Branding

Moda

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Feminizm i moda Acephala - Neo-Suffragette | wywiad z Dorotą Pawlicką

8/14/2017


Czym jest feministyczna moda we współczesnym świecie? O feminizimie i modzie rozmawiam z Dorotą Pawlicką, autorką ilustracji do najnowszej kolekcji na sezon jesień/zima 2017/2018 Acephala. W krótkim wywiadzie artystka opowiada o współpracy z marką przy kolekcji Neo-Suffragette i byciu feministką. 

***

Kasia Kwiecień: Powiedz, jak przebiega taka współpraca z marką?

Dorota Pawlicka: W tym przypadku przebiegła idealnie:) Monika Kędziora zgłosiła się do mnie z konkretnym pomysłem, który od razu pokochałam. Znała moje ilustracje, projektowałam też wcześniej patterny, więc współpraca odbyła się w pełni wzajemnego zrozumienia. Wspólnie poszukiwałyśmy zdjęć -inspiracji.

W kolekcji Neo-Suffragette inspirowałaś się zarówno historycznymi fotografiami pokazującymi kobiety walczące o swoje prawa, jak i współczesnym Czarnym Protestem. Co jest dla nich wspólne? 

Bardzo wiele, łączy je sytuacja, różni głównie strój. Oczywiście wiele zostało już wywalczone, ale sytuacja kobiet wciąż nie jest idealna.


Obecnie nie mówi się już o autorytetach, wzorach do naśladowania, a o influencerach, osobach mających wpływ. Kto według Ciebie (i dlaczego) mógłby być wzorem/inspiracją feminizmu dla młodego pokolenia kobiet?

Dla mnie inspiracją są koleżanki. To z nimi rozmawiam o bieżących problemach w aktualnych realiach, o prawdziwym życiu. Tak na szerszą skalę, super rzeczy robi Lena Dunham i fajne jest też to, że wyłamuje się ze stereotypu idealnej celebrytki.

Czym jest feminizm dla Ciebie? 

Chyba stanem naturalnym. Zaskakuje mnie, kiedy kobieta twierdzi, że nie jest feministką. Myślę wtedy, że rozumie to pojęcie inaczej niż ja.

A czy feministką może być tylko kobieta?

Oczywiście, że nie. Znam niejednego feministę.

Wśród haseł na transparentach kolekcji Neo-Suffragette znajduje się m. in. "the future is female". Jak widzisz przyszłość kobiet w Polsce i na świecie?

Mam optymistyczną wizję, że w szerszej perspektywie idziemy do przodu. Świadomość powoli zmienia się na coraz szerszą skalę, mimo przerażających decyzji politycznych.


ACEPHALA | Kampania kolekcji „Neo-Suffragette” na jesień/zimę 2017-18

Zdjęcia: Bartek Wieczorek 
Stylizacja: Michał Koszek 
Modele: Weronika Wood Aleksandra Trzcińska Coco Kate Armada Tomasz 
Make-up: Pola Dzwigala
Włosy: Kamil Pecka

Ilustracje: Dorota Pawlicka

O kolekcji:
Ilustracje Doroty Pawlickiej dla Acephala były inspirowane Czarnym Protestem i marszami w Waszyngtonie oraz pochodami sufrażystek. Nadruki przedstawiają feministyczne hasła i stojące za nimi idee, ale przede wszystkim pokazują ewolucję tego ruchu na całym świecie. Dodatkowym elementem, który spaja cały koncept nowej kolekcji Acephala Neo-Suffragette" jest wybór materiałów użytych w kolekcji. Marsze i protesty odbywają się na ulicach, więc streetowy charakter ubrań podkreślają drelich, twill, sztruks i jersey.


Fashion branding - 6 urodziny bloga! Zmiany, zmiany!

7/22/2017
Ostatnie kilka miesięcy to ciągłe pasmo zmian i niespodzianek, dlatego dzielę się dziś z Wami podsumowaniem ostatniego roku z okazji 6 urodzin bloga. Jeśliby się temu przyjrzeć, w sumie każdy rok był równie pracowity, ale kiedy się tego nie wypunktuje - nie widać. Także jeśli chcecie się dowiedzieć, gdzie teraz pracuję, jakie mam plany i co się wydarzyło - zapraszam! 

1

Czy tego chcemy, czy nie, blog staje się portfolio i wizytówką online. Mój z szafiarsko-lifestylowego ewoluował w profesjonalne i eksperckie miejsce, w którym piszę o brandingu i modzie. Ten proces trwał od co najmniej 4 lat, a nigdy nie podkreśliłam, jak jestem z tego zadowolona! 

2

Przygotowałam swój pierwszy raport o trendach w brandingu, jeśli jeszcze nie mieliście okazji go przejrzeć – zapraszam >> Jest do pobrania!



3

Ten ostatni rok to może mniej wpisów na bloga niż dotychczas to bywało (w social media starałam się Was nie zaniedbywać!), ale większość czasu poświęcałam na pracę i studia:
  • Jestem magistrem Komunikacji i mediów ze specjalnością kreowanie mediów. Kilka dni temu obroniłam pracę dyplomową (która, tylko tak zajawię – była powiązana z Art & Fashion Forum).
  • Pracowałam na pełen etat. 
  • W chwilach między pracą a magisterką pisałam artykuły m. in. do e-booków Fashion PR Talks i magazynu Lounge. W międzyczasie realizowałam zlecenia copywriterskie dla marek. 
  • I nie wzięłam na te dodatkowe rzeczy ani dnia urlopu!
Nie chcę teraz pochwalać pracoholizmu, a raczej pokazać, że jak już się do czegoś człowiek zobowiąże, to moc i czas się znajdzie. Wiąże się to ze świadomym wyborem pewnych priorytetów. Nie używam słów rezygnacja czy wyrzeczenie, bo mają bardzo negatywne nacechowanie, a ja nie postrzegam decyzji w ten sposób.



4

W październiku zeszłego roku uczestniczyłam w 10 edycji Art & Fashion Forum. Warsztaty z Piotrem Zacharą, doświadczonym dziennikarzem, grupa 50 zaangażowanych (i zdolnych!) młodych ludzi to coś nie do przecenienia! O mojej dziesiątce warsztatowiczów z fashion journalism i tworzeniu przez każdego z nas własnego magazynu przeczytacie tutaj >>

Wyczerpująca praca przez 2 tygodnie poskutkowała stworzeniem własnego zinu. O nim jeszcze niebawem usłyszycie i go przeczytacie!

5

Getting out of the box. Daleka jestem od szukania porad u życiowych ekspertów z rzeszą fanów. Nie czytam recept na sukces internetowych gwiazdek. Ufam intuicji i po prostu myślę, a wskazówek szukam u bliskich mi osób. To prosta metoda na szum informacyjny!





6

Ludzie zaczęli rozumieć, że blog to też praca. Najpierw jednak samemu trzeba zmienić perspektywę z „udało się”, "takie tam pisanie" na „wypracowałam” i „osiągnęłam”.

7

W związku z wszystkimi powyższymi i poniższymi rzeczami planuję dopracowanie strony www bloga, tak, żebyście mieli łatwy dostęp także do tekstów, które pisałam dla innych, w tym mediów. Branżowo znajdziecie tam mnóstwo wiedzy, a w kwestii mody – ciekawostek czy innego spojrzenia na pewne rzeczy, np. zasady Dietera Ramsa w przełożeniu na modę czy biznesy e-commerce, które zmieniły nasz sposób zakupów.




8

W tym roku postawiłam na rozwój, więc oprócz uczestniczenia w różnych konferencjach, m. in. świetnie przygotowanej Marketing Progress, spotkaniu Geek Goes Chic, warsztatach Fashion PR Talks, byłam też na kilkudniowych warsztatach ze strategii i marketingu z Alberto Campagnolo (przez wiele lat zajmował się marketingiem m. in. dla marki Giorgio Armani) w MSKPU.


9

Przekonałam się też po raz kolejny, że jedyne, czego można być pewnym to zmiana. Ostatnie tygodnie to także zmiana pracy i zmiana mieszkania. Kolejne duże rzeczy, a jak wiemy różne sprawunki lubią chodzić parami, czasami czwórkami, więc w sumie, wzięłam to na klatę. Życie toczy się dalej!

W Domodi pracowałam ponad 2,5 roku. Wiele się od siebie nawzajem nauczyliśmy, a firma rozrosła się w tempie ekspresowym (kiedy zaczynałam było nas jakieś 30-40 osób, teraz jest ok. 170, razem z Allani). Zajmowanie się wizerunkiem i marketingiem w e-commerce pozwala zrozumieć mechanizmy i sam biznes. Szczególnie, jeśli ma się do czynienia z liderem na rynku :) Niemniej jednak, zdecydowałam się dalej rozwijać w miejscu o trochę innej specyfice. Od początku lipca pracuję dla Fu-Ku Concept Store, pierwszego we Wrocławiu (to już 6 rok na rynku!) i jednego z pierwszych w Polsce, butiku z modą i designem polskich projektantów oraz studiem foto. Czeka nas dużo nowych wyzwań, więc mam nadzieję, że będziecie nas nie tylko śledzić, ale też aktywnie w nich uczestniczyć!






Iiiii ostatni punkt - 10 - przede mną już za kilka dni wyjazd na kurs do London College of Fashion, który zrealizuję dzięki Domodi i wszystkim pracownikom firmy! To nie jest sytuacja, która zdarza się na co dzień, więc mocno doceniam to, że mając możliwość głosowania na marzenia różnych pracowników, to właśnie moje zostało wybrane i będzie spełnione. Z tego miejsca ślę pozdrowienia Oli z Homebooka (Wyjaśniam! Domodi to: Domodi, Homebook, Allani), która dzięki też spełniła swoje marzenie i pojechała zobaczyć zorzę polarną!


Tyle ode mnie, na te 6 urodziny. Trzymajcie kciuki, żeby ten kolejny rok był nie tylko rozwijający dla mnie zawodowo, ale też dla bloga, którego ostatnio trochę zaniedbałam :)

Nadal chcę rozwijać to miejsce w sieci, rozbudowywać je, więc jak macie jakieś uwagi czy wskazówki - piszcie!

Sztuka zwycięstwa - Phil Knight - książka o brandingu marki Nike

7/08/2017
O czym jest Sztuka zwycięstwa Phila Knighta? Trochę biografia, trochę książka o pasji i motywacji, ale też przewodnik po budowaniu globalnej marki od zera. Czy warto po nią sięgnąć?

Phil Knight to założyciel jednej z najbardziej wartościowych marek świata, Nike (w rankingu Interbrand sklasyfikowana jest na 18 miejscu na 100, najwyżej ze wszystkich firm z branży odzieży i obuwia).

Nike powstała w 1964 roku w USA, a jej założycielami byli Bill Bowerman i Phil Knight. Najpierw nazywała się Blue Ribbon Sports i sprzedawała japońskie buty dla biegaczy Onitsuka Tiger (dziś to Asics). W wyniku różnych biznesowych perturbacji (o których dowiecie się z książki Sztuka zwycięstwa) zyskała nazwę Nike, od bogini zwycięstwa. Kulisy powstawania sloganu, który jest jednym z najbardziej znanych claimów marek opisywałam w artykule dla Fashion PR Talks (o tutaj możecie go przeczytać >>). Jako ciekawostkę dodam, że Carolyn Davidson, autorka logo Nike, dostała za swoją pracę 35$. Kiedy okazało się, że marka odniosła światowy sukces otrzymała dodatkowe wynagrodzenie, opiewające na kwotę 600 tys. dolarów!


Sztuka zwycięstwa, Phil Knight, jako poradnik o tworzeniu marki na skalę światową


Autor pokazuje proces tworzenia globalnej marki od początku: od pomysłu, przez sieci dystrybucji, reklamę, aż po kłopoty finansowe, analizę konkurencji, przy równoczesnym przeprowadzeniu czytelnika przez historię USA, zmiany społeczne i polityczne. Jesteśmy z nim przy wymyślaniu nazwy marki, jej logo i strategii rozwoju.

Sztuka zwycięstwa, Phil Knight, jako przykład biznesu zbudowanego na solidnej podstawie z wiedzy i pasji


Myślisz, że opowieści o rzuceniu pracy w bezpiecznej korporacji i mit wielkiej fortuny zrodzonej z pasji to bajki? Ja też za nimi nie przepadam, ale okazuje się, że takie rzeczy dzieją się i będą dziać jeszcze nie jeden raz. Phil Knight w książce Sztuka zwycięstwa opisuje swoje rozterki co do podjęcia pracy tuż po studiach i kierunku rozwoju zawodowego. Przede wszystkim jednak to historia o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba „jedynie”:

  • Podejmować szybkie decyzje;
  • Nie bać się ryzyka;
  • Znaleźć wiarygodnych partnerów;
  • Znać się na wycinku biznesu, a resztę powierzyć specjalistom;
  • Być gotowym do poświęceń i życia pracą.

Choć i jemu zależało na zachowaniu balansu między życiem zawodowym, a prywatnym, było to w tamtych czasach niemożliwe. Teraz też w fazie szybkiego wzrostu jest to harówka 24 godziny na dobę. Uroki „swojego samodzielnego biznesu”.


Sztuka zwycięstwa, Phil Knight, a rozwój marketingu i PR-u celebrytów oraz sportowców


Nike wyszło od świetnego produktu, ale już w tamtym okresie konkurencja na rynku była ogromna, więc to nie wystarczyło. Co się liczyło? Medale olimpijskie, kontrakty reklamowe i wyposażenie najlepszych drużyn sportowych na świecie. Ważne było każde zdjęcie w prasie i zbliżenie na buty biegacza podczas transmisji telewizyjnych. Choć Phil nie do końca pojmował znaczenie wizerunku marki, wiedział, że na tym nie można oszczędzać.

Sztuka zwycięstwa, Phil Knight, czy warto przeczytać?


Tak! Nie przepadam za klasycznymi biografiami, ale tu należy docenić dobrze opowiedzianą historię. Zwrotów akcji nie brakowało, więc czekałam na kolejne perypetnie Phila i jego marki. Nie pożałujecie tej lektury podczas wakacyjnej podróży, wylegiwania się na plaży czy relaksu w parku. Gdyby jednak taka literatura Wam nie odpowiadała, mam dla Was takie propozycje:

* Balenciaga Mistrz nas wszystkich, Mary Blume>>>
* Louis Vuitton Francuska saga, Stephanie Bonvicini>>>

Pieniądze i historie - dlaczego branding nie zawsze jest potrzebny?

6/30/2017


W otoczeniu zielonym jak dolary (ale też z uwagi na to, że mam na sobie sieciówki) kilka słów o niewygodnym temacie, o którym dżentelmeni podobno nie rozmawiają, czyli pieniądzach. Ale zamiast skupiać się na finansowych raportach rocznych i tabelkach agencji badawczych, poruszę rzecz, o której przy markach zapominamy. To, że spore grono społeczeństwa na branding przez marki nie może sobie pozwolić, bo zwyczajnie ma ograniczony budżet domowy.



O pieniądzach w sferze marki zazwyczaj mówi się krótko i na temat, a to przy okazji rankingów, zestawień najlepiej wycenianych firm, a to kiedy zbliża się do bankructwa lub zostaje wykupiona przez duży koncern. Tymczasem pieniądz czai się za każdą kampanią promocyjną, spotkaniem prasowym i wsparciem szczytnego celu. Z perspektywy konsumenta pieniądz ma jeszcze inne znaczenie. Jakie?




Nie wyklucza to ciągle tego, że mogą lubić Nike bardziej niż Adidasa, pić Tigera, a nie Red Bulla (bo akurat w sektorze FMCG łatwiej dotrzeć z marką do szerokiego grona społeczeństwa) czy marzyć o torebce Michaela Korsa albo najnowszym BMW. Czyli branding działa. Tylko, że nie wychodzi spoza sfery aspiracji. I są „marki”, które wykorzystują rynkową, z biznesowego punktu widzenia, przestrzeń, spełniają potrzebę grupy docelowej mieszczącej się u podłoża piramidy Maslowa, a nie na jej szczycie.



Tych firm nigdy nie zobaczycie w rankingach najbardziej kreatywnych kampanii reklamowych, często nie piszą o nich kolorowe czasopisma. Zagospodarowały sporą część rynku w imię marketingu 4P, który ciągle jeszcze gdzieś się sprawdza. Ba! Są nawet dowodem na to, że strategia grania ceną, najlepiej jak najniższą, działa! Co zatem stoi za ich sukcesem?
  • Niska cena produktu.
  • Kontakty w fabrykach na całym świecie, dzięki czemu w szybkim czasie są w stanie wyprodukować duże partie kolekcji po kosztach. A nawet skopiować wzory, które znamy z popularnych sieciówek (dlatego nie dziwcie się, jeśli zobaczycie znajomą w sukience łudząco podobnej lub nawet identycznej, do waszej kreacji z Zary albo Tommy'ego Hilfigera, z tym że kupioną w lokalnym sklepiku no name za 1/3 ceny).
  • Rozbudowana sieć dystrybucji.
  • Dotarcie do podstawowej potrzeby klienta i jej spełnienie.
  • Funkcjonowanie w punkt kalendarza sezonów.
  • Ciągłe rabaty, przeceny i wyprzedaże.


Ten świat toczy się gdzieś obok tego brandingu, który tu omawiamy, czasami przecinając ścieżkę z sieciówkami. I zawsze będzie, bo zawsze znajdzie się na niego odbiorca. Nie ma też obaw, że z tego powodu zabraknie pracy do specjalistów od kreowania marek, komunikacji czy reklamy. Nadal będziemy sobie przyznawać lwy w Cannes, nagrody na gali KTR i cieszyć z każdej wywalczonej publikacji w mediach, inwestować w innowacje, szkolenie pracowników i zatrudnianie najlepszych specjalistów. Dlaczego? Dlatego, że branża potrzebuje stymulacji, nowych wyzwań, a my lubimy być wciągani w historie.



W tym wpisie widzicie ubrania, które mogłyby występować w kolekcji Chloe albo Stelli McCartney, a ja ten efekt uzyskałam nie inaczej niż z udziałem ubrań z sieciówki. Sprawdziły się zawsze podążające za trendami Zara, H&M i Pepe Jeans. 

zdjęcia autorstwa Marta Gutsche Fotograf

Vogue Poland - polska edycja w 2018!

6/21/2017


Wczoraj dowiedzieliśmy się już oficjalnie, że w pierwszym kwartale 2018 roku w Polsce pojawi się Vogue Poland! Redaktorem naczelnym jest Filip Niedentahl, a redaktor prowadzącą Małgosia Bela.

Wydawcą Vogue Poland została Visteria, spółka której udziałowcem jest Katarzyna Kulczyk. Równocześnie ukażą się dwie wersje luksusowego magazynu: digital i drukowana. Eksperci, i nie tylko, zadają sobie pytanie, czy Polska jest gotowa na swoją edycję Vogue'a? Raz, ze względu na specyfikę odbiorców, dwa na trendy w rozwoju prasy, trzy biorąc pod uwagę liczbę kolorowych magazynów dla kobiet. Tym bardziej, że dla części ludzi to biblia mody, a część próbuje doszukać się w niej jakiejkolwiek treści poza reklamami.


VOGUE POLAND I EDYCJE VOGUE - ILE ICH JEST?


Wydawnictwo Conde Nast publikuje 124 tytuły, ma 100 stron www i około 200 aplikacji. Te liczby pokazują, że nie boją się rosnąć. Także na takim rynku, jakim jest Polska (Glamour jest w naszymkraju już od 14 lat!). 

Conde Nast wykupiło istniejące od 1892 r. amerykańskie czasopismo Vogue w 1909 r. Pierwsza europejska edycja Vogue'a pojawiła się w Wielkiej Brytanii w 1916 roku. W 1920 świat zyskał wersję francuską, a właściwie paryską. Następny w kolejce był Vogue Australia, potem edycja włoska. Polska jest 23 krajem, który będzie wydawał ten tytuł, wcześniej w naszej części Europy zostały wprowadzone Vogue rosyjski i ukraiński. 

Mnie ciekawi jeszcze jedna rzecz: jaka jest cena Vogue Poland? Jak dobrze wiemy, w znanych sieciach gazeta kosztuje od 30 do nawet ponad 100 zł, tymczasem za granicą wystarczy mieć w kieszeni 5 euro lub 3 dolary. Jeśli zakładamy, że to czasopismo dla aspirujących, to i cena powinna być w miarę przystępna jak na miesięcznik o modzie i stylu życia.






PRACA W (Z) VOGUE POLAND?


Najważniejsze czasopismo o modzie docenia Polaków, z magazynem w różnych krajach współpracowali m.in. fotograf Marcin Tyszka, stylistka Agnieszka Ścibior czy cała plejada naszych modelek, na czele z Anją Rubik. Kogo zobaczymy w Polskiej redakcji serwisu online i magazynu drukowanego Vogue Poland? Jestem bardzo ciekawa!





VOGUE POLAND - REDAKCJA, GRUPY DOCELOWE, HISTORIA


Dla mnie Vogue to magazyn aspiracji. Kobieta, która nie martwi się tym, czy nowa sukienka Dolce & Gabbana kosztuje 5 000 euro, czy 11 000, pewnie nawet do Vogue'a nie zagląda. Ma swojego konsjerża albo zaufaną personal shopperkę (a nawet stylistkę), która wyszkuje dla niej najpiększnie okazy wprost z najnowszych kolekcji. Może nawet przyjaźni się z projektantami. Gazeta tego typu to zobrazowanie marzeń całej rzeszy reszty społeczeństwa. I to nie jest złe! To pokazuje, że z tego właśnie powodu, polski rynek nie jest zdyskwalifikowany.
Oczywiście dużo zależy od treści w środku, realizowanych sesji zdjęciowych, doboru reklam, twarzy na okładkach, przede wszystkim zespołu redakcyjnego. 

Ale, wierzcie:
----> Filip Niedenthal i Małgosia Bela to dream team. Profesjonaliści, którzy wyznaczają standardy w swoich branżach.
----> Conde Nast, wydawnictwo z historią, mające w swojej stajni takie tytuły jak GQ, W, The New Yorker, Glamour czy Vanity Fair, wie co robi. Obserwują rynek, przeprowadzają analizy. Mogą się mylić, to jasne. A misją wydawnictwa, jest "dostarczanie wpływowych treści i doświadczeń związanych z markami dla wyróżniających się indywidualności, którzy oczekują inspiracji."

Jesteście ciekawi, jakie komunikaty kryją się w samej okładce? Odsyłam Was do mojego artykułu na ten temat - Co można odczytać z okładki Vogue'a? >> . Dowiecie się z niego m. in. Tego, dlaczego Vogue amerykański, prowadzony przez Annę Wintour jest najbardziej zachowawczy!

p.s. na stronie Conde Nast nie ma jeszcze informacji na temat polskiej edycji Vogue'a.



JAKIE MARKI POKAŻĄ SIĘ W VOGUE POLAND?


Jak podaje serwis Business of Fashion, za raportem KPMG, rynek mody luksusowej w naszym kraju wart jest 584 mln $ i wzrośnie do 2020 roku o 28%. W Polsce mamy marki i projektantów z międzynarodowym potencjałem. Już odnoszą sukcesy za granicami naszego kraju! Jeśli więc miałabym wymienić pierwsze skojarzenia, marki, które moim zdaniem pokażą się w tej "biblii mody" na pewno wskazałabym Krzysztofa Stróżynę, Gosię Baczyńską, Magdę Butrym, Delikatessen i La Manię. Z pewnością znalazłoby się miejsce i dla Bizuu, nie wątpię też w bardziej niszowe (ale nadal na światowym poziomie!) firmy, takie jak MISBHV, Weave czy Kas Kryst albo Acephala i LeBRAND. Powierzchnia reklamowa na pewno zainteresuje też markę Apart! 

***

Co sądzicie o polskiej edycji Vogue? Czekacie z niecierpliwością czy ciągle macie dużo wątpliwości?
Kogo typujecie do redakcji, a kogo do prowadzenia wydania online? 


fot. materiały prasowe

12 sposobów na ilustrację mody - współpraca z marką

6/17/2017


Jak marka z branży mody może współpracować z ilustratorem lub grafikiem? Co mogą zaprojektować lub w jakim dziale firmy pracować? Poniżej znajdziecie 12 sposobów na współpracę ilustratora mody i grafika z marką odzieżową, obuwniczą czy jakąkolwiek inną związaną z modą!


1. Kalendarz lub planer

Rzecz uniwersalna i przydatna dla każdego. Sprawdzi się jako prezent dla partnera biznesowego, influencera. Ale może też być rozpowszechniany komercyjnie, czyli przeznaczony na sprzedaż. W takim przypadku trzeba liczyć się z wyższymi kosztami (rozszerzone pola eksploatacji), a nawet podziałem przychodu ze sprzedaży.

Przykład: ilustratorka Sylwia Dębicka i Poradnik stylu>> Urszuli Kamińskiej, personal shopperki z doświadczeniem w psychologii ubioru i kreowaniu stylu

2. Kolekcja porcelany

Przykład tego, że myśląc o ilustratorze mody, nie trzeba iść na łatwiznę. Komplet porcelany to coś, co trafi do wielu grup odbiorców: partnerów biznesowych, fanów marki, ale też mediów – wdzięczny do sfotografowania, użycia w sesji zdjęciowej, czy jako narzędzie do budowania smacznego i bardzo stylowego profilu na instagramie.

Przykład: kolekcja porcelany Fabelle>> ilustratorki Anny Halarewicz dla VOLA art of deco 




3. Limitowana seria notesów

Kto z nas ich nie uwielbia? Mimo wszystkich elektronicznych gadżetów to właśnie notesy cieszą się niesłabnącą popularnością. To też dobra przestrzeń do pokazania charakteru marki: czy to przez użyty papier, layout notatnika, czy wybór ilustratora, który osobowościowo stanowi uzupełnienie DNA marki.

4. Projekt t-shirtów

Magda Danaj / Porysunki >> doskonale rozumie komercyjny potencjał rysowania i tworzenia grafik. Jej produkcje zostały zaprezentowane na limitowanej kolekcji t-shirtów sieciowej marki Sinsay.

Ja jestem ich ogromną fanką, a jeden z nich widzicie na zdjęciach ;)

Przy tego typu współpracy, jako marka, możesz zlecić wykonanie unikalnych obrazków, na wyłączność albo wykupić licencję na już stworzone grafiki. Skonsultuj się z prawnikiem co do czasu i zakresu obowiązywania licencji.

5. T-shirty jako część większego planu

Inną sieciową marką, która korzysta z dóbr grafiki i ilustracji jest Medicine. Z tym, że oni wpisali to w DNA marki. Tym sposobem ukierunkowali komunikację i zbudowali tożsamość, której nikt nie podrobi. Twórcy mogą cały czas zgłaszać swoje prace do Banku Grafik >>. Wybrane modele trafiają do sprzedaży. Dla marki tworzą też najbardziej uznane nazwiska w branży, takie jak Patryk Mogilnicki, Dawid Ryski i Tomek Sadurski, Aby podkreślić to, że to nie jest jednorazowy projekt, a strategia działania marki, Medicine uczestniczy w konwentach tatuażu, organizuje wymiany książek, a także cykliczne akcje, które wpisują się w styl życia grupy docelowej. Możemy rozgościć się na ich leżakach np. na Festiwalu Filmów Kultowych, albo kupić wdzianko dla swojego psa i wesprzeć tym samy schronisko dla bezdomnych psów.




6. Współpraca jako pattern designer

Jeśli nie przekonują Cię czysto wizerunkowe aspekty współpracy z ilustratorem, zatrudnij projektanta wzorów. To grafik, rysownik albo projektant mody, którego fachem jest tworzenie deseni na tkaniny. Nie tylko ubrania i dodatki!


7. Projektowanie witryny - visual merchandising

Kropki i kreski >> projektuje witryny dla H&M, ale i mniejsze firmy wprowadzają tego typu współpracę do swojej marki. Wrocławski concept store Fu-Ku >> kilkukrotnie zapraszał ilustratorów do stworzenia witryny ich butiku. Co ważne, to działanie nie jest oderwaną akcją, ale elementem większego planu. Ostatnią wystawę zaprojektowała Anna Halarewicz, a jej pokaz odbył się podczas wernisażu prac ilustratorki w concept storze. Ilustracje zostały też przeniesione na gadżety towarzyszące wystawie: zestaw notesu i płóciennej torby. Dodatkowo w butiku można kupić porcelanę Anny Halarewicz i VOLA art of deco.




8. Projektowanie butów - Olka Osadzińska

Pattern designer to niekoniecznie anonimowa osoba, człowiek z zespołu produkcji, tak jak krojczy czy projektant. Olka Osadzińska jest ilustratorką, która chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniami m. in. podczas Art & Fashion Forum w Poznaniu. Marka Reebok zaprosiła ją do współpracy – opracowania ilustracji dla linii butów. Więcej o pracy Olki przeczytacie w moim wywiadzie na Fashion PR Talks >> 

9. Grafik do bannerów reklamowych

Klasyk. Niekoniecznie potrzebujesz tu wielkiego wizjonera. Bardziej przydatny może okazać się grafik władający programami jak rycerz mieczem, znający się na wymogach różnych mediów reklamowych w internecie. Tu nierzadko rządzą inne reguły niż styl i estetyka. Liczą się clickbaitowe copy i cokolwiek przykuwjącego wzrok ogarniętego ślepotą bannerową usera.

10. Oprawa na pokaz mody

Pokaz mody to spektakl. Nie dotyczy tylko prezentacji kolekcji, układu choreograficznego czy zaproszonych celebrytów, ale ogólnej atmosfery. Ten klimat tworzy miejsce wydarzenia, światła, muzyka i oczywiście dekoracje.

Choć często polskie pokazy mody są dużym kompromisem między zadowoleniem sponsorów, mediów żądnych plotek z czerwonego dywanu i afterparty oraz wizją artystyczną projektanta czy wymogami imprezy, to warto próbować nadać im indywidualny charakter. Krok po kroku budować relacje i w pewnym momencie móc dyktować własne warunki. Poza tym taki ilustrator może rysować sylwetki z pokazu na żywo. To coś niepowtarzalnego w dobie wszechobecnych lustrzanek i relacji w social media. Specjalizuje się w tym m. in. Elena Ciuprina >>




11. Zaproszenia

Ilustrator może przygotować dla marki projekt zaproszeń, grafik do folderów reklamowych, katalogów czy kartek lub nalepek z podziękowaniem za zakupy. Proste, ale skuteczne!

12. Wyjście poza butik stacjonarny

Masz swój pop up store? A może tak jak Linda i Agnieszka przemierzasz Polskę fashion truckiem? Dziewczyny zaprosiły twórców streetartu do pomalowania ciężarówki, która jest mobilnym concept storem. Pierwszym takim w Polsce! Fu-Ku Fashion Truck >> pokazuje, że nie musisz wykorzystać klasycznej ilustracji czy standardowego projektowania graficznego. Zaproś do współpracy uliczny artystów i grafficiarzy.




Sposobów współpracy ilustratora z modą i markami, które w tej branży funkcjonują jest mnóstwo! A kreatywność nie zna granic. Na koniec jeszcze kilka ważnych wskazówek, o których nie możecie zapomnieć!

O czym powinien pamiętać ilustrator przed przystąpieniem do pracy?

  • Otrzymanie od marki briefu.
  • Umowa z licencją i polami eksploatacji bądź całkowitym przekazaniem autorskich praw majątkowych.
  • Określenie liczby poprawek do projektu.
  • Określenie terminu płatności.
  • Możliwość umieszczenia pracy i logo marki, dla której wykonano zlecenie, w portfolio.


Poza tym, drogi ilustratorze liczą się też:

  • Terminowość! Marki nie mogą czekać. Pokazu mody nie da się przełożyć, kalendarze na Nowy Rok muszą pojawić się najpóźniej w pierwszym tygodniu stycznia, a ekipa remontowa nie może czekać na dostarczenie tapety do nowego salonu czy biura. Każdy dzień zwłoki to straty finansowe dla marki.
  • Zadawanie pytań. Klient zazwyczaj nie zna się na Twojej pracy. Ustal z nim wcześniej styl ilustracji i ich elementy, w razie wątpliwości zadaj pytania. Współpracą z marką to tak naprawdę nie jednorazowa akcja, ale szansa na długofalowe działania. Z korzyścią dla obu stron.
kurtka jeansowa: Local Heroes | t-shirt: Sinsay | spódnica: second hand | torebka: Przywara-Strzałka | buty: H&M 

Za zdjęcia do tego wpisu z koszulką Magdy Danaj dla marki Sinsay dziękuję Marta Gutsche >>!

Brief marki: strategiczny, kreatywny czy dla agencji PR?

5/25/2017


Brief to właściwie sprytne narzędzie dla każdego, kto wysyła zapytanie o realizację zapotrzebowania na usługę (zazwyczaj w branży nazywanej kreatywną). To nie jest laurka! Jeśli usługodawca ma wam pomóc - musi znać wszystkie bolączki, wyobrażenia, ale też sukcesy. Nie ma jednego, idealnego szablonu briefu, bo wszystko zależy od tego co, i od kogo potrzebujecie. Są jednak elementy, które powinny pojawić się w każdym z nich. Jakie?  


CO TO JEST BRIEF? DEFINICJA I ZASTOSOWANIE BRIEFU


Brief jest dokumentem (zleceniem) wykonania usługi np. rebrandingu, kampanii promującej nowa kolekcję, czy redesignu materiałów reklamowych, który marka przedstawia konsultantowi, agencji czy wewnętrznemu działowi (kreacji, marketingu, strategii) w firmie.

Typy briefów marki możemy podzielić na kilka różnych typów, m. in. według:
  • kierunku (brief wewnętrzny i zewnętrzny)
  • celu, podmiotu i przedmiotu współpracy (brief strategiczny, kreatywny, PR-owy, influencerski, w mediach).


CECHY BRIEFU:

  • powinien być bardzo konkretny i raczej krótki, unikaj długich zdań,
  • musi być szczery, 
  • wystosowuje go zawsze zleceniodawca (w naszym przypadku marka) do usługodawcy: agencji reklamowej, domu mediowego, wydawnictwa prasowego, grafika, blogera, firmy strategicznego zarządzania biznesem itd,
  • nie ma w nim miejsca na żargon branżowy i utarte schematy, 
  • wskazane są wypunktowania,
  • każde dodatkowe, ale równie istotne informacje czy dokumenty dodaj w załącznikach.



BRIEF - RODZAJE ZE WZGLĘDU NA ODBIORCĘ I PRZEDMIOT:


  • brief kreatywny
Brief kreatywny wewnętrzny funkcjonuje zazwyczaj w agencjach. Account (handlowiec) pozyskuje klienta albo wygrywa przetarg, team strategiczny opracowuje założenia projektu kampanii i przekazuje brief kreatywny do działu kreacji. Oczywiście każdy z nich, na każdym etapie, ze sobą współpracuje.

Brief kreatywny zewnętrzny otrzymuje agencja lub grafik, którzy mają opracować i zrealizować koncepcję m.in. zmiany logo, rebrandingu, przygotowania materiałów promocyjnych na targi, zaprojektowania designu opakowań czy strony internetowej. Taki brief kreatywny realizuje też założenia komunikacji nowego produktu czy kampanii promującej nową kolekcję. 

  • brief dla grafika / projektanta
To charakterystyka mniejszych zleceń, takich jak przygotowanie kompletu grafik do kampanii banerowej, jak i większych, wśród których znajdzie się np. zaprojektowanie wzoru na ubrania nowej kolekcji.

  • brief dla mediów
Ostatnio na popularności zyskuje hasło reklamy natywnej. A media nie działają w pojedynkę, tworzą grupy mediowe. Dlatego zamiast wysyłać zapytanie do każdego z osobna, stwórz jeden brief, który skierujesz do odpowiedzialnej osoby, a ona dobierze tytuł prasowy, który spełni cele kampanii. Jeśli wiesz konkretnie, czego potrzebujesz, kontaktuj się bezpośrednio z wybraną redakcją.


p.s. Uważajcie na sformułowanie "briefing"! Briefing w dziennikarstwie to rodzaj konferencji prasowej, którego celem jest przedstawienie wszystkim zainteresowanym konkretnego tematu. Briefing z reguły jest krótszy niż konferencja prasowa i nie musi gromadzić zbyt wielu gości.


  • brief dla agencji PR
Na ten temat pisałam już dla Fashion PR Talks (artykuł znajdziecie tutaj>>), a nawet stworzyłam przykładowy dokument, który możecie dostosować do swoich potrzeb. Szablon briefu dla agencji PR jest pod tym linkiem.

  • brief dla blogera
Chcesz, żeby bloger wypromował Twój nowy produkt? A może zapraszasz go na wyjazdowe warsztaty połączone z konkursem dla jego czytelników? Dzięki zwięzłemu briefowi profesjonalny bloger (albo jego menadżer) pozna nie tylko założenia projektu, ale też Twoje oczekiwania wobec niego. 




BRIEF MARKI - STRATEGIA

To właśnie on z perspektywy brandingu i budowania marki jest najpełniejszy. Po pierwsze, dotyczy długofalowego procesu i może wymagać zaangażowania różnych podmiotów. Po drugie, postawienie sobie pytańw kluczowych obszarach prowadzonego biznesu i odpowiedzenie na nie, nie należy          
Składniki briefu strategicznego

1. Opis marki

Powinien odpowiadać na pytania:

  • Jak zaczęła się historia marki?
  • Jaką pozycję marka zajmuje teraz na rynku i względem konkurencji?
  • Jakie są najważniejsze kwestie, które dotyczą marki obecnie (prowadzone działania, problemy)?

2. Misja i wizja marki

Czyli to, jaka jest teraz i jak widzi siebie w przyszłości. Jakie zadanie ma wypełniać, potrzebę spełniać. Do tego warto dodać RTB, czyli reason to believe, czynniki, które sprawią, że misja i wizja zostaną wykonane. 


3. Grupa docelowa

W briefie umieść jej krótki, ale rzeczowy opis. Nie opieraj się tylko na danych demograficznych! Postaraj się znaleźć szerszy kontekst, przygotować konkretne persony. Napisz, co robią w wolnym czasie, jakie mają problemy, a nawet jaki mają światopogląd, czy ulubione serwisy internetowe. Takie uszczegółowienie pomaga skonkretyzować komunikację, a zatem ją wzmocnić. Nie zapominaj o tym, by określić ton komunikacji. 

4. Cele

Cele strategiczne, nie tylko komunikacyjne, czy czysto wizerunkowe, ale też biznesowe. Marka to maszyna, która potrzebuje wszystkich swoich części żeby działać, nawet jeśli niektóre z nich trzeba od czasu do czasu wymienić na nowsze. Pomyśl o tym, do czego dążysz. Bardzo precyzyjnie ustal cel, ale pamiętaj o tym, że musi być osiągalny i określony w czasie. Jak może brzmieć?

/ A / Rozszerzenie grupy docelowej
z
kobiet w wieku 18-25 lat, uczących się, przystępujących do pierwszej pracy, amatorek jazdy na rowerze, zdrowego polskiego jedzenia i modnych ubrań w korzystnej cenie
do
kobiet, dla których ważnym elementem życia jest ciągły rozwój, kształcących się niezależnie od wieku, lubiących spędzać wolny czas na wycieczkach rowerowych, amatorek zdrowego polskiego jedzenia i modnych ubrań w korzystnej cenie.

/ B / Zmiana nastawienia do marki
Tutaj określ czyj stosunek do marki powinien ulec zmianie, jaki jest punkt wyjściowy, a jaki efekt chcesz osiągnąć i na podstawie jakich parametrów.

/ C / Zbudowanie rozpoznawalności marki w mediach
Przy tego typu celach pamiętaj, że warto zbadać poziom rozpoznawalności przed przystąpieniem do działania. Dzięki temu będziesz w stanie określić cel i mierniki sukcesu.

4. Budżet

Nawet jeśli nie wiesz, na ile dana usługa powinna być wyceniona, określi widełki cenowe. Daj znać agencji czy konsultantowi, jakim budżetem operujesz. W branży kreatywnej naprawdę nie chodzi o wymyślanie czegoś na siłę i dorabiane historyjki. Strategiczne wsparcie marki i prowadzenie dużego projektu może kosztować nawet kilkaset tysięcy złotych. W przypadku mniejszych projektów również lepiej od razu sprecyzować warunki finansowe. Za 5 000 zł nie da się wypromować nowej kolekcji w telewizji, internecie i prasie, a w tym wyprodukować filmu i zaprosić do współpracy blogerów. 

Pamiętaj też, że w koszty wlicza się należności dla agencji / specjalisty, czy to w systemie prowizyjnym, czy konkretnego wynagrodzenia wypłacanego w transzach. Płacisz za ich doświadczenie, wiedzę o rynku, kontakty i prawa do wykorzystania projektu. A to kosztuje! 

5. Terminy

Tutaj sprawa jest jasna, działanie nad zleceniem trzeba zaplanować, dlatego jasno określ na kiedy potrzebujesz mieć gotowy projekt. Dzięki temu zleceniobiorca będzie w stanie przygotować realny harmonogram prac, łącznie z terminami waszych spotkań.

6. Klauzula poufności

Ten punkt to zabezpieczenie dla ciebie. Masz pewność, że wasza współpraca nie opiera się tylko (albo aż) na stopie dżentelmeńskiej, a jest potwierdzona zapisami w umowie. 




Tym jednym wpisem oczywiście tematu nie da się wyczerpać, a wiedzę, w zasadzie, zdobywa się w praktyce. Mam jednak nadzieję, że ten przewodnik sprawi, że zrozumiecie istotę briefu i będziecie mogli przygotować go w taki sposób, a uzyskać oczekiwany efekt! 

Czego marka z branży mody może nauczyć się od przedszkolaka?

4/20/2017



Zajmujesz się kreatywną częścią budowania marki z branży mody? Dbasz o jej wizerunek, organizujesz sesje zdjęciowe, a może prowadzisz komunikację w mediach? Świetnie! Ten tekst jest dla Ciebie.

Coraz więcej rzeczy związanych z budowaniem wizerunku można zautomatyzować i wiele firm chętnie z tego korzysta. Im większa marka, tym szersza grupa odbiorców, więc personalizacja nie jest aż tak konieczna. Nie spodziewamy się od Zalando czy H&M zaskakującego newslettera, wiemy jaką estetykę dostaniemy. Na facebooku nic nie klika się tak dobrze jak kotki, pieski i pazurki, a już najlepiej na wzrost zaangażowania na fanpage wpływa interakcja użytkownika poprzez reakcje. Mimo to, ciągle jeszcze jest dużo kreatywnych przestrzeni do zagospodarowania. Jak nie popaść w rutynę? Cóż... warto wrócić do czasów, kiedy było się dzieckiem! Poniżej 5 zasad, które sprawdzą się w odświeżeniu własnej pracy nad wizerunkiem marki. Proste, ale turboskuteczne!

1. Zadawanie pytań


  • Chcesz dotrzeć do insightu swojej grupy docelowej?
  • Przygotować jak najlepszy projekt kampanii w odpowiedzi na brief klienta?
  • Przetestować nowy produkt?


Zadawaj pytania! Dużo, do skutku. Pamiętaj tylko, że to nie przesłuchanie, a rozmowa.

Projektant komunikacji jest trochę jak prawnik. Jeżeli klient-pracodawca coś przed nim zatai, nie dostarczy obietnicy w produkcie, czy zwyczajnie go oszuka, a zamiast współpracować, będzie nastawiony antagonistycznie - ostateczny wyrok sędziego - w tym przypadku odbiorcy marki, raczej nie będzie zadowalający. A nie zawsze jest szansa na apelację. W końcu to klient ma zawsze rację, a wszelkie kłótnie i kryzysy w social media choć wydają się być błahostką - są kolejną cegiełką do markowej wieży Babel.

Aby uniknąć tego, czego w 100% można uniknąć, trzeba zadawać pytania. Proste i skomplikowane. Już na studiach nauczyłam się, że prawdziwą sztuką jest umiejętne zadawanie pytań. Ćwiczenia czynią mistrza!



2. Ciekawość świata

Nawet jeśli pracujemy dla marki, która daje nam niewielkie pole kreatywnego manewru, to nie zwalnia nas z researchu. Ciekawość świata sprawia, że PR-owiec czy specjalista ds. social media może pracować w elastycznym wymiarze godzin, poza standardowymi 8h. Podróże, książki, internet, poznawanie nowych ludzi - to tylko kilka najprostszych przykładów na to, że przysłowiową inspirację można znaleźć wszędzie. Warunek jest jeden - patrzeć głębiej, nie zatrzymywać się na powierzchownym wrażeniu. Dziecko wszystkiego chce spróbować, dotknąć, czasem zrobić coś na przekór. Nawet, jeśli ma się uczyć na własnych błędach.

3. Otwarcie na nowe technologie

Prywatnie możesz być antyfanem mediów społecznościowych, ale w pracy wypada być na bieżąco. Jesteśmy tym pokoleniem pr-owców, marketerów (nie znoszę tego określenia) i brand managerów, które musi komunikacyjnie zapanować nad zmianami pokoleniowymi w polskich markach. I nie mam tu na myśli wewnętrznych zmian kadrowych! Klientem marki staje się bowiem osoba, która nie zna świata bez internetu. Nawet, jeśli prowadzisz biznes od 20 lat, musisz stać się digital natives. Albo otworzyć na zatrudnienie takiej osoby. A nawet dwóch, czy trzech. Może zdarzyć się tak, że jedna osoba nie będzie w stanie prowadzić fanpaga, instagrama, projektować newslettera, prowadzić firmowego bloga, kupować adwordsy, przygotowywać kampanie reklamowe i jeszcze dbać o relacje z mediami czy influencerami.

4. Szczerość / autentyczność

Nie lubimy być oszukiwani. Ostatnio pojawiło się wiele publikacji na temat budowania zaufania u Millenialsów i Generacji Z, a bardzo nośnym tematem jest tzw. postprawda. Dziecko nie potrafi kłamać, jest szczere i pokazuje swoje emocje. Marka też taka powinna być. Ludzka. Tylko może popełniać mniej błędów ;)

5. Kreatywne rozwiązania

Dla przedszkolaka nie ma problemu nie do rozwiązania! Będzie drążyć, zadawać pytania i próbować, aż nie uzyska oczekiwanego efektu. Testowanie powinno być też wpisane w naturę marki.

To nie jest wpis motywacyjny, ale chciałabym Was zachęcić do większej otwartości: na zmiany, na młode umysły i szalone pomysły, bo na polskim rynku mody jest jeszcze mnóstwo do zrobienia. Nie trzeba powtarzać tego, co robi konkurencja, "tylko lepiej", ani bać się utraty lojalnych klientów. Komunikacja i budowanie wizerunku marki mają dziś do dyspozycji tyle narzędzi, w tym badawczych i diagnostycznych, że naprawdę można przeprowadzić udane zmiany, jeśli tylko ma się odrobinę chęci i odwagi.



Dzieci nie boją się zadawać pytań jeśli czegoś nie wiedzą, ani rozdzielić zadań. Poza tym dla wspólnego celu współpracują w pełnym zaangażowaniu. Zauważyliście, jak przedszkolak (a nawet licealista) reaguje na prośbę / polecenie rodzica? Pytaniem "a po co mam to robić?" albo "dlaczego ja?". I jak wiecie najbardziej beznadziejną odpowiedzią jest.... "bo ja tak mówię". Argumentacja! Drogi szefie, pracownik to nie twój wróg. Stara się zrozumieć to, co ma zrobić, żeby lepiej to zrobić. Ale musi znać cel, przyczynę i powód (jeśli jest niejasny) dlaczego pracuje nad projektem i co ma osiągnąć. Budowanie marki nie polega na robieniu wizerunku, ale na konkretnym określeniu potrzeb i celów, dopasowanych do rynku, grupy docelowej i wyzwań stojących przed branżą mody. 



 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes