Kiedy klepsydra myśli, że jest kręglem, a dzwon uparcie twierdzi, że wiolonczelą...

Pamiętacie taki wrześniowy śmieszny pościk mój - Kim chciałabyś być jak dorośniesz? Zaczynam wreszcie cykl, o którym myślałam od bardzo dawna. Trochę się dokształciłam to można zacząć działać. 

Po co ludzie prowadzą blogi związane z modą? Powodów jest wiele, ale można podzielić nas na takie dwie duże grupy - A po prostu interesują się modą, B oprócz tego chcą jeszcze pracować w zawodzie "modowym". Od chcenia do faktu (zatrudnienia) droga długa, więc warto działać na własną rękę (i dobrze się przy tym bawić!) 
Części z B marzy się bycie fotografem, projektantem, redaktorem, a części stylistą. I ci styliści też się dzielą - na magazynowych - tworzących spektakularne sesje, trendsetterów oraz takich quasi personal-shopperów (osobistych doradców stylu i zakupów). Czy te profesje są potrzebne, czy nie, czy taki podział jest właściwy, to na pewno kwestia sporna (choć akurat wolę używać słowa - otwarta, nie jest tak nacechowane negatywnie).

W moim cyklu chciałabym przedstawiać przykłady różnych sylwetek i sposoby ich "odziewania". Prawda jest taka dziewczyny (i chłopaki :D ), że naszych blogów nie czytają tylko blogerki modowe, ale też osoby, które chcą się modnie i fajnie ubrać, które szukają swojego stylu, chciałyby poeksperymentować, coś zmienić, a nawet (uhuhhuu) zainspirować się. Takie osoby, którym nie do końca chce się spędzać czas na przeglądaniu ofert wszelkich możliwych sklepów internetowych, poradników (a raczej setek książek, w których każdy autor inaczej nazywa sylwetki, co innego doradza, gdzie kolory i wzory się mieszają). Ktoś taki potem ma problem - niby zakłada te super leginsy, które widziane były na blogu, ale jakoś to nie leży. Niby nosi sukienki w kształcie litery A, jak było napisane w książce, albo magazynie, ale... źle się w tym czuje. 

Oczywiście odezwą się głosy, że wygląd nie ma absolutnie znaczenia itd., ja też w sumie uważam, że to sprawa drugorzędna, ale mająca spory wpływ na nasze samopoczucie i akceptację siebie. I niee, nie mam tu na myśli, że kobieta w szpilkach od razu inaczej "chodzi", a raczej fakt, że jeśli nosimy się tak jak nam się podoba, dobrze się czujemy to jakoś świat wydaje się przyjaźniejszy ;)

Blogerkom zapewne moje porady okażą się zbędne, ale inni mam nadzieję skorzystają! 

Opierać się będę na znanych większości typach sylwetek (chociaż rzadko się zdarza, żeby idealnie wpasować się w któryś z nich) i pokazywać różne triki, co bardziej pasuje, co mniej i gdzie takie rzeczy znaleźć, żeby nie musieć spędzać całego dnia na męczących i frustrujących zakupach w galerii handlowej.

źródło: iwoman
Komu pasuje dzianinowa sukienka w grochy Confashion, komu chabrowa tuba Zalando, a komu klasyczna czarna trapezowa Zalando? Już wkrótce się dowiemy!

Jak to mówią szewc bez butów chodzi i ja sama też nie zakładam tylko tych rzeczy, które pasują do mojej figury. Sama się przy tym blogowaniu uczę, więc spokojnie, nie jestem wyrocznią, nie bójta się :D

Teraz na końcu najważniejsze. Ten projekt, który sobie wymyśliłam nie zadziała bez Waszej pomocy. Jeśli czujecie impuls do zmiany, chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej o swoich kształtach, marzycie o tym by nadchodzącej wiosny pokazać swoje nowe oblicze, albo zwyczajnie chcecie się trochę wyluzować w moim skromnym towarzystwie to zapraszam! (Może nawet pokuszę się o przygotowanie babeczek...)

A! - żeby było jasne od razu, nie będę nikogo zmuszać do upubliczniana swojego wizerunku na blogu, kto będzie chciał pozostać anonimowy to pozostanie :)

Ze względów czysto technicznych jedyne możliwe lokalizacje mojej działalności to na razie Wrocław oraz Oświęcim i okolice :D

Kontakt: kwiecien.kat@gmail.com | Babeczki na wybiegu - facebook , kto mnie zna może też wysłać prajwit mesydż na fejsbuku.

Wszelkie inne spotkania i pogaduchy też mile widziane przy okazji!

Podziel się:

18 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawy projekt! Mam nadzieję, że będą się tutaj pojawiać obszerne relacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz świetny pomysł!!! Ja wiem ze jestem typowa klepsydra, wiec jesli takie "swiadome" swojej figury osoby moga wziac udzial- służę sobą jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to masz najlepiej! figura marzenie :)
      pewnie, że tak, pokombinujemy coś fajnego!
      odezwę się jeszcze z dokładnym info :)

      Usuń
  3. super post :)
    www.okomody.blogspot.com <---- zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając tytuł posta, do głowy przyszła mi tylko jedna myśl - "co ona znowu najlepszego wymyśliła" :D. Wiedziała, ze bedzie coś fajnego, ale nie wiedziałam, że aż tak. Myślę, ze i blogerką przydadzą się te informacje, bo one same (niektóre) czesto mają z tym problem.
    Jak pieknie napisałaś - nawet Ty cały czas się uczysz i taka jest prawda, wszyscy sie nieustannie uczymy, tym bardziej, ze obowiązujący trendy są zmienne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki bardzo! cieszę się, że Wam się pomysł podoba, trochę się bałam jak to zostanie odebrane :)
      nie pozostaje nic innego jak wziąć się do roboty i zasypać Was postami :)

      Usuń
  5. Wszystko fajnie, ale ja nie bardzo widzę różnicę między dzwonem a gruszką... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzwon nie ma wcięcia w talii, a gruszka tak :)
      i właśnie po to robię cykl! Tyle jest tych figur, że można się pogubić i już w ogóle nie wiadomo co z czym i po co :)
      Krok po kroku opiszę i wyjaśnię z wiedzy wyczytanej w księgach i z doświadczenia empirycznego :D

      Usuń
  6. myślę,że to dobry pomysł :) jestem ciekawa efektów, również uważam ZE WYGLĄD TO SPRAWA KTÓRA SCHODZI NA DRUGI PLAN ale jeśli ktoś jest dobrze ubrany łatwiej osiąga swój cel :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie! Tu nie ma tu figury pt.: PATYK, a ja jestem patyczkiem :<
    Świetny pomysł Kasiu, będe podpatrywać jak tam cykl się rozwija:))

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zawsze chciałam być klepsydrą, bo to figura idealna, ale niestety... gruszka jak się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo jestem ciekawa efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł! Sama też bym w końcu chciała dowiedzieć, jak nazywa się mój typ figury :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł, Kasia! Chętnie bym się dowiedziała czym to ja właściwie jestem..

    OdpowiedzUsuń
  12. Yes! Finally someone writes about cavity. WięCej,
    http://isoh.org/Forum/profile.php?mode=viewprofile&u=12479

    OdpowiedzUsuń
  13. jaka jest różnica pomiędzy wiolonczela, a klepsydrą? Są to bardzo podobne kształty sylwetek.. Marlena

    OdpowiedzUsuń
  14. Typy sylwetek kobiecych, które tutaj były przedstawione są podzielone bez uwzględnienia typologii medycznej. W zwiazku z tym jako medyk proponuje bardzo przejrzysty podział opierajacy sie o najwaznieszą częśc ciała kobiety służącą do reprodukcji a mianowicie miednica czyli biodro. I tak tzw. czysta sylwetka kobieca to gruszka -typ gynoidalny typowo estrogenowy.Natomiast na drugim końcu typ sylwetki androidalny lub przypominajacy męski- czyli rożek lub odwrócony trójkąt ,ja osobiście nazywam te sylwetke chłopczycą.Pomiędzy nimi to tzw. hybrydy czyli mieszanki budowy czysto żeńskiej i męskiej czyli klepsydra: góra-męska,dół żeński, kolumna:góra żeńska, dół męski, jabłko - odmiana kolumny bez wcięcia .Ktoś zapyta sie dlaczego wśród kobiet tak dużo sylwetek ciała. Ano dlatego że ewolucja człowieka wyznacza kobietom role reprodukcyjną a nie mężczyznom i kiedy na 1km 2 jest duzo ludzi np. w miastach to ewolucja promuje sylwetki kobiet męskie lub hybrydy nie mówiąc o zjawiskach homoseksualnych! Na wsi mało ludzi-
    przeważaja gruszki - mało ludzi..

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes