Estetyka, gust i piękno

Dużej części społeczeństwa estetyka wydaje się być tylko i wyłącznie powiązana ze sztuką albo nauką. Tymczasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile ma ona do czynienia z designem i naszym życiem codziennym.
Od razu zaznaczam, że skupię się na materialnych wytworach ziemskich współobywateli, a nie głębi filozoficznej tego pojęcia. Poukładać taki temat w parę zdań, żeby cały wpis był spójny i przede wszystkim zrozumiały to nie lada wyczyn, ale będę się starała. 


























dlaczego o gustach się nie dyskutuje?
  • czemu są gusta i guściki?
  • czy jest Ci obojętne z kim się przyjaźnisz?
  • co ma wpływ na to, jakie jedzenie dla siebie i najbliższych wybierasz?
  • dlaczego wymieniamy meble nowe / inne co jakiś czas?
  • czym kierujesz się wybierając ubrania?
  • co jest czynnikiem decydującym w kwestii Twojej ulubionej kawiarni / miejsca wakacyjnego / kalendarza na nowy rok / kubka do kawy?
  • czy są Ci obojętne czystość i porządek w Twoim mieście / na wsi?
  • jakiej muzyki słuchasz i dlaczego?

Długo zastanawiałam się, czy zgadzam się ze starymi polskimi porzekadłami, czy też nie. Jak na razie stoję na stanowisku, że powinno się dyskutować o estetyce, a nawet pokusić się o racjonalne oceny. Pytanie tylko, czy dla każdego z uczestników takiej dyskusji owe oceny byłyby faktycznie obiektywne. Przecież... są "gusta i guściki". 
Każdy z nas ma swoje preferencje, hobby, ulubione rzeczy. Każdy z nas jest świadomy i wolny, wobec tego może robić prawie wszystko co chce (w granicach prawa oczywiście!) i nikt nie może nam np. zabronić słuchać jazzu, nosić niebieskich kapeluszy czy jeździć na wakacje w Beskidy. Nie ma takiej opcji, żeby sąsiad mówił nam, że krasnali w ogrodzie mamy za dużo i, że są brzydkie, skoro nam się podobają. To byłoby wręcz niezdrowe gdybyśmy poddali wszystko ujednoliceniu. 

ale 

Co z przestrzenią publiczną - tą wspólną? Dlaczego niemal codziennie możemy przeczytać artykuły o kolejnym absurdzie budowlanym, wpadce osób reprezentujących nasz kraj czy miasto na arenie międzynarodowej? Dlaczego przechodząc przez park musimy patrzeć na porozrzucane śmieci i nieposprzątane odchody pupili spacerujących tam ludzi? I wreszcie - dlaczego nie myśli się, że np. przystanek autobusowy czy hala targowa, oprócz funkcjonalności mogą też spełniać pewne kryteria estetyczne, mogą być wizualnie ciekawe i dopasowane do PLANU zagospodarowania przestrzeni naszej miejscowości.  
A pomyśleć, że w dwudziestoleciu międzywojennym, latach 50 i 60 neony, szyldy oraz meble polskiej produkcji stały się i nadal są ikonami dobrego designu. Światowego. Czyli tradycja jest. 

1. Możesz być tak dobry, jak Twój gust.
2. Percepcja piękna jest moralnym testem.
3. Jakość nie jest jednorazowym aktem, to zwyczaj. 
4. Dziś ludzie znają cenę wszystkiego i wartość niczego.


Pytanie czy w liceum i/albo na studiach powinny być zajęcia (a w sumie raczej konwersatoria) z estetyki? Niekoniecznie w formie nauki historii, rozprawy filozoficznej czy analizy dzieł sztuki, ale dyskusji na temat tego jak wygląda przestrzeń w której żyjemy, dlaczego ludziom nie przeszkadza bałagan, skąd zamiłowanie do tworzenia paskudnych (dokładnie tak, okropnych!) banerów reklamowych, wizytówek, stron internetowych, kiosków itd. 

Tylko czy to by coś zmieniło? Czy ludzi obchodzi to w jakim otoczeniu żyją?

----------------------------------------------------------------------------------------
"Każdy kontrakt ma dwie strony. Jeśli ludzie nie chcą być traktowani przez firmy jak pasywni konsumenci, to muszą sami wziąć sprawy w swoje ręce i przyjąć na siebie sprawiedliwy udział w odpowiedzialności. A to oznacza, że nie możemy siedzieć gdzieś z tyłu i czekać na pojawienie się nowych wyrobów, które wychyną z sanktuarium działów marketingu, laboratoriów badawczo-naukowych oraz pracowni projektowych. (...) będziemy dostrzegać ewoluujące rozwiązania, które polepszą charakter kupowanych przez nas produktów i usług."
Tim Brown, Zmiana przez design: jak design thinking zmienia organizacje i pobudza innowacyjność.


---------------------------------------------------------------------------------------


Ten wpis to taki wstęp. Bardzo ogólne zebranie myśli na temat piękna, gustu, estetyki i designu. Ekspertem nie jestem i nie będę, ale z racji wrażliwości na to co i kto mnie otacza, kwestią tą się interesuję i z chęcią podjęłabym się dyskusji z Wami w bardziej szczegółowych dziedzinach wymienionych przeze mnie kategorii. Oprócz poruszonych w tej notce problemów zagospodarowania przestrzeni, chciałabym za jakiś czas rozważyć:
- gust w kwestii mody - czym jest styl?
- gust a jakość
- gust a kultura
- estetyka naszego języka

Co Wy na to? Co sądzicie o estetyce i guście? Może te dywagacje są zupełnie niepotrzebne? ;)

Podziel się:

20 komentarzy :

  1. Twoje dywagacje moim zdaniem są potrzebne. Warto wymieniać się swoimi przemyśleniami z innymi. Bardzo wartościowy post. Chętnie włączę się w dyskusje na temat stylu i gustu w kwestii mody. Serdecznie Cię pozdrawiam Kasiu.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za opinię Pani Krystyno. Będę drążyć temat dalej, w kolejnych wpisach. Podyskutujemy sobie :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Poczucie estetyki to sprawa bardzo indywidualna i moim skromnym zdaniem nie da się tego nikogo nauczyć. Jednak jestem zdania, że szeroko pojmowany gust zmienia się na przestrzeni naszego życia. Dużą rolę odgrywają też w tym media. Pokuszę się o stwierdzenie, że moda jest w dużej mierze czynnikiem kształtującym gust, a tym samym wpływającym na nasze poczucie estetyki. Jeśli chodzi o przestrzeń publiczną myślę, że dużo rzeczy idzie w dobrym kierunku - chociaż by to, że organy administracji wyznaczają wytyczne co do "ozdabiania" kamiennic czy zabytków szyldami, aby nie ingerowały one zbytnio w architekturę(zawsze się zastanawiam czy własnie dlatego szyld "Żabki" na świdnickiej zupełnie różni się od pozostałych;p).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nie da się nauczyć, ale jakby ktoś przebywał w środowisku, w którym się o tym dyskutuje, zwraca uwagę na to co estetyczne, a co nie i dlaczego... to może w taki sposób da się kształtować gust? Wiele razy zastanawiam się skąd się bierze moda na coś ewidentnie paskudnego (to już nawet nie kwestia tego co kto lubi, ale tego że ktoś zwyczajnie mówi co masz nosić, a to jest do kitu - ani nie wygląda pięknie, ani nie jest użyteczne)... o modzie będzie osobny wpis w tej tematyce! Co do żabki - moim zdaniem to co się tam dzieje na świdnickiej to jest przegięcie. Jedna z "główniejszych" ulic Wrocławia, a żabki, kebaby, niedopracowane witryny są na porządku normalności. Latem jeszcze tego niechlujstwa tak nie widać jak są ogródki kawiarniane czy drzewa mają liście... Bylejakość straszna. Ale cóż... najemca lokalu płaci za wynajem i ustala swoje porządki, a miasto się cieszy, że ma z tego złote monety w swoim skarbcu ;)

      Dzięki za komentarz!

      Usuń
    2. O Świdnickiej kiedyś usłyszałam ciekawe stwierdzenie - że to "Wrocławska Piąta Aleja" ;) Oczywiście w wersji odpowiadającej naszym Polskim standardom;)

      Usuń
    3. Hmm no niezupełnie mogę się zgodzić z tym że "poczucie estetyki to sprawa bardzo indywidualna", zwłaszcza, że sama zaraz po tym stwierdzeniu zauważasz, że dużą rolę mogą odgrywać tu media... A jeśli na jakąś grupę oddziaływuje jedno i to samo źródło to hmm, zgodzisz się ze mną, że mimo iż jednostki mogą się od siebie różnić to jednak chcąc nie chcąc będą dzielić pewien obszar cech wspólnych?

      Poczucie naszej estetyki zależny od czasów w których żyjemy, od miejsca w którym żyjemy i obowiązującego na nim kanonie piękna. Prawdopodobnie poczucie estetyki jednostki jest też uzależnione od środowiska, w którym funkcjonuje (bliscy znajomi, rodzina), pierwszych doświadczeń z dzieciństwa i zapewne jakichś genetycznych warunkowan jesli chodzi o wrażliwość względem piękna i brzydoty.

      Usuń
    4. Zgadzam się z Tobą Marta w 100 procentach. Serdecznie pozdrawiam.
      http://balakier-style.pl/

      Usuń
  3. Kasiu, moim zdaniem to proste - są ludzie, którzy mają poczucie estetyki i są tacy, którzy go nie mają. Jest to cecha nabywana, bo chyba nie wiadomo czy wrodzona, od pierwszych lat życia dziecka, gdy jest starannie ubierane przez matkę, gdy jego otoczenie jest harmonijnie urządzone, gdy rodzice wskazują mu ładne i dla porównania brzydkie rzeczy. Ważne, żeby twórcy naszego "krajobrazu" należeli do tej pierwszej grupy. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoczenia ma bardzo duży wpływ na to co widzimy i jak na to patrzymy. Ale potem w miarę "dorosłych" wyborów kierujemy się już w różne estetyczne ścieżki. Jedni kontynuują to czego ich nauczono w tej kwestii, inni się buntują, a jeszcze inni odkrywają i szukają.

      Pozdrawiam serdecznie!
      I mam nadzieję, że zabierzesz głos w dyskusji przy bardziej sprecyzowanych tematach z dziedziny gustu i estetyki w kolejnych wpisach:)

      Usuń
  4. Estetyka i dobry gust to dwa bardzo ważne elementy, które dobrze wykorzystane mogą wzbogacić i przyozdobić naszą rzeczywistość. Jeśli nie będziemy ich posiadać choć w drobnej części przestrzeń, w której żyjemy ( w tym także miasta) będą wyglądać nieciekawie.
    Dla przykładu:
    Niedawno w moim mieście zrobiono ogromne przejście podziemne przy styku dwóch głównych ulic. Fajnie. Z tymże wejścia do nich wyglądają jak poucinane rury do odkurzacza. Zaburzają one wygląd przestrzeni miejskiej. Jak widać konserwator zabytków nie wie czym jest pojęcie estetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykład z mojego rodzinnego miasta - projekt za grube miliony - zagospodarowania przestrzeni targowiska miejskiego. Temat sporny, kupcy za nic w świecie nie chcieli zmiany stanu rzeczy, budowy hali itp. (musieliby zapewne płacić większy czynsz/opłatę za miejsce). Władze podjęły decyzję, przez jakiś okres czasu trwała budowa. Czegoś. Nie wiem jak to nazwać, ale jest to jeden z najbardziej bezsensownych obiektów jaki widziałam w swoim życiu. Za, jeśli dobrze pamiętam, 2,5mln zł wybudowano betonowe-stalowe (chyba) zadaszenie, postawiono nieduży budynek z toaletami itp. oraz wymieniono nawierzchnię. I to wszystko nie na powierzchni całego targowiska. Ale tak na 1/3.

      Skutki:
      1) funkcjonalne to nie jest w żaden sposób - jak deszcz pada to ludzie i tak maszerują przez kałuże, a stanowiska sprzedawców są mokre.
      2) ładne - nie jest. Jakby było zrobione na całej powierzchni placu targowego to może jakoś by to wyglądało. A w obecnej sytuacji - fatalnie.

      Dzięki za komentarz! Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wiele razy zastanawiałam się nad gustem i estetyką, głównie w kontekście architektoniczno-przestrzennym. Czy można komuś narzucać, to jak formować ma własny dom i ogród? Niby każdy powinien mieć w tej kwestii wolność, ale kiedy ktoś maluje przedwojenny dom na odblaskowy zielony, dokłada do tego dach z wściekle czerwonej blachy, a ogrodzenie wymienia na betonowe prefabrykaty, to rujnuje tym nie tylko to swoje domostwo ale cały krajobraz dookoła. Stąd moja opinia, że gustom i guścikom powinno folgować się w zaciszu swoich czterech ścian, a nad tą częścią, którą widzą wszyscy powinni czuwać specjaliści, w swych osądach kierujący się zasadami kompozycji. A nauka estetyki powinna zaczynać się już od pierwszych klas szkolnych, np. w postaci pięknie ilustrowanych podręczników. Moje jeszcze takie były, ale nie wiem jak jest teraz. Patrząc na zmianę jaka zaszła w estetyce telewizyjnych bajek, boję się, że ta podręcznikowa też mocno podupadła:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panno Lilo! Bardzo dziękuję za ten komentarz! Chyba uchwyciłaś sedno sprawy - niech sobie człowiek w kwestii swoich prywatnych czterech ścian robi co chce, ale powinien pamiętać o tym, że kamienica/blok/garaż/dom jest częścią jakiejś przestrzeni i aby całość cieszyła nie tylko oczy ale i dusze mieszkańców oraz (w przypadku części miejscowości) turystów, aby była powodem do dumy, a nie dowodem ignorancji. Czy uda się to kiedyś wypracować? Ciężko powiedzieć... Ciężko też ludziom wytłumaczyć, że ujednolicenie pewnych rzeczy nie jest równoznaczne z utratą indywidualnego charakteru i autentyczności...

      Usuń
  6. Myślę, że na temat estetyki jak najbardziej trzeba rozmawiać, pokazywać dobre i złe przykłady. Może dzięki takim dyskusjom przestrzeń publiczna wyglądałaby lepiej.
    Natomiast jeżeli chodzi o osobisty gust, to tez mi się wydaje, że kształtuje się na wczesnym etapie życia, ale chyba nie można się go nauczyć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię! Kształtowanie się gustów to chyba długi i zmienny proces, więc może niektóre złe nawyki da się jeszcze naprawić :) Nawet nie wiem czy są na ten temat jakieś badania. Chętnie bym poczytała!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Nie wiem, czy plan, do którego odnosisz się w jednym z akapitów to mpzp, ale z moich obserwacji wynika, że tak naprawdę niewiele osób wie, że jest coś takiego jak Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, w którym MOGĄ być zawarte różne nakazy i ograniczenia dotyczące np. wyglądu zabudowy (ilość kondygnacji, nachylenie dachu, kolor elewacji, wielkość budynku, wielkość działki itp.), co ma służyć wprowadzeniu jakiegoś ładu (zwłaszcza na dopiero powstających osiedlach), ale przy takich obostrzeniach słyszy się głosy "Dlaczego nie pozwalają mi zrobić dachu czterospadowego? Ja nie chcę dwuspadowego, to mój dom, mi się ma podobać!". W efekcie czego często takich zapisów w mpzp w ogóle nie ma (lub nie ma nawet mpzp), a nowe osiedla wyglądają jak wyglądają.

    Przeczytałam komentarz Lili i widzę, że i jej i moje studia przemawiają przez nasze słowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ciągle wychodzi brak świadomości ludzi. Ktoś interesuje się sportem i ma klapki na oczach odnośnie innych aspektów życia. Ciężko wpłynąć na taką osobę i jej wytłumaczyć, że np. warto zainteresować się tym jaka ustawa podatkowa właśnie jest uchwalana, dlaczego upada lokalny sklep spożywczy i po co jest MPZP. Władze nie chcą się narażać obostrzeniami w takich planach, bo to raz - im nie służy, dwa - nie pasuje ich znajomym, trzy - ci ludzie potem pójdą (albo i nie...) do wyborów i zagłosują na przeciwną partię/kandydata. Itd... to trzeba chyba faktycznie włożyć dużo pracy w budowanie świadomości urzędników i szarych obywateli.

      Dziękuję za komentarz Ewa! Przy najbliższym spotkaniu, jak nam się czasowo wyklaruje, to będziemy miały o czym konwersować ;)

      Usuń
  8. Aż muszę polecić, niech się mądrość niesie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  10. interesujący blog, bardzo dobrze mi się czytało twój tekst! :)

    zapraszam!
    www.saintinfinity.com

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes