Proszę wstać, państwo wzornictwo idzie!

Studiuję komunikację wizerunkową, specjalność branding, więc z designem do czynienia mam ostatnio sporo - od tej strony technicznej, biznesowej, strategicznej... do tego jako zakupoholik w duszy patrzę też na wszystko co możliwe z perspektywy klienta. Klienta bardzo wymagającego, mającego czasem mniej, czasem bardziej konkretne cele poszukiwawcze. Jeśli do tego dorzucić zamiłowanie do rzeczy ciekawych, intrygujących i estetycznych w szerokim pojęciu nie mogło mnie zabraknąć na Wroclove Design Festival - I Międzynarodowym Festiwalu Dobrego Projektowania.

Dokładny rozkład jazdy i krótki opis poszczególnych dni znajdziecie tu: czwartekpiąteksobotaniedziela


Po tym jakże suchym wstępie zapraszam Was do bajkowego świata...





Co to?

  • D - Aktywni i kreatywni Polacy w Europie czyli polscy projektanci robiący furorę za granicą
  • E - Fresh Design czyli nowalijki światowego dobrego projektowania do dzieła!
  • S - Kids Design czyli użyteczność designu dla dzieci
  • I - Business Design czyli jak, dlaczego i kiedy tworzymy i zarabiamy na tym
  • G - Design Open Space czyli pokaż swoje projekty
  • N - Design bez barier czyli... design ma być użyteczny dla wszystkich, nie tylko hipsterów bon ton, którzy chcą być eko-oryginalni oraz...design łączy

Hasłem przewodnim festiwalu było: "DESIGN ŁĄCZY" - proste i moim zdaniem fantastyczne dla takiej imprezy. Ale żeby design faktycznie łączył na płaszczyźnie zwykły człek - jak to działa to... wiele rzeczy z wystawy mogłoby mieć więcej takich plakietek:

Dotknij | Touch

Jeśli chodzi o część wykładową (konferencyjną czy też seminaryjną - jak kto lubi) to najbardziej interesował mnie Design dla biznesu, gdzie mogliśmy posłuchać m.in. o tym jak dobry projekt marki, logotypu, opakowania buduje wartość i pomaga sprzedawać produkty i usługi; o design thinking czy też o dobrym wzornictwie jako źródle przewagi konkurencyjnej. Z tej części, na której byłam, wyszłam z lekkim uczuciem niedosytu. Liczę na więcej w przyszłych edycjach :)
Poza tym można było też posłuchać m. in. o PR w sztuce, podnoszeniu jakości przestrzeni publicznych Wrocławia, czy pływających modułowych budynkach.

Część warsztatowa to różnorodny świat. Właściwie każdy mógł coś dla siebie znaleźć:

- Warsztaty IKEA hacking
- Warsztaty z renowacji mebli
- Warsztaty samodzielnej budowy wertykalnych ogrodów
- Warsztaty Food Design
- Warsztaty sitodruku „Być jak Andy Warhol”

Dla przykładu coś, co wszyscy znają i kochają, czyli o idei Ikea hacking.
Po co, komu IKEA hacking?

"(...) Żyjemy w świecie, w którym ludziom przestaje podobać się to, co powtarzalne. Chcemy, by przedmiot pochodzący z masowej produkcji nosił choćby najmniejszy, ale autorski rys. W tym kierunku podążają np. producenci samochodów, dając możliwość personalizacji produktu dzięki długim listom dodatków optycznych. Dzięki temu dwa samochody, choć podobne, nie są identyczne.W IKEA także zastanawiamy się, co można zmienić w gotowych produktach: kolor, wykończenie, a może funkcję?"


"Cała działalność związana z hackingiem IKEA ma charakter ściśle użytkowy. Jedni przerabiają małe formy, takie jak zegary, uchwyty, półki albo szyją ubrania i torby z tkanin. Inni dopasowują rożnej wielkości meble do własnych mieszkań. Pojawiają się zatem lampy z koszy na śmieci, ubrania z zabawek, klosze do lamp z misek, ale również drzwi przesuwane pomiędzy pomieszczeniami z drzwi do szaf i różnego rodzaju adaptacje regałów i mebli kuchennych."

Paweł Fedorowicz


Żeby już Was nie zanudzać chaotycznym tekstem (próbą sklecenia paru sensownych zdań o tym wydarzeniu, co nie jest łatwe, bo dużo się działo, a ja teraz cierpię niestety na braki czasowe, dlatego też na razie ta jedna notka musi wystarczyć) zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć :)










Więcej zdjęć na Facebooku

W całym przedsięwzięciu widzę ogromny potencjał. Jest tyle ciekawych rozwiązań, prostych, ale jednocześnie bardzo użytecznych projektów. Jest to też świetny punkt do podjęcia działania samemu - recykling, upcykling (genialny! popatrzcie chociażby TU), szycie, tkanie i drukowanie ;)  Pora nie tylko na to, ale też najwyższy czas, żeby Polacy zobaczyli swoich rodaków odnoszących sukcesy za granicą oraz w kraju, w dziedzinie użytecznej, tworzonej z myślą o drugim człowieku. Nie w sztuce, którą kontemplujesz, ciągle nie rozumiesz, uważasz za zbędną (uuu niestety Polak tak to już ma :D ), ale w rozwiązaniach praktycznych, intrygujących, innych. W takich, które można samemu zastosować! A to akurat nas kręci, toż jesteśmy narodem złotych rączek i srebrnych usteczek! 

Do tego co zobaczyłam i usłyszałam na Wroclove Design Festival jeszcze nie raz się odniosę, więc bądźcie czujni!

Na koniec zostawię Was z pewnym przemyślunkiem:
"W wielu zracjonalizowanych produktach zanika spontaniczność, przechodzą one długą drogę od szkicu, komputerowego renderingu, tworzenia prototypu i na końcu nie ma  w nich już ani serca, ani duszy"
Maarten Baas

Podziel się:

11 komentarzy :

  1. Fantastyczne jest to, jak wiele postów o Wroclove Design się pojawiło i jak inny jest każdy z nich. każdy znalazł coś innego, coś ciekawego. Ja zaliczam ten event do bardzo udanych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie posty, bo np. dzięki temu dużo mogłam się o Tobie Kasiu dowiedzieć - co studiujesz, czym się interesujesz, co Ci się podoba i co Cię kręci. I mogę śmiało napisać: jestem pod wrażeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi bardzo! takie tam małe pasje :)

      Usuń
  3. O nie.. Ja chce tam być. Genialne miejsce i świetnie to opisałaś :)
    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, ze ta edycja była sukcesem, więc liczę, że w przyszłym roku będzie kolejna, wtedy przybywaj! :)

      Usuń
  4. Ja wcześniej też nic nie wiedziałam i w ogóle mnie ten temat nie interesował. Co więcej, jak np. na imprezie jakieś dziewczyny mówiły o ciąży to robiło mi się niedobrze na samą myśl. Ale wiadomo - jak już się jest w takim położeniu to trzeba chociaż trochę się zainteresować. Ja dzisiaj chciałam zrobić listę brakujących rzeczy, które jeszcze trzeba kupić zanim urodzi się dziecko, więc siłą rzeczy musiałam coś tam poczytać.

    Stare porzekadło trochę ma racji a trochę nie. Bo niestety i tak większość osób traktuje ciężarną jak chorą. A poza tym wiele z nas na różnych etapach ciąży czuje się fatalnie :P Ja już teraz nie jestem w stanie wyjść na dłużej, albo iść na imprezę, bo niestety ból pleców i nóg daje się we znaki. Ale jak długo mogłam, tak długo starałam się nie rezygnować z dawnych przyzwyczajeń :) Tylko zamiast o 6 nad ranem wracałam grzecznie przed północą, bo jak się wysypiam to czuję się dużo bardziej komfortowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że zupełnie inne relacje! Ale Ty też masz więcej do powiedzenia na ten temat, ja w sumie zrobiłam tylko fotorelację i chociaż byłam na festiwalu, to sporo się tu u Ciebie dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy od każdego się czegoś dowiedział i nauczył :) oby tak dalej!

      Usuń
  6. świetny tekst! jak widać da się na blogach nie tylko pokazywać "ciuchy" ale też i fajnie pisać i przemycać górę ciekawych informacji :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes