Konformistka?

Jako zbiorowy manifest wizualny moda dotyczy wyglądu jednostki i grupy. Odnosi się do sposobu prezentowania siebie i jednocześnie konformizmu. Podobnie jak muzyka, jest improwizacją siebie w obrębie pewnej struktury. Ponieważ natura ludzka najwidoczniej nie reaguje dobrze na zbyt częste powtórzenia, modę można opisać jako jedno z naszych lekarstw na nudę. Musi być nowa, ale nie nazbyt nowa, raczej nowatorska, niż radykalnie inna. Jest rodzajem zaplanowanej spontaniczności, sztuką stosowaną, która robi użytek z możliwości. Ubrania mogą się zmieniać gwałtowniej niż inne artefakty*. Choć są funkcjonalne, stanowią też pewien manifest. Można powiedzieć, że moda to kulturowy genom** ubrań.”
Lisa Chaney "Coco Chanel. życie intymne."

zdjęcia: Rykoszetka


*artefakt - każda rzecz wykonana przez człowieka w odróżnieniu od wytworów natury. (def. Słownik Języka Polskiego)

**Genom - kompletny zespół czynników dziedziczenia zawarty w zredukowanej liczbie chromosomów osobnika (def. Słownik Języka Polskiego)





























Moda to znak, obraz.. Coś charakterystycznego dla konkretnego przedziału czasowego, odzwierciedlającego sytuację życia i przekonania, wartości ludzi z tego okresu. z jednej więc strony to, coś więcej niż tylko głupie szmaty, czy funkcjonalne okrycie naszego ciała. To wizualny wyraz kultury. 


Ale dziś, w XXI wieku... wszystko się powtarza. A to co jest nowe, jest dziwne. Nie wyraża ducha ludzkości naszych czasów (wyjątkiem są społeczeństwa, gdzie kultura i religia narzuca konkretny wygląd - np. Muzułmanizm). Technologia daje wiele możliwości, które wykorzystujemy m.in. w produkcji materiałów. Jesteśmy tak różnorodni, czerpiemy informacje i inspiracje z wielu źródeł, wobec czego nie da się nas sklasyfikować jednoznacznie. Czy to świadczy o tym, że w modzie jesteśmy indywidualistami i nonkonformistami? Niestety, w "większej większości" nie. Czy w dzisiejszych czasach możliwe jest posiadanie oryginalnego wyróżniającego stylu? "Moda jest rodzajem zaplanowanej spontaniczności." Projektanci przygotowują kolekcje zimowe wiosną. My się zastanawiamy, wybieramy, dokonujemy zakupów takich, a nie innych, pod wpływem trendów, zdania znajomych, blogerek, redaktorów z modnych czasopism. Świadomie, czy nieświadomie... Poszukujemy akceptacji, chcemy czuć się bezpiecznie. I moda się do tego dostosowuje. 

A Ty poddajesz się konformizmowi, czy masz swój niepowtarzalny styl? Jesteś na tyle odważna/odważny, by być sobą, będąc bombardowanym trendami? A może ten nacisk na indywidualizm to przesada? W końcu to co mamy w głowie i sercu liczy się bardziej niż, to co wisi na zewnątrz. 



Podziel się:

24 komentarze :

  1. świetny post i ponadczasowa mądrość Coco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to akurat słowa autorki książki, nie Coco :) ale jej mądrości w tej książce też nie brakuje!

      Usuń
  2. Bardzo dobry post, ciekawe spostrzeżenia :). W sumie trudno w dzisiejszych czasach być prawdziwym nonkonformistą, nie tylko w modzie, ale w większości przestrzeni życia. "Kolejka obok jest zawsze szybsza" - ach, te prawa Murphy'ego ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, właściwie to ciężko wyznaczyć granicę konformizm/nonkonformizm, o ile należy wyznaczać granice w ogóle;)

      Usuń
  3. naszyjnik jest przepiękny ! :)) uwielbiam również takie koszulki :) mają fajny materiał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fajny materiał - taki przewiewny, ale też niezbyt cienki :)

      Usuń
  4. great look! love your necklace!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama prawda!
    Naszyjnik masz cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam nonkonformistką nie będę, bo zgodzę się z pozostałymi blogerkami, że Twój naszyjnik jest naprawdę świetny. Nie pomyślałabym, że mógłby pasować do tak codziennej, luźnej stylizacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie zauważyłam, że zakładam go tylko do takich stylizacji codziennych :) ale jak będzie okazja to i w elegancki motyw pójdę!

      Usuń
  7. a ja tam upały nawet lubię. ;p wolę to niż jesienne deszcze. ;x
    look cudowny, baaardzo mi się podoba. portretówki wyszły uroczo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie porządne upały to zło, ja wtedy ledwo żyję :D

      dzięki!

      Usuń
  8. Wiesz co, tak się czasami patrzę na siebie czy to na zdjecia czy w lustro i jeśli chodzi o ubrania to nonkonformistką wcale nie jestem, powiem więcej wtapiam się w tłum na ulicy i w połacie blogów na blogspocie. Jakoś specjalnie smutno mi nie jest z tego powodu bo to tylko ubrania, ale no taki jest fakt. Szczerze powiedziawszy nie przychodzi mi na myśl nikt kto byłby w stanie się wyróżnić w tak pluralistycznym wizualnie społeczenstwie jakie mamy w obecnych czasach. Chociaż nie! Była u nas na studiach taka dziewczyna, starsza ode mnie o rok albo dwa lata, jej włosy, stylówa, a nawet uroda dawały wrażenie jakby się zerwała ze średnioweicza. Broń Boże nie chcę jej w tym momencie obrazić! Po prostu jej wygląd bardziej by pasował kilka wieków wstecz. Dużo rzeczy się widuje na ulicy, w mediach, czy socialmediach, ale czegoś tak niepowtarzalnego w jednocześnie tak subtelny sposób nie widziałam naprawdę dawno. To było naprawdę interesujące zjawisko :>

    Kasiu Ty za to dzisiaj wygladasz baardzo sexi, jestem wręcz zachwycona :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też znak XXI wieku - jest tyle swobody odnośnie wyglądu, że właściwie nie ma tu gdzie być nonkonformistą. Każdy znajdzie miejsce dla siebie. Inną sprawą jest tolerancja na taki, czy inny wygląd.

      Dziękuję Ci pięknie Kokijaże!

      Usuń
  9. Ekstra wisior :))
    Widzę, że też sięgnęłaś po tą książkę :)) nie moglam się od niej oderwac. A jak Twoje wrażenia??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam, czytam :) Choć momentami mam wrażenie, że całkiem niepotrzebne są te rozwlekłe opisy jej romansów ;)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy tekst. Ja widzę to trochę inaczej - dla mnie moda to sztuka. Tworząc jakiś strój to tak jakbym malowała obraz - łącze wzory i kolory według własnej inwencji. Masz rację , ciężko być nonkonformistą w tych czasach bo nasze poczucie estetyki jest w dużym stopniu kreowane przez masowe media. Gdyby tak przyjrzeć się blogerkom to większość z nich powiela pewne wzorce , nosi to co jest "trendy", w ogóle nie próbują się wyróżnić , stworzyć czegoś nowego. Zero inwencji, zero pasji. Wiele takich "kserokopiarek" jest bardzo popularnych(niestety).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artystka :)

      Tak odnośnie wpisu - Coco Chanel mówiła, żeby mody nie traktować w taki artystyczny sposób. Zacytuję "ubranie to nie tragedia ani obraz, lecz czarująca, efemeryczna kreacja, nigdy wiecznotrwałe dzieło sztuki." :)

      dziękuję Ci bardzo za komentarze!

      Usuń
  11. P.S Twoja stylizacja ze swapu bardzo mi przypadła do gustu, na prawdę świetne i inspirujące połączenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jaka modniarka! :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny strój na lato. Naszyjnik i pierścionek cudne:)
    A propos tekstu to dla mnie trendy są jedynie luźną inspiracją;) To co na siebie ubieram jest wypadkową praktycznego myślenia i mojego wyczucia estetyki. Mam parę takich ubrań, o których teraz myślę, że będą fajnie wyglądać niezależnie od czasu i mody. Jestem ciekawa jak czas zweryfikuje to stwierdzenie;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes