Gadżetomania

Ludzie wbrew pozorom lubią się dzielić - "my", "oni" są w Polsce na porządku dziennym. I tak mamy np. minimalistów, tych którzy nie chcą otaczać się zbędnymi rzeczami, niepotrzebnymi akcesoriami oraz gadżetozainteresowanych - tych, którzy lubią nowinki, ciekawe - czasem mniej - czasem bardziej przydatne przedmioty. Ja raczej sytuuję się w tej drugiej grupie. Najprawdopodobniej lekkie gadżetomaństwo dostałam w genach - i mama, i tata nie stronią od ciekawostek, tylko siostra z całej naszej rodzinki wydaje mi się odporna na te wszystkie zakusy ;)

Cub clothes

A teraz przejdę do sedna, czyli mojego ostatniego nabytku - tableta Ideatab A2107A. Już w poprzedniej notce pisałam, że go testuję, teraz podzielę się z Wami większą ilością informacji :)

Od razu zaznaczam, że to nie jest reklama, Lenovo nie wymaga ode mnie takiego wpisu :D Po prostu chciałam podzielić się z Wami spostrzeżeniami.

Wielu znajomych pytało jak to się w ogóle stało, że zostałam wybrana na testera.
Szczerze przyznaję, że na technologicznych innowacjach się nie znam, sprawy techniczne tez bywają czarną magią...
I tak sobie pomyślałam, że po prostu jestem potencjalnym klientem i żadnej innej wielkiej filozofii tu nie ma ;) A ktoś kto jest zainteresowany kupnem takiego gadżetu wcale nie musi znać się na systemach operacyjnych, procesorach itp. Zwyczajnie sprawdzam czy i do czego mi się przydaje!
Będąc w podróży między domem a Wrocławiem, na uczelni, na zakupach taki tablet sprawdza się lepiej niż telefon i laptop - jest lżejszy, można spokojnie przeglądać internet bez ciągłego powiększania stron tak jak to trzeba robić na telefonie... 

Jeśli ktoś z Was przymierza się do takiego zakupu to podam trochę tych "suchych" parametrów, żebyście mogli porównać ten tablet z innymi.


Ekran: 7 cali (1024x600 układ panoramiczny)
Ciężar: jakieś 420 g
System operacyjny: Android 4.0.3
Wbudowana kamera: 0,3M z przodu; 2,0M z tyłu
Akumulator: 1-ogniwowy litowo-polimerowy

Ma gniazdo karty SIM, wejście na słuchawki, do zasilania, wejście na kartę MicroSD.

Poza tym WiFi, Bluetooth.

Jako że nie potrzebuję tableta do oglądania filmów to taka wielkość ekranu jak najbardziej mi wystarczy - jest mniejszy i bardzo poręczny, zmieści się do małej torebki. Ale jeśli nie macie wielkich wymagań co do  rozmiarów ekranu to i na takim można spokojnie i w dobrej jakości oglądać programy.


Minusem jest to, że wszystko się w nim odbija, trzeba więc patrzeć pod odpowiedni kątem. Nie wiem czy są tablety, które nie mają "błyszczącego ekranu" ;)
Poza tym do czyszczenia go nie potrzeba specjalnych środków, wystarczy lekko zwilżona ściereczka, która nie pozostawi na nim włókien.


Wygląd zewnętrzny tabletu jest całkiem przyjemny- prosty i klasyczny. 

Korzystanie z wszelkich aplikacji jest 100 razy wygodniejsze niż używanie ich na telefonie.


Spokojnie można też czytać książki, przeglądać dokumenty, pdfy, słuchać muzyki czy przeglądać prasę. (I to wszystko bez dodatkowego obciążenia torebki/walizki). A nawet gadać przez Skype'a :)

Co do jakości zdjęć - oczywiście nie ma co oczekiwać wielkich cudów, w końcu to nie lustrzanka. Ale mam tu parę fotek, które nim robiłam :)

Pl.Bema, Wrocław

Pl. Jana Pawła II, Wrocław

notes Tk maxx, forma silikonowa Duka, zegarek O clock

spódnica Echo
Dla osoby takiej jak ja - studiującej i często podróżującej, w dodatku korzystającej z internetu bardzo często (no jak to blogerka, trzeba wiedzieć co w trawie piszczy!) to całkiem przydatny sprzęt. I co najważniejsze- lekki, poręczny! Zawsze można go mieć przy sobie.

Mam nadzieję, że po wykonaniu ostatniego zadania zostanie u mnie i będę mogła testować jeszcze więcej jego funkcji :)

A jak jest z Wami? Jesteście gadżetomaniakami czy raczej nie obchodzą Was takie rzeczy? 
Tablet - czysty lans czy jednak funkcjonalne urządzenie do codziennego użytku?



Podziel się:

8 komentarzy :

  1. Zastanawialam sie nad kupnem tabletu (wiekszego) zamiast laptopa, ale w koncu wybralam nowy laptop, bo tablety, ktore wchodzily w gre nie mialy wejscia na usb ani karte z aparatu. Do korzystania z internetu poza domem uzywam telefonu. Generalnie gadzetomaniaczka nie jestem, raczej wybieram to, co niezbedne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkowicie laptopa nie zastąpi niestety, to pewne w 100%. Choć są takie "tablety" które podłącza się do klawiatury - chyba Asus takie robi - i wtedy mamy dwa w jednym: laptop + tablet :)

      Usuń
    2. No, niestety, jeszcze nie zastąpi, ale może wkrótce ;)

      Jezeli chodzi o mojego posta to zbliżenie na naszyjnik pojawiło się kiedyś tutaj:

      http://maggieswardrobe.blogspot.com.es/2012_01_01_archive.html

      Usuń
  2. Ja jestem okropna gadzetomaniaczka :) ale czasem udaje mi sie walczyć z tym nałogiem i staram sie przezwyciężac te pokusy :)
    Tablet to bardzo fajna rzecz, jednak narazie o nim nie myśle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi gadżety nie są potrzebne do szczęścia:) nie dla mnie te wszystkie tablety, iPady, iPhony, do niedawna nawet miałam przedpotopową komórkę:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie nie mam takiej gadżetomanii, a przynajmniej tak się zarzekam... Ale ciężko mi przetrwać choćby dzień bez lustrzanki czy smartfona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też jestem gadżetomaniaczką, choć może nie w tak wielkim stopniu, ale telefon muszę zmienić co dwa lata - po prostu mi się nudzi :-) i lubię też gadżety, potrafią ułatwiać życie.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez jestem gadzetowaniaczka:D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes