coco Chanel- to osoba intrygująca i nie dziwi mnie, że autorzy książek i filmów pokazują ją także z intymnej i prywatnej strony. W końcu jej wielkość i zasługi dla mody większość ludzi zna, natomiast osobowość miała niezwykłą. Bo tylko niezwyczajne osoby dokonują niezwykłych rzeczy. Czego Ci Kasiu życzę z okazji rozpoczynającego się nowego roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię papierowe książki, choć z e-booków też korzystam, ale mniej.
      Pewnie, że jest w naszym życiu taki okres kiedy "pracujemy" za darmo - odbywamy praktyki, uczymy się, tylko, że... jeśli mamy już np. rok czy półtora roku doświadczenia w danym zawodzie, to chyba można by przyjąć nas na stanowisko jakiegoś asystenta, czy młodszego specjalisty (nazewnictwo jest różne) i minimalnie, ale jednak płacić. A tymczasem co raz częściej da się zauważyć sytuacja, że ktoś jest po studiach, ma "na koncie" staż i praktyki - nie tylko w cv, ale przede wszystkim w umiejętnościach, a mimo to ciągle proponowany jest mu kolejny darmowy staż. To temat na inną dyskusję jednak :)
      Co do książek kulinarnych - czasem się przydają :) te dostałam od rodziny i przyjaciół, więc mam sentyment ;)
      Ja o markach lubię czytać, poznawać ten temat. To nie tylko kwestia metki. Choć oczywiście tak to jest najczęściej kojarzone. Studia otworzyły mi oczy na to jak szeroki jest to temat. Ale to też inna dyskusja!
      Oczywiście, rozumiem, że Coco to postać jedyna w swoim rodzaju, o której, uważam, warto pisać i czytać. To była osoba niezwykła i co ciekawe ma wpływ na modę teraz i będzie miała pewnie jeszcze w przyszłości.

      Bardzo dziękuję za ten komentarz, cieszę się, że tak skrupulatnie się do mojego wpisu odniosłaś. Taka wymiana opinii to dla mnie coś bardzo cennego!

      Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!

      Usuń
    2. Ponieważ kibicuję Ci szczerze i serdecznie, mam nadzieję, że w Polsce /z innego postu wnoszę, że jesteś z naszym krajem mocno związana/ uda Ci się wejść na ciekawą ścieżkę zawodową. Czy myślałaś może o jakimś zagranicznym stażu? To naprawdę daje dobrą perspektywę. Sorki, nie chcę się "wcinać"?! Nie jestem pesymistką, tylko polską realistką i wiem, że u nas , nawet w międzynarodowych koncernach, czasem.... trudno się wybić. Ale masz rację to temat na rozległą dyskusję. Pozdrawiam i po mojemu trzymam za Ciebie kciuki

      Usuń
    3. Dziękuję, to bardzo miłe! Ja się nie zamykam na opcje zagraniczne i nie miałabym nic przeciwko stażowi gdzieś w świecie. Myślę, że to bardzo ubogaca i otwiera inne "klapki" w mózgu :) Ale jak na razie kwestia zdrowotna gra pierwsze skrzypce i o żadnych dalszych / dłuższych wyjazdach nie ma mowy :) drążę swoją ścieżkę w Polsce i mam nadzieję, że osiągnę zamierzone cele.

      Usuń
    4. Oczywiście zdrowie jest najważniejsze, ale jestem przekonana, że ze wszystkim sobie świetnie poradzisz. Masz spory potencjał i dobry cel. Jeszcze mocniej "zaciskam" więc kciuki:) i pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. Dobry i potrzebny wpis. Moim zdaniem, postów o książkach nigdy za wiele :)
    Zainteresowała mnie "Trendologia". Chętnie zagłębiłabym się w temat.
    Do wszelkiego rodzaju poradników podchodzę z dystansem. Mam "Paryski Szyk", który jest przyjemny w odbiorze, ale w sumie nie wnosi nic nowego.
    Kulinaria mnie szczególnie nie interesują.
    "Brand book" wydało mi się ciekawe. Może przeczytam.
    "50 dresses..."kiedyś oglądałam, ale ostatecznie zdecydowałam się na "Fashion history of 20th century" i "100 ideas that changed fashion". Ta druga zresztą chyba trochę przypomina "Design. Historia wzornictwa".
    Pozdrawiam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również zainteresowała Trendologia. :)

      Usuń
    2. Dziękuję pięknie! Masz rację, poradniki z dużym dystansem trzeba przyjmować ;)
      Brand book jest dość lekki w odbiorze, nie ma tym zbyt dużo naukowych sformułowań, za to jest dużo przykładów z życia, fajna lektura, nawet dla kogoś kto się specjalnie markami, marketingiem czy reklamą nie interesuje :)

      Fashion history i 100 ideas kojarzę, ale nie czytałam. Może zajrzę do nich!

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Przykłady z życia zawsze są najlepsze :)

      PS. Zapomniałam o zbliżeniu na torebkę ;) Już dodałam.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe zestawienia, na pewno po kilka z tych ostatnich pozycji chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po świętach zaopatrzona jestem w dwie części "Kobiet dyktatorów". Pewnie do połowy lutego, ze wzgledu na sesję, nie rusze żadnej, ale tytuł podsówam :)
    O książce o Coco sama coś tam skrobnelam u siebie. Mi się jednak podobała bardzo. Nawet te długie opisy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj coś o tym czytałam! Jak już się zapoznasz to koniecznie daj znać jak oceniasz.
      Dzięki za komentarz! Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za polecenie fajnych książek. Serdecznie pozdrawiam.
    https://www.facebook.com/ModaPoLudzku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę i służę pożyczeniem w razie chęci! :)

      Usuń
  9. o tak te kucharskie to jest to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby nie jakieś odkrywcze, ale można się zainspirować ;)

      Usuń
  10. Kolejny świetny post. Książkę o designie muszę zdobyć tą o butach i sukienkach też. Teen Vogue mam i jak dla mnie to przereklamowany produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, Teen Vogue zupełnie przereklamowany. Książka o designie jest faktycznie ciekawa! I nawet ktoś kto się nie interesuje myślę, że byłby zadowolony z jej przeczytania ;)

      Usuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes