Korespondencja od siebie

Ostatnio Monika z mobloguje.pl nominowała mnie w Liebster bloger Award. Jak wiecie rzadko biorę w czymś takim udział, ale od czasu do czasu nie zaszkodzić powiedzieć Wam czegoś więcej o sobie. W tej "zabawie" chodzi też jednak o to, żeby wskazać kolejne blogi, które może nie należą do najpopularniejszych, ale są wartościowe i chcemy, żeby dotarły do większego grona czytelników. Dlatego też zanim odpowiem na zadane mi pytania serdecznie polecę Wam następujące blogi: 

  • pannanatasha.blogspot.com - osobowość, humor i dystans nie tylko do mody, a do tego Angelina śliczna dziewczyna, więc chodźcie do Niej, czytajcie i oglądajcie!
  • babooshki.blogspot.com - siostry, które mają charakter! I odzwierciedlają go na blogu. Uwaga: świetne zdjęcia!
  • przyjemnie się czyta i ogląda (duży plus za pisanie postów także po angielsku!) przyjaciółki, absolwentki historii Kamilę i Emilię z pastel-market.blogspot.com.
  • kokijaze.blogspot.com, którą trudno ująć w jakieś ramy - dla mnie - artystka codziennych chwil. Zdjęcia, które robi są fantastyczne, a te na których jest, magiczne. 
  • jakajakayka.blogspot.com - jeśli oprócz zdjęć i ciuchów interesuje Was moda w swojej istocie - jej historia, różne smaki i kolory, koniecznie powinniście poczytać to, co Kayka pisze.
  • potrzebujecie inspiracji do swoich małych wnętrz? Chcecie podziałać rękodzielniczo? Wpisy cleo-inspire.blogspot.com na pewno Was do tego zachęcą! Mnóstwo ciekawych pomysłów do wykorzystania w swoich domach. 

Mam nadzieję, że ich właścicielki znajdą czas na odpowiedzenie na wymyślone przeze mnie pytania. Jeśli nie, to korzyść taka, że może Wy ich nie znacie, a teraz poznacie i polubicie :)

Pytania dla nominowanych przeze mnie:

1.Skąd pomysł na taką nazwę bloga?
2.Jaka jest Twoja ulubiona rzecz w szafie?
3.Co w sobie lubisz?
4.Moje wymarzone miejsce podróży to...?
5.Jakiej piosenki ostatnio słuchasz najczęściej i dlaczego?
6.Mój dziwny zwyczaj/rytuał to....?
7.Książka, którą chętnie polecę....?
8.Wymarzona praca to...?
9.Gdybyś mogła wsiąść do wehikułu czasu i zmienić jedno wydarzenie w swoim życiu, co by to było?
10.Najbardziej odpoczywam, kiedy....?
11.Czy w dzisiejszych czasach można jeszcze mieć autorytet i jeśli tak, to kto nim jest dla Ciebie?





1. Jakiej postaci z bajki najbardziej bałaś się w dzieciństwie i dlaczego?

Czy się w ogóle bałam to sobie nie przypominam... no, chyba, że Buki. Ale to bardziej koleżanki i koledzy się jej bali i nawzajem nią straszyli, niż sama z siebie się bałam. To takie irracjonalne ;)

2. Jaki jest Twój ulubiony cytat z książki?

Tylko jeden?!

Czytam dużo i dodatkowo jestem osobą, która ma problem z podejmowaniem decyzji... ale skoro to blog w dużej mierze modowy, pozwolę sobie zacytować fragment książki "Design. Historia wzornictwa." i słowa Earla Tuppera (ten pan, który wymyślił plastikowe pojemniki do przechowywania żywoności - tupperware): "Owoce życia wpadają w ręce tych, którzy potrafią wspiąć się na drzewo i po nie sięgnąć."

3. Czego nauczyła Cię szkoła?

Poprawnej polszczyzny. I paru innych podstawowych rzeczy w życiu. A przede wszystkim tego, że oceny nie są miarą wiedzy. A mądrość to nie to samo co inteligencja.

4. Jaki jest Twój plan na najbliższe 24h?

Nic nadzwyczajnego - oprócz oczywiście jedzenia i spania - zrobić zdjęcia na bloga, zacząć czytać (i przeczytać najwięcej ile mi się uda) "Zmiana przez design" Tima Browna, spotkać się z koleżanką Madzią, popracować nad projektem na koło naukowe i jeszcze iść na obiecaną przyjaciółkom imprezę ;) Tak. Plan na środę.
Ale życie lubi plany wywracać do góry nogami, więc... nie zdziwiłabym się, gdyby wszystko uległo zmianie. 

5. Jaką rzecz umiesz robić najlepiej?

Myślę, że dobrze piszę i potrafię wysłuchać drugiego człowieka. Przyjaciele i rodzina pewnie powiedzieliby, że piec i gotować ;)
A to jest trudne pytanie!

6. Jaką rzecz lubisz robić najlepiej?

Jestem perfekcjonistką, taką z dystansem. Nie tak to inaczej. Co więc lubię robić najlepiej? A wszystko ;)
Ale pokory mi nie brak, naukę przyjmuję i dążę do tego, żeby było lepiej następnym razem.

7. W jakim mieście chciałabyś zamieszkać?

W takim, w którym miałabym najwięcej możliwości rozwoju, w  wybranym przez siebie na danym etapie życia, kierunku.  I żebym mogła w szybkim czasie przemieścić się tam, gdzie mam rodzinę. To może być Nowy Jork, mała miejscowość na południu Hiszpanii, wioska w Norwegii, albo stolica Nowej Zelandii. 

8. Co dla Ciebie oznacza słowo „piękno”?

Subiektywne pojęcie estetyki. Coś co swoim wyglądem zewnętrznym, zachowaniem, dźwiękiem, zapachem wywołuje u mnie pozytywne odczucia.

9. Co nowego ostatnio odkryłaś?

A odkryłam, że co raz popularniejszy staje się crowdfunding - czyli finansowanie pomysłu na biznes przez internautów - w zamian za udziały w powstającej firmie albo otrzymanie pierwszej serii danego produktu czy wykonanie usługi. W Polsce działają BeesFund, PolakPotrafi, WspieramTo :)

10.  Dlaczego piszesz bloga?

Po pierwsze zwyczajnie to lubię.
Po drugie to dla mnie motywacja do dalszego rozwijania swojej wiedzy w zakresie mody.
Po trzecie dzięki blogowi poznałam (nie tylko w sferze wirtualnej) wiele wspaniałych osób (choć to brzmi jak wyświechtane hasełko, ale no... taka prawda!).
Po czwarte widzę jak się zmieniam, mogę popatrzeć na siebie z boku i zastanowić się nad tym co robię i do czego to prowadzi. 

11. Gdzie widzisz siebie za 10 lat?

To kawał czasu, a moje ostatnie doświadczenia pokazują, że planowanie na dłuższą metę nie ma sensu. Jednak za 10 lat chciałabym mieć za sobą doświadczenia pracy w dziale "brand" dużej marki (koncernu) ze  świata mody <wiecie, taki ktoś kto odpowiada za wizerunek np. LVMH w Polsce>, mieć swój magazyn (portal) lifestylowy i prowadzić (albo tylko być managerem, a całą resztą zajmowałaby się Mama i jej Domowe Rarytasy!) małą kawiarnię ze zdrową żywnością. Gdzie? A w Polsce. Wiecie, to nie chodzi o to, że tu nie ma dla nas pracy, źle się żyje i trzeba uciekać za granicę. Ktoś musi ten kraj rozkręcić, a jak nie my, młode pokolenie to kto? Uciekają tylko tchórze! A chyba warto stworzyć tu takie warunki, żeby nam teraz, naszym dzieciom w przyszłości i rodzicom na starość żyło się komfortowo.

KONIEC UZEWNĘTRZNIANIA SIĘ!

Zapraszam do obejrzenia zdjęć wykonanych przez Momo Factory.





kapelusz / hat: Reporter | kurtka / jacket: Diverse | sukienka / dress: Pull&Bear | buty / shoes: Massimo Dutti | torebka / bag: vinatge po Mamie / vintage from my Mum

Podziel się:

36 komentarzy :

  1. Fajne jest to pytanie o plan na najbliższe 24h :))
    Piec i gotować to Ty na pewno potrafisz :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia, ale fajnie to wszystko ze sobą "poskładałaś"!!! sukienka i kapelusz są urocze a dzięki cięższym butom pasują idealnie na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! Mimo, że kolory bardziej letnie to jesiennie wyszło ;)

      Usuń
  3. Śliczne zdjęcia i fajne pytania z fajnymi odpowiedziami. :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. My też się "nie pakujemy" ;p Ale bardzo nam miło, dziękujemy za nominację i opinię! ;)
    Na pierwszym zdjęciu, kadr w górnym prawnym rogu jest genialny. Poza tym świetnie wyglądasz;)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! przekażę pani fotograf ;)

      pozdrawiam!

      Usuń
  5. Miło jest poczytać trochę o Tobie i nowinkach jakie nam serwujesz Kasiu:)
    Dziekuje za wyróżnienie, szalenie mi przyjemnie i już lece podglądać inne blogi.
    Całuski :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ALE WSPANIAŁA DAWKA ZDJĘĆ KASIU!!
    cudo
    ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam:*
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wyróżnienie ;* oczywiście odpowiem na Twoje pytania za jakiś czas, bo aktualnie kończę tłumaczyć mój najnowszy post.

    Co do stylizacji : uwielbiam takie połączenia. Jest kapelusz więc musi być super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Czekam w takim razie na ten wpis i Twoje odpowiedzi :)

      Usuń
  8. swietne pytania :) odpowiedzi wiadomo tez !

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładnie Ci w tym kapeluszu! :) ja ostatnio kupiłam sobie wymarzony, ale mam dziwne opory żeby w nim wyjść, sama nie wiem dlaczego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja Ci powiem dlaczego - wszyscy się patrzą na człowieka w kapeluszu... i tutaj to jest dopiero niewiadoma!
      dziękuję :))

      Usuń
    2. @montmartre może dlatego, że nie wyglądasz w nim dobrze? spójrz w lustro

      Usuń
    3. Anonimie, wypadałoby przede wszystkim podać argument, dlaczego tak uważasz ;) Jeśli krytyka to konstruktywna, a nie słowa "rzucone na wiatr".

      Na zdjęciach Montmartre dobrze wygląda w kapeluszu - to moja opinia ;)

      Usuń
  10. Plan na najbliższe 24 godziny miałaś pełen pozytywnych zajęć - powiedz, udało się go zrealizować :)? Fajnie, że zwróciłaś uwagę, że trzeba rozkręcić Polskę, zamiast tylko narzekać na marną płacę i marudnego szefa, to samemu wziąć się do roboty i urzeczywistnić marzenia :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko na imprezę nie poszłam, stara już jestem i mi się nie chciało haha ;)
      ale to tylko odłożone w czasie! obiecałam i pójdę!

      dzięki za komentarz!

      Usuń
  11. Kasiu dziękuje ci pięknie za polecenie (będę musiała pójść na fb i się Ciebie dopytać o co to chodzi z tymi pytaniami etc)
    Pięknie wyglądasz, i w kapeluszu i w tej kolorystyce i oczywiście z tym promiennym uśmiechem:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I zapraszam :))
      Kurde, mam nadzieję, że w końcu spotkamy się na coś dobrego do jedzenia i pogaduszki!

      Usuń
    2. No właśnie miałam się pytać czy masz może niedzielę, albo poniedziałek wolny i czy mogłabym w któryś z tych dni przybyć w twe progi :>
      Wzięłabym od razy książkę Gordona Ramsay'a to mogłabyś sobie wybrać przepisy, które by Cię interesowały, to potem bym Ci je zeskanowała i wysłała na maila.

      Usuń
  12. O jaki ciekawy zestaw, pięknie wyglądasz w kapeluszu.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie sobie poradziłaś z pytaniami! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie się to Twoje uzewnętrznienie bardzo spodobało, zwłaszcza odpowiedź na ostatnie pytanie. :) Nie znałam Panny Natashy, już widzę, że muszę nadrobić swoje blogowe zaległości.

    PS. Też bałam się Buuuuu-ki! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że poznałaś kogoś nowego dzięki mojemu wpisowi :-)

      Usuń
  15. Pomimo tego, że Twój post narzuca konwencję komentowania ograniczoną do osób z wyznaczonego przez Ciebie kręgu, ja nie należąc oczywiście do tego towarzystwa wzajemnej adoracji, chcę odnieść się do odpowiedzi na ostatnie pytanie. Ludzie wolni, wykształceni, o szerokich horyzontach myślowych, oczytani, nie skrępowani zaściankową mentalnością, znający perfekcyjnie języki obce, otwarci na czerpanie z innych kultur, podejmując decyzję o zamieszkaniu w innym kraju NA PEWNO NIE UCIEKAJĄ I NIE SĄ, JAK PISZESZ, TCHÓRZAMI. Zapewniam Cię, że taka decyzja wymaga silnego charakteru, odwagi i życiowej mądrości. Dziwi mnie Twój "manifest", bo w taki generalizujący sposób dopuszczasz się oceny i interpretacji wyborów innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Po pierwsze - dziękuję Ci za ten komentarz!
    Po drugie - ten wpis wcale nie miał być skierowany do jakiegoś towarzystwa wzajemnej adoracji, wręcz przeciwnie - poleciłam kilka blogów, bo być może moi czytelnicy ich nie znają, a znaleźliby tam coś dla siebie :-) jeśli odczułaś, że jest to post wykluczający, to wiedz, że nie takie intencje miałam.
    Po trzecie- właśnie dlatego nie lubię generalizować, bo zawsze jakiś aspekt się pomnie. I rozumiem Twój punkt widzenia, nawet popieram - wyjazdy zagraniczne i przebywanie czy zamieszkanie w innej kulturze z chęcią poznawania jej, własnego rozwoju i zwczajnej radości życia z tego gdzie się jest, tylko nas ubogaca! Jednak w tym fragmencie, który napisałam, chodziło mi bardziej o ludzi, którzy tylko narzekają, że w Polsce jest źle, języków się nie uczą i wyjeżdżają za granicę bo zamiast myśleć przyszłościowo, chcą szybko zarobić trochę więcej pieniędzy i żyć za to w kraju przez jakiś czas, a potem znów to samo. Miałam na myśli tych, którzy gdzieś mają inne kultury i swoją także.
    I muszę przyznać, że faktycznie posłużyłam się tu bardzo skróconą wersją swojego toku rozumowania, ze szkodą dla pewnej grupy osób.
    Ale tak jak napisałaś każdy ma swoje motywacje i to są ich osobiste decyzje, których w sumie nie powinnam poddawać ocenie. Tylko, że to wieczne narzekanie tak mnie irytuje ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. rewelacyjne fotki i stylizacja :))
    a Cleo czytam i lubię :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki Kasiu, intencje są najważniejsze, i cieszę się że puenta Twoich odpowiedzi nie odzwierciedla Twojej mentalności. Byłam bowiem skłonna sądzić, że przemawia przez Ciebie jakiś cień nacjonalizmu, i to mnie zaskoczyło! Szanuję nasz kraj, jego kulturę i historię,szanuję Polaków, ale zawsze czułam w sobie / może to wpływ światowej literatury/ wolność obywatela świata. I w imieniu takich właśnie osób, skomentowałam Twoją opinię. Znam wspaniałych ludzi żyjących za granicą i zapewniam Cię, że nie zawsze ich wybór był podyktowany karierą zawodową, prostym rachunkiem ekonomicznym lub lepszymi warunkowymi i perspektywami rozwoju osobistego.Bardzo często była to zwyczajna, a właściwie niezwykła miłość i szczęśliwe małżeństwo z cudzoziemcem. A malkontenci, o których piszesz, są wszędzie- chociaż może w naszej nacji w większym procencie. Pozdrawiam :)
    ps. a propos polskich dwujęzycznych blogów - zauważyłam w sieci również takie, które są prowadzone w więcej niż w dwóch językach :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie, nie taki był do końca mój zamysł. Konkluzja wyszła skrótowa i mogło to być odczytane w inny sposób niż wydawałoby mi się, że będzie. Na przyszłość muszę być bardziej precyzyjna :-) oczywiście cenię osoby, które myślą globalnie i czerpią wiedzę z innych kultur. A sama znam blogi prowadzoone w trzech i czterech językach :-)
    Cieszę się, że w końcu zrozumiałyśmy ten mój zagmatwany przekaz :-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes