Branding

Moda

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Vogue Poland - polska edycja w 2018!

6/21/2017


Wczoraj dowiedzieliśmy się już oficjalnie, że w pierwszym kwartale 2018 roku w Polsce pojawi się Vogue Poland! Redaktorem naczelnym jest Filip Niedentahl, a redaktor prowadzącą Małgosia Bela.

Wydawcą Vogue Poland została Visteria, spółka której udziałowcem jest Katarzyna Kulczyk. Równocześnie ukażą się dwie wersje luksusowego magazynu: digital i drukowana. Eksperci, i nie tylko, zadają sobie pytanie, czy Polska jest gotowa na swoją edycję Vogue'a? Raz, ze względu na specyfikę odbiorców, dwa na trendy w rozwoju prasy, trzy biorąc pod uwagę liczbę kolorowych magazynów dla kobiet. Tym bardziej, że dla części ludzi to biblia mody, a część próbuje doszukać się w niej jakiejkolwiek treści poza reklamami.


VOGUE POLAND I EDYCJE VOGUE - ILE ICH JEST?


Wydawnictwo Conde Nast publikuje 124 tytuły, ma 100 stron www i około 200 aplikacji. Te liczby pokazują, że nie boją się rosnąć. Także na takim rynku, jakim jest Polska (Glamour jest w naszymkraju już od 14 lat!). 

Conde Nast wykupiło istniejące od 1892 r. amerykańskie czasopismo Vogue w 1909 r. Pierwsza europejska edycja Vogue'a pojawiła się w Wielkiej Brytanii w 1916 roku. W 1920 świat zyskał wersję francuską, a właściwie paryską. Następny w kolejce był Vogue Australia, potem edycja włoska. Polska jest 23 krajem, który będzie wydawał ten tytuł, wcześniej w naszej części Europy zostały wprowadzone Vogue rosyjski i ukraiński. 

Mnie ciekawi jeszcze jedna rzecz: jaka jest cena Vogue Poland? Jak dobrze wiemy, w znanych sieciach gazeta kosztuje od 30 do nawet ponad 100 zł, tymczasem za granicą wystarczy mieć w kieszeni 5 euro lub 3 dolary. Jeśli zakładamy, że to czasopismo dla aspirujących, to i cena powinna być w miarę przystępna jak na miesięcznik o modzie i stylu życia.






PRACA W (Z) VOGUE POLAND?


Najważniejsze czasopismo o modzie docenia Polaków, z magazynem w różnych krajach współpracowali m.in. fotograf Marcin Tyszka, stylistka Agnieszka Ścibior czy cała plejada naszych modelek, na czele z Anją Rubik. Kogo zobaczymy w Polskiej redakcji serwisu online i magazynu drukowanego Vogue Poland? Jestem bardzo ciekawa!





VOGUE POLAND - REDAKCJA, GRUPY DOCELOWE, HISTORIA


Dla mnie Vogue to magazyn aspiracji. Kobieta, która nie martwi się tym, czy nowa sukienka Dolce & Gabbana kosztuje 5 000 euro, czy 11 000, pewnie nawet do Vogue'a nie zagląda. Ma swojego konsjerża albo zaufaną personal shopperkę (a nawet stylistkę), która wyszkuje dla niej najpiększnie okazy wprost z najnowszych kolekcji. Może nawet przyjaźni się z projektantami. Gazeta tego typu to zobrazowanie marzeń całej rzeszy reszty społeczeństwa. I to nie jest złe! To pokazuje, że z tego właśnie powodu, polski rynek nie jest zdyskwalifikowany.
Oczywiście dużo zależy od treści w środku, realizowanych sesji zdjęciowych, doboru reklam, twarzy na okładkach, przede wszystkim zespołu redakcyjnego. 

Ale, wierzcie:
----> Filip Niedenthal i Małgosia Bela to dream team. Profesjonaliści, którzy wyznaczają standardy w swoich branżach.
----> Conde Nast, wydawnictwo z historią, mające w swojej stajni takie tytuły jak GQ, W, The New Yorker, Glamour czy Vanity Fair, wie co robi. Obserwują rynek, przeprowadzają analizy. Mogą się mylić, to jasne. A misją wydawnictwa, jest "dostarczanie wpływowych treści i doświadczeń związanych z markami dla wyróżniających się indywidualności, którzy oczekują inspiracji."

Jesteście ciekawi, jakie komunikaty kryją się w samej okładce? Odsyłam Was do mojego artykułu na ten temat - Co można odczytać z okładki Vogue'a? >> . Dowiecie się z niego m. in. Tego, dlaczego Vogue amerykański, prowadzony przez Annę Wintour jest najbardziej zachowawczy!

p.s. na stronie Conde Nast nie ma jeszcze informacji na temat polskiej edycji Vogue'a.



JAKIE MARKI POKAŻĄ SIĘ W VOGUE POLAND?


Jak podaje serwis Business of Fashion, za raportem KPMG, rynek mody luksusowej w naszym kraju wart jest 584 mln $ i wzrośnie do 2020 roku o 28%. W Polsce mamy marki i projektantów z międzynarodowym potencjałem. Już odnoszą sukcesy za granicami naszego kraju! Jeśli więc miałabym wymienić pierwsze skojarzenia, marki, które moim zdaniem pokażą się w tej "biblii mody" na pewno wskazałabym Krzysztofa Stróżynę, Gosię Baczyńską, Magdę Butrym, Delikatessen i La Manię. Z pewnością znalazłoby się miejsce i dla Bizuu, nie wątpię też w bardziej niszowe (ale nadal na światowym poziomie!) firmy, takie jak MISBHV, Weave czy Kas Kryst albo Acephala i LeBRAND. Powierzchnia reklamowa na pewno zainteresuje też markę Apart! 

***

Co sądzicie o polskiej edycji Vogue? Czekacie z niecierpliwością czy ciągle macie dużo wątpliwości?
Kogo typujecie do redakcji, a kogo do prowadzenia wydania online? 


fot. materiały prasowe

12 sposobów na ilustrację mody - współpraca z marką

6/17/2017


Jak marka z branży mody może współpracować z ilustratorem lub grafikiem? Co mogą zaprojektować lub w jakim dziale firmy pracować? Poniżej znajdziecie 12 sposobów na współpracę ilustratora mody i grafika z marką odzieżową, obuwniczą czy jakąkolwiek inną związaną z modą!


1. Kalendarz lub planer

Rzecz uniwersalna i przydatna dla każdego. Sprawdzi się jako prezent dla partnera biznesowego, influencera. Ale może też być rozpowszechniany komercyjnie, czyli przeznaczony na sprzedaż. W takim przypadku trzeba liczyć się z wyższymi kosztami (rozszerzone pola eksploatacji), a nawet podziałem przychodu ze sprzedaży.

Przykład: ilustratorka Sylwia Dębicka i Poradnik stylu>> Urszuli Kamińskiej, personal shopperki z doświadczeniem w psychologii ubioru i kreowaniu stylu

2. Kolekcja porcelany

Przykład tego, że myśląc o ilustratorze mody, nie trzeba iść na łatwiznę. Komplet porcelany to coś, co trafi do wielu grup odbiorców: partnerów biznesowych, fanów marki, ale też mediów – wdzięczny do sfotografowania, użycia w sesji zdjęciowej, czy jako narzędzie do budowania smacznego i bardzo stylowego profilu na instagramie.

Przykład: kolekcja porcelany Fabelle>> ilustratorki Anny Halarewicz dla VOLA art of deco 




3. Limitowana seria notesów

Kto z nas ich nie uwielbia? Mimo wszystkich elektronicznych gadżetów to właśnie notesy cieszą się niesłabnącą popularnością. To też dobra przestrzeń do pokazania charakteru marki: czy to przez użyty papier, layout notatnika, czy wybór ilustratora, który osobowościowo stanowi uzupełnienie DNA marki.

4. Projekt t-shirtów

Magda Danaj / Porysunki >> doskonale rozumie komercyjny potencjał rysowania i tworzenia grafik. Jej produkcje zostały zaprezentowane na limitowanej kolekcji t-shirtów sieciowej marki Sinsay.

Ja jestem ich ogromną fanką, a jeden z nich widzicie na zdjęciach ;)

Przy tego typu współpracy, jako marka, możesz zlecić wykonanie unikalnych obrazków, na wyłączność albo wykupić licencję na już stworzone grafiki. Skonsultuj się z prawnikiem co do czasu i zakresu obowiązywania licencji.

5. T-shirty jako część większego planu

Inną sieciową marką, która korzysta z dóbr grafiki i ilustracji jest Medicine. Z tym, że oni wpisali to w DNA marki. Tym sposobem ukierunkowali komunikację i zbudowali tożsamość, której nikt nie podrobi. Twórcy mogą cały czas zgłaszać swoje prace do Banku Grafik >>. Wybrane modele trafiają do sprzedaży. Dla marki tworzą też najbardziej uznane nazwiska w branży, takie jak Patryk Mogilnicki, Dawid Ryski i Tomek Sadurski, Aby podkreślić to, że to nie jest jednorazowy projekt, a strategia działania marki, Medicine uczestniczy w konwentach tatuażu, organizuje wymiany książek, a także cykliczne akcje, które wpisują się w styl życia grupy docelowej. Możemy rozgościć się na ich leżakach np. na Festiwalu Filmów Kultowych, albo kupić wdzianko dla swojego psa i wesprzeć tym samy schronisko dla bezdomnych psów.




6. Współpraca jako pattern designer

Jeśli nie przekonują Cię czysto wizerunkowe aspekty współpracy z ilustratorem, zatrudnij projektanta wzorów. To grafik, rysownik albo projektant mody, którego fachem jest tworzenie deseni na tkaniny. Nie tylko ubrania i dodatki!


7. Projektowanie witryny - visual merchandising

Kropki i kreski >> projektuje witryny dla H&M, ale i mniejsze firmy wprowadzają tego typu współpracę do swojej marki. Wrocławski concept store Fu-Ku >> kilkukrotnie zapraszał ilustratorów do stworzenia witryny ich butiku. Co ważne, to działanie nie jest oderwaną akcją, ale elementem większego planu. Ostatnią wystawę zaprojektowała Anna Halarewicz, a jej pokaz odbył się podczas wernisażu prac ilustratorki w concept storze. Ilustracje zostały też przeniesione na gadżety towarzyszące wystawie: zestaw notesu i płóciennej torby. Dodatkowo w butiku można kupić porcelanę Anny Halarewicz i VOLA art of deco.




8. Projektowanie butów - Olka Osadzińska

Pattern designer to niekoniecznie anonimowa osoba, człowiek z zespołu produkcji, tak jak krojczy czy projektant. Olka Osadzińska jest ilustratorką, która chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniami m. in. podczas Art & Fashion Forum w Poznaniu. Marka Reebok zaprosiła ją do współpracy – opracowania ilustracji dla linii butów. Więcej o pracy Olki przeczytacie w moim wywiadzie na Fashion PR Talks >> 

9. Grafik do bannerów reklamowych

Klasyk. Niekoniecznie potrzebujesz tu wielkiego wizjonera. Bardziej przydatny może okazać się grafik władający programami jak rycerz mieczem, znający się na wymogach różnych mediów reklamowych w internecie. Tu nierzadko rządzą inne reguły niż styl i estetyka. Liczą się clickbaitowe copy i cokolwiek przykuwjącego wzrok ogarniętego ślepotą bannerową usera.

10. Oprawa na pokaz mody

Pokaz mody to spektakl. Nie dotyczy tylko prezentacji kolekcji, układu choreograficznego czy zaproszonych celebrytów, ale ogólnej atmosfery. Ten klimat tworzy miejsce wydarzenia, światła, muzyka i oczywiście dekoracje.

Choć często polskie pokazy mody są dużym kompromisem między zadowoleniem sponsorów, mediów żądnych plotek z czerwonego dywanu i afterparty oraz wizją artystyczną projektanta czy wymogami imprezy, to warto próbować nadać im indywidualny charakter. Krok po kroku budować relacje i w pewnym momencie móc dyktować własne warunki. Poza tym taki ilustrator może rysować sylwetki z pokazu na żywo. To coś niepowtarzalnego w dobie wszechobecnych lustrzanek i relacji w social media. Specjalizuje się w tym m. in. Elena Ciuprina >>




11. Zaproszenia

Ilustrator może przygotować dla marki projekt zaproszeń, grafik do folderów reklamowych, katalogów czy kartek lub nalepek z podziękowaniem za zakupy. Proste, ale skuteczne!

12. Wyjście poza butik stacjonarny

Masz swój pop up store? A może tak jak Linda i Agnieszka przemierzasz Polskę fashion truckiem? Dziewczyny zaprosiły twórców streetartu do pomalowania ciężarówki, która jest mobilnym concept storem. Pierwszym takim w Polsce! Fu-Ku Fashion Truck >> pokazuje, że nie musisz wykorzystać klasycznej ilustracji czy standardowego projektowania graficznego. Zaproś do współpracy uliczny artystów i grafficiarzy.




Sposobów współpracy ilustratora z modą i markami, które w tej branży funkcjonują jest mnóstwo! A kreatywność nie zna granic. Na koniec jeszcze kilka ważnych wskazówek, o których nie możecie zapomnieć!

O czym powinien pamiętać ilustrator przed przystąpieniem do pracy?

  • Otrzymanie od marki briefu.
  • Umowa z licencją i polami eksploatacji bądź całkowitym przekazaniem autorskich praw majątkowych.
  • Określenie liczby poprawek do projektu.
  • Określenie terminu płatności.
  • Możliwość umieszczenia pracy i logo marki, dla której wykonano zlecenie, w portfolio.


Poza tym, drogi ilustratorze liczą się też:

  • Terminowość! Marki nie mogą czekać. Pokazu mody nie da się przełożyć, kalendarze na Nowy Rok muszą pojawić się najpóźniej w pierwszym tygodniu stycznia, a ekipa remontowa nie może czekać na dostarczenie tapety do nowego salonu czy biura. Każdy dzień zwłoki to straty finansowe dla marki.
  • Zadawanie pytań. Klient zazwyczaj nie zna się na Twojej pracy. Ustal z nim wcześniej styl ilustracji i ich elementy, w razie wątpliwości zadaj pytania. Współpracą z marką to tak naprawdę nie jednorazowa akcja, ale szansa na długofalowe działania. Z korzyścią dla obu stron.
kurtka jeansowa: Local Heroes | t-shirt: Sinsay | spódnica: second hand | torebka: Przywara-Strzałka | buty: H&M 

Za zdjęcia do tego wpisu z koszulką Magdy Danaj dla marki Sinsay dziękuję Marta Gutsche >>!

Brief marki: strategiczny, kreatywny czy dla agencji PR?

5/25/2017


Brief to właściwie sprytne narzędzie dla każdego, kto wysyła zapytanie o realizację zapotrzebowania na usługę (zazwyczaj w branży nazywanej kreatywną). To nie jest laurka! Jeśli usługodawca ma wam pomóc - musi znać wszystkie bolączki, wyobrażenia, ale też sukcesy. Nie ma jednego, idealnego szablonu briefu, bo wszystko zależy od tego co, i od kogo potrzebujecie. Są jednak elementy, które powinny pojawić się w każdym z nich. Jakie?  


CO TO JEST BRIEF? DEFINICJA I ZASTOSOWANIE BRIEFU


Brief jest dokumentem (zleceniem) wykonania usługi np. rebrandingu, kampanii promującej nowa kolekcję, czy redesignu materiałów reklamowych, który marka przedstawia konsultantowi, agencji czy wewnętrznemu działowi (kreacji, marketingu, strategii) w firmie.

Typy briefów marki możemy podzielić na kilka różnych typów, m. in. według:
  • kierunku (brief wewnętrzny i zewnętrzny)
  • celu, podmiotu i przedmiotu współpracy (brief strategiczny, kreatywny, PR-owy, influencerski, w mediach).


CECHY BRIEFU:

  • powinien być bardzo konkretny i raczej krótki, unikaj długich zdań,
  • musi być szczery, 
  • wystosowuje go zawsze zleceniodawca (w naszym przypadku marka) do usługodawcy: agencji reklamowej, domu mediowego, wydawnictwa prasowego, grafika, blogera, firmy strategicznego zarządzania biznesem itd,
  • nie ma w nim miejsca na żargon branżowy i utarte schematy, 
  • wskazane są wypunktowania,
  • każde dodatkowe, ale równie istotne informacje czy dokumenty dodaj w załącznikach.



BRIEF - RODZAJE ZE WZGLĘDU NA ODBIORCĘ I PRZEDMIOT:


  • brief kreatywny
Brief kreatywny wewnętrzny funkcjonuje zazwyczaj w agencjach. Account (handlowiec) pozyskuje klienta albo wygrywa przetarg, team strategiczny opracowuje założenia projektu kampanii i przekazuje brief kreatywny do działu kreacji. Oczywiście każdy z nich, na każdym etapie, ze sobą współpracuje.

Brief kreatywny zewnętrzny otrzymuje agencja lub grafik, którzy mają opracować i zrealizować koncepcję m.in. zmiany logo, rebrandingu, przygotowania materiałów promocyjnych na targi, zaprojektowania designu opakowań czy strony internetowej. Taki brief kreatywny realizuje też założenia komunikacji nowego produktu czy kampanii promującej nową kolekcję. 

  • brief dla grafika / projektanta
To charakterystyka mniejszych zleceń, takich jak przygotowanie kompletu grafik do kampanii banerowej, jak i większych, wśród których znajdzie się np. zaprojektowanie wzoru na ubrania nowej kolekcji.

  • brief dla mediów
Ostatnio na popularności zyskuje hasło reklamy natywnej. A media nie działają w pojedynkę, tworzą grupy mediowe. Dlatego zamiast wysyłać zapytanie do każdego z osobna, stwórz jeden brief, który skierujesz do odpowiedzialnej osoby, a ona dobierze tytuł prasowy, który spełni cele kampanii. Jeśli wiesz konkretnie, czego potrzebujesz, kontaktuj się bezpośrednio z wybraną redakcją.


p.s. Uważajcie na sformułowanie "briefing"! Briefing w dziennikarstwie to rodzaj konferencji prasowej, którego celem jest przedstawienie wszystkim zainteresowanym konkretnego tematu. Briefing z reguły jest krótszy niż konferencja prasowa i nie musi gromadzić zbyt wielu gości.


  • brief dla agencji PR
Na ten temat pisałam już dla Fashion PR Talks (artykuł znajdziecie tutaj>>), a nawet stworzyłam przykładowy dokument, który możecie dostosować do swoich potrzeb. Szablon briefu dla agencji PR jest pod tym linkiem.

  • brief dla blogera
Chcesz, żeby bloger wypromował Twój nowy produkt? A może zapraszasz go na wyjazdowe warsztaty połączone z konkursem dla jego czytelników? Dzięki zwięzłemu briefowi profesjonalny bloger (albo jego menadżer) pozna nie tylko założenia projektu, ale też Twoje oczekiwania wobec niego. 




BRIEF MARKI - STRATEGIA

To właśnie on z perspektywy brandingu i budowania marki jest najpełniejszy. Po pierwsze, dotyczy długofalowego procesu i może wymagać zaangażowania różnych podmiotów. Po drugie, postawienie sobie pytańw kluczowych obszarach prowadzonego biznesu i odpowiedzenie na nie, nie należy          
Składniki briefu strategicznego

1. Opis marki

Powinien odpowiadać na pytania:

  • Jak zaczęła się historia marki?
  • Jaką pozycję marka zajmuje teraz na rynku i względem konkurencji?
  • Jakie są najważniejsze kwestie, które dotyczą marki obecnie (prowadzone działania, problemy)?

2. Misja i wizja marki

Czyli to, jaka jest teraz i jak widzi siebie w przyszłości. Jakie zadanie ma wypełniać, potrzebę spełniać. Do tego warto dodać RTB, czyli reason to believe, czynniki, które sprawią, że misja i wizja zostaną wykonane. 


3. Grupa docelowa

W briefie umieść jej krótki, ale rzeczowy opis. Nie opieraj się tylko na danych demograficznych! Postaraj się znaleźć szerszy kontekst, przygotować konkretne persony. Napisz, co robią w wolnym czasie, jakie mają problemy, a nawet jaki mają światopogląd, czy ulubione serwisy internetowe. Takie uszczegółowienie pomaga skonkretyzować komunikację, a zatem ją wzmocnić. Nie zapominaj o tym, by określić ton komunikacji. 

4. Cele

Cele strategiczne, nie tylko komunikacyjne, czy czysto wizerunkowe, ale też biznesowe. Marka to maszyna, która potrzebuje wszystkich swoich części żeby działać, nawet jeśli niektóre z nich trzeba od czasu do czasu wymienić na nowsze. Pomyśl o tym, do czego dążysz. Bardzo precyzyjnie ustal cel, ale pamiętaj o tym, że musi być osiągalny i określony w czasie. Jak może brzmieć?

/ A / Rozszerzenie grupy docelowej
z
kobiet w wieku 18-25 lat, uczących się, przystępujących do pierwszej pracy, amatorek jazdy na rowerze, zdrowego polskiego jedzenia i modnych ubrań w korzystnej cenie
do
kobiet, dla których ważnym elementem życia jest ciągły rozwój, kształcących się niezależnie od wieku, lubiących spędzać wolny czas na wycieczkach rowerowych, amatorek zdrowego polskiego jedzenia i modnych ubrań w korzystnej cenie.

/ B / Zmiana nastawienia do marki
Tutaj określ czyj stosunek do marki powinien ulec zmianie, jaki jest punkt wyjściowy, a jaki efekt chcesz osiągnąć i na podstawie jakich parametrów.

/ C / Zbudowanie rozpoznawalności marki w mediach
Przy tego typu celach pamiętaj, że warto zbadać poziom rozpoznawalności przed przystąpieniem do działania. Dzięki temu będziesz w stanie określić cel i mierniki sukcesu.

4. Budżet

Nawet jeśli nie wiesz, na ile dana usługa powinna być wyceniona, określi widełki cenowe. Daj znać agencji czy konsultantowi, jakim budżetem operujesz. W branży kreatywnej naprawdę nie chodzi o wymyślanie czegoś na siłę i dorabiane historyjki. Strategiczne wsparcie marki i prowadzenie dużego projektu może kosztować nawet kilkaset tysięcy złotych. W przypadku mniejszych projektów również lepiej od razu sprecyzować warunki finansowe. Za 5 000 zł nie da się wypromować nowej kolekcji w telewizji, internecie i prasie, a w tym wyprodukować filmu i zaprosić do współpracy blogerów. 

Pamiętaj też, że w koszty wlicza się należności dla agencji / specjalisty, czy to w systemie prowizyjnym, czy konkretnego wynagrodzenia wypłacanego w transzach. Płacisz za ich doświadczenie, wiedzę o rynku, kontakty i prawa do wykorzystania projektu. A to kosztuje! 

5. Terminy

Tutaj sprawa jest jasna, działanie nad zleceniem trzeba zaplanować, dlatego jasno określ na kiedy potrzebujesz mieć gotowy projekt. Dzięki temu zleceniobiorca będzie w stanie przygotować realny harmonogram prac, łącznie z terminami waszych spotkań.

6. Klauzula poufności

Ten punkt to zabezpieczenie dla ciebie. Masz pewność, że wasza współpraca nie opiera się tylko (albo aż) na stopie dżentelmeńskiej, a jest potwierdzona zapisami w umowie. 




Tym jednym wpisem oczywiście tematu nie da się wyczerpać, a wiedzę, w zasadzie, zdobywa się w praktyce. Mam jednak nadzieję, że ten przewodnik sprawi, że zrozumiecie istotę briefu i będziecie mogli przygotować go w taki sposób, a uzyskać oczekiwany efekt! 

Czego marka z branży mody może nauczyć się od przedszkolaka?

4/20/2017



Zajmujesz się kreatywną częścią budowania marki z branży mody? Dbasz o jej wizerunek, organizujesz sesje zdjęciowe, a może prowadzisz komunikację w mediach? Świetnie! Ten tekst jest dla Ciebie.

Coraz więcej rzeczy związanych z budowaniem wizerunku można zautomatyzować i wiele firm chętnie z tego korzysta. Im większa marka, tym szersza grupa odbiorców, więc personalizacja nie jest aż tak konieczna. Nie spodziewamy się od Zalando czy H&M zaskakującego newslettera, wiemy jaką estetykę dostaniemy. Na facebooku nic nie klika się tak dobrze jak kotki, pieski i pazurki, a już najlepiej na wzrost zaangażowania na fanpage wpływa interakcja użytkownika poprzez reakcje. Mimo to, ciągle jeszcze jest dużo kreatywnych przestrzeni do zagospodarowania. Jak nie popaść w rutynę? Cóż... warto wrócić do czasów, kiedy było się dzieckiem! Poniżej 5 zasad, które sprawdzą się w odświeżeniu własnej pracy nad wizerunkiem marki. Proste, ale turboskuteczne!

1. Zadawanie pytań


  • Chcesz dotrzeć do insightu swojej grupy docelowej?
  • Przygotować jak najlepszy projekt kampanii w odpowiedzi na brief klienta?
  • Przetestować nowy produkt?


Zadawaj pytania! Dużo, do skutku. Pamiętaj tylko, że to nie przesłuchanie, a rozmowa.

Projektant komunikacji jest trochę jak prawnik. Jeżeli klient-pracodawca coś przed nim zatai, nie dostarczy obietnicy w produkcie, czy zwyczajnie go oszuka, a zamiast współpracować, będzie nastawiony antagonistycznie - ostateczny wyrok sędziego - w tym przypadku odbiorcy marki, raczej nie będzie zadowalający. A nie zawsze jest szansa na apelację. W końcu to klient ma zawsze rację, a wszelkie kłótnie i kryzysy w social media choć wydają się być błahostką - są kolejną cegiełką do markowej wieży Babel.

Aby uniknąć tego, czego w 100% można uniknąć, trzeba zadawać pytania. Proste i skomplikowane. Już na studiach nauczyłam się, że prawdziwą sztuką jest umiejętne zadawanie pytań. Ćwiczenia czynią mistrza!



2. Ciekawość świata

Nawet jeśli pracujemy dla marki, która daje nam niewielkie pole kreatywnego manewru, to nie zwalnia nas z researchu. Ciekawość świata sprawia, że PR-owiec czy specjalista ds. social media może pracować w elastycznym wymiarze godzin, poza standardowymi 8h. Podróże, książki, internet, poznawanie nowych ludzi - to tylko kilka najprostszych przykładów na to, że przysłowiową inspirację można znaleźć wszędzie. Warunek jest jeden - patrzeć głębiej, nie zatrzymywać się na powierzchownym wrażeniu. Dziecko wszystkiego chce spróbować, dotknąć, czasem zrobić coś na przekór. Nawet, jeśli ma się uczyć na własnych błędach.

3. Otwarcie na nowe technologie

Prywatnie możesz być antyfanem mediów społecznościowych, ale w pracy wypada być na bieżąco. Jesteśmy tym pokoleniem pr-owców, marketerów (nie znoszę tego określenia) i brand managerów, które musi komunikacyjnie zapanować nad zmianami pokoleniowymi w polskich markach. I nie mam tu na myśli wewnętrznych zmian kadrowych! Klientem marki staje się bowiem osoba, która nie zna świata bez internetu. Nawet, jeśli prowadzisz biznes od 20 lat, musisz stać się digital natives. Albo otworzyć na zatrudnienie takiej osoby. A nawet dwóch, czy trzech. Może zdarzyć się tak, że jedna osoba nie będzie w stanie prowadzić fanpaga, instagrama, projektować newslettera, prowadzić firmowego bloga, kupować adwordsy, przygotowywać kampanie reklamowe i jeszcze dbać o relacje z mediami czy influencerami.

4. Szczerość / autentyczność

Nie lubimy być oszukiwani. Ostatnio pojawiło się wiele publikacji na temat budowania zaufania u Millenialsów i Generacji Z, a bardzo nośnym tematem jest tzw. postprawda. Dziecko nie potrafi kłamać, jest szczere i pokazuje swoje emocje. Marka też taka powinna być. Ludzka. Tylko może popełniać mniej błędów ;)

5. Kreatywne rozwiązania

Dla przedszkolaka nie ma problemu nie do rozwiązania! Będzie drążyć, zadawać pytania i próbować, aż nie uzyska oczekiwanego efektu. Testowanie powinno być też wpisane w naturę marki.

To nie jest wpis motywacyjny, ale chciałabym Was zachęcić do większej otwartości: na zmiany, na młode umysły i szalone pomysły, bo na polskim rynku mody jest jeszcze mnóstwo do zrobienia. Nie trzeba powtarzać tego, co robi konkurencja, "tylko lepiej", ani bać się utraty lojalnych klientów. Komunikacja i budowanie wizerunku marki mają dziś do dyspozycji tyle narzędzi, w tym badawczych i diagnostycznych, że naprawdę można przeprowadzić udane zmiany, jeśli tylko ma się odrobinę chęci i odwagi.



Dzieci nie boją się zadawać pytań jeśli czegoś nie wiedzą, ani rozdzielić zadań. Poza tym dla wspólnego celu współpracują w pełnym zaangażowaniu. Zauważyliście, jak przedszkolak (a nawet licealista) reaguje na prośbę / polecenie rodzica? Pytaniem "a po co mam to robić?" albo "dlaczego ja?". I jak wiecie najbardziej beznadziejną odpowiedzią jest.... "bo ja tak mówię". Argumentacja! Drogi szefie, pracownik to nie twój wróg. Stara się zrozumieć to, co ma zrobić, żeby lepiej to zrobić. Ale musi znać cel, przyczynę i powód (jeśli jest niejasny) dlaczego pracuje nad projektem i co ma osiągnąć. Budowanie marki nie polega na robieniu wizerunku, ale na konkretnym określeniu potrzeb i celów, dopasowanych do rynku, grupy docelowej i wyzwań stojących przed branżą mody. 



Kultowe ubrania z polskich reklam | Brand Brunch #2

4/11/2017



W odniesieniu do lat 90. i pierwszej połowy 2000 nie można użyć innego słowa niż "kultowy". Z pozoru drobiazg, a naprawdę punkt odniesienia do rzeczywistości i prób jej konstrukcji w branży reklamowej. Wracamy do czasów kiedy PR, reklama i marketing można było oddzielić od siebie grubą kreską :) Tym razem wybrałam dla Was 5 reklam pokazujących sposób ubierania, a zatem wyobrażenia o życiu poszczególnych grup docelowych w starych reklamach m. in. Mentosa, L'oreala i Americanos.

Lata 90. to czas, kiedy wszystko co związane z "nowym" marketingiem w Polsce, się zaczęło. Polscy (i nie tylko) przedsiębiorcy inwestowali w reklamy jak szaleni, a zachłyśnięci kolorowym światem mieszkańcy miast, miasteczek i wsi poddali się zakupowemu szaleństwu. Kreatywni zatrudniani w agencjach reklamowych i firmach marketingowych wszystkiego dopiero mieli się nauczyć, a na palcach obu rąk można było policzyć osoby, które miały kiedykolwiek styczność z przygotowywaniem kampanii na taką skalę, jak złote czasy telewizji. To już nie to samo, co zajęcie jakiejś szpalty w prasie czy krótki spot radiowy. 

1

Mentos. The Freshmaker to nie tylko prekursor storytellingu w reklamie, ale też współczesnych youtuberów specjalizujących się DIY. Już widzę te chwytliwe clickbaity!

  • Co zrobić, gdy złamie Ci się obcas?
  • Ratunek na złamany obcas
  • Złamany obcas? DIY w 20 sekund!
  • 5 sposobów na złamany obcas!




Trzeba przyznać, że stylizacja bohaterki reklamy jest bezbłędna. Idealnie pasuje do wyobrażenia yuppie, która pracuje w trybie 9-17 i po pracy, w piękny słoneczny dzień, wychodzi na lampkę campari czy martini w towarzystwie koleżanek lub na randkę z przystojnym maklerem giełdowym (ewentualnie typem w stylu MacGyvera).

2

Biały kostium (nie garsonka, nie konfekcja) zdecydowanie wiódł prym w stylizacjach reklamowych. Tym razem Cindy Crawford przewodniczy spotkaniu zarządu jakiejś zacnej spółki. Reklamuje szampon do włosów, ale w sumie - kto by na niego zwracał uwagę!




3

W latach 90. oprócz kariery w korporacji można było zarabiać sztabki złota w telewizji! Wtedy biały kostium zamieniamy na niebieski, z powodów wiadomych, niebieski wzbudza zaufanie, to kolor kojarzący się z profesjonalizmem. A ludziom mediów się ufa! Tak jak Christy Turlington w reklamie L'oreala.





4

Lata 90. w Polsce nie mogłyby istnieć bez ról Bogusława Lindy. Twardziel jakich mało, więc został zaangażowany do reklamy Americanos - dżinsów, które nosiły znamię zachodniego świata Chicago zza oceanu. Po prostu musicie to zobaczyć (lub sobie przypomnieć)! Oglądajcie od 1:36.



5

A jako dodatkowy smaczek, już pomijając ciuchy - Era. Możesz więcej.
Czyli historia o tym, jak opowiadano historie na długo przed wzruszającymi spotami Allegro ;)


Prawo własności intelektualnej w branży mody - wywiad z Magdaleną Miernik

4/06/2017

Czym różni się przeniesienie praw autorskich od udzielenia licencji? Jak chronić swoje projekty i własność intelektualną? Co to jest inspiracja? Na te i wiele innych pytań, które wiążą się z branżą kreatywną i mody odpowiada Magdalena Miernik, prawniczka, założycielka serwisu prawniczego dla ludzi kreatywnych Lookreatywni.pl. Zapraszam na wywiad!



Kasia Kwiecień: Zacznijmy od początku. Czym tak właściwie jest prawo własności intelektualnej?


Magdalena Miernik: Rzeczywiście, zaczynamy od prawdziwych podstaw :) Najprościej mówiąc, prawo własności intelektualnej to zbiorcza nazwa dla aktów prawnych regulujących zasady korzystania i ochronę własności intelektualnej. Na moich wykładach prawo własności intelektualnej przedstawiam często jako… pojemny worek, w którym mieszczą się trzy mniejsze woreczki:
  • ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo autorskie), 
  • ustawa prawo własności przemysłowej (ta ustawa reguluje zasady uzyskiwania prawa ochronnego na znak towarowy, patentów czy prawa z rejestracji wzoru przemysłowego) 
  • oraz niektóre przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. 
Prawo własności intelektualnej jest pojęciem szerszym niż prawo autorskie czy prawo znaków towarowych. W moim osobistym przekonaniu prawo własności intelektualnej to najciekawsza i najbardziej fascynująca z dziedzin prawa, bardzo bliska wszystkim osobom twórczym. To także bardzo przydatne narzędzie, które warto znać i wykorzystywać.

Co w takim razie można zastrzec jako znak towarowy?

Znakiem towarowym może być właściwie każde oznaczenie (słowne, graficzne czy dźwiękowe), jeśli spełnia dwa podstawowe warunki. Po pierwsze, można przedstawić go w sposób graficzny (zapisać, narysować, w jakikolwiek sposób zaprezentować graficznie) oraz – po drugie - skutecznie odróżnia ono towary czy usługi nim oznaczone od innych, dostępnych na tym samym rynku towarów lub usług. Znakiem towarowym może być zatem np. logo marki modowej, które można przedstawić w sposób graficzny (to akurat w przypadku logo nie jest żaden problem) oraz jest na tyle odróżniające, że klient, widząc na metce towaru to konkretne logo, z łatwością skojarzy go z konkretną marką. Ważne jest, aby jeszcze zanim zdecydujemy się na budowanie marki modowej pod konkretnym oznaczeniem sprawdzić, czy wybrana przez nas nazwa/logo nie narusza praw innych podmiotów już działających w branży modowej. W ten sposób zaoszczędzimy sobie niepotrzebnych problemów i kosztów na przyszłość.




A propos naruszania praw innych podmiotów - jak możemy ochronić się przed nieuczciwą konkurencją? Wielu młodych projektantów obawia się kopiowania swoich prac. A sam pomysł nie podlega ochronie. 

Obawiam się, że w dzisiejszym świecie trudno wyobrazić sobie jakikolwiek przejaw twórczej działalności człowieka całkowicie pozbawiony odniesień do dzieł powstałych wcześniej. Dlatego utwór inspirowany zaliczany jest do najczęściej spotykanych utworów tworzonych każdego dnia przez twórców na całym świecie. 

Utwór inspirowany, czyli co?

Utwór inspirowany, czyli utwór, który powstał pod wpływem inspiracji dziełem innego twórcy (inspiracji rozumianej jako psychologiczno-emocjonalny odbiór cudzego dzieła) jest samodzielnym dziełem, a jego twórca dysponuje pełnią praw autorskich i może nim swobodnie rozporządzać. Utwór inspirowany nie jest naruszeniem praw autorskich osób trzecich, tym bardziej czynem nieuczciwej konkurencji. Twórca utworu inspirowanego nie musi uzyskiwać zgody twórcy utworu pierwotnego, aby swobodnie korzystać ze swojego dzieła. Oprócz utworu inspirowanego często można spotkać utwór zależny, czyli opracowanie. 

Czym one się różnią?

W odróżnieniu od utworu inspirowanego utwór zależny powstaje poprzez przejęcie elementów o charakterze twórczym i włączenie ich do nowego dzieła (utworu zależnego). Nie jest już tylko efektem inspiracji, lecz idzie o krok dalej. Utwór zależny wykorzystuje elementy twórcze innego dzieła. O ile samo stworzenie utworu zależnego nie wymaga zgody twórcy utworu pierwotnego, o tyle już korzystanie z niego (np. oferowanie do sprzedaży) zależne jest od jego zgody. Jeśli jej nie ma - dochodzi do naruszenia praw innego twórcy.





Wracając do nieuczciwej konkurencji - jak ochrona przed nią łączy się z prawem autorskim?

Od praw autorskich należy odróżnić przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przepisy te przychodzą z pomocą wtedy, gdy mamy uzasadnione podstawy sądzić, że działanie innego przedsiębiorcy zagraża lub narusza nasz interes jako przedsiębiorcy. 

I co by to mogłoby być na przykład?

Takim działaniem może być np. wprowadzające w błąd oznaczenie swojej firmy, towarów albo usług, naśladownictwo produktów, utrudnianie dostępu do rynku itp. Warto mieć świadomość, że przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji to kolejne narzędzie – obok przepisów prawa autorskiego – którym możemy się posłużyć jako projektanci w sytuacji, gdy inny przedsiębiorca dopuszcza się kopiowania naszych produktów czy wprowadzania odbiorców w błąd.

A co w sytuacji, gdy jestem projektantką mody w jakiejś marce? Co się dzieje z projektami, nawet tymi, które nie weszły do produkcji lub sprzedaży? Kto ma prawa autorskie?

Odpowiedzi na Twoje pytania zależą od rodzaju umowy, którą projektant podpisał ze swoim pracodawcą lub zleceniodawcą. W przypadku umowy o pracę autorskie prawa majątkowe do tworzonych przez projektanta dzieł przechodzą z mocy prawa automatycznie na pracodawcę (jako tzw. utwory pracownicze). W przypadku zaś umowy cywilnoprawnej odpowiedź na pytanie o to, co dzieje się z prawami autorskimi projektanta zależy od tego, czy projektant w umowie zobowiązał się do przekazania praw czy np. tylko do udzielenia licencji. Najczęściej oczywiście firmy odzieżowe żądają przekazania całości praw autorskich od projektanta. Jednak warto mieć świadomość, że jako twórcy mamy prawo negocjować zakres udzielanych praw, niekoniecznie musimy od razu przekazywać całość praw do wszystkich naszych projektów.

 Czym różni się przeniesienie praw autorskich od udzielenia licencji?

Umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe to umowa, dzięki której twórca przenosi na nabywcę autorskie prawa majątkowe do stworzonego przez siebie dzieła. Zakres tych praw określony jest przez treść umowy. Z kolei udzielenie licencji nie prowadzi do nabycia praw autorskich przez osobę trzecią. Udzielający licencji (licencjodawca) cały czas pozostaje właścicielem praw autorskich do utworu. 

Na czym polega taka umowa licencyjna?

Poprzez umowę licencyjną twórca udziela drugiej stronie jedynie upoważnienia do korzystania ze swojego utworu i to tylko w takim zakresie, jaki został określony w treści umowy. Twórca ma zatem za każdym razem możliwość swobodnego uregulowania zakresu udzielonego drugiej stronie prawa (np. zakresu pól eksploatacji). Warto o tym pamiętać negocjując umowę z klientem. Oczywiście zarówno przeniesienie autorskich praw majątkowych, jak i udzielenie licencji na korzystanie z utworu może być częścią umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Podpisując taką umowę warto zadbać o precyzyjne określenie nie tylko przedmiotu umowy, ale również zakresu wynagrodzenia należnego twórcy za wykonanie dzieła lub realizację zlecenia.






Powiedziałaś wcześniej, że wszystko zależy od rodzaju umowy z daną marką lub zakresu udzielanej licencji. A co jeśli praca jest wynikiem współdziałania zespołu?

Rzeczywiście, projektant tworzący projekty dla marki modowej rzadko działa samodzielnie, najczęściej tworzy w zespole innych projektantów. Dlatego finalny efekt jego prac niekoniecznie musi być samodzielnym utworem lecz tzw. utworem współautorskim, który również rządzi się swoimi prawami. Co do zasady autorskie prawa majątkowe do utworu współautorskiego przysługują wszystkim współautorom wspólnie, co może rodzić w praktyce wiele problemów. Aby uniknąć w przyszłości nieprzyjemnych niespodzianek warto uregulować kwestię dyspozycji prawami autorskimi do utworu współautorskiego jeszcze przed podpisaniem kontraktu.

Ten wywiad to potężna dawka wiedzy! A to tak naprawdę ułamek tego, co znajduje się na serwisie Lookreatywni, którego jesteś założycielką. Jakich porad najczęściej poszukują ludzie pracujący w branży kreatywnej lub właściciele własnych marek czy start-upów?

Serwis Lookreatywni.pl - pierwszy serwis o prawie własności intelektualnej dla ludzi kreatywnych ma już ponad 3 lata. Niezależnie od dwóch lat prowadzę firmę świadczącą usługi doradztwa prawnego dla szeroko rozumianej branży kreatywnej. Moimi klientami są m.in. projektanci, agencje reklamowe, studia graficzne czy prężnie rozwijające się firmy z sektora IT. Zarówno czytelnicy, jak i klienci poszukują przede wszystkim informacji o tym, w jaki sposób chronić i korzystać ze swoich praw autorskich oraz jak bezpiecznie przekazywać je swoim klientom. Bardzo wiele osób zgłasza się również z prośbą o pomoc w przypadku naruszenia praw autorskich. Twórcy wiedzą, że przysługują im prawa autorskie, ale nie do końca wiedzą jak mogą je egzekwować.

Świadomość znaczenia praw autorskich z roku na roku jest wyraźnie większa, co, nie ukrywam, ogromnie mnie cieszy. Coraz więcej osób odróżnia autorskie prawa majątkowe od praw osobistych oraz szuka odpowiedzi, jak ze swoich praw realnie korzystać, jak je komercjalizować. Prawo autorskie jest przede wszystkim narzędziem, które każdy projektant powinien znać i z niego korzystać. Zarówno ja, jak i pozostali autorzy serwisu Lookreatywni.pl staramy się przekonywać o tym każdego dnia.






Konsultujecie przedsiębiorców, nie tylko tworzycie regulaminy ich sklepów internetowych, ale też wspieracie w procesie budowania firmy. 

Doradzamy bardzo często również strategicznie. Zdarza się, że ktoś przychodzi do nas z jedną umową lub regulaminem sklepu internetowego, a po dłuższej rozmowie okazuje się, że firma potrzebuje wsparcia i pokierowania dodatkowo w wielu innych obszarach. Dużo rozmawiamy z naszymi klientami, staramy się ich poznać i zrozumieć problemy, z którymi mierzą się każdego dnia. Szybko stajemy się dla nich nie tylko prawnikami, ale również partnerami biznesowymi. 

O czym powinien pamiętać projektant czy właściciel marki przy zakładaniu biznesu?

Możliwie wczesne zbudowanie strategii ochrony marki modowej pozwoli mu bezpiecznie się rozwijać, a w przyszłości czerpać większe korzyści finansowe. Branża modowa to wymagający rynek. Oprócz dobrego pomysłu na własny biznes, ogromnej pasji i dużej, długoterminowej determinacji z całą pewnością ważna jest wiedza, również ta z zakresu prawa. Warto pamiętać, że pomysł jako taki nie jest chroniony przez prawo. Chroniona może być natomiast jego realizacja – konkretne projekty, kroje ubrań i dodatków, logo czy nazwa firmy. W zabezpieczeniu tych elementów może pomóc zarówno prawo autorskie, jak i prawo własności przemysłowej (rejestracja znaku towarowego czy wzoru przemysłowego). Warto o tym pamiętać od pierwszych dni prowadzenia własnego biznesu.

Ten temat to studnia bez dna :) Powiedz proszę, gdzie będzie można Cię spotkać i posłuchać? 

Zgadza się :) Dlatego chciałabym, żeby ta nasza dzisiejsza rozmowa była tylko zaproszeniem do dalszych poszukiwań. Przede wszystkim zapraszam na stronę Lookreatywni.pl - pierwszego serwisu o prawie własności intelektualnej. Zachęcam szczególnie do zajrzenia do kategorii „Prawo mody”, gdzie można znaleźć masę artykułów poświęconych stricte modzie i jej prawnym aspektom.

W najbliższym czasie można posłuchać mnie na trzeciej już edycji konferencji „W s/prawie autorów” w Gdyni oraz na konferencji Element Talks w Warszawie 22 kwietnia. Najlepiej śledzić nasze kanały w mediach społecznościowych, gdzie na bieżąco informuję co się u nas dzieje :)

Na koniec, gdybyś miała dać jedną radę właścicielowi marki modowej, co by to było?

Wybierz dobre, bezpieczne oznaczenie słowne lub graficzne dla swojej marki i postaraj się zarejestrować je na terenie całej Unii Europejskiej. A potem konsekwentnie buduj pod nim swoją markę. Gdy Twoja marka zacznie być silna i rozpoznawalna, zacznij udzielać praw na korzystanie z logo na Twoich warunkach (tak, mówię tu również o opłatach licencyjnych) i w ten sposób zarabiaj na swojej własności intelektualnej. Szybko przekonasz się, że z czasem to własność intelektualna stanie się najcenniejszym aktywem Twojej firmy.


MAGDALENA MIERNIK


Prawnik specjalizujący się w sprawach z zakresu prawa własności intelektualnej. W pracy zawodowej zajmuje się przede wszystkim prawem autorskim i prawem własności przemysłowej, w szczególności prawem znaków towarowych. Doradza na co dzień wielu firmom z branży kreatywnej. Jej klientami są agencje kreatywne, studia graficzne oraz firmy z branży technologicznej.

Założycielka pierwszego serwisu o prawie własności intelektualnej dla ludzi kreatywnych Lookreatywni.pl oraz firmy świadczącej wsparcie prawno-biznesowe dla branży kreatywnej. Członkini Youth Business Poland i YPIN – Young Polish International Network. Popularyzatorka wiedzy na temat prawa własności intelektualnej.



Zdjęcia: Linda Parys / FU-KU
Miejsce: Krem / Warszawa
Bardzo dziękuję za ten wywiad i poświęcony czas! 

Projektowanie metki - jak przekazać w niej DNA marki?

3/26/2017


Papierowy kartonik przyczepiony do ubrania, zaraz po zakupie, ląduje w koszu na śmieci, ale metka wszyta w produkt lub nadrukowana już nie (chyba, że jest papierowa i długa na 50 centymetrów - błagam, nie róbcie tego). Ta przestrzeń styku z marką jest rzadko wykorzystywana, a przecież każdy przedsiębiorca i tak za nią płaci. To jest coś, bez czego dziś nie wypuszcza się do sprzedaży produktów (z małymi wyjątkami). Jak wobec tego przemycić na tym skrawku materiału tożsamość marki?

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że markę rozpoznajemy po sesji wizerunkowej, wystroju sklepu, wyglądzie strony internetowej czy tonie komunikacji na instagramie. Jeśli jej projekty są charakterystyczne, to oczywiście na pierwszy rzut oka wiemy, co to za firma. Ale! Tak po ludzku, chodzi o to, co pojawia się wtedy w myśli - jakie uczucie.


"To Louboutiny!! $&$#*;$"
"To ta sukienka Lous, którą ostatnio oglądałam! Nawet fajnie wygląda na tej dziewczynie, następnym razem przymierzę."

Okej, więc jak się za to zabrać?



JAKIE FUNKCJE PEŁNI METKA?

1/ funkcja informacyjna
  • użytkowanie ubrania
  • sposoby pielęgnacji
  • poznanie marki - link do strony www

2/ funkcja edukacyjna
  • wspiera klienta, 
  • marka dzieli się z nim swoją wiedzą,
  • wystarczy jedno zdanie: "ta torebka jest ze skóry xyz, impregnuj ją, tak jak swoje buty" 

3/ budowanie relacji
  • komunikacja do i z klientami,
  • pokazuje charakter marki, 
  • wzbudza emocje.

I właśnie sposoby na realizację tego trzeciego zadania chcę Wam pokazać. Metki wpisujecie w stałe koszty produkcji, więc postarajcie się wykorzystać je maksymalnie także w budowaniu wizerunku!

Local Heroes
Na pierwszym zdjęciu widzicie metkę tej kurtki jeansowej Local Heroes. To najprostszy zabieg, który możecie wykonać, czyli dodać jedno, charakterystyczne dla waszej grupy docelowej hasło. Do tego sposoby prania, skład i miejsce produkcji. Gotowe!

Nenukko
To jeden z moich ulubionych przykładów! Na metce torby, ikony pielęgnacji zostały zastąpione przez grafiki obrazujące "manifest" marki. Nenukko wprost pokazuje, jakie wartości wyznaje i czym kierują się jej odbiorcy. To wzór do naśladowania :)

Risk made in warsaw
W przypadku Riska warto zwrócić uwagę na całokształt komunikacji. Filozofia marki przejawia się w każdym elemencie "brand communication" z klientem: w newsletterze, na stronie www, w butiku, designie opakowań, na instagramie i facebooku, ale też.. na metce. Każda z nich niesie przesłanie!

Pan Tu Nie Stał
W przypadku marki Pan Tu Nie Stał komunikacja, tak jak u Riska, jest widoczna w każdym widocznym elemencie. Tyle, że tutaj wypływa z produktu i przepływa przez niego. To wzór spójności i konsekwencji budowanej, i utrzymywanej przez lata. Na hasło "dla zdrowych i chorych" uśmiecha się każdy stały klient, voucher nazywa się bonem towarowym, a "produkt polski" ma głębsze znaczenie.


Na jednym ze zdjęć wyżej widzicie też przykłady zagranicznych marek, które przez metki przekazują swoją tożsamość. O czym warto pamiętać?
- precyzyjnie określona grupa docelowa zaoszczędzi ci dużo czasu "wymyślania" tego, co powinno się znaleźć na metce;
- zamiast decydowania za każdym razem, co nadrukować lub wyszyć, możesz po prostu postawić na "misję" marki;
- możesz też zagrać "made in", jeśli Twoim atutem jest kolekcja produkowana we Włoszech, w cenionym mieście, napisz to. Jeśli design powstaje w Polsce, np. w Łodzi lub Krakowie - pochwal się tym. 

Te proste triki wyróżnią cię na tle konkurencji i sprawią, że przy każdym praniu lub założeniu danego ubrania twój odbiorca pomyśli, jak fajną jesteś marką. Po prostu. 

5 video o budowaniu marki | Brand Brunch #1

2/27/2017


Jakiś czas temu rozpoczęłam na blogu cykl "Ładne rzeczy", który z uwagi na rebranding przemianowałam na Brand Brunch. Klikając w tę kategorię w menu znajdziecie różne treści z brandingu, kultury i podróży, które są związne z modą. Wśród nich tekst o 5 kanałach na Youtube, które warto subskrybować (znajdziecie go tutaj>>). Dziś wracam w nowej odsłonie! Częstujcie się dobrymi treściami, bo wbrew pozorom nie tak łatwo je znaleźć.

1. Biznes i technologia w modzie
Znacie Geek Goes Chic? Jeśli nie, to musicie to koniecznie nadrobić! Kasia Gola nie tylko pokazuje jak wykorzystać technologię w świecie mody, ale organizuje spotkania z przedstawicielami z branży, którzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami oraz wiedzą. Zobaczcie kilka materiałów wideo, a na pewno będziecie chcieli uczestniczyć w kolejnym GGC Fash&Tech :)


2. Business of Fashion - must have!
Jeśli miałabym wskazać jeden serwis, który znajduje się na mojej liście daily reads, to na pewno wymieniłabym Business of Fashion. Na ich kanale na Youtube znajdziecie równie dobre treści. 


3. Marketngowe podsumowania tygodnia
Nie przepadasz za czytaniem, ale chcesz wiedzieć, co ważnego wydarzyło się w marketingu? Sprawny Marketing tworzy podsumowania wideo. 


4. British Vogue i świat mody w pigułce
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że topowe magazyny o modzie serwują raczej ładne wizualnie obrazki (w znacznej mierze reklamowe) i czasami uraczą nas głębszą treścią. Brytyjska edycja Vogue stara się pokazać coś więcej. Już poprzednim razem wspominałam o tym kanale, ale warto jeszcze raz do niego wrócić.


5. Hubspot, czyli król contentu
Jeśli szukam sprawdzonych narzędzi, nowych rozwiąń i liczb podanych w znaczniej bardziej przyjaznej formie niż tabelki, to zaglądam na Hubspot. Niedawno wrzucili na swój kanał na Youtube prelekcje z Inbound 2016. Wśród nich są lepsze i gorsze, ale na pewno warto spojrzeć na tę poniżej, o tym jak dane mogą się przysłużyć handlowcom do strategicznego storytellingu. 


O roli danych w kreowaniu wizerunku marki pisałam w raporcie "10 trendów w brandingu 2017". Polecam gorąco zajrzeć tutaj>>

To co, szykujcie notaniki i udanego oglądania :)
Wkrótce kolejny #brandbrunch!
 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes