Branding

Moda

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Projektowanie metki - jak przekazać w niej DNA marki?

3/26/2017


Papierowy kartonik przyczepiony do ubrania, zaraz po zakupie, ląduje w koszu na śmieci, ale metka wszyta w produkt lub nadrukowana już nie (chyba, że jest papierowa i długa na 50 centymetrów - błagam, nie róbcie tego). Ta przestrzeń styku z marką jest rzadko wykorzystywana, a przecież każdy przedsiębiorca i tak za nią płaci. To jest coś, bez czego dziś nie wypuszcza się do sprzedaży produktów (z małymi wyjątkami). Jak wobec tego przemycić na tym skrawku materiału tożsamość marki?

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że markę rozpoznajemy po sesji wizerunkowej, wystroju sklepu, wyglądzie strony internetowej czy tonie komunikacji na instagramie. Jeśli jej projekty są charakterystyczne, to oczywiście na pierwszy rzut oka wiemy, co to za firma. Ale! Tak po ludzku, chodzi o to, co pojawia się wtedy w myśli - jakie uczucie.


"To Louboutiny!! $&$#*;$"
"To ta sukienka Lous, którą ostatnio oglądałam! Nawet fajnie wygląda na tej dziewczynie, następnym razem przymierzę."

Okej, więc jak się za to zabrać?



JAKIE FUNKCJE PEŁNI METKA?

1/ funkcja informacyjna
  • użytkowanie ubrania
  • sposoby pielęgnacji
  • poznanie marki - link do strony www

2/ funkcja edukacyjna
  • wspiera klienta, 
  • marka dzieli się z nim swoją wiedzą,
  • wystarczy jedno zdanie: "ta torebka jest ze skóry xyz, impregnuj ją, tak jak swoje buty" 

3/ budowanie relacji
  • komunikacja do i z klientami,
  • pokazuje charakter marki, 
  • wzbudza emocje.

I właśnie sposoby na realizację tego trzeciego zadania chcę Wam pokazać. Metki wpisujecie w stałe koszty produkcji, więc postarajcie się wykorzystać je maksymalnie także w budowaniu wizerunku!

Local Heroes
Na pierwszym zdjęciu widzicie metkę tej kurtki jeansowej Local Heroes. To najprostszy zabieg, który możecie wykonać, czyli dodać jedno, charakterystyczne dla waszej grupy docelowej hasło. Do tego sposoby prania, skład i miejsce produkcji. Gotowe!

Nenukko
To jeden z moich ulubionych przykładów! Na metce torby, ikony pielęgnacji zostały zastąpione przez grafiki obrazujące "manifest" marki. Nenukko wprost pokazuje, jakie wartości wyznaje i czym kierują się jej odbiorcy. To wzór do naśladowania :)

Risk made in warsaw
W przypadku Riska warto zwrócić uwagę na całokształt komunikacji. Filozofia marki przejawia się w każdym elemencie "brand communication" z klientem: w newsletterze, na stronie www, w butiku, designie opakowań, na instagramie i facebooku, ale też.. na metce. Każda z nich niesie przesłanie!

Pan Tu Nie Stał
W przypadku marki Pan Tu Nie Stał komunikacja, tak jak u Riska, jest widoczna w każdym widocznym elemencie. Tyle, że tutaj wypływa z produktu i przepływa przez niego. To wzór spójności i konsekwencji budowanej, i utrzymywanej przez lata. Na hasło "dla zdrowych i chorych" uśmiecha się każdy stały klient, voucher nazywa się bonem towarowym, a "produkt polski" ma głębsze znaczenie.


Na jednym ze zdjęć wyżej widzicie też przykłady zagranicznych marek, które przez metki przekazują swoją tożsamość. O czym warto pamiętać?
- precyzyjnie określona grupa docelowa zaoszczędzi ci dużo czasu "wymyślania" tego, co powinno się znaleźć na metce;
- zamiast decydowania za każdym razem, co nadrukować lub wyszyć, możesz po prostu postawić na "misję" marki;
- możesz też zagrać "made in", jeśli Twoim atutem jest kolekcja produkowana we Włoszech, w cenionym mieście, napisz to. Jeśli design powstaje w Polsce, np. w Łodzi lub Krakowie - pochwal się tym. 

Te proste triki wyróżnią cię na tle konkurencji i sprawią, że przy każdym praniu lub założeniu danego ubrania twój odbiorca pomyśli, jak fajną jesteś marką. Po prostu. 

5 video o budowaniu marki | Brand Brunch #1

2/27/2017


Jakiś czas temu rozpoczęłam na blogu cykl "Ładne rzeczy", który z uwagi na rebranding przemianowałam na Brand Brunch. Klikając w tę kategorię w menu znajdziecie różne treści z brandingu, kultury i podróży, które są związne z modą. Wśród nich tekst o 5 kanałach na Youtube, które warto subskrybować (znajdziecie go tutaj>>). Dziś wracam w nowej odsłonie! Częstujcie się dobrymi treściami, bo wbrew pozorom nie tak łatwo je znaleźć.

1. Biznes i technologia w modzie
Znacie Geek Goes Chic? Jeśli nie, to musicie to koniecznie nadrobić! Kasia Gola nie tylko pokazuje jak wykorzystać technologię w świecie mody, ale organizuje spotkania z przedstawicielami z branży, którzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami oraz wiedzą. Zobaczcie kilka materiałów wideo, a na pewno będziecie chcieli uczestniczyć w kolejnym GGC Fash&Tech :)


2. Business of Fashion - must have!
Jeśli miałabym wskazać jeden serwis, który znajduje się na mojej liście daily reads, to na pewno wymieniłabym Business of Fashion. Na ich kanale na Youtube znajdziecie równie dobre treści. 


3. Marketngowe podsumowania tygodnia
Nie przepadasz za czytaniem, ale chcesz wiedzieć, co ważnego wydarzyło się w marketingu? Sprawny Marketing tworzy podsumowania wideo. 


4. British Vogue i świat mody w pigułce
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że topowe magazyny o modzie serwują raczej ładne wizualnie obrazki (w znacznej mierze reklamowe) i czasami uraczą nas głębszą treścią. Brytyjska edycja Vogue stara się pokazać coś więcej. Już poprzednim razem wspominałam o tym kanale, ale warto jeszcze raz do niego wrócić.


5. Hubspot, czyli król contentu
Jeśli szukam sprawdzonych narzędzi, nowych rozwiąń i liczb podanych w znaczniej bardziej przyjaznej formie niż tabelki, to zaglądam na Hubspot. Niedawno wrzucili na swój kanał na Youtube prelekcje z Inbound 2016. Wśród nich są lepsze i gorsze, ale na pewno warto spojrzeć na tę poniżej, o tym jak dane mogą się przysłużyć handlowcom do strategicznego storytellingu. 


O roli danych w kreowaniu wizerunku marki pisałam w raporcie "10 trendów w brandingu 2017". Polecam gorąco zajrzeć tutaj>>

To co, szykujcie notaniki i udanego oglądania :)
Wkrótce kolejny #brandbrunch!

Haftowane jeansy i Pan Tu Nie Stał | Casual Friday #1

2/24/2017
Co to jest typografia? Typografia, a w szerszym ujęciu liternictwo, czyli druk (a raczej technika druku wypukłego) bądź opracowanie tekstu w materiałach drukowanych: książkach, gazetach, na przedmiotach, gadżetach firmowych, itp. W brandingu litery i słowa, kroje pisma, mogą określać tożsamość marki i nadawać charakter całej identyfikacj wizualnej. Typografia w modzie wyraża manifesty, bawi, jest znakiem firmowym, pokazuje przynależność do danej grupy lub pełni funkcję ozdoby. Po tym wprowadzeniu zapraszam do zapoznania się z płaszczem "Ą Ę Ó" z kolekcji "Hobby" Pan Tu Nie Stał. 

To właśnie kampania "Hobby" marki Pan Tu Nie Stał, do której zdjęcia wykonała Zuza Krajewska. Fani marki widzieli je już na pewno nie raz! Muszę przyznać, że to chyba jedna z moich ulubionych sesji. Przemyślana, ale swobodna, z humorem i prostym przekazem. Bo fajni ludzie z pasją noszą fajne rzeczy, które ktoś z pasją dla nich tworzy. Co ważne, marka Pan Tu Nie Stał jest spójna. Każdy sezon ma swój motyw przewodni, ale zestawione razem pokazują tożsamość firmy. Poza tym ubrania są z wysokiej jakości bawełny i wełny! 

Kolekcja Hobby to opowieść pełna niespodzianek - ludzi spędzających wolny czas i cały czas (w sensie - życie zawodowe) na pasji. Poznajemy:
  • fanów motoryzacji i elektryki, którzy stare auta restaurują na elektryczne królowe szos: Pawła Adamskiego i Tomasza Mokrosińskiego (PEVT)
  • projektantkę Mamastudio, która macza swoje graficzne palce w Warszawskich Krojach, specjalistkę od identyfikacji wizualnej i typografii, Zuzannę Rogatty
  • aktorkę teatralną i filmową Agnieszkę Żulewską (do tej pory mam ciarki, kiedy przypomnę sobie seans Demona!)
  • artystę, projektanta wnętrz, kostiumografa działającego na styku kultury, projektowania i mody Gregora Gonsiora (wyczytałam w Whitemad, że Gregor jest autorem dwóch sklepów Pan Tu Nie Stał - łódzkiego i warszawskiego)
  • ludzi, którzy przypominają nam o istnieniu kultowych (i to słowo tutaj akurat pasuje) wypożyczalni wideo, twórców VHS HELL, w ramach którego pokazują filmy klasy B: Krystiana Kujdę i Grzegorza Fortunę
  • stojącą za projektem "Made with love", trenerkę kulinarną i szefa kuchni oraz współwłaścicielkę warszawskiego bistro "Nowe miejsce, kawa i wino" Martę Wajdę. 

Te nie są kolejne motywacyjne przykłady mające kogoś przekonać do wzięcia spraw we własne ręce i odwagi do rzucenia pracy w korporacji na rzecz pogoni za marzeniami czekającymi na spełnienie od dzieciństwa. Co to, to nie! To kumple mający zajawki, które nawet jeśli Ciebie nie interesują, wzbudzają pozytywne nastawienie i wprawiają całe towarzystwo w dobry nastrój.

W artykułach z serii Casual Friday znajdziecie nowinki na temat marek i najnowszych trendów. Jeśli więc nie wiesz, w co się odziać na co dzień i jak reprezentować świat mody dla którego pracujesz, zdobędziesz tu proste wskazówki, które bardzo łatwo zaaplikujesz do swojego stylu. Typograficzny płaszcz połączyłam z klasycznymi botkami, miękkim, otulającym swetrem z second handu i jeansami z botanicznym haftem. Jest modnie, jest wygodnie! Na zdjęciu już tego nie widać, ale skarpetki są w fortepiany! Torba to najlepszy klasyk, jaki kobieta może mieć w otchłani szafy, czyli skórzana torebka Przywara - Strzałka. 

#casualfridaytip 
W sezonie wiosna/lato 2017 nosimy ubrania z haftami! Jeansy z naszywkami, torebki i koszule z florystycznymi motywami w folkowym stylu, haftowane spódnice i koronki. 

Ja, co w sumie do mnie niepodobne, wybrałam luźne spodnie typu boyfriend, które wbrew zasadom stylistek, połączyłam ze swetrem oversize, płaskimi botkami i płaszczem o prostym kroju, bez wcięć. 



| płaszcz / coat: PAN TU NIE STAŁ (spójrz) | okulary / sunglasses: QUAY OF AUSTRALIA | szal / scarf: MNISHKHA (dostępny tutaj) | sweter / sweater: SECOND HAND | jeans: MARKS & SPENCER | 
| buty / shoes: KICKERS | torebka / bag: PRZYWARA-STRZAŁKA (zobacz) |

Dajcie znać, co myślicie o poznawianiu świata marek przez pryzmat Casual Friday :)

Jak zorganizować event marki dla blogerów?

2/20/2017

Każde wydarzenie wpływa na wizerunek marki. Event dla blogerów różni się od pokazu mody, prezentacji dla prasy i spotkania dla klientek, choć w branży mody można je dość swobodnie łączyć. Jak dobrze zorganizować wydarzenie promujące markę?


Krąży opinia, że influencer musi dostać dużo prezentów, mieć ściankę do zrobienia zdjęć z fanami i najlepiej złotą limuzynę, jednorożca, światowej klasy celebrytę do nagrania snapa albo chociaż coś, czego nikt przed nim wcześniej nie dostał, plus oczywiście wynagrodzenie finansowe. Wokół wydarzeń z blogerami wiele jest mitów, ale i sporo prawdy. Tylko trudno to ocenić, jeśli się nie jest w tym środowisku. Ja patrzę na nie z dwóch perspektyw:

  • Blogerki piszącej o brandingu i modzie (więc uczestniczki wydarzeń), 
  • I tego, co robię zawodowo: specjalisty od wizerunku marki (organizatora).

Najpierw wyjaśnię kilka podstaw, potem zobaczycie krótką klasyfikację blogów w Polsce, a na końcu niezbędnik project managera eventu :) Zapraszam!


RODZAJE „OBECNOŚCI” INFLUENCERA NA WYDARZENIU


ZABAWA
  • Zapraszasz influencera, aby z nim pogadać, nawiązać relacje, pokazać mu co nowego u Twojej marki, może czegoś nauczyć albo opowiedzieć o akcji charytatywnej, czy zrobić galę lub pokaz.
  • Nie oczekuj nieuzgodnionych wcześniej publikacji, to tak jakbyś chciała, żeby Twoja dobra koleżanka opowiedziała o waszej czwartkowej kawie w telewizji śniadaniowej, na swoim Instagramie lub bezpośrednio w relacji live na Facebooku.
  • Zaproszenia (poza tymi, które wymagają rezerwacji miejsca) mogą być traktowane niezobowiązująco, dlatego postaraj się krótko przekazać najważniejsze informacje. 
  • Jeśli wydarzenie będzie fajne, a influencer będzie się dobrze bawił, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że chętnie podzieli się wrażeniami ze swoimi fanami, czytelnikami i widzami. 

PRACA
Jeśli chcesz, żeby:
  • poprowadził wydarzenie, 
  • zorganizował konkurs, 
  • prowadził social media Twojej marki, 
  • zobowiązał się do relacji na własnym blogu / kanale na YT / na Instagramie, FB, Snapchacie, itp.,
  • stylizował klientki lub doradzał im jak się ubrać,
  • przeprowadził warsztaty...
to oznacza pracę, wobec tego i wynagrodzenie.
Dlatego przygotuj umowę :)


RODZAJE BLOGERÓW i INFLUENCERÓW


Uważam, że każda klasyfikacja jest w jakiś sposób stereotypizująca i krzywdząca, ale na potrzeby tego artykułu postaram się wyodrębnić kilka grup. Przy wydarzeniach, które nie są przeprowadzane na skalę masową, lepiej indywidualnie i z dużą rozwagą wybrać influencerów, których chce się zaprosić i wizerunkowo powiązać ze swoją marką.

CELEBRYTA
Założył bloga / kanał na youtube kilka lat temu, był prekursorem w Polsce. Determinacja i szybkie zaadaptowanie do własnych potrzeb wszystkich dostępnych kanałów mediów społecznościowych sprawiło, że zyskał popularność i rozpoznawalność także poza światem internetu.
  • Ma rzeszę obserwujących, niekoniecznie wiernych i aktywnych fanów. 
  • Wszędzie bywa, jest zapraszany na najważniejsze imprezy. 
  • Bierze udział w kampaniach reklamowych i promocji różnych marek. 
  • Pojawia się w prasie, telewizji, radiu.
  • Niekoniecznie jest ekspertem w danej dziedzinie, ale to co robi, jest jego pasją (a nawet pracą). 
Dlaczego warto z nim współpracować?
  • Może zwiększyć rozpoznawalność marki.
  • Jest idealny dla dużej i znanej marki, która chce trafić do szerokiego odbiorcy.
  • Przygotuje profesjonalną relację czy sesję zdjęciową, bo najczęściej współpracuje z fotografem.

INFLUENCER - IDOL
Ma wpływ! Czasem nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak duży. Z Twojej perspektywy może wyglądać na dzieciaka opowiadającego o kolejnych zakupach w tym miesiącu lub krok po kroku pokazującego jak się pomalować. Ale to właśnie w tym tkwi jego siła. Bo ten „dzieciak” pokazuje rzeczy, które tysiące, setki tysięcy ludzi chce mieć. Część tylko ze względu na to, że dana influencerka to ma, a część dlatego, że wierzy w dany produkt. Czym się charakteryzuje?
  • Idą za nim tłumy. 
  • Wierzą mu tłumy.
  • Tłumy chcą być w jego otoczeniu i otaczać się rzeczami, które on ma. 
  • Jego fani bardzo się angażują.
  • Zazwyczaj są bardzo młodzi.
  • Nie rozstają się ze Snapchatem ;) 
Prognozuje się, że rok 2017 będzie przełomem w zakresie przygotowania skrojonych na miarę influencera kampanii marek, które pozwolą na całkowite wykorzystanie potencjału ich ekosystemu (więcej na ten temat przeczytacie w raporcie o trendach w brandingu >>)



TESTER
Ta osoba jest zapisana w kilku portalach oferujących produkty do testowania i wynagrodzenie za ich recenzowanie. Często wymienia się komentarzami i wzajemną obserwacją z innym testerem, żeby uzyskać jak największą liczbę followersów i wzrost aktywności, dzięki czemu będzie angażowana do kolejnych działań.
  • Nie ma oddanej grupy fanów.
  • Cieszy się, że ma dużo nowych rzeczy i że dostaje je często.
  • Jej celem jest zdobycie jak największej ilości produktów i usług do testowania oraz zarobek na ich opiniowaniu.
Niektórzy dopatrują się tu korzyści dla marki m.in. w postaci:
  • Zwiększonej liczby pozytywnych recenzji produktów,
  • Wystawieniu opinii na popularnych porównywarkach i w sklepach internetowych,
  • Pozycjonowania strony internetowej (jeśli obowiązkiem jest zamieszczenie aktywnego linku).
  • Ostatnio także dużej liczby zdjęć z hasztagiem marki na Instagramie.

MIKROINFLUENCER

Ostatni typ influencera, który wyróżniam, to mikroinfluencer, czyli postać eksperta, pasjonata totalnego, który być może nie zebrał 300 czy 500 tys. fanów na Instagramie, a jego blog lub kanał na Youtube nie ma milionów wyświetleń, ale jest najbardziej wiarygodny i profesjonalny.
Fakty są takie:
  • Mikroinfluencer nie ma ogólnopolskiego zasięgu.
  • Jego widownia jest mała, ale zaangażowana i wierna. 
  • Fani mikroinfluencera nie zawsze pokazują publicznie swoje zainteresowanie – wracają do treści przez niego stworzonych, bo są ponadczasowe.
  • Jest zaangażowany i ma wiedzę w danej dziedzinie.
  • Może być zawodowo związany z tym, o czym bloguje / vloguje.
Ten typ influencera może przynieść marce wiele dobrego w kwestiach wizerunkowych, ale raczej nie wpłynie na sprzedaż (chyba, że np. bloguje o polskich wegańskich ubraniach i stylu życia, dzięki czemu Twój niszowy i limitowany produkt może trafić docelowo do właściwego odbiorcy).

Nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest zaproszenie topowej gwiazdy. Oczywiście dzięki temu może wzrosnąć liczba wzmianek w mediach, ale to trochę tak, jak z Robertem Lewandowskim – w pewnym momencie jego odbiorcy nie są w stanie wymienić marek, które reklamuje, a nawet podają firmy konkurencyjne.


JAK ZORGANIZOWAĆ EVENT DLA MARKI?


Poniżej kilka wskazówek, które pomogą usystematyzować myślenie o wydarzeniu. Oczywiście nic nie zastąpi przygotowania przez profesjonalną agencję, ale w przypadku ograniczonego budżetu wiele rzeczy można zrobić wewnętrznie, we własnym zakresie.

1. Najpierw zdefiniuj jaki masz wizerunek i co chcesz osiągnąć przez “event”. Potwierdzenie tego wizerunku? Czy może jego zmianę?
2. Przygotuj coś, co jest wartością dodaną dla blogera - dowie się czegoś nowego, nauczy, a jednocześnie będzie bardziej zaangażowany i zwyczajnie polubi twoją markę, wciągnie się w jej świat.
3. Wybierz odpowiednich gości - ludzi, z którymi dobrze się współpracuje i którzy mają oddane społeczności - to mogą być mikroinfluencerzy (zwróć uwagę na to, że popularna blogerka bywa średnio na 3 wydarzeniach w tygodniu - w jaki sposób Twoje ma się wyróżnić? Może lepiej zaprosić kogoś innego? Albo wymyślić nową formę spotkania?).
4. Doświadczenia najlepiej buduje się w grupie, dlatego tak istotne jest dobranie ludzi, którzy:
a) potrafią rozmawiać 
b) są otwarci 
c) nie zamkną się w mini-grupkach osób, które już się znają.
5. Znajdź partnera, który Cię wesprze i przejmie część obowiązków, a jednocześnie pasuje do twojej marki (np. marka kosmetyczna, fotograf, muzyk itp.)


JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE?
Jeśli jesteś marką wełnianych płaszczy:
• z półki premium
• dla high-endowych klientek,
• pracujących w korporacjach,
• lub prowadzących własne biznesy,
• inwestujących na giełdzie,
• kosmopolitek o poglądach lewicowych,
• nieposiadających dzieci,
• lubiących kuchnię azjatycką
• i elektroniczne gadżety:
raczej nie będziesz zapraszać ich do wioski w górach, żeby pokazać im w jakich warunkach wypasane są owce, ale prędzej na kolację networkingową w SPA, połączoną z prezentacją multimedialną (taką przez duże M, czyli np. z wykorzystaniem VR lub AR).
Będą mogły nie tylko zobaczyć zaawansowane technologie czy dbałość o wykonanie twoich produktów, ale też nawiązać relacje biznesowe z innymi kobietami, co jest dla nich ważne - mają mało wolnego czasu, a takie spotkanie umożliwi im być może znalezienie wiarygodnego partnera. Połączy przyjemne z pożytecznym.

Z kolei na warsztatach kulinarnych świetnie odnajdą się fani gotowania i jedzenia (to dla niektórych nie jest oczywiste), otwarci na nowe doświadczenia i znajomości. Ludzie, którzy nie boją się ubrudzić ;)

WARSZTATY KULINARNE ZE SLOWLY VEGGIE

I właśnie na takim porządnym evencie miałam ostatnio okazję się znaleźć. Wszystko dzięki zaproszeniu Slowly Veggie (Burda Media). Bardzo dziękuję za to popołudnie pełne pyszności i super atmosfery. Powyżej widzicie tatara z suszonych pomidorów, kaszy jaglanej, sosu sojowego, syropu z agawy i oliwy, z dodatkiem cebuli oraz ogórków kiszonych i jaj przepiórczych. To dzieło mojego kulinarnego teamu: Kasi, Moniki i Justyny :)

Dzięki niedużym warsztatom lokalne środowisko blogerów ma szansę zacieśnić ze sobą więzy i lepiej się poznać. A poza tym – polubić markę jeszcze bardziej i poznać inne firmy. Wtedy dość spontanicznie powstają takie wpisy jak ten! Jak wiecie, dobra organizacja to w świecie mody prawdziwa bolączka i wiele jest jeszcze w tej sprawie do zrobienia. Dlatego chcę pokazać ten przykład i podkreślić, to co było fajne. Wyznaję zasadę, że dobrze uczyć się także z innych dziedzin, innych środowisk, a dzięki temu spojrzymy na własną z zupełnie innej perspektywy.

Punktem wyjścia jest zawsze odbiorca. Kto ma finalnie a) uczestniczyć w evencie, b) dowiedzieć się o tym, że był taki event i kto go organizował. Wśród moich znajomych (ba! W świecie mody, w ogóle!) jest wiele osób, które chcą się zdrowo odżywiać, część z nich jest wegetarianami, albo weganami, z chęcią przybywają na targi ekologiczne i do niedużych sklepików ze zdrową żywnością od rolników. Dzięki temu, że o tym piszę, jeśli jeszcze nie wiedzieli:
a) dowiedzą się, że jest takie czasopismo jak Slowly Veggie (a może nawet zamówią prenumeratę)
b) będą poszukiwać Serotoniny – wegańskie sery skradły moje kubki smakowe!
c) albo zdrowych przetworów od Sznajderów
d) z kolei Ci, którzy szukają przestrzeni we Wrocławiu, gdzie można coś zorganizować, skuszą się Art Hotel – miejsce otwarte na współpracę,
e) a osoby poszukujące agencji PR - sprawdzą Parat Group.

zdjęcia w tym artykule: Bartek Sadowski

Partnerzy: Clochee | Burda Książki | Zmiany Zmiany | Księgarnia Zwierciadło | Sznajder | Purella Food | Ekopestka | Semco | Serotonina (co za cudowny naming!) | Sery Ślubowskie



Pobierz raport: 10 trendów w brandingu na 2017

2/09/2017

Na początek roku przygotowałam dla Was coś wyjątkowego! Od dzisiaj możecie pobrać raport z trendami w brandingu na 2017 r. Pracowałam nad tą publikacją w ostatnim czasie, ale tak naprawdę składa się na nią całość doświadczenia i wiedzy, którą od kilku lat nabywam. Także, częstujcie się, nie krępujcie! 


Raport: 10 trendów w brandingu na 2017 - co się w nim znajduje?
Oprócz krótkiego wstępu i odpowiedzi na pytanie, co to jest branding, dowiecie się jak budować markę z branży mody w obliczu takich tendencji, jak:

1/ Klientocentryzm, czyli konsument w centrum uwagi
(customer centric culture)

2. Synteza i analiza danych
(data management)

3. Upolitycznienie mody
(fashion goes political)


4. Kryzys tożsamości marki

(brand’s midlife crisis)

5. Redefinicja retailu
(changes in retail)


6. Strategia digital

(digital strategy)


7. Wideo to forma komunikacji

(video as the communication form)

8. Współpraca buduje
(sharing is caring)

9. W sieci influencera
(online identities)

10. Content marketing



Przechodząc na stronę możecie kliknąć "download" i pobrać raport w wysokiej jakości.

Skupiłam się wyłącznie na tych trendach, które mają (i będą miały) realny wpływ na budowanie wizerunku marki w branży mody w 2017 r. To kierunki, którym warto się przyjrzeć i 2 razy zastanowić, w jaki sposób mogą być wykorzystane w prowadzeniu własnego biznesu.

W razie jakichkolwiek pytań, zapraszam do kontaktu!
contact@fashionbranding.pl

Greenery kolor roku 2017 Pantone - znaczenie

2/03/2017


W tym roku gramy w zielone! Kolorem 2017r. według Pantone Colour Institute został Greenery, symbolizujący odrodzenie, nadzieję i świeżość. Rośnie potrzeba powrotu do natury i odłączenia się od technologii w każdej wolnej chwili, która nie wymaga korzystania z niej. Wyciszenie, relaks, balans. Tego szukamy. Jedność, wspólnota i wyższe cele kierunkują nasze życie społeczne, polityczne i to bardzo przyziemne, takie jak ubrania i rzeczy, którymi otaczamy się na co dzień. 


KOLOR ROKU 2017 - GREENERY - TŁO SPOŁECZNE I POLITYCZNE


Patrząc z boku na działania Instytutu Pantone można odnieść wrażenie, że pewnego dnia spotyka się grupa ludzi i dyskuje jaki kolor będzie najmodniejszy w następnym roku. Nadchodzi grudzień, pojawia się raport i kilka inspirujących obrazków, a marki przygotowują linie produkcjne, żeby jeszcze przed rozpoczęciem nowego sezonu, wprowadzić do sprzedaży topowy trend. Tymczasem tak naprawdę to lata pracy osób zajmujących się obserwacją społeczeństw, badaniem polityki, analizą zmian ekonomicznych i postępem technologicznym. Laurie Pressman, wiceprezeska Pantone Colour Institute powiedziała The Cut:

"Przewidywanie trendów to umiejętność wnikliwego patrzenia na to, co się dzieje, a co może wydarzyć w przyszłości, tak, by określić kluczowe wskaźniki wpływające na naszą przyszłość i ich znaczenie dla kolorów." 

Niektórzy żartują, że w kontekście elekcji w Stanach Zjednoczonych, Greenery oznacza pieniądze i podzieloną scenę polityczną. Pressman twierdzi, że Pantone inspirowało się mottem projektantki mody Vivienne Westwood - "Kupuj mniej, wybieraj lepiej, spraw by trwało." W podobnych duchu postępuje więcej marek, m. in. H&M (z powracającymi co sezon kampaniami recyklingowymi i liniami ubrań wyprodukowanych w poszanowaniu środowiska). Wiceprezeska Pantone podkreśla, że choć nie ma odwrotu od technologii i już zawsze będziemy żyć w świecie, który ona warunkuje, to wciąż postępuje trend w designie, idący w przeciwnym kierunku - do natury.





GREENERY - KOLOR ROKU PANTONE - ZNACZENIE


Każdy kolor niesie ze sobą znaczenie i skojrzenia, które budzi w naszych umysłach. Greenery, kolor roku 2017, to ożywienie, odnowa, regeneracja, odmłodzenie, odświeżenie i przywrócenie do życia. Różnice między odcieniami zieleni są delikatne, ale znaczące. Np. szmaragdowy to mądrość i miłość (starożytni rzymianie ofiarowali szmaragd bogini miłości - Venus), symbol odrodzenia. W 2013 roku to właśnie emerald (szmaragdowy) był wybrany jako barwa roku Instytutu Pantone. Jaka jest między nimi różnica? Greenery symbolizuje minimalizm, a jego poprzednik - luksus. 

Kolor zielony w brandingu oznacza świeżość, równowagę, bycie przyjaznym dla środowiska. Kojarzy się z powodzeniem i wzrostem. Ma pozytywne konotacje. 












PANTONE - GREENERY I INNE ODCIENIE ZIELONEGO - UBRANIA I DODATKI


Jak nosić kolor zielony? Do czego pasuje? Wbrew pozorom zadanie nie jest takie łatwe. Chyba, że chcemy wyglądać jak słynna limonkowa puchowa kurtka, albo modne swego czasu neony w połączeniu: zakreślacz zielony x zakreślacz żółty. 

Na stronie Pantone znajdziecie bardzo konkretne zestawienia kolorystyczne, w tej zakładce>>. Jeśli nie chce Wam się szukać, to poniżej przedstawiam kilka gotowych propozycji. Moim zdaniem godne rozważenia!

PROTIP: Na produkcję ubrań w barwie greenery może już być za późno... ale warto wykorzystać ten kolor w materiałach graficznych swojej marki. Choćby w postaci opakowań, kopert, tła banerów reklamowych czy wstążki do paczek. Niedużym kosztem nawiążecie do znajomości trendów, jednocześnie nie tracąc charakteru swojej firmy. 



Giorgio Armani Fall 2017 | Darja Barannik - Copenhagen Fashion Week FW16-17 | 
Dries van Noten | Free People


Fashion Editor, Christine Centenera, ph. Vanessa Jackman | Vogue | The Zoe Report, Adam Katz Sinding ph. Vanessa Jackman | Tamara Kalinic 


Stockholm Streetstyle | Gucci | Natalie Joos, Milan Fashion Week | tokyomoderstreet.com


Elle UK | Viviana Volpicella, ph. Melodie Jeng Getty Images | Vogue, ph. Phil Oh | Styledumonde | www.fashionbranding.pl ph. Magda M Fotografia


New York Magazine, Gilda Ambrosio, Giorgia Tordini | top Moye | sukienka MDLV (Modelove) | Vogue, Protagonist Spring 2017 | Sandra Semburg | Glamour ES | NY FW Who What Wear au | Stunnig Streetstyle 

Wątpię w to, że kolor zielony skradnie serca i szafy polskich fashionistek, bo to trudny barwa, niewiele osób potrafi ją nosić. Poza tym ani trochę nie przypomina szarego, czy pasteli, więc trudno go wkomponować w instagrama. No chyba, że w formie liścia monstery ;)

style
kapelusz HATHAT | szal MNISKHKA | płaszcz FEMI STORE | sweter H&M | spódnica LEMAT | torebka MARKS&SPENCER | botki KICKERS | pierścionek no name

za zdjęcia dziękuję: 


Sztuka Kochania Michaliny Wisłockiej: jakie były kostiumy, grafika i wystrój wnętrz?

1/28/2017

Sztuka Kochania Michaliny Wisłockiej przenosi nas w czasie do okresu drugiej wojny światowej, lat 50. i 60. oraz Polski epoki Gierka. Widzimy genialny design, ale też meble ze sklejki. Klasyczne kostiumy i letnie sukienki oraz najgorsze tkaniny wszech czasów, które sprawiały, co prawda, że ubrania były niezniszczalne, ale przy tym niezbyt przyjemne dla skóry. Jak wyglądają kostiumy, scenografia i oprawa graficzna najbardziej wyczekiwanego filmu stycznia? 


Choć wydaje się, że Polska tuż po wojnie, co najmniej do lat 70. to okres szarości i smutku, wcale tak nie jest. W tym czasie, mimo wielu ograniczeń, każdy chciał wrócić do normalności i zacząć żyć. Nieodzownym elementem codzienności były ubrania, meblowanie mieszkań i domów oraz... sztuka kochania :) Film Marii Sadowskiej to kopalnia informacji na temat obyczajowości, roli kobiet w nauce, na ścieżkach drogi zawodowej i sytuacji politycznej. Wczoraj miałam okazję zobaczyć "Sztukę kochania" Michaliny Wisłockiej w Kinie Nowe Horyzonty. Każdy wie, jakiej fabuły się spodziewać, więc chciałabym zwrócić uwagę na coś, bez czego tego typu filmy nie miałyby sensu. Kostiumy i oprawa graficzna!

O to, żeby klimat epoki został oddany w strojach dbała Ewa Gronowska, a za wnętrza odpowiadał Wojciech Żogała. Przygotowanie realistycznego obrazu wymaga co najmniej kilku miesięcy głębokiego researchu, rozmów i analiz, a kolejne pochłania wykonanie wszystkiego co potrzebne - od tapet na ściany, przez sukienki bohaterek, skończywszy na sprowadzeniu sprzętów i mebli z epoki. Na szczęście twórcy filmu mogli skorzystać też z zasobów zgromadzonych na potrzeby filmu "Bogowie". 



KOSTIUMY W FILMIE SZTUKA KOCHANIA


Jak podaje serwis Sophisti.pl, dla Sztuki kochania Michaliny Wisłockiej stworzono aż 1240 kostiumów! Na potrzeby filmu wykupiono oryginalne wzory z lat 70. od Muzeum Włókiennictwa w Łodzi i nadrukowano je na tkaniny. Ewa Gronowska przez stroje pokazała przemianę bohaterki z szarej doktorantki w ubraniach o męskim stylu, do kolorowego ptaka, odważnie noszącego wzory i kolory, symbolu rewolucji seksualnej. Ubrania były wykonywane z popularnych w danym czasie materiałów, np. bistoru. Ja szczególną uwagę zwróciłam na redakcję kobiecego pisma, które zgodziło się wydawać blokowaną przez cenzurę Sztukę Kochania. Wisłocka dostała własną rubrykę i publikowała swoją książkę w częściach. W filmie widzimy scenę, w której główna bohaterka pyta redaktor naczelnej, czy potrzebny jest jej obrus leżący na stole. Tuż po chwili, podczas przyjęcia, Michalina prezentuje się w długiej kreacji z fontaziem, uszytej na wzór stroju Stanisławy Gierek z tkaniny w autentyczny wzór z lat 70-tych. 



KIM JEST ART DIRECTOR? OPRAWA GRAFICZNA W FILMIE SZTUKA KOCHANIA


Art director, czyli dyrektor artystyczny, to osoba, najczęściej związana z branżą reklamy i filmu, ale też prasą i co raz częściej pracująca nad sferą wizualną marek (koncepcjami sesji zdjęciowych, wizji nowych kolekcji i kierunku identyfikacji graficznej firmy). W filmie Sztuka Kochania tego wyzwania podjęła się Olka Osadzińska (mój wywiad z Olką mogliście przeczytać na Fashion PR Talks>>). Do jej zadań należało nie tylko zebranie odpowiedniego zespołu, ale właśnie nadanie kierunku artystycznego, w tym m. in. przygotowanie moodboardów. Inspiracje wybitnymi polskimi grafikami, projektantami i artystami to niezła gratka dla fanów mody i designu z czasów PRL-u. Plakat filmowy jest dziełem fotografki Sonii Szóstak i ilustratorki Oli Niepsuj (autorka logotypu, typografii i layoutu), ale też makijażystki Anety Brzozowskiej, kostiumografki Ewy Gronowskiej i scenografa Wojciecha Żogały. 

Polecam dodać Olkę>>, Sonię>> i Olę>> do obserwowanych na instagramie, bo robią świetne rzeczy! 



WNĘTRZA W FILMIE SZTUKA KOCHANIA


Partyjne gabinety, szpital rodem z filmu "Bogowie", welurowe fotele z lat 70. i potężne przedwojenne komody, wreszcie bazar Różyckiego i fenomenalne Lubniewice z ośrodkiem sanatoryjnym. Konsekwencja i dopracowanie każdego detalu sprawiają, że przenosimy się w czasie z każdą sceną. 

Może to przerażające, ale właśnie teraz, w tym układzie politycznym, w którym tkwimy, przy wielu dyskusjach o prawach kobiet, film na podstawie książki Violetty Ozminkowski "Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki" jest kolejną "cegiełką" zwracającą uwagę na problemy, z którymi się zmagamy. Jak widać, nie od dziś. 

zdjęcie główne: Jarosław Sosiński

Więcej na Instagramie Sztuka Kochania>> i FB>>
Byliście, widzieliście?
 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes