Babeczki z kremem waniliowym


Dziś wpis przepisowy!

Babeczki cytrynowe z kremem waniliowym i wisienką :)



Składniki

Szczerze mówiąc babeczki te piekłam dawno i już nie pamiętam dokładnych proporcji, ot taki ze mnie kucharz...

Na pewno potrzebujemy:


  • jajka
  • mąkę
  • cukier
  • krem waniliowy (np. gellwe itp., albo wykonać samemu!)
  • cytryny
  • wiśnie kandyzowane
  • proszek do pieczenia
  • mleko
  • pół kostki masła / margaryny typu "Palma", "Kasia"

Przygotowanie

Jajka ubijamy z cukrem, mąkę przesiewamy. Cytryny parzymy. Roztapiamy masło. Gdy przestygnie dodajemy do jajek z cukrem, następnie powoli dosypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszając. Do tego dodajemy startą skórkę z cytryny i sok z połówki cytryny. Gotowe ciasto nakładamy do papilotek i pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez jakieś 12 minut. W międzyczasie przygotowujemy krem. Pamiętajmy, żeby dodać do niego mniej mleka - musi być gęsty! Po wyjęciu babeczek i ich ostygnięciu drążymy w nich otwory (ja kupiłam w Tchibo takie specjalne urządzonko do tego). Do tych otworów nakładamy masę, ładnie wykańczamy u góry dodajemy wisienkę i ciut startej skórki z cytryny. Gotowe!

Możemy też do dekoracji użyć migdałów, albo czekolady :)




I jak już tak mowa o jedzeniu... To się pochwalę, że moja osoba sportowca-kanapowca regularnie ćwiczy! Nieskromnie powiem, że jestem z siebie dumna, tym bardziej, że to jedno z noworocznych postanowień (których nigdy nie czynię, ale w tym roku zrobiłam wyjątek :D). 
A Wy? Ćwiczycie? Jesteście raczej typami sport-aktyw czy leżę i pachnę? :)

Podziel się:

18 komentarzy :

  1. Hahaha, typ "sportowca-kanapowca" to ja!
    Ale tez ćwiczę, ostatnio nawet regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to się chwali :) byłam 100% kanapowcem, ale coś mnie podkusiło do zmiany :)

      Usuń
  2. Jak ja uwielbiam babeczki, nie mogę patrzeć ;) pyszności.
    Zapraszam do mnie: ilonastejbach.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O nieeeee, czemu ja weszłam tu Kasia, do Ciebie o tej porze? :D
    Mój żołądek myślał, że zobaczy piękny ałtficik, w spokoju odpocznie, a tutaj taka niespodzianka. Nie ma co - sięgam po czekoladę, bo tylko taką jedną jedyną słodkość mam w swojej okolicy i.. idę rozkoszować się Twoimi babeczkami, a przepis zapisuję! :)
    Ja też ćwiczę, staram się w miarę regularnie, choć różnie z tym bywa, bo jednak praca magisterska trochę wciąga. :)

    Kasia, też mam nadzieję, że uda Nam się kiedyś "pokomplementować" na żywo! :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaj czemu się wszyscy tak uskarżają na te wieczorne posty babeczkowe :D :D

      Ostatnio też mam nawał studiowej roboty, ale co poradzić, chciałyśmy, to mamy! Nie ma zmiłuj :)

      Usuń
  4. Ty mi tutaj z takimi babeczkami???? Ja Cie proszę ;) a moze zrobisz jakieś babeczki albo ciasto z mąka razowa, albo np z czerwona fasola- teraz jest wszędzie mnóstwo przepisów na muffiny ze zmielona czerwona fasola- dietetyczne i ponoć przepyszne :)
    U mnie aktywność fizyczna jest na pierwszym miejscu :) cwicze codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czerwonej fasoli nie lubię, ale faktycznie jest to jakiś pomysł :) w pierwszej wolnej chwili wykombinuję! mąka razowa + olej dyniowy hmmm? coś wymyślę!

      Usuń
  5. Aaaale one pysznie wyglądają :)
    Co do sportu - nienawidzę sportów zespołowych, nudzą mnie też zorganizowane zajęcia typu aerobik, zumba, etc.; na siłowni się wkurzam, bo nie mogę się skupić na ćwiczeniach i nie lubię być zamknięta w 4 ścianach. Ale są 3 formy aktywności fizycznej, które kocham i bez których nie mogę żyć - bieganie, jazda rowerem i spacery na bardzo długie dystanse. Myślę, że mam w sobie więcej z włóczykija niż ze sportowca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rower raczej nie moja bajka, biegam ewentualnie za tramwajem, ale długie spacery - uwielbiam!! za takimi właśnie zorganizowanymi ćwiczeniami też nie przepadam, wolę jak już to w mieszkaniu z przyjaciółką urządzić sobie wieczorek aktywności sportowej, z własną muzyką, a nie tym okropnym kiczem danza kuduro itp :D

      Usuń
  6. wow! ale smakowicie to wygląda!!! Chyba muszę kiedyś wypróbować :)
    pozdrawiam i być może do zobaczenia kiedyś w Niwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kto wie, może całkiem przypadkiem się tam natkniemy na siebie :)

      Usuń
  7. Wspaniałości, ah jaka szkoda, że nie potrafię tak pichcić, pozostaje mi tylko albo kupować albo prosić się siostry albo chłopaka :<
    Hahaha sport "leżę i pachnę" to sport bardzo miły memu sercu, ale równie bardzo lubię rower i że tak powiem szybki marsz przez miasto. No właśnie, bo Ty z rowerem to na pieńku coś masz :D jak zobaczyłam wtedy Twój komentarz to od razu sobie pomyślałam "Kasia... ale jak to... nie lubisz? :<"
    Przesyłam buziaki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz, jak tylko jakieś nasze spotkanie blogerkowe będzie zorganizowane w terminie w którym będę miała choć chwilę wolnego czasu to bardzo chętnie upiekę babeczki :)

      szybki marsz przez miasto tez lubię :D A z rowerem to się nie lubimy, od jakichś hmm 12 lat :D może mnie jeszcze kiedyś to ustrojstwo do siebie przekona... Ćwiczeń sportowych też nie lubiłam, a teraz prosze jak ładnie się w to wkręciłam :D

      buźka!

      Usuń
  8. Dalej kusisz babeczkami :) Mam zamiar upiec coś na dniach , kto wie, może i będą to babeczki :)
    Z cytrynką wypieki bardzo lubie, dają taki świetny posmak i wspaniały zapach
    Pozdrawiam cieplutko Kasiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak cytryna to jest to :) szczególnie fajna na zbliżające się ciepłe dni - doskonale orzeźwia!

      Usuń
  9. Świetny blog! Zapraszam do nas :*** http://we-forever-young.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie też tak zawsze mam, że mam za duży chaos, łapię się zbyt wielu tematów, a o żadnym z nich nie mogę wypowiedzieć się tak kompletnie :) Ale teraz już zdecydowałam na czym chcę się skupić, mam nadzieję, że wyjdzie tak jak sobie zaplanowałam :)

    U Ciebie super jest nazwa, nie dość że łatwo zapamiętać to świetnie opisuje o czym jest blog - trochę o słodkościach, trochę o modzie :) Ja bym tylko u Ciebie zmieniła nagłówek bloga na jakiś taki bardziej kulinarno-fashion-kulturowy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmm, I want a bit, my dear!

    Many kisses,

    Nicole

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes