Branding

Moda

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Brief marki: strategiczny, kreatywny czy dla agencji PR?

5/25/2017


Brief to właściwie sprytne narzędzie dla każdego, kto wysyła zapytanie o realizację zapotrzebowania na usługę (zazwyczaj w branży nazywanej kreatywną). To nie jest laurka! Jeśli usługodawca ma wam pomóc - musi znać wszystkie bolączki, wyobrażenia, ale też sukcesy. Nie ma jednego, idealnego szablonu briefu, bo wszystko zależy od tego co, i od kogo potrzebujecie. Są jednak elementy, które powinny pojawić się w każdym z nich. Jakie?  


CO TO JEST BRIEF? DEFINICJA I ZASTOSOWANIE BRIEFU


Brief jest dokumentem (zleceniem) wykonania usługi np. rebrandingu, kampanii promującej nowa kolekcję, czy redesignu materiałów reklamowych, który marka przedstawia konsultantowi, agencji czy wewnętrznemu działowi (kreacji, marketingu, strategii) w firmie.

Typy briefów marki możemy podzielić na kilka różnych typów, m. in. według:
  • kierunku (brief wewnętrzny i zewnętrzny)
  • celu, podmiotu i przedmiotu współpracy (brief strategiczny, kreatywny, PR-owy, influencerski, w mediach).


CECHY BRIEFU:

  • powinien być bardzo konkretny i raczej krótki, unikaj długich zdań,
  • musi być szczery, 
  • wystosowuje go zawsze zleceniodawca (w naszym przypadku marka) do usługodawcy: agencji reklamowej, domu mediowego, wydawnictwa prasowego, grafika, blogera, firmy strategicznego zarządzania biznesem itd,
  • nie ma w nim miejsca na żargon branżowy i utarte schematy, 
  • wskazane są wypunktowania,
  • każde dodatkowe, ale równie istotne informacje czy dokumenty dodaj w załącznikach.



BRIEF - RODZAJE ZE WZGLĘDU NA ODBIORCĘ I PRZEDMIOT:


  • brief kreatywny
Brief kreatywny wewnętrzny funkcjonuje zazwyczaj w agencjach. Account (handlowiec) pozyskuje klienta albo wygrywa przetarg, team strategiczny opracowuje założenia projektu kampanii i przekazuje brief kreatywny do działu kreacji. Oczywiście każdy z nich, na każdym etapie, ze sobą współpracuje.

Brief kreatywny zewnętrzny otrzymuje agencja lub grafik, którzy mają opracować i zrealizować koncepcję m.in. zmiany logo, rebrandingu, przygotowania materiałów promocyjnych na targi, zaprojektowania designu opakowań czy strony internetowej. Taki brief kreatywny realizuje też założenia komunikacji nowego produktu czy kampanii promującej nową kolekcję. 

  • brief dla grafika / projektanta
To charakterystyka mniejszych zleceń, takich jak przygotowanie kompletu grafik do kampanii banerowej, jak i większych, wśród których znajdzie się np. zaprojektowanie wzoru na ubrania nowej kolekcji.

  • brief dla mediów
Ostatnio na popularności zyskuje hasło reklamy natywnej. A media nie działają w pojedynkę, tworzą grupy mediowe. Dlatego zamiast wysyłać zapytanie do każdego z osobna, stwórz jeden brief, który skierujesz do odpowiedzialnej osoby, a ona dobierze tytuł prasowy, który spełni cele kampanii. Jeśli wiesz konkretnie, czego potrzebujesz, kontaktuj się bezpośrednio z wybraną redakcją.


p.s. Uważajcie na sformułowanie "briefing"! Briefing w dziennikarstwie to rodzaj konferencji prasowej, którego celem jest przedstawienie wszystkim zainteresowanym konkretnego tematu. Briefing z reguły jest krótszy niż konferencja prasowa i nie musi gromadzić zbyt wielu gości.


  • brief dla agencji PR
Na ten temat pisałam już dla Fashion PR Talks (artykuł znajdziecie tutaj>>), a nawet stworzyłam przykładowy dokument, który możecie dostosować do swoich potrzeb. Szablon briefu dla agencji PR jest pod tym linkiem.

  • brief dla blogera
Chcesz, żeby bloger wypromował Twój nowy produkt? A może zapraszasz go na wyjazdowe warsztaty połączone z konkursem dla jego czytelników? Dzięki zwięzłemu briefowi profesjonalny bloger (albo jego menadżer) pozna nie tylko założenia projektu, ale też Twoje oczekiwania wobec niego. 




BRIEF MARKI - STRATEGIA

To właśnie on z perspektywy brandingu i budowania marki jest najpełniejszy. Po pierwsze, dotyczy długofalowego procesu i może wymagać zaangażowania różnych podmiotów. Po drugie, postawienie sobie pytańw kluczowych obszarach prowadzonego biznesu i odpowiedzenie na nie, nie należy          
Składniki briefu strategicznego

1. Opis marki

Powinien odpowiadać na pytania:

  • Jak zaczęła się historia marki?
  • Jaką pozycję marka zajmuje teraz na rynku i względem konkurencji?
  • Jakie są najważniejsze kwestie, które dotyczą marki obecnie (prowadzone działania, problemy)?

2. Misja i wizja marki

Czyli to, jaka jest teraz i jak widzi siebie w przyszłości. Jakie zadanie ma wypełniać, potrzebę spełniać. Do tego warto dodać RTB, czyli reason to believe, czynniki, które sprawią, że misja i wizja zostaną wykonane. 


3. Grupa docelowa

W briefie umieść jej krótki, ale rzeczowy opis. Nie opieraj się tylko na danych demograficznych! Postaraj się znaleźć szerszy kontekst, przygotować konkretne persony. Napisz, co robią w wolnym czasie, jakie mają problemy, a nawet jaki mają światopogląd, czy ulubione serwisy internetowe. Takie uszczegółowienie pomaga skonkretyzować komunikację, a zatem ją wzmocnić. Nie zapominaj o tym, by określić ton komunikacji. 

4. Cele

Cele strategiczne, nie tylko komunikacyjne, czy czysto wizerunkowe, ale też biznesowe. Marka to maszyna, która potrzebuje wszystkich swoich części żeby działać, nawet jeśli niektóre z nich trzeba od czasu do czasu wymienić na nowsze. Pomyśl o tym, do czego dążysz. Bardzo precyzyjnie ustal cel, ale pamiętaj o tym, że musi być osiągalny i określony w czasie. Jak może brzmieć?

/ A / Rozszerzenie grupy docelowej
z
kobiet w wieku 18-25 lat, uczących się, przystępujących do pierwszej pracy, amatorek jazdy na rowerze, zdrowego polskiego jedzenia i modnych ubrań w korzystnej cenie
do
kobiet, dla których ważnym elementem życia jest ciągły rozwój, kształcących się niezależnie od wieku, lubiących spędzać wolny czas na wycieczkach rowerowych, amatorek zdrowego polskiego jedzenia i modnych ubrań w korzystnej cenie.

/ B / Zmiana nastawienia do marki
Tutaj określ czyj stosunek do marki powinien ulec zmianie, jaki jest punkt wyjściowy, a jaki efekt chcesz osiągnąć i na podstawie jakich parametrów.

/ C / Zbudowanie rozpoznawalności marki w mediach
Przy tego typu celach pamiętaj, że warto zbadać poziom rozpoznawalności przed przystąpieniem do działania. Dzięki temu będziesz w stanie określić cel i mierniki sukcesu.

4. Budżet

Nawet jeśli nie wiesz, na ile dana usługa powinna być wyceniona, określi widełki cenowe. Daj znać agencji czy konsultantowi, jakim budżetem operujesz. W branży kreatywnej naprawdę nie chodzi o wymyślanie czegoś na siłę i dorabiane historyjki. Strategiczne wsparcie marki i prowadzenie dużego projektu może kosztować nawet kilkaset tysięcy złotych. W przypadku mniejszych projektów również lepiej od razu sprecyzować warunki finansowe. Za 5 000 zł nie da się wypromować nowej kolekcji w telewizji, internecie i prasie, a w tym wyprodukować filmu i zaprosić do współpracy blogerów. 

Pamiętaj też, że w koszty wlicza się należności dla agencji / specjalisty, czy to w systemie prowizyjnym, czy konkretnego wynagrodzenia wypłacanego w transzach. Płacisz za ich doświadczenie, wiedzę o rynku, kontakty i prawa do wykorzystania projektu. A to kosztuje! 

5. Terminy

Tutaj sprawa jest jasna, działanie nad zleceniem trzeba zaplanować, dlatego jasno określ na kiedy potrzebujesz mieć gotowy projekt. Dzięki temu zleceniobiorca będzie w stanie przygotować realny harmonogram prac, łącznie z terminami waszych spotkań.

6. Klauzula poufności

Ten punkt to zabezpieczenie dla ciebie. Masz pewność, że wasza współpraca nie opiera się tylko (albo aż) na stopie dżentelmeńskiej, a jest potwierdzona zapisami w umowie. 




Tym jednym wpisem oczywiście tematu nie da się wyczerpać, a wiedzę, w zasadzie, zdobywa się w praktyce. Mam jednak nadzieję, że ten przewodnik sprawi, że zrozumiecie istotę briefu i będziecie mogli przygotować go w taki sposób, a uzyskać oczekiwany efekt! 

Czego marka z branży mody może nauczyć się od przedszkolaka?

4/20/2017



Zajmujesz się kreatywną częścią budowania marki z branży mody? Dbasz o jej wizerunek, organizujesz sesje zdjęciowe, a może prowadzisz komunikację w mediach? Świetnie! Ten tekst jest dla Ciebie.

Coraz więcej rzeczy związanych z budowaniem wizerunku można zautomatyzować i wiele firm chętnie z tego korzysta. Im większa marka, tym szersza grupa odbiorców, więc personalizacja nie jest aż tak konieczna. Nie spodziewamy się od Zalando czy H&M zaskakującego newslettera, wiemy jaką estetykę dostaniemy. Na facebooku nic nie klika się tak dobrze jak kotki, pieski i pazurki, a już najlepiej na wzrost zaangażowania na fanpage wpływa interakcja użytkownika poprzez reakcje. Mimo to, ciągle jeszcze jest dużo kreatywnych przestrzeni do zagospodarowania. Jak nie popaść w rutynę? Cóż... warto wrócić do czasów, kiedy było się dzieckiem! Poniżej 5 zasad, które sprawdzą się w odświeżeniu własnej pracy nad wizerunkiem marki. Proste, ale turboskuteczne!

1. Zadawanie pytań


  • Chcesz dotrzeć do insightu swojej grupy docelowej?
  • Przygotować jak najlepszy projekt kampanii w odpowiedzi na brief klienta?
  • Przetestować nowy produkt?


Zadawaj pytania! Dużo, do skutku. Pamiętaj tylko, że to nie przesłuchanie, a rozmowa.

Projektant komunikacji jest trochę jak prawnik. Jeżeli klient-pracodawca coś przed nim zatai, nie dostarczy obietnicy w produkcie, czy zwyczajnie go oszuka, a zamiast współpracować, będzie nastawiony antagonistycznie - ostateczny wyrok sędziego - w tym przypadku odbiorcy marki, raczej nie będzie zadowalający. A nie zawsze jest szansa na apelację. W końcu to klient ma zawsze rację, a wszelkie kłótnie i kryzysy w social media choć wydają się być błahostką - są kolejną cegiełką do markowej wieży Babel.

Aby uniknąć tego, czego w 100% można uniknąć, trzeba zadawać pytania. Proste i skomplikowane. Już na studiach nauczyłam się, że prawdziwą sztuką jest umiejętne zadawanie pytań. Ćwiczenia czynią mistrza!



2. Ciekawość świata

Nawet jeśli pracujemy dla marki, która daje nam niewielkie pole kreatywnego manewru, to nie zwalnia nas z researchu. Ciekawość świata sprawia, że PR-owiec czy specjalista ds. social media może pracować w elastycznym wymiarze godzin, poza standardowymi 8h. Podróże, książki, internet, poznawanie nowych ludzi - to tylko kilka najprostszych przykładów na to, że przysłowiową inspirację można znaleźć wszędzie. Warunek jest jeden - patrzeć głębiej, nie zatrzymywać się na powierzchownym wrażeniu. Dziecko wszystkiego chce spróbować, dotknąć, czasem zrobić coś na przekór. Nawet, jeśli ma się uczyć na własnych błędach.

3. Otwarcie na nowe technologie

Prywatnie możesz być antyfanem mediów społecznościowych, ale w pracy wypada być na bieżąco. Jesteśmy tym pokoleniem pr-owców, marketerów (nie znoszę tego określenia) i brand managerów, które musi komunikacyjnie zapanować nad zmianami pokoleniowymi w polskich markach. I nie mam tu na myśli wewnętrznych zmian kadrowych! Klientem marki staje się bowiem osoba, która nie zna świata bez internetu. Nawet, jeśli prowadzisz biznes od 20 lat, musisz stać się digital natives. Albo otworzyć na zatrudnienie takiej osoby. A nawet dwóch, czy trzech. Może zdarzyć się tak, że jedna osoba nie będzie w stanie prowadzić fanpaga, instagrama, projektować newslettera, prowadzić firmowego bloga, kupować adwordsy, przygotowywać kampanie reklamowe i jeszcze dbać o relacje z mediami czy influencerami.

4. Szczerość / autentyczność

Nie lubimy być oszukiwani. Ostatnio pojawiło się wiele publikacji na temat budowania zaufania u Millenialsów i Generacji Z, a bardzo nośnym tematem jest tzw. postprawda. Dziecko nie potrafi kłamać, jest szczere i pokazuje swoje emocje. Marka też taka powinna być. Ludzka. Tylko może popełniać mniej błędów ;)

5. Kreatywne rozwiązania

Dla przedszkolaka nie ma problemu nie do rozwiązania! Będzie drążyć, zadawać pytania i próbować, aż nie uzyska oczekiwanego efektu. Testowanie powinno być też wpisane w naturę marki.

To nie jest wpis motywacyjny, ale chciałabym Was zachęcić do większej otwartości: na zmiany, na młode umysły i szalone pomysły, bo na polskim rynku mody jest jeszcze mnóstwo do zrobienia. Nie trzeba powtarzać tego, co robi konkurencja, "tylko lepiej", ani bać się utraty lojalnych klientów. Komunikacja i budowanie wizerunku marki mają dziś do dyspozycji tyle narzędzi, w tym badawczych i diagnostycznych, że naprawdę można przeprowadzić udane zmiany, jeśli tylko ma się odrobinę chęci i odwagi.



Dzieci nie boją się zadawać pytań jeśli czegoś nie wiedzą, ani rozdzielić zadań. Poza tym dla wspólnego celu współpracują w pełnym zaangażowaniu. Zauważyliście, jak przedszkolak (a nawet licealista) reaguje na prośbę / polecenie rodzica? Pytaniem "a po co mam to robić?" albo "dlaczego ja?". I jak wiecie najbardziej beznadziejną odpowiedzią jest.... "bo ja tak mówię". Argumentacja! Drogi szefie, pracownik to nie twój wróg. Stara się zrozumieć to, co ma zrobić, żeby lepiej to zrobić. Ale musi znać cel, przyczynę i powód (jeśli jest niejasny) dlaczego pracuje nad projektem i co ma osiągnąć. Budowanie marki nie polega na robieniu wizerunku, ale na konkretnym określeniu potrzeb i celów, dopasowanych do rynku, grupy docelowej i wyzwań stojących przed branżą mody. 



Kultowe ubrania z polskich reklam | Brand Brunch #2

4/11/2017



W odniesieniu do lat 90. i pierwszej połowy 2000 nie można użyć innego słowa niż "kultowy". Z pozoru drobiazg, a naprawdę punkt odniesienia do rzeczywistości i prób jej konstrukcji w branży reklamowej. Wracamy do czasów kiedy PR, reklama i marketing można było oddzielić od siebie grubą kreską :) Tym razem wybrałam dla Was 5 reklam pokazujących sposób ubierania, a zatem wyobrażenia o życiu poszczególnych grup docelowych w starych reklamach m. in. Mentosa, L'oreala i Americanos.

Lata 90. to czas, kiedy wszystko co związane z "nowym" marketingiem w Polsce, się zaczęło. Polscy (i nie tylko) przedsiębiorcy inwestowali w reklamy jak szaleni, a zachłyśnięci kolorowym światem mieszkańcy miast, miasteczek i wsi poddali się zakupowemu szaleństwu. Kreatywni zatrudniani w agencjach reklamowych i firmach marketingowych wszystkiego dopiero mieli się nauczyć, a na palcach obu rąk można było policzyć osoby, które miały kiedykolwiek styczność z przygotowywaniem kampanii na taką skalę, jak złote czasy telewizji. To już nie to samo, co zajęcie jakiejś szpalty w prasie czy krótki spot radiowy. 

1

Mentos. The Freshmaker to nie tylko prekursor storytellingu w reklamie, ale też współczesnych youtuberów specjalizujących się DIY. Już widzę te chwytliwe clickbaity!

  • Co zrobić, gdy złamie Ci się obcas?
  • Ratunek na złamany obcas
  • Złamany obcas? DIY w 20 sekund!
  • 5 sposobów na złamany obcas!




Trzeba przyznać, że stylizacja bohaterki reklamy jest bezbłędna. Idealnie pasuje do wyobrażenia yuppie, która pracuje w trybie 9-17 i po pracy, w piękny słoneczny dzień, wychodzi na lampkę campari czy martini w towarzystwie koleżanek lub na randkę z przystojnym maklerem giełdowym (ewentualnie typem w stylu MacGyvera).

2

Biały kostium (nie garsonka, nie konfekcja) zdecydowanie wiódł prym w stylizacjach reklamowych. Tym razem Cindy Crawford przewodniczy spotkaniu zarządu jakiejś zacnej spółki. Reklamuje szampon do włosów, ale w sumie - kto by na niego zwracał uwagę!




3

W latach 90. oprócz kariery w korporacji można było zarabiać sztabki złota w telewizji! Wtedy biały kostium zamieniamy na niebieski, z powodów wiadomych, niebieski wzbudza zaufanie, to kolor kojarzący się z profesjonalizmem. A ludziom mediów się ufa! Tak jak Christy Turlington w reklamie L'oreala.





4

Lata 90. w Polsce nie mogłyby istnieć bez ról Bogusława Lindy. Twardziel jakich mało, więc został zaangażowany do reklamy Americanos - dżinsów, które nosiły znamię zachodniego świata Chicago zza oceanu. Po prostu musicie to zobaczyć (lub sobie przypomnieć)! Oglądajcie od 1:36.



5

A jako dodatkowy smaczek, już pomijając ciuchy - Era. Możesz więcej.
Czyli historia o tym, jak opowiadano historie na długo przed wzruszającymi spotami Allegro ;)


Prawo własności intelektualnej w branży mody - wywiad z Magdaleną Miernik

4/06/2017

Czym różni się przeniesienie praw autorskich od udzielenia licencji? Jak chronić swoje projekty i własność intelektualną? Co to jest inspiracja? Na te i wiele innych pytań, które wiążą się z branżą kreatywną i mody odpowiada Magdalena Miernik, prawniczka, założycielka serwisu prawniczego dla ludzi kreatywnych Lookreatywni.pl. Zapraszam na wywiad!



Kasia Kwiecień: Zacznijmy od początku. Czym tak właściwie jest prawo własności intelektualnej?


Magdalena Miernik: Rzeczywiście, zaczynamy od prawdziwych podstaw :) Najprościej mówiąc, prawo własności intelektualnej to zbiorcza nazwa dla aktów prawnych regulujących zasady korzystania i ochronę własności intelektualnej. Na moich wykładach prawo własności intelektualnej przedstawiam często jako… pojemny worek, w którym mieszczą się trzy mniejsze woreczki:
  • ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (prawo autorskie), 
  • ustawa prawo własności przemysłowej (ta ustawa reguluje zasady uzyskiwania prawa ochronnego na znak towarowy, patentów czy prawa z rejestracji wzoru przemysłowego) 
  • oraz niektóre przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. 
Prawo własności intelektualnej jest pojęciem szerszym niż prawo autorskie czy prawo znaków towarowych. W moim osobistym przekonaniu prawo własności intelektualnej to najciekawsza i najbardziej fascynująca z dziedzin prawa, bardzo bliska wszystkim osobom twórczym. To także bardzo przydatne narzędzie, które warto znać i wykorzystywać.

Co w takim razie można zastrzec jako znak towarowy?

Znakiem towarowym może być właściwie każde oznaczenie (słowne, graficzne czy dźwiękowe), jeśli spełnia dwa podstawowe warunki. Po pierwsze, można przedstawić go w sposób graficzny (zapisać, narysować, w jakikolwiek sposób zaprezentować graficznie) oraz – po drugie - skutecznie odróżnia ono towary czy usługi nim oznaczone od innych, dostępnych na tym samym rynku towarów lub usług. Znakiem towarowym może być zatem np. logo marki modowej, które można przedstawić w sposób graficzny (to akurat w przypadku logo nie jest żaden problem) oraz jest na tyle odróżniające, że klient, widząc na metce towaru to konkretne logo, z łatwością skojarzy go z konkretną marką. Ważne jest, aby jeszcze zanim zdecydujemy się na budowanie marki modowej pod konkretnym oznaczeniem sprawdzić, czy wybrana przez nas nazwa/logo nie narusza praw innych podmiotów już działających w branży modowej. W ten sposób zaoszczędzimy sobie niepotrzebnych problemów i kosztów na przyszłość.




A propos naruszania praw innych podmiotów - jak możemy ochronić się przed nieuczciwą konkurencją? Wielu młodych projektantów obawia się kopiowania swoich prac. A sam pomysł nie podlega ochronie. 

Obawiam się, że w dzisiejszym świecie trudno wyobrazić sobie jakikolwiek przejaw twórczej działalności człowieka całkowicie pozbawiony odniesień do dzieł powstałych wcześniej. Dlatego utwór inspirowany zaliczany jest do najczęściej spotykanych utworów tworzonych każdego dnia przez twórców na całym świecie. 

Utwór inspirowany, czyli co?

Utwór inspirowany, czyli utwór, który powstał pod wpływem inspiracji dziełem innego twórcy (inspiracji rozumianej jako psychologiczno-emocjonalny odbiór cudzego dzieła) jest samodzielnym dziełem, a jego twórca dysponuje pełnią praw autorskich i może nim swobodnie rozporządzać. Utwór inspirowany nie jest naruszeniem praw autorskich osób trzecich, tym bardziej czynem nieuczciwej konkurencji. Twórca utworu inspirowanego nie musi uzyskiwać zgody twórcy utworu pierwotnego, aby swobodnie korzystać ze swojego dzieła. Oprócz utworu inspirowanego często można spotkać utwór zależny, czyli opracowanie. 

Czym one się różnią?

W odróżnieniu od utworu inspirowanego utwór zależny powstaje poprzez przejęcie elementów o charakterze twórczym i włączenie ich do nowego dzieła (utworu zależnego). Nie jest już tylko efektem inspiracji, lecz idzie o krok dalej. Utwór zależny wykorzystuje elementy twórcze innego dzieła. O ile samo stworzenie utworu zależnego nie wymaga zgody twórcy utworu pierwotnego, o tyle już korzystanie z niego (np. oferowanie do sprzedaży) zależne jest od jego zgody. Jeśli jej nie ma - dochodzi do naruszenia praw innego twórcy.





Wracając do nieuczciwej konkurencji - jak ochrona przed nią łączy się z prawem autorskim?

Od praw autorskich należy odróżnić przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przepisy te przychodzą z pomocą wtedy, gdy mamy uzasadnione podstawy sądzić, że działanie innego przedsiębiorcy zagraża lub narusza nasz interes jako przedsiębiorcy. 

I co by to mogłoby być na przykład?

Takim działaniem może być np. wprowadzające w błąd oznaczenie swojej firmy, towarów albo usług, naśladownictwo produktów, utrudnianie dostępu do rynku itp. Warto mieć świadomość, że przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji to kolejne narzędzie – obok przepisów prawa autorskiego – którym możemy się posłużyć jako projektanci w sytuacji, gdy inny przedsiębiorca dopuszcza się kopiowania naszych produktów czy wprowadzania odbiorców w błąd.

A co w sytuacji, gdy jestem projektantką mody w jakiejś marce? Co się dzieje z projektami, nawet tymi, które nie weszły do produkcji lub sprzedaży? Kto ma prawa autorskie?

Odpowiedzi na Twoje pytania zależą od rodzaju umowy, którą projektant podpisał ze swoim pracodawcą lub zleceniodawcą. W przypadku umowy o pracę autorskie prawa majątkowe do tworzonych przez projektanta dzieł przechodzą z mocy prawa automatycznie na pracodawcę (jako tzw. utwory pracownicze). W przypadku zaś umowy cywilnoprawnej odpowiedź na pytanie o to, co dzieje się z prawami autorskimi projektanta zależy od tego, czy projektant w umowie zobowiązał się do przekazania praw czy np. tylko do udzielenia licencji. Najczęściej oczywiście firmy odzieżowe żądają przekazania całości praw autorskich od projektanta. Jednak warto mieć świadomość, że jako twórcy mamy prawo negocjować zakres udzielanych praw, niekoniecznie musimy od razu przekazywać całość praw do wszystkich naszych projektów.

 Czym różni się przeniesienie praw autorskich od udzielenia licencji?

Umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe to umowa, dzięki której twórca przenosi na nabywcę autorskie prawa majątkowe do stworzonego przez siebie dzieła. Zakres tych praw określony jest przez treść umowy. Z kolei udzielenie licencji nie prowadzi do nabycia praw autorskich przez osobę trzecią. Udzielający licencji (licencjodawca) cały czas pozostaje właścicielem praw autorskich do utworu. 

Na czym polega taka umowa licencyjna?

Poprzez umowę licencyjną twórca udziela drugiej stronie jedynie upoważnienia do korzystania ze swojego utworu i to tylko w takim zakresie, jaki został określony w treści umowy. Twórca ma zatem za każdym razem możliwość swobodnego uregulowania zakresu udzielonego drugiej stronie prawa (np. zakresu pól eksploatacji). Warto o tym pamiętać negocjując umowę z klientem. Oczywiście zarówno przeniesienie autorskich praw majątkowych, jak i udzielenie licencji na korzystanie z utworu może być częścią umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Podpisując taką umowę warto zadbać o precyzyjne określenie nie tylko przedmiotu umowy, ale również zakresu wynagrodzenia należnego twórcy za wykonanie dzieła lub realizację zlecenia.






Powiedziałaś wcześniej, że wszystko zależy od rodzaju umowy z daną marką lub zakresu udzielanej licencji. A co jeśli praca jest wynikiem współdziałania zespołu?

Rzeczywiście, projektant tworzący projekty dla marki modowej rzadko działa samodzielnie, najczęściej tworzy w zespole innych projektantów. Dlatego finalny efekt jego prac niekoniecznie musi być samodzielnym utworem lecz tzw. utworem współautorskim, który również rządzi się swoimi prawami. Co do zasady autorskie prawa majątkowe do utworu współautorskiego przysługują wszystkim współautorom wspólnie, co może rodzić w praktyce wiele problemów. Aby uniknąć w przyszłości nieprzyjemnych niespodzianek warto uregulować kwestię dyspozycji prawami autorskimi do utworu współautorskiego jeszcze przed podpisaniem kontraktu.

Ten wywiad to potężna dawka wiedzy! A to tak naprawdę ułamek tego, co znajduje się na serwisie Lookreatywni, którego jesteś założycielką. Jakich porad najczęściej poszukują ludzie pracujący w branży kreatywnej lub właściciele własnych marek czy start-upów?

Serwis Lookreatywni.pl - pierwszy serwis o prawie własności intelektualnej dla ludzi kreatywnych ma już ponad 3 lata. Niezależnie od dwóch lat prowadzę firmę świadczącą usługi doradztwa prawnego dla szeroko rozumianej branży kreatywnej. Moimi klientami są m.in. projektanci, agencje reklamowe, studia graficzne czy prężnie rozwijające się firmy z sektora IT. Zarówno czytelnicy, jak i klienci poszukują przede wszystkim informacji o tym, w jaki sposób chronić i korzystać ze swoich praw autorskich oraz jak bezpiecznie przekazywać je swoim klientom. Bardzo wiele osób zgłasza się również z prośbą o pomoc w przypadku naruszenia praw autorskich. Twórcy wiedzą, że przysługują im prawa autorskie, ale nie do końca wiedzą jak mogą je egzekwować.

Świadomość znaczenia praw autorskich z roku na roku jest wyraźnie większa, co, nie ukrywam, ogromnie mnie cieszy. Coraz więcej osób odróżnia autorskie prawa majątkowe od praw osobistych oraz szuka odpowiedzi, jak ze swoich praw realnie korzystać, jak je komercjalizować. Prawo autorskie jest przede wszystkim narzędziem, które każdy projektant powinien znać i z niego korzystać. Zarówno ja, jak i pozostali autorzy serwisu Lookreatywni.pl staramy się przekonywać o tym każdego dnia.






Konsultujecie przedsiębiorców, nie tylko tworzycie regulaminy ich sklepów internetowych, ale też wspieracie w procesie budowania firmy. 

Doradzamy bardzo często również strategicznie. Zdarza się, że ktoś przychodzi do nas z jedną umową lub regulaminem sklepu internetowego, a po dłuższej rozmowie okazuje się, że firma potrzebuje wsparcia i pokierowania dodatkowo w wielu innych obszarach. Dużo rozmawiamy z naszymi klientami, staramy się ich poznać i zrozumieć problemy, z którymi mierzą się każdego dnia. Szybko stajemy się dla nich nie tylko prawnikami, ale również partnerami biznesowymi. 

O czym powinien pamiętać projektant czy właściciel marki przy zakładaniu biznesu?

Możliwie wczesne zbudowanie strategii ochrony marki modowej pozwoli mu bezpiecznie się rozwijać, a w przyszłości czerpać większe korzyści finansowe. Branża modowa to wymagający rynek. Oprócz dobrego pomysłu na własny biznes, ogromnej pasji i dużej, długoterminowej determinacji z całą pewnością ważna jest wiedza, również ta z zakresu prawa. Warto pamiętać, że pomysł jako taki nie jest chroniony przez prawo. Chroniona może być natomiast jego realizacja – konkretne projekty, kroje ubrań i dodatków, logo czy nazwa firmy. W zabezpieczeniu tych elementów może pomóc zarówno prawo autorskie, jak i prawo własności przemysłowej (rejestracja znaku towarowego czy wzoru przemysłowego). Warto o tym pamiętać od pierwszych dni prowadzenia własnego biznesu.

Ten temat to studnia bez dna :) Powiedz proszę, gdzie będzie można Cię spotkać i posłuchać? 

Zgadza się :) Dlatego chciałabym, żeby ta nasza dzisiejsza rozmowa była tylko zaproszeniem do dalszych poszukiwań. Przede wszystkim zapraszam na stronę Lookreatywni.pl - pierwszego serwisu o prawie własności intelektualnej. Zachęcam szczególnie do zajrzenia do kategorii „Prawo mody”, gdzie można znaleźć masę artykułów poświęconych stricte modzie i jej prawnym aspektom.

W najbliższym czasie można posłuchać mnie na trzeciej już edycji konferencji „W s/prawie autorów” w Gdyni oraz na konferencji Element Talks w Warszawie 22 kwietnia. Najlepiej śledzić nasze kanały w mediach społecznościowych, gdzie na bieżąco informuję co się u nas dzieje :)

Na koniec, gdybyś miała dać jedną radę właścicielowi marki modowej, co by to było?

Wybierz dobre, bezpieczne oznaczenie słowne lub graficzne dla swojej marki i postaraj się zarejestrować je na terenie całej Unii Europejskiej. A potem konsekwentnie buduj pod nim swoją markę. Gdy Twoja marka zacznie być silna i rozpoznawalna, zacznij udzielać praw na korzystanie z logo na Twoich warunkach (tak, mówię tu również o opłatach licencyjnych) i w ten sposób zarabiaj na swojej własności intelektualnej. Szybko przekonasz się, że z czasem to własność intelektualna stanie się najcenniejszym aktywem Twojej firmy.


MAGDALENA MIERNIK


Prawnik specjalizujący się w sprawach z zakresu prawa własności intelektualnej. W pracy zawodowej zajmuje się przede wszystkim prawem autorskim i prawem własności przemysłowej, w szczególności prawem znaków towarowych. Doradza na co dzień wielu firmom z branży kreatywnej. Jej klientami są agencje kreatywne, studia graficzne oraz firmy z branży technologicznej.

Założycielka pierwszego serwisu o prawie własności intelektualnej dla ludzi kreatywnych Lookreatywni.pl oraz firmy świadczącej wsparcie prawno-biznesowe dla branży kreatywnej. Członkini Youth Business Poland i YPIN – Young Polish International Network. Popularyzatorka wiedzy na temat prawa własności intelektualnej.



Zdjęcia: Linda Parys / FU-KU
Miejsce: Krem / Warszawa
Bardzo dziękuję za ten wywiad i poświęcony czas! 

Projektowanie metki - jak przekazać w niej DNA marki?

3/26/2017


Papierowy kartonik przyczepiony do ubrania, zaraz po zakupie, ląduje w koszu na śmieci, ale metka wszyta w produkt lub nadrukowana już nie (chyba, że jest papierowa i długa na 50 centymetrów - błagam, nie róbcie tego). Ta przestrzeń styku z marką jest rzadko wykorzystywana, a przecież każdy przedsiębiorca i tak za nią płaci. To jest coś, bez czego dziś nie wypuszcza się do sprzedaży produktów (z małymi wyjątkami). Jak wobec tego przemycić na tym skrawku materiału tożsamość marki?

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że markę rozpoznajemy po sesji wizerunkowej, wystroju sklepu, wyglądzie strony internetowej czy tonie komunikacji na instagramie. Jeśli jej projekty są charakterystyczne, to oczywiście na pierwszy rzut oka wiemy, co to za firma. Ale! Tak po ludzku, chodzi o to, co pojawia się wtedy w myśli - jakie uczucie.


"To Louboutiny!! $&$#*;$"
"To ta sukienka Lous, którą ostatnio oglądałam! Nawet fajnie wygląda na tej dziewczynie, następnym razem przymierzę."

Okej, więc jak się za to zabrać?



JAKIE FUNKCJE PEŁNI METKA?

1/ funkcja informacyjna
  • użytkowanie ubrania
  • sposoby pielęgnacji
  • poznanie marki - link do strony www

2/ funkcja edukacyjna
  • wspiera klienta, 
  • marka dzieli się z nim swoją wiedzą,
  • wystarczy jedno zdanie: "ta torebka jest ze skóry xyz, impregnuj ją, tak jak swoje buty" 

3/ budowanie relacji
  • komunikacja do i z klientami,
  • pokazuje charakter marki, 
  • wzbudza emocje.

I właśnie sposoby na realizację tego trzeciego zadania chcę Wam pokazać. Metki wpisujecie w stałe koszty produkcji, więc postarajcie się wykorzystać je maksymalnie także w budowaniu wizerunku!

Local Heroes
Na pierwszym zdjęciu widzicie metkę tej kurtki jeansowej Local Heroes. To najprostszy zabieg, który możecie wykonać, czyli dodać jedno, charakterystyczne dla waszej grupy docelowej hasło. Do tego sposoby prania, skład i miejsce produkcji. Gotowe!

Nenukko
To jeden z moich ulubionych przykładów! Na metce torby, ikony pielęgnacji zostały zastąpione przez grafiki obrazujące "manifest" marki. Nenukko wprost pokazuje, jakie wartości wyznaje i czym kierują się jej odbiorcy. To wzór do naśladowania :)

Risk made in warsaw
W przypadku Riska warto zwrócić uwagę na całokształt komunikacji. Filozofia marki przejawia się w każdym elemencie "brand communication" z klientem: w newsletterze, na stronie www, w butiku, designie opakowań, na instagramie i facebooku, ale też.. na metce. Każda z nich niesie przesłanie!

Pan Tu Nie Stał
W przypadku marki Pan Tu Nie Stał komunikacja, tak jak u Riska, jest widoczna w każdym widocznym elemencie. Tyle, że tutaj wypływa z produktu i przepływa przez niego. To wzór spójności i konsekwencji budowanej, i utrzymywanej przez lata. Na hasło "dla zdrowych i chorych" uśmiecha się każdy stały klient, voucher nazywa się bonem towarowym, a "produkt polski" ma głębsze znaczenie.


Na jednym ze zdjęć wyżej widzicie też przykłady zagranicznych marek, które przez metki przekazują swoją tożsamość. O czym warto pamiętać?
- precyzyjnie określona grupa docelowa zaoszczędzi ci dużo czasu "wymyślania" tego, co powinno się znaleźć na metce;
- zamiast decydowania za każdym razem, co nadrukować lub wyszyć, możesz po prostu postawić na "misję" marki;
- możesz też zagrać "made in", jeśli Twoim atutem jest kolekcja produkowana we Włoszech, w cenionym mieście, napisz to. Jeśli design powstaje w Polsce, np. w Łodzi lub Krakowie - pochwal się tym. 

Te proste triki wyróżnią cię na tle konkurencji i sprawią, że przy każdym praniu lub założeniu danego ubrania twój odbiorca pomyśli, jak fajną jesteś marką. Po prostu. 

5 video o budowaniu marki | Brand Brunch #1

2/27/2017


Jakiś czas temu rozpoczęłam na blogu cykl "Ładne rzeczy", który z uwagi na rebranding przemianowałam na Brand Brunch. Klikając w tę kategorię w menu znajdziecie różne treści z brandingu, kultury i podróży, które są związne z modą. Wśród nich tekst o 5 kanałach na Youtube, które warto subskrybować (znajdziecie go tutaj>>). Dziś wracam w nowej odsłonie! Częstujcie się dobrymi treściami, bo wbrew pozorom nie tak łatwo je znaleźć.

1. Biznes i technologia w modzie
Znacie Geek Goes Chic? Jeśli nie, to musicie to koniecznie nadrobić! Kasia Gola nie tylko pokazuje jak wykorzystać technologię w świecie mody, ale organizuje spotkania z przedstawicielami z branży, którzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami oraz wiedzą. Zobaczcie kilka materiałów wideo, a na pewno będziecie chcieli uczestniczyć w kolejnym GGC Fash&Tech :)


2. Business of Fashion - must have!
Jeśli miałabym wskazać jeden serwis, który znajduje się na mojej liście daily reads, to na pewno wymieniłabym Business of Fashion. Na ich kanale na Youtube znajdziecie równie dobre treści. 


3. Marketngowe podsumowania tygodnia
Nie przepadasz za czytaniem, ale chcesz wiedzieć, co ważnego wydarzyło się w marketingu? Sprawny Marketing tworzy podsumowania wideo. 


4. British Vogue i świat mody w pigułce
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że topowe magazyny o modzie serwują raczej ładne wizualnie obrazki (w znacznej mierze reklamowe) i czasami uraczą nas głębszą treścią. Brytyjska edycja Vogue stara się pokazać coś więcej. Już poprzednim razem wspominałam o tym kanale, ale warto jeszcze raz do niego wrócić.


5. Hubspot, czyli król contentu
Jeśli szukam sprawdzonych narzędzi, nowych rozwiąń i liczb podanych w znaczniej bardziej przyjaznej formie niż tabelki, to zaglądam na Hubspot. Niedawno wrzucili na swój kanał na Youtube prelekcje z Inbound 2016. Wśród nich są lepsze i gorsze, ale na pewno warto spojrzeć na tę poniżej, o tym jak dane mogą się przysłużyć handlowcom do strategicznego storytellingu. 


O roli danych w kreowaniu wizerunku marki pisałam w raporcie "10 trendów w brandingu 2017". Polecam gorąco zajrzeć tutaj>>

To co, szykujcie notaniki i udanego oglądania :)
Wkrótce kolejny #brandbrunch!

Haftowane jeansy i Pan Tu Nie Stał | Casual Friday #1

2/24/2017
Co to jest typografia? Typografia, a w szerszym ujęciu liternictwo, czyli druk (a raczej technika druku wypukłego) bądź opracowanie tekstu w materiałach drukowanych: książkach, gazetach, na przedmiotach, gadżetach firmowych, itp. W brandingu litery i słowa, kroje pisma, mogą określać tożsamość marki i nadawać charakter całej identyfikacj wizualnej. Typografia w modzie wyraża manifesty, bawi, jest znakiem firmowym, pokazuje przynależność do danej grupy lub pełni funkcję ozdoby. Po tym wprowadzeniu zapraszam do zapoznania się z płaszczem "Ą Ę Ó" z kolekcji "Hobby" Pan Tu Nie Stał. 

To właśnie kampania "Hobby" marki Pan Tu Nie Stał, do której zdjęcia wykonała Zuza Krajewska. Fani marki widzieli je już na pewno nie raz! Muszę przyznać, że to chyba jedna z moich ulubionych sesji. Przemyślana, ale swobodna, z humorem i prostym przekazem. Bo fajni ludzie z pasją noszą fajne rzeczy, które ktoś z pasją dla nich tworzy. Co ważne, marka Pan Tu Nie Stał jest spójna. Każdy sezon ma swój motyw przewodni, ale zestawione razem pokazują tożsamość firmy. Poza tym ubrania są z wysokiej jakości bawełny i wełny! 

Kolekcja Hobby to opowieść pełna niespodzianek - ludzi spędzających wolny czas i cały czas (w sensie - życie zawodowe) na pasji. Poznajemy:
  • fanów motoryzacji i elektryki, którzy stare auta restaurują na elektryczne królowe szos: Pawła Adamskiego i Tomasza Mokrosińskiego (PEVT)
  • projektantkę Mamastudio, która macza swoje graficzne palce w Warszawskich Krojach, specjalistkę od identyfikacji wizualnej i typografii, Zuzannę Rogatty
  • aktorkę teatralną i filmową Agnieszkę Żulewską (do tej pory mam ciarki, kiedy przypomnę sobie seans Demona!)
  • artystę, projektanta wnętrz, kostiumografa działającego na styku kultury, projektowania i mody Gregora Gonsiora (wyczytałam w Whitemad, że Gregor jest autorem dwóch sklepów Pan Tu Nie Stał - łódzkiego i warszawskiego)
  • ludzi, którzy przypominają nam o istnieniu kultowych (i to słowo tutaj akurat pasuje) wypożyczalni wideo, twórców VHS HELL, w ramach którego pokazują filmy klasy B: Krystiana Kujdę i Grzegorza Fortunę
  • stojącą za projektem "Made with love", trenerkę kulinarną i szefa kuchni oraz współwłaścicielkę warszawskiego bistro "Nowe miejsce, kawa i wino" Martę Wajdę. 

Te nie są kolejne motywacyjne przykłady mające kogoś przekonać do wzięcia spraw we własne ręce i odwagi do rzucenia pracy w korporacji na rzecz pogoni za marzeniami czekającymi na spełnienie od dzieciństwa. Co to, to nie! To kumple mający zajawki, które nawet jeśli Ciebie nie interesują, wzbudzają pozytywne nastawienie i wprawiają całe towarzystwo w dobry nastrój.

W artykułach z serii Casual Friday znajdziecie nowinki na temat marek i najnowszych trendów. Jeśli więc nie wiesz, w co się odziać na co dzień i jak reprezentować świat mody dla którego pracujesz, zdobędziesz tu proste wskazówki, które bardzo łatwo zaaplikujesz do swojego stylu. Typograficzny płaszcz połączyłam z klasycznymi botkami, miękkim, otulającym swetrem z second handu i jeansami z botanicznym haftem. Jest modnie, jest wygodnie! Na zdjęciu już tego nie widać, ale skarpetki są w fortepiany! Torba to najlepszy klasyk, jaki kobieta może mieć w otchłani szafy, czyli skórzana torebka Przywara - Strzałka. 

#casualfridaytip 
W sezonie wiosna/lato 2017 nosimy ubrania z haftami! Jeansy z naszywkami, torebki i koszule z florystycznymi motywami w folkowym stylu, haftowane spódnice i koronki. 

Ja, co w sumie do mnie niepodobne, wybrałam luźne spodnie typu boyfriend, które wbrew zasadom stylistek, połączyłam ze swetrem oversize, płaskimi botkami i płaszczem o prostym kroju, bez wcięć. 



| płaszcz / coat: PAN TU NIE STAŁ (spójrz) | okulary / sunglasses: QUAY OF AUSTRALIA | szal / scarf: MNISHKHA (dostępny tutaj) | sweter / sweater: SECOND HAND | jeans: MARKS & SPENCER | 
| buty / shoes: KICKERS | torebka / bag: PRZYWARA-STRZAŁKA (zobacz) |

Dajcie znać, co myślicie o poznawianiu świata marek przez pryzmat Casual Friday :)

Jak zorganizować event marki dla blogerów?

2/20/2017

Każde wydarzenie wpływa na wizerunek marki. Event dla blogerów różni się od pokazu mody, prezentacji dla prasy i spotkania dla klientek, choć w branży mody można je dość swobodnie łączyć. Jak dobrze zorganizować wydarzenie promujące markę?


Krąży opinia, że influencer musi dostać dużo prezentów, mieć ściankę do zrobienia zdjęć z fanami i najlepiej złotą limuzynę, jednorożca, światowej klasy celebrytę do nagrania snapa albo chociaż coś, czego nikt przed nim wcześniej nie dostał, plus oczywiście wynagrodzenie finansowe. Wokół wydarzeń z blogerami wiele jest mitów, ale i sporo prawdy. Tylko trudno to ocenić, jeśli się nie jest w tym środowisku. Ja patrzę na nie z dwóch perspektyw:

  • Blogerki piszącej o brandingu i modzie (więc uczestniczki wydarzeń), 
  • I tego, co robię zawodowo: specjalisty od wizerunku marki (organizatora).

Najpierw wyjaśnię kilka podstaw, potem zobaczycie krótką klasyfikację blogów w Polsce, a na końcu niezbędnik project managera eventu :) Zapraszam!


RODZAJE „OBECNOŚCI” INFLUENCERA NA WYDARZENIU


ZABAWA
  • Zapraszasz influencera, aby z nim pogadać, nawiązać relacje, pokazać mu co nowego u Twojej marki, może czegoś nauczyć albo opowiedzieć o akcji charytatywnej, czy zrobić galę lub pokaz.
  • Nie oczekuj nieuzgodnionych wcześniej publikacji, to tak jakbyś chciała, żeby Twoja dobra koleżanka opowiedziała o waszej czwartkowej kawie w telewizji śniadaniowej, na swoim Instagramie lub bezpośrednio w relacji live na Facebooku.
  • Zaproszenia (poza tymi, które wymagają rezerwacji miejsca) mogą być traktowane niezobowiązująco, dlatego postaraj się krótko przekazać najważniejsze informacje. 
  • Jeśli wydarzenie będzie fajne, a influencer będzie się dobrze bawił, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że chętnie podzieli się wrażeniami ze swoimi fanami, czytelnikami i widzami. 

PRACA
Jeśli chcesz, żeby:
  • poprowadził wydarzenie, 
  • zorganizował konkurs, 
  • prowadził social media Twojej marki, 
  • zobowiązał się do relacji na własnym blogu / kanale na YT / na Instagramie, FB, Snapchacie, itp.,
  • stylizował klientki lub doradzał im jak się ubrać,
  • przeprowadził warsztaty...
to oznacza pracę, wobec tego i wynagrodzenie.
Dlatego przygotuj umowę :)


RODZAJE BLOGERÓW i INFLUENCERÓW


Uważam, że każda klasyfikacja jest w jakiś sposób stereotypizująca i krzywdząca, ale na potrzeby tego artykułu postaram się wyodrębnić kilka grup. Przy wydarzeniach, które nie są przeprowadzane na skalę masową, lepiej indywidualnie i z dużą rozwagą wybrać influencerów, których chce się zaprosić i wizerunkowo powiązać ze swoją marką.

CELEBRYTA
Założył bloga / kanał na youtube kilka lat temu, był prekursorem w Polsce. Determinacja i szybkie zaadaptowanie do własnych potrzeb wszystkich dostępnych kanałów mediów społecznościowych sprawiło, że zyskał popularność i rozpoznawalność także poza światem internetu.
  • Ma rzeszę obserwujących, niekoniecznie wiernych i aktywnych fanów. 
  • Wszędzie bywa, jest zapraszany na najważniejsze imprezy. 
  • Bierze udział w kampaniach reklamowych i promocji różnych marek. 
  • Pojawia się w prasie, telewizji, radiu.
  • Niekoniecznie jest ekspertem w danej dziedzinie, ale to co robi, jest jego pasją (a nawet pracą). 
Dlaczego warto z nim współpracować?
  • Może zwiększyć rozpoznawalność marki.
  • Jest idealny dla dużej i znanej marki, która chce trafić do szerokiego odbiorcy.
  • Przygotuje profesjonalną relację czy sesję zdjęciową, bo najczęściej współpracuje z fotografem.

INFLUENCER - IDOL
Ma wpływ! Czasem nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak duży. Z Twojej perspektywy może wyglądać na dzieciaka opowiadającego o kolejnych zakupach w tym miesiącu lub krok po kroku pokazującego jak się pomalować. Ale to właśnie w tym tkwi jego siła. Bo ten „dzieciak” pokazuje rzeczy, które tysiące, setki tysięcy ludzi chce mieć. Część tylko ze względu na to, że dana influencerka to ma, a część dlatego, że wierzy w dany produkt. Czym się charakteryzuje?
  • Idą za nim tłumy. 
  • Wierzą mu tłumy.
  • Tłumy chcą być w jego otoczeniu i otaczać się rzeczami, które on ma. 
  • Jego fani bardzo się angażują.
  • Zazwyczaj są bardzo młodzi.
  • Nie rozstają się ze Snapchatem ;) 
Prognozuje się, że rok 2017 będzie przełomem w zakresie przygotowania skrojonych na miarę influencera kampanii marek, które pozwolą na całkowite wykorzystanie potencjału ich ekosystemu (więcej na ten temat przeczytacie w raporcie o trendach w brandingu >>)



TESTER
Ta osoba jest zapisana w kilku portalach oferujących produkty do testowania i wynagrodzenie za ich recenzowanie. Często wymienia się komentarzami i wzajemną obserwacją z innym testerem, żeby uzyskać jak największą liczbę followersów i wzrost aktywności, dzięki czemu będzie angażowana do kolejnych działań.
  • Nie ma oddanej grupy fanów.
  • Cieszy się, że ma dużo nowych rzeczy i że dostaje je często.
  • Jej celem jest zdobycie jak największej ilości produktów i usług do testowania oraz zarobek na ich opiniowaniu.
Niektórzy dopatrują się tu korzyści dla marki m.in. w postaci:
  • Zwiększonej liczby pozytywnych recenzji produktów,
  • Wystawieniu opinii na popularnych porównywarkach i w sklepach internetowych,
  • Pozycjonowania strony internetowej (jeśli obowiązkiem jest zamieszczenie aktywnego linku).
  • Ostatnio także dużej liczby zdjęć z hasztagiem marki na Instagramie.

MIKROINFLUENCER

Ostatni typ influencera, który wyróżniam, to mikroinfluencer, czyli postać eksperta, pasjonata totalnego, który być może nie zebrał 300 czy 500 tys. fanów na Instagramie, a jego blog lub kanał na Youtube nie ma milionów wyświetleń, ale jest najbardziej wiarygodny i profesjonalny.
Fakty są takie:
  • Mikroinfluencer nie ma ogólnopolskiego zasięgu.
  • Jego widownia jest mała, ale zaangażowana i wierna. 
  • Fani mikroinfluencera nie zawsze pokazują publicznie swoje zainteresowanie – wracają do treści przez niego stworzonych, bo są ponadczasowe.
  • Jest zaangażowany i ma wiedzę w danej dziedzinie.
  • Może być zawodowo związany z tym, o czym bloguje / vloguje.
Ten typ influencera może przynieść marce wiele dobrego w kwestiach wizerunkowych, ale raczej nie wpłynie na sprzedaż (chyba, że np. bloguje o polskich wegańskich ubraniach i stylu życia, dzięki czemu Twój niszowy i limitowany produkt może trafić docelowo do właściwego odbiorcy).

Nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest zaproszenie topowej gwiazdy. Oczywiście dzięki temu może wzrosnąć liczba wzmianek w mediach, ale to trochę tak, jak z Robertem Lewandowskim – w pewnym momencie jego odbiorcy nie są w stanie wymienić marek, które reklamuje, a nawet podają firmy konkurencyjne.


JAK ZORGANIZOWAĆ EVENT DLA MARKI?


Poniżej kilka wskazówek, które pomogą usystematyzować myślenie o wydarzeniu. Oczywiście nic nie zastąpi przygotowania przez profesjonalną agencję, ale w przypadku ograniczonego budżetu wiele rzeczy można zrobić wewnętrznie, we własnym zakresie.

1. Najpierw zdefiniuj jaki masz wizerunek i co chcesz osiągnąć przez “event”. Potwierdzenie tego wizerunku? Czy może jego zmianę?
2. Przygotuj coś, co jest wartością dodaną dla blogera - dowie się czegoś nowego, nauczy, a jednocześnie będzie bardziej zaangażowany i zwyczajnie polubi twoją markę, wciągnie się w jej świat.
3. Wybierz odpowiednich gości - ludzi, z którymi dobrze się współpracuje i którzy mają oddane społeczności - to mogą być mikroinfluencerzy (zwróć uwagę na to, że popularna blogerka bywa średnio na 3 wydarzeniach w tygodniu - w jaki sposób Twoje ma się wyróżnić? Może lepiej zaprosić kogoś innego? Albo wymyślić nową formę spotkania?).
4. Doświadczenia najlepiej buduje się w grupie, dlatego tak istotne jest dobranie ludzi, którzy:
a) potrafią rozmawiać 
b) są otwarci 
c) nie zamkną się w mini-grupkach osób, które już się znają.
5. Znajdź partnera, który Cię wesprze i przejmie część obowiązków, a jednocześnie pasuje do twojej marki (np. marka kosmetyczna, fotograf, muzyk itp.)


JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE?
Jeśli jesteś marką wełnianych płaszczy:
• z półki premium
• dla high-endowych klientek,
• pracujących w korporacjach,
• lub prowadzących własne biznesy,
• inwestujących na giełdzie,
• kosmopolitek o poglądach lewicowych,
• nieposiadających dzieci,
• lubiących kuchnię azjatycką
• i elektroniczne gadżety:
raczej nie będziesz zapraszać ich do wioski w górach, żeby pokazać im w jakich warunkach wypasane są owce, ale prędzej na kolację networkingową w SPA, połączoną z prezentacją multimedialną (taką przez duże M, czyli np. z wykorzystaniem VR lub AR).
Będą mogły nie tylko zobaczyć zaawansowane technologie czy dbałość o wykonanie twoich produktów, ale też nawiązać relacje biznesowe z innymi kobietami, co jest dla nich ważne - mają mało wolnego czasu, a takie spotkanie umożliwi im być może znalezienie wiarygodnego partnera. Połączy przyjemne z pożytecznym.

Z kolei na warsztatach kulinarnych świetnie odnajdą się fani gotowania i jedzenia (to dla niektórych nie jest oczywiste), otwarci na nowe doświadczenia i znajomości. Ludzie, którzy nie boją się ubrudzić ;)

WARSZTATY KULINARNE ZE SLOWLY VEGGIE

I właśnie na takim porządnym evencie miałam ostatnio okazję się znaleźć. Wszystko dzięki zaproszeniu Slowly Veggie (Burda Media). Bardzo dziękuję za to popołudnie pełne pyszności i super atmosfery. Powyżej widzicie tatara z suszonych pomidorów, kaszy jaglanej, sosu sojowego, syropu z agawy i oliwy, z dodatkiem cebuli oraz ogórków kiszonych i jaj przepiórczych. To dzieło mojego kulinarnego teamu: Kasi, Moniki i Justyny :)

Dzięki niedużym warsztatom lokalne środowisko blogerów ma szansę zacieśnić ze sobą więzy i lepiej się poznać. A poza tym – polubić markę jeszcze bardziej i poznać inne firmy. Wtedy dość spontanicznie powstają takie wpisy jak ten! Jak wiecie, dobra organizacja to w świecie mody prawdziwa bolączka i wiele jest jeszcze w tej sprawie do zrobienia. Dlatego chcę pokazać ten przykład i podkreślić, to co było fajne. Wyznaję zasadę, że dobrze uczyć się także z innych dziedzin, innych środowisk, a dzięki temu spojrzymy na własną z zupełnie innej perspektywy.

Punktem wyjścia jest zawsze odbiorca. Kto ma finalnie a) uczestniczyć w evencie, b) dowiedzieć się o tym, że był taki event i kto go organizował. Wśród moich znajomych (ba! W świecie mody, w ogóle!) jest wiele osób, które chcą się zdrowo odżywiać, część z nich jest wegetarianami, albo weganami, z chęcią przybywają na targi ekologiczne i do niedużych sklepików ze zdrową żywnością od rolników. Dzięki temu, że o tym piszę, jeśli jeszcze nie wiedzieli:
a) dowiedzą się, że jest takie czasopismo jak Slowly Veggie (a może nawet zamówią prenumeratę)
b) będą poszukiwać Serotoniny – wegańskie sery skradły moje kubki smakowe!
c) albo zdrowych przetworów od Sznajderów
d) z kolei Ci, którzy szukają przestrzeni we Wrocławiu, gdzie można coś zorganizować, skuszą się Art Hotel – miejsce otwarte na współpracę,
e) a osoby poszukujące agencji PR - sprawdzą Parat Group.

zdjęcia w tym artykule: Bartek Sadowski

Partnerzy: Clochee | Burda Książki | Zmiany Zmiany | Księgarnia Zwierciadło | Sznajder | Purella Food | Ekopestka | Semco | Serotonina (co za cudowny naming!) | Sery Ślubowskie



 
Copyright © Fashion Branding - bringing meaning to fashion. Designed by OddThemes