Telegramy z Wrocław Fashion Meeting 2013


Gdzie? 
Kiedy? 
Co? 
Kto?
Jak? 
Po co? 



15-16.06. 2013, Klub Biznesowy Stadionu Wrocław = Wrocław Fashion Meeting. Druga edycja. 
Działo się dużo. Żeby Was nie zanudzić obszernością wpisu skupię się na tym co mi się najbardziej podobało i podsumuję całe wydarzenie. 

Pokazu Col Claudine niestety nie mogłam oglądać, ale i bez tego "modowy nos" doprowadził mnie na stoisko tej marki. Ale to chyba nie powinno nikogo dziwić - spójrzcie tylko na te urocze dziewczęce sukienki ;) Nawet zrobiliśmy kilka zdjęć w ich strojach, jak tylko je dostanę to zaktualizuję wpis, albo wstawię na Facebooka. 




Kolekcja Michała Starosty inspirowana jest klimatem Sopotu. I widać to w projektach - króluje biel, klasyka w nowoczesnej formie i delikatne materiały. Ale nie brakuje tu i szczypty glamour w postaci cekinów!


Bardzo duże zainteresowanie wszystkich gości wzbudził pokaz Gavla. Perfekcyjnie skrojone skórzane spódnice robiły wrażenie! Z tego co się orientuję wielu dokonało u Gavla zakupów :) Pokaz otwierała znana zapewne niektórym z Top Model, Ania Piszczałka.


Beata Mielewczyk zaprezentowała piękne suknie z ręcznie tworzonymi "mozaikami-plecionkami". Cała kolekcja była inspirowana grecką kulturą. 




Przyznam szczerze, że jakoś darzę sympatią marki, które odwołują się do polskich motywów ludowych. Myślę, że to w modzie nisza niezagospodarowana, a bardzo bogata w różne możliwości, dlatego szkoda z nich nie korzystać! Folk Design & Avanti Konieczko podjęli wyzwanie i zaprezentowali ciekawe wydanie folku. Choć chyba mogliby pójść jeszcze o krok dalej i spróbować połączyć minimalizm z ludowymi elementami. W każdym razie życzę im samych sukcesów!


Inny od wszystkich prezentacji był pokaz Jarosława Juźwina. A to za sprawą muzyki na żywo! 


Teraz czas na kilka słów "rezerwy" (ale może tylko się niepotrzebnie "czepiam" i zbyt zwracam uwagę na szczegóły?). Pokaz Né Comme Ça zapowiadany był jako kolekcja dla kobiet odważnych, pewnych siebie... Takich które wiedzą, czego chcą od życia. Stroje, które zobaczyłam na wybiegu były eleganckie, klasyczne, ale brakowało im tego czegoś "odważnego" właśnie. Ładna kolekcja "biurowych" ubrań. Choć może nie zrozumiałam do końca przekazu, bo to raczej nie mój target ;) 

Pokaz Mohito niczym nie zaskoczył, przeważały dziewczęce sukienki w  pastelowych kolorach. Kto lubi taki styl to może szybciutko pobiec na wyprzedaże ;) Mnie przed zakupami w sklepach tej marki powstrzymuje jakość ubrań. Kiedyś coś tam jeszcze dla siebie znajdowałam, ale teraz po prostu szkoda zapełniać szafę bluzkami z poliestru... 


Strefa wystawców była bardzo różnorodna. Myślę, że każdy kto się wybrał na Wrocław Fashion Meeting mógł znaleźć coś dla siebie. 

Moje oczęta od razu ujrzały torby Bags by May. 



Torby Dzikiego Józefa też zasługiwały na uwagę!


Biżuteraj to miejsce idealne dla poszukiwaczy niepowtarzalnych prezentów. Wzory na biżuterii mogą być wykonane na specjalnie indywidualne zamówienie. Krótko mówiąc - biżuteria z duszą!



Oprócz tego Babeczkowego lajka dostają:
Lady Pin-Up, Ekorre, Equipo, Head Fashion Style, Ola Topczewska, Nah-Nu oraz:

Pan Pablo

Divine Colours Jewelry

ŁUBU style


Więcej zdjęć pokazów i wystawców możecie pooglądać na moim tumblr.

W niedzielę odbył się także konkurs Stylowy Wrocław i wp.pl, poniżej kilka zdjęć mojej "stylizacji". Bardzo miło spędziłam tam czas m.in. z Panią Krystyną z Balakier-style, Kasią i Martą z Cupcakethief :)





Co do uwag na przyszłość to:
  • mogłoby być więcej przymierzalni, bo jednak mierzenie nawet w czystej i wygodnej łazience nie jest tak komfortowe jak powinno,
  • mimo mapek na stronie dojazd na stadion nie był zbyt jasny i prosty, już na samym obszarze w okół stadionu (szczególnie od strony przystanku na Królewieckiej) powinny być drogowskazy, strzałki, cokolwiek ;)

ale to są tylko czysto techniczne uwagi. 

Ogólnie całe wydarzenie oceniam pozytywnie, choć sporo jeszcze jest do zrobienia. Na pewno chętnie wybiorę się na kolejną edycję Wrocław Fashion Meeting. Fajnie, że we Wrocławiu coś próbuje się działać!

Moje relacje z poprzedniej edycji WFM możecie przeczytać TU i TU oraz na domodi.pl .

Zdjęcia: ja, RykoszetkaWrocław Fashion Meeting


Follow my blog with Bloglovin

Podziel się:

9 komentarzy :

  1. Bardzo miło było Cię poznać i spędzić w Twoim towarzystwie fajne chwile. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciemnoniebieska suknia Beaty Mielewczyk -przepiękna! Dzięki, że ją zaprezentowałaś.
    Masz rację, że motywy ludowe, nie są przez projektanów dobrze wykorzystywane. A to takie bogactwo wzorów i możliwości. Moim zdaniem jeśli się pojawiają, to są /np. wzornictwo skandynawskie lub azteckie/ zbyt dosłownie stosowane. Tutaj projektantka osiągnęła świetny efekt, bo motyw ludowy umieściła centralnie i delikatnie. Z tej kolekcji wybrałabym dla Ciebie łososiową suknię. Ciekawa jestem, którą Ty byś dla siebie wybrała? Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tej sugestii? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nawet polscy projektanci odwołują się do motywów skandynawskich i azteckich nie korzystając z naszego folkowego bogactwa ;)
      Kolekcja Beaty Mielewczyk jest bardzo ładna, ale nie wiem czy w ogóle bym coś dla siebie wybrała ;) jeśli już to chyba taką sukienkę, której nie uchwyciłam na zdjęciach, ale znalazłam tu: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=332085920256307&set=pb.103709153093986.-2207520000.1372751843.&type=3&src=https%3A%2F%2Ffbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net%2Fhphotos-ak-ash3%2F1005570_332085920256307_439564913_n.jpg&size=533%2C800

      Co pewnie dla wielu jest zaskakujące, bo jak widać lubię takie zwiewne rzeczy.

      Ja już od dłuższego czasu rozglądam się za pseudo-skórzaną spódnicą, a ostatnio podczas zakupów wybieram "luźne", żeby nie powiedzieć sportowe rzeczy. Może poszukuję równowagi dla tych wszystkich zwiewnych i dziewczęcych ciuchów w swojej szafie ;)

      dzięki za opinie! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Pozdrawiam również:D właśnie można mnie znaleźć na społeczności Wrofashion na facebook'u, bo jeszcze do niedawna mieszkałam we Wrocławiu:) i tak zaglądam do "was", bo czuję się związana z tym miastem, a mimo, że mamy diametralnie różnie style czasem tu goszczę i nawet gdzieś tu coś komentowałam nie raz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O buty od Pan Pablo jakie ciekawe ;)

    Słyszałam właśnie, że ciężko było trafić do środka, nawet jak ktoś dojechał w okolice to nie było żadnych drogowskazów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fantastyczne te buty :) zerknij na stronkę: http://panpablo.pl/

      dojazd był utrudniony na prawdę. tym bardziej, że nie wszyscy poruszają się po Wro samochodami zz gps :)

      Usuń
  5. Ciebie również bardzo miło było poznać. Teraz z przyjemnością śledzę Twojego bloga i czytam każdy wpis z wielkim zainteresowaniem. Pozdrawiam serdecznie Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza suknia Beaty Mielewczyk mnie zachwyciła!

    Od jakiegoś czasu podobają mi się polskie chusty ludowe. Myślę, że odpowiednio wykorzystany motyw ludowy mógłby byc hitem na miarę azteckich wzorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkie rzeczy są tak idealne!
    35dni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes