Jesienny kolor

Witajcie!

Dziś rzecz o kolorach. Jesień jak wiecie nie musi być szara i smutna, warto dorzucić do stroju jakiś barwny element. Pogoda od razu staje się bardziej znośna ;) Nie chodzi tu oczywiście o zakładanie na siebie tęczowego koszmarku, a raczej dodanie 'smaczku'. Choć bardziej odważnym polecam i jesienią grę kolorami! Tym z Was którzy nie wiedzą jak je ze sobą 'ugryźć', radzę postawić na jeden odcień np. głęboki granat czy czerwień bądź super optymistyczną musztardkę ;) Jeśli nie lubicie mocnych barw to może chociaż wybierzecie dodatki? A jest ich na prawdę mnóstwo! Od cudownych kapeluszy, czapek, beretów, przeróżnych szali, szaliczków, rękawiczek, po zaskakującą biżuterię czy rajstopy. Jednym słowem - ta jesień jest bogata! Moją uwagę szczególnie zwróciły dodatki w H&M (dobra cena, duży wybór!), Mohito (jak zawsze kobieco, delikatnie), River Island (chyba najciekawsze wzory, ale ceny zwalają z nóg ;) ), Reserved (piękne kolory! także pastele). Na kolorowe buty chyba bym się nie zdecydowała z racji tego, że ciężko byłoby mi je połączyć z tym co mam w szafie (kompletny miszmasz!), ale jeśli czyjaś garderoba nie obfituje w przekrój całej palety barw i wzorów to właśnie buty mogą stanowić świetne uzupełnienie stroju!

Czas na przykłady - najpierw kilka poszczególnych elementów:










I kilka przykładowych zestawów:





Na koniec praktyczny poradnik, czyli co według mnie z czym pasuje:

Czerwień - klasycznie z szarościami i czernią,
                  z granatowym (byleby nie wyszło marynarsko ;) ),
                  ekstrawagancko ze śliwkowym,
                  bliżej natury - z brązem,

Musztardowy - klasyka zawsze ta sama i bezpieczna - szarości, czerń,
                        brązy! Niby typowe, ale jakże wdzięczne zestawienie,
                        zaryzykowałabym też z odcieniami oliwkowymi i bordo,

Turkusowy - w odpowiedniej ilości z granatem,
                     w wersji klasycznej raczej z szarościami niż czernią,
                     z liliowym odcieniem fioletu,

Zieleń - jesienią zazwyczaj ta 'butelkowa': klasyka - czerń, ciemny szary,
            śliwka! zdecydowany hit!
            połączyłam też raz z głębokimi odcieniami pomarańczowo-różowego, efekt był dobry!
           
Amarantowy - czerń i szary (byleby nie wyszła z tego jakaś dziunia!),
                       z fioletem ostrożnie, ale jeśli będą w podobnej tonacji (ciepłe razem, zimne razem)
                       czekoladowy odcień brązu,

Złotości i sreberka - z szarościami najbezpieczniej,
                               z bielą podkreślą jeszcze bardziej blask (ale znów trzeba uważać - grozi look dziuni!)
                               z czerwienią (byleby nie świąteczny skrzat!)

A jak już tak poruszamy temat kolorów, to chciałam Wam zwrócić uwagę także na praktyczny aspekt kolorowych zakupów teraz - z powodzeniem możemy te ciuchy czy dodatki wykorzystać wiosną! Więcej na ten temat w moim artykule:

Dwa w jednym na moda.bobyy.pl

Udanych eksperymentów! :)

Podziel się:

Prześlij komentarz

Dzięki za komentarze!
W razie pytań pisz: contact@fashionbranding.pl

 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes