Surowość

I will hold myself in a standard of grace and authenticity not perfection. 
----------------------------------------------------------------------------------------


----------------------------------------------------------------------------------------


Bombarduję Was od czasu do czasu torpedami - motywacyjnymi tekstami, przeplatanymi z mądrościami na temat marek. Oprócz tego, że to dla Was, to jest to wszystko też dla mnie. Bo pani perfekcyjna nie jestem. Uczę się ciągle. Owszem mam swoje zasady i postanowienia, których się trzymam - nie jak kodeksu, ale raczej sposobu funkcjonowania w konkretnej rzeczywistości. Wiadomo, każdy z nas czymś się w życiu kieruje. Mobilizacja jest bardzo ważna i takie pozytywnie nakręcające teksty potrafią wywołać uśmiech na twarzy i wykrzesać trochę energii na układanie życia po swojemu. Dlatego też lubię czasem do nich wrócić (o np. do instrukcji obsługi szczęścia). Uważam też, że dużo lepiej działa racjonalna ocena, tego co robiliśmy, robimy i chcemy robić niż marudzenie, że każdy ma lepiej, a ja to wielki smutny dołek na planecie zwanej Ziemia. Bądź człowieku szczery ze sobą. I autentyczny. Nie perfekcyjny. Ale pamiętaj, że nie oznacza to bycia surowym. Czasem trzeba wrzucić na luz. Bo można zwariować.


Dlatego też założyłam w końcu buty, które najpierw kupiłam, a potem pomyślałam, czy to dobrze, czy źle, że w takim CCC nabywam je (o TU historia tego czynu). Poza tym podczas zdjęć jedna z sił natury - wiatr - robiła co chciała. Kokijaże miała trudne zadanie, by zdążyć uchwycić w takich warunkach cokolwiek. Na szczęście nie muszę mieć ułożonej w najdrobniejszym calu kiecki i szala, a włosy mogą fruwać w każdą dowolną stronę. A co. Wolne, jak umysł ;)



I taka blogerska dygresja odnośnie perfekcjonizmu - w przestworzach internetu zbyt łatwo przychodzi ocena innych ludzi. Widać to ostatnio tym bardziej, że część polskich blogerek staje się osobami publicznymi, znanymi, że tak to ujmę, nie tylko w naszym światku, ale też powszechnej publiczności. I to niewiarygodne z jak ogromną krytyką się spotykają. Nie taką doradczą (to stanowi może z 20% i jest przeze mnie pochwalane), a zwyczajnym hejtem. Pewnie, że same podjęły decyzję o wystawieniu się na "świecznik" i zdarza im się robić głupoty, niektórym całkiem często. Ale kto z nas jest bez skazy? Kto każdego dnia jest idealny? Chyba słabe jest to poprawianie własnej samooceny poprzez mieszanie z najgorszym błotem innych. Już z samych egoistycznych pobudek - szacunku do siebie i swojego czasu można by te hejty ograniczyć. Bo cóż to człowieku w Twoim życiu zmieni, że po raz setny wytkniesz ten sam błąd danej osobie? Nic. A w życiu tej osoby? Nic. Będzie i tak żyć swoim życiem. Jeśli się nie zmienia i tego nie chce, to nie zrozumie Twoich nawet najlepszych argumentów. Pozwólmy innym popełniać błędy i samym je naprawiać, albo i nie. Chyba nikt z nas nie chciałby być non-stop pouczany przez kogoś, kogo nie zna?




płaszcz / coat: Zalando  | bluzka / blouse: Massimo Dutti | szal / scarf: prezent od rodziny/ gift from family | spódnica / skirt: allegro.pl | brocha / brooch: kupiona w / bought in Solo Art Cafe | buty / shoes: CCC | torebka / bag: prezent od przyjaciół / gift from friends

zdjęcia wykonała Kokijaże z Marta Gutsche Studio


Podziel się:

32 komentarze :

  1. Bardzo przyjemny dla oka zestaw. Idealnie tez pasuje tło. Zdjęcia bardzo udane.Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mądrze mówisz, Kasia!!! A nad butami z CCC się nie zastanawiaj, bo ja np mam kilka par od Nich i wale się tego nie wstydzę ;P nie każdy musi nosić "zarówki" ;)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      ale to nie chodzi o wstydzenie się czegokolwiek, wcale nie uważam, żeby zarówki były w czymś lepsze. Raczej powiedziałabym, że są takie same. Miałam tu na myśli dokonywanie zakupu w sieciówce, która niejasno informuje klientów gdzie i w jakich warunkach produkowane są jej wyroby. Ot świadomość konsumenta ;)

      Usuń
  3. Czemu ludzie dużo surowiej oceniają innych w internecie? Bo mogą. Bo czuja się bezkarni. Bo sami nie podlegają ocenie.
    Bardzo ciekawy zestaw, piękna torba i szal! A do tego idealnie dobrane tło!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja co napisałaś. Oni nie podlegają ocenie...

      Dziękuję za komplementy!

      Usuń
    2. Jak zawsze medal ma dwie strony. Złośliwość i wulgarność nie mieszczą się absolutnie w żadnej normie i nie podlegają dyskusji, bo nie są jej warte. Całe życie uczymy się od siebie nawzajem, ważne tylko, żeby wyciągać wnioski z wszystkiego co nas spotyka. Nie można generalizować! Anonimowość w sieci nie zawsze jest wylewaniem własnej żółci, o co posądza się każdego anonima prezentującego krytyczne opinie. Niejednokrotnie jest jego rzetelną i szczerą, pozbawioną taniego schlebiania, oceną. Może warto też podjąć temat, czy występując publicznie jesteśmy autentycznie gotowi na wszelką krytykę? Jak zwykle u Ciebie Kasiu ciekawe tematy:) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. To racja, nie każdy anonim pluje jadem, jednak tych jest ich tak wielu, że to aż przytłaczające... Rzetelne opinie bardzo szanuję i uważam, że są niezbędne do zdrowego funkcjonowania w sieci internetowej ;)

      Publicznie, w realnym świecie, chyba niewielu gotowych jest otwarcie głosić swoje poglądy i zmagać się z krytyką.

      Dziękuję za opinię i pozdrawiam!

      Usuń
    4. Hmmm, chyba niejasno się wyraziłam:) Pisząc, że medal ma dwie strony, miałam na myśli występowanie publiczne w internecie, a nie w realnym świecie. Może któraś z Was /aktywnych w sieci blogerek/ podjęłaby temat: jak naprawdę znosicie krytykę? Czy daje Wam ona jakąś inspirację i czy skłania do rzetelnych przemyśleń? A może tylko służy do łatwego generalizowania w stylu "surowy anonim- bo sam nie podlega krytyce". W końcu często dorabia się ideologię, aby zagłuszyć jakąś prawdę i nie rewidować swojego stanowiska. Gdyby tak miało być, to wszystkie okna komentarzowe w jakichkolwiek blogach powinny być szczelnie zamknięte.No chyba, że ktoś lekceważy wszelkie opinie, bo szuka tylko własnej promocji i zbiera " wejściówki".To jednak jest łatwe do rozpoznania. Fałszywa pochwała i zjadliwa krytyka są siebie warte. Bilans jest wiec zerowy. Dbajmy więc o prawdziwą wymianę myśli.
      p.s. czasem czytam komentarze, bo zadziwia mnie jak jeden temat może być wieloaspektowo odbierany przez różne osoby:)
      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  4. Zawsze powtarzam, że ocenianie należy rozpocząć od siebie....
    Kasiu, świetna broszka!!
    Będę we wrocławiu najprawdopodobniej jutro (czwartek), więc jesteśmy w kontakcie odnośnie Domowych rarytasów :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz racje kochana Kasiu, czasami trzeba wrzucić na luz i być racjonalistą, chować za sobą to co brudne i niedobre - kurz trzeba usunąć. Nie użalać się nad sobą, gdy coś nie idzie po naszej mysli, nie zazdrościć innym. Ja sama objełam takie "motto zyciowe" i sprzątam ten kurz codziennie ;)))

    Mysle, że ten wiatr to dodał tylko uroku, bo zdjecia wyszły bardzo autentycznie :))
    Pozdrawiam gorąco
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest dobre nastawienie! Dziękuję za komentarz!

      Usuń
  6. kobieco, elegancko, ale z fantazją :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nikt z nas nie będzie perfekcyjny, ale to jest chyba właśnie piękne - bo jeśli byłoby inaczej i wszyscy bylibyśmy idealni to byłoby nudno. :)

    Stylizacja bardzo mi się podoba, świetna torba. :)

    Style Junkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez różnorodności byłoby bardzo nudno! dzięki!

      Usuń
  8. Zdjęcia są totalnie genialne!! Ty kochana piękna i naturalna! super


    pozdrawiam z Gdyni,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładne zdjęcia :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "W przestworzach internetu zbyt łatwo przychodzi ocena innych ludzi" zdecydowanie zbyt łatwo. Niestety często trapią mnie myśli w tym temacie... Internet to z jednej strony wielkie dobrodziejstwo XXI wieku, ogromna kopalnia wiedzy, wiedzy gromadzonej przez ludzkość przez stulecia, z której można do woli korzystać, internet narzędzie dzięki któremu komunikacja międzyludzka może się odbywać niemal 24h na dobę, jeśli tylko ktoś ma taką potrzebę... ale internet to też nowe zagrożenia i nowe problemy, jednym z nich jest zjawisko manifestowania negatywnych myśli, gdzie w świecie realnym, na ulicy, mało kto by się na coś takiego odważył, w internecie hamulce puszczają, wszelkie blokady znikają i rzesze ludzi nareszcie mogą do woli opluwać się jadem. Straszne to jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, z jednej strony internet daje wręcz nieskończone możliwości, a z drugiej strony... to też niezła kopalnia wszystkich negatywnych ludzkich zachowań. I dużo bardziej doświadczalna niż w świecie realnym. Czy to taka pozorna manifestacja anonimowości?

      Usuń
  11. jeju jak ładnie, super buty ! ;) bardzo mi się ich kolor podoba ! ;)
    Mam ogromną prośbę ! ;) zapraszam do mnie i mam prośbę, aby w nowym moim poście wejść dzięki niemu na stronę Sheinside, bardzo mi na tym zależy. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie klikam dla samego klikania.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  12. mnie zawsze zastanawia dlaczego ludzie nie próbują się uczyć z błędów innych tylko ich obśmiewają. Ja za popularną się nie uważam, ale czego decyduję się na wstawienie czegoś by pokazać innym czego nie robić. Często przełamując znane nam reguły czy stereotypy. Dziwię się czemu ludzie nie traktują tego tak jak ja - by uczyć się na błędnach,a jest to tylko okazja do napisania kilku obraźliwych i wulgarnych słów.
    Pięknie wyglądasz! W butach jestem zakochana! A marynarka i spódnica, cudo! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej by było gdybyśmy z obserwacji błędów innych się uczyli, ale natura ludzka jest taka... że dopóki człowiek się sam nie sparzy, to dopóty "będzie zawsze wiedział lepiej". Dziękuję bardzo za komentarz!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia i pięknie na nich wyglądasz, właśnie z takim rozwianym włosem.
    Co do hejterstwa to dla niektórych to pewnie najłatwiejszy sposób na odreagowanie złych emocji i własnych frustracji. Sposób bardzo prymitywny i niedobry, bo obrażający innych. Internet bez anonimowości byłby chyba o wiele lepszym miejscem, może taka właśnie będzie przyszłość internetu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Faktycznie dla wielu jest to swego rodzaju sposób na wyładowanie frustracji. ale czy właściwy? Ileż można? Inna kwestia taka, że gdyby nie było anonimowości to zapewne tylu odważnych głosicieli "jedynych i słusznych" poglądów by się nie znalazło. Czuli by się skrępowani tym, że przy opinii widnieje ich nazwisko albo zdjęcie. To dlatego w realnym życiu się hamują...

      Usuń
  14. świetny blog!! śledzę od jakiegoś czasu- good job
    :)

    http://smalljstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes