Dzień, kiedy jesteś jednocześnie: najstarsza jak do tej pory i najmłodsza niż kiedykolwiek będziesz

Czyli urodziny! Przyznam szczerze, że im jestem starsza, tym mniej szczególnie je obchodzę. I to nie dlatego, że należę do grona histeryczek płaczących nad każdą zmarszczką :D Tak po prostu... Może dlatego, że urodziny mam w wakacje i nigdy szczególnych imprezek dla znajomych nie robiłam, bo wiadomo - powyjeżdżali albo pracują. A może nie jest to w moim stylu? Właściwie to normalny dzień. Tylko, że z lepszym jedzeniem i gąszczem telefonów, smsów oraz wiadomości na portalach społecznościowych od znajomych i rodziny. (Inna sprawa taka, że uwielbiam robić najbliższym prezenty, dlatego wręczam je rodzince i przyjaciołom nawet bez okazji)


A może urodziny to taki dzień, kiedy warto pomyśleć nad sobą, nad tym kim jesteśmy? Tak sami, dla siebie. Na co dzień niewielu ludzi się tym zajmuje :) 

Tak pokrótce Wam tylko powiem, że w moim życiu przez ten rok się sporo zmieniło, upewniłam się tylko w przekonaniu, że nie ma sensu niczego planować i tak będzie co ma być, i tak będzie dobrze - tylko, że inaczej, będziemy tam, gdzie mamy być, tylko, że dotrzemy tam inną drogą :) Resztę przemyśleń zachowam dla siebie, albo delikatnie gdzieś w przyszłości je przemycę w swoich wpisach tutaj.









A już 21 lipca miną 2 lata od pierwszego wpisu na blogu - przygotuję dla Was z tej okazji drobną niespodziankę!

A Wy świętujecie urodziny?


Podziel się:

19 komentarzy :

  1. Chyba mam bardzo podobne podejscie. Nigdy specialnie nie swietowalam urodzin, pewnie dlatego, ze moje akurat wypadaja w samym srodku wielkiego postu albo na przyklad w wieli piatek ;) To po prostu tak mily dzien, milszy od innych bo wiecej ludzi o tobie pamieta niz na codzien sie to okazuje :)
    W kazdym razie, oby kazdy kolejny rok byl usmiechnietny :) Tak po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to :) uśmiech na dobre i na złe!

      Usuń
  2. Kasiu! Mimo, ze nie swietujesz, przyjmij moje zyczenia: obys zawsze byla taka radosna, pozytywna i optymistyczna jak do tej pory, a zdrowie, humor i milosc niech Cie nie opuszczaja!
    Ja nigdy nie lubilam obchodzic tego typu uroczystosci, choc nie powiem, to mile otrzymac zyczenia czy jakis upominek... W kazdym razie - Tobie jeszcze raz - 100 lat:)
    Ach, zapomialabym: torba najukochansza, uwielbiam Desiguala!!! A naszyjnik - po prostu cacko:) Calosc - kocham ten Twoj eklektyczny styl!!! Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za życzenia! bardzo mi miło!
      i cieszę się, że te strój Ci się podoba. Desigual jest świetny, taki szalony ;)

      pozdrawiam!

      Usuń
  3. Kasia, Kasia, Kasia, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! Taki standardzik, czyli dużo zdrowia (bo to podstawa), miłości, szczęścia i spełnienia marzeń! Żeby kolejny rok, aż do następnych urodzin był świetnie przez Ciebie wykorzystany i blogowo i w życiu prywatnym, niewirtualnym. :)
    Ja mam urodziny w listopadzie i zawsze się śmieję, że wolałabym mieć w ciepłych miesiącach, bo może bym dostała więcej sukienek jako prezenty (zwykle dostaję wielkie swetrzyska albo szaliki). :P

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooj dziękuję pięknie Kasiu! Ja mam imieniny w listopadzie :D
      A wiesz akurat tak się złożyło, że mimo lipca dostałam... sweter :D ale swetry uwielbiam, więc nie mam nic przeciwko temu!

      :*

      Usuń
  4. Kasiu, serdecznie życzę Ci wszystkiego najlepszego!!!! Z okazji Twoich Urodzin i poza tą okazją- również. Życzę Ci pogody ducha i braku odporności na odczuwanie codziennej radości chwili. Bądź sobą w każdej sytuacji i dbaj o to, co w każdym z nas głęboko tkwi. Życzę prawdziwej miłości i bezinteresownej ludzkiej życzliwości. Szczęścia, szczęścia,szczęścia ...cokolwiek znaczy: niech przychodzi!!!Życzę Ci, abyś .....czuła się szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne słowa! dziękuję bardzo! :)
      Pytanie tylko, czy szczęście to krótka chwila, czy dłuższy stan? ;)

      Usuń
    2. Z mojej perspektywy - to stan utrwalony!!!! Zdecydowanie, nie jest to krótka chwila!!! A zaczyna się od akceptacji siebie i życia w zgodzie z sobą, pełnią i radością chwili. Reszta jest tego konsekwencją. I to jest moja doświadczalna, chociaż nie odkrywcza, definicja szczęścia:) Serdecznie życzę!:)

      Usuń
  5. Ja jak najbardziej świętuję - zwłaszcza przyjmowanie dobrych życzeń i prezentów. ...Co nie znaczy, że zawsze mam ich pełno.

    Bardzo fajny ten ciuchbudowy wisielec.
    Życzę Ci szczęścia nieustającego, wiecznie żywego poczucia humoru, oraz wielu okazji do masowania przepony.

    Pozdrowienia gorące jak sam środek lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję!
      nie mam nic przeciwko "masowaniu przepony" :D

      życzenia zawsze przyjmę, ale po prostu nie urządzam z tej okazji specjalnych przyjęć, imprez czy spotkań :)

      Usuń
  6. Kasiu! Przede wszystkim dużo, dużo szczęścia, miłości, nieprzemijającej pogody ducha i uśmiechu!! Życzę Ci też, aby spełniały się Twoje marzenia - te blogowe i pozablogowe!

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję moja Droga! :)

      Parę marzeń jeszcze mam, oby się spełniły!

      Usuń
  7. kochana!!!!!!! super wyglądasz, wspaniała długość!!!!
    pieknie
    ✭ ✭ ✭ ✭
    pozdrowienia z Gdyni:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego, dużo ciastek, jeszcze więcej czekolady i żeby nigdy ci się nie znudziło blogowanie ;). Muszę przyznać, że z roku na rok też coraz to mniej się przejmuję urodzinami - sama nie wiem, może gdzieś mi uciekła magia tego dnia, którą czułam jako dziecko? Bo teraz to dla mnie też zwykły, normalny dzień. Heh, lubię mieć wszystko piękne zaplanowane, a życie i tak za każdym razem pokazuje mi, że plany mogą się zmienić na coś, czego zupełnie się nie spodziewałam i że na rzeczach nieplanowanych wychodzę często o wieeele lepiej ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!

      coś w tym jest - gdzieś ucieka ta magia urodzin z dzieciństwa :) dziwne, że np. magia świąt się nie zmienia jak dla mnie :D

      Usuń
    2. Ja miałam taki okres, że gdzieś mi umykała ta magia świąt, ale potem po jakimś czasie wróciła i teraz, mam nadzieję, będzie mi towarzyszyć jeszcze długo, dłuuugo ;)

      Usuń
  9. Spódnica rewelacyjna! :D
    Odkąd zaczęłam studia, to urodziny mam w wakacje - co mnie smuci, bo nie mogę już przynosić do szkoły cukierków :( Ale za to mam taką możliwość, że mogę zebrać wszystkie koleżanki, które potem rozjeżdżają się po Polsce na różne uczelnie, więc moje urodzinowe imprezy są liczne i wesołe :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes